Dodaj do ulubionych

Czy masaż krocza musi tak boleć??

16.05.06, 12:55
Dzisiaj pierwszy raz spróbowałam (koniec 34 tyg.) tego dokonać (z olejkiem
migdałowym) i było strasznie nieprzyjemne, o rozciąganiu raczej nie było mowy,
bo samo gmeranie w miejscu X było takie piekące. Czy tak musi być? Bardzo nie
chcę być nacięta...
Obserwuj wątek
    • natalka691 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 13:28
      Ćicze z epi-no i boli bardzo, ogień w kroczy, pierścień z ognia. Wprawdzie
      doszłam juz do 28 cm, bez żadnych obrazeń, stan taki jak przed rozciaganiem,
      jednak to rozciąganie jest obrzydliwym, nieprzyjemnym uczuciem nie do
      zniesienia, choć w miarę rozciągania sie mięśni ból robi sie mniejszy. Nie wiem
      jak mozna urodzić bez stopniowego przygotowania, ja osobiscie chyba wyłabym jak
      wilk. Ćwicze, bo nie chcę byc nacięta, ale jak patrze na to epi-no to robi mi
      się niedobrze. Najbardziej boli w pozycji lezącej, półleżącej i siedzącej,
      natomiast zmniejsza się i to znacznie na stojąco i w pozycji kucznej i dla mnie
      to chyba byłyby najwygodniejsze, naturalne, fizjologiczne pozycje do parcia,
      tak mi się wydaje. ŁÓzko porodowe mósiał wymyslic jakiś mało emopatyczny facet,
      albo wredne babsko. Ćwicze co 2 tygodnie, i 2 tygodnie relaksu dla mięśni, choć
      producent zaleca częściej, ale ja mam jeszcze duzo czasu do października. I mam
      wrażenie, że mimo iz to tak boli, to raczej duże pęknięcie zwłaszcza w
      pozycjach wertyklanych jest mało prawdopodobne.
      I niech mi nikt nie mówi, że poród nie boli, bo jak po kilkugodzinnym
      rozciąganiu się szyjki dochodzi parcie to mozna mieć dość wszystkiego.
      Przynajmniej już wiem jakie to jest paskudne uczucie podczas parcia.
      • spa76 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 13:52
        co to jest epi-no i gdzie to można dostać?
        • natalka691 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 13:57
          www.epi-no.com/
        • smacznamagda Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 14:01
          Epi-no to taki balonik z pompką. Wkłada sie go do pochwy, pompuje i rozciąga
          miesnie wypychajac go na zewnatrz. www.epi-no.com Moja polozna i gin
          prowadzacy ciaze pukali sie w czolo jak o to pytalam... Latwo o infekcje, a
          gwarancji zadnej. Chyba bym sie bała.
          • goche Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 14:10
            Tez byłabym ostrozna z tego typu wynalazkiem, a jeszcze jak to tak boli, to po
            co zadawać sobie cierpienia?
            • natalka691 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 14:17
              No mozna po prostu niestosowac, wolny wybór, tyle że ja nie chce byc nacieta i
              nie chce popękać. Chciałabym wyjść z porodu bez obrazeń. No boli, ale w miarę
              ćwiczenia coraz mniej. I jestem oswojona z uczuciem przy rodzeniu sie dziecka,
              nie będe zaskoczona.
              • goche Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 14:28
                W moim przypadku wystarczyły ćwiczenia mięśni Kegla (?). Nie nacięto mnie i nie
                było pęknięć. Wstrzymywanie strumienia moczu nic nie boli, a efekt był świetny,
                dlatego może niepotrzebnie się męczysz? W każdym razie mam nadzieje, że
                będziesz zadowolona z działania tego urządzenia, czego Ci zycze.
                • natalka691 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 14:31
                  No może i by wystarczyły ćwiczenia Kegala i niepotrzebnie się męcze, ale ja
                  kurcze tak bardzo nie chce byc nacięta winkwinkwink. Pozdrawiam
                  • goche Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 14:34
                    Miałam tez bardzo dobrą połozną, robiła mi masaż przy porodzie, myslę że to tez
                    pomogło. NIe martw sie! Na pewno Twój wysiłek nie pójdzie na marne!! Trzymam
                    kciuki!
                  • daisy Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 14:35
                    Wydaje mi się, że ćwiczenia Kegla to trochę na co innego, raczej na mięśnie dna
                    miednicy, a nie na tkanki krocza. Oczywiście też bardzo pożyteczne, ale jeśli
                    chodzi o elastyczność i rozciągliwość krocza, to raczej nie to.
                    Kegla zresztą też nie lubię, bo dziecko zawsze zaraz zaczyna wariować!
                    I bądź tu człowieku oświeconą ciężarną...
              • jurge Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 20:17
                Cześć, skąd tyle obawy przed nacieciem krocza u przyszłych rodzących? Ja mam to
                juz za sobą i powiem tylko tyle, że była to jedna wielka ulga podczas ostatniej
                fazy. Potem dobrze mnie zszyli i gdyby nie hemoroidy, które pojawiły sie na
                skutek parcia to byłoby bardzo dobrze. Pozycja kuczna zdecydowanie tak!
                Naturalnie do końca i trzeba tego bronić- swoich praw. Personelowi najlepiej
                jest kazać się nam kłaść. A wracając do nacięcia, wiem, że to sprawa
                indywidualna. ale naprawdę nie ma się czego bać. A masaż? Nie zdecydowałabym
                się sama męczyć na zaś.. Pozdrawiam
                PS. Teraz jestem z drugim okruszkiem w ciąży i jak dojdzie do porodu to sama
                będe prosić o nacięcie. Lepsze to niż porozrywanie się. Brrr.
            • liwilla1 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 14:24
              ja chyba wole byc nacieta, niz meczyc sie z jakims balonikiem. poza tym i tak u
              mnie juz za pozno smile

              tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20704;116/st/20060605/k/6b73/preg.png
          • natalka691 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 14:13
            Gwarancja bardzo duza, 100 %, a co do infekcji to prędzej ją załapiesz przy
            badaniu ginekologicznym. Jest instrukcja odkażania epi-no i trzeba się do niej
            stosować, załączone są środki sterylizujące. A jeżeli pytasz o infekcje, to ja
            mam cytologie I grupa i to zawsze, dlatego co Twój gin i połozna zwolenniczka
            nacinania moze o tym wiedziec, jak nawet w ręce tego nie miała.
      • iwonaw10 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 16:10
        Piszesz, że masz jeszcze dużo czasu - bo aż do października, ale przecież
        podobno nie powinno się robić masażu krocza w tak wczesnej ciąży? Dopiero chyba
        po 30 tygodniu???????
    • natalka691 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 13:58
      www.nietrzymanie.moczu.pl/wskaz.htm
    • azzure1 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 14:50
      A jesteś pewna, że w Twoim szpitalu nacięcie nie jest rutyną? Bo chyba byłoby mi
      niewesoło, gdybym się w ciąży namęczyła czy to masażem, czy balonikiem, a tu
      położna bez słowa informacji - ciach. Poza tym słyszałam, że ćwiczenia z epi-no
      można zaczynać dopiero w 37. tc, żeby przypadkiem nie wywołać skurczy.
      • natalka691 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 15:06
        Co to znaczy rutyną, to przeciez ja sama decyduję. Tam gdzie rodze to nie
        rutyna, nie nacinaja jak nie ma potrzeby, pozatym chce rodzic do wody, co
        dodatkowo rozluźnia tkanki. Rozmawiałam wstepnie na ten temat z ołoznymi na
        szkole rodzenia. Nie wyrazę zgody na nacięcie, jak będa sobie zyczyli zrobię to
        pisemnie.
        • liwilla1 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 15:12
          czemu tak bardzo boisz sie naciecia? przeciez robia je u szczytu skurczu i ponoc
          i tak nic nie czujesz. a lepiej byc nacieta niz rozerwana. ja wiem, ze bede
          nacinana na 100% bo mam bardzo ciazna "punie", mam nadzieje, ze zrobia to
          nalezycie tylko... big_grin bo jak nie, to zrobie tam pozniej kongo
          • liwilla1 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 15:12
            ciaSna smile
          • goche Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 19:03
            eeeee ja tez ciasnota - to nie mam nic do rzeczy! Zalezy od elastycznosci
            mięśni. Nie martw sie na zapas, nie musisz byc nacięta. Ja jestem tego
            przykładem.
          • majowa-panna Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 17.05.06, 14:26
            liwilla, co ty masz ciasne bo nie zrozumiałam? :]

            organizm kobiety sam przygotowuje się do porodu także poprzez rozluźnienie w
            okolicach tej ehhh - "punii" więc skazywanie z góry kogoś na nacięcie bo jest
            ciasny to dziwne, trzeba popracować nad elastycznością, rodzić w wodzie,
            możliwości jest sporo.
      • daisy Zalecenia Rodzić po Ludzku 16.05.06, 17:41
        Z ulotki Rodzić po ludzku:
        - warto wykonywać regularnie już od połowy ciąży
        - do masażu wykorzystywać naturalne olejki: oliwka, avocado, migdał, kiełki
        pszenicy (ostatni ponoć najlepszy, ale nie do dostania)
        - najlepsza pozycja to klęk na jednym kolanie lub stanie na jednej nodze (druga
        oczywiście oparta o coś)
        - "Odrobinę olejku rozgrzej w dłoniach. Jednym palcem nanieś olejek na obszar
        wejścia do pochwy i na wargi sromowe od wewnątrz i wykonuj delikatne ruchy
        okrężne wokół pochwy. Gdy śluzówka wchłonie olejek, włóż opuszkę palca do pochwy
        i uciskaj jej dolny brzeg (w kierunku odbytu) w środku i na zewnątrz, do
        momentu, w którym poczujesz pieczenie. Nie naciskaj więcej, poczekaj aż
        pieczenie ustanie. W ten sposób zwiększasz swoją odporność na ból i uczucie
        rozciągania w okolicach pochwy. Masaż wykonuj regularnie w ten sam sposób przez
        kilka dni, a następnie dołącz do masowania drugi palec. W zależości od
        samopoczucia możesz dojść do masowania czterema palcami - wtedy krocze może się
        rozciągnąć już do 2/3 wielkości główki noworodka."
    • saskiaplus1 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 18:32
      Jak czytam jak się tak męczycie, to jestem zadowolona, że nie dałam się na to
      nabrać (na to, czyli na masaże i kosztowne "baloniki"). Skoro boli jak cholera,
      to po co się torturować? Nacięcia ani szycia nie czułam, zgoiło się
      błyskawicznie, śladów nie ma. Ale wolna wola, nie ma zakazu, choć dla mnie to
      masochizm takie męczarnie na własne życzenie...
      • magdakur Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 19:01
        w dodatku natura tak sprytnie to wymyśliła, że podczas porodu uwalnia nam hormon
        szczęścia, który pomaga zapomnieć o bólu - poco więc się torturować przed
        porodem bez wsparcia ze strony natury ???
        • imbirka Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 20:02
          magdakur napisała:

          > w dodatku natura tak sprytnie to wymyśliła, że podczas porodu uwalnia nam hormo
          > n
          > szczęścia, który pomaga zapomnieć o bólu - poco więc się torturować przed
          > porodem bez wsparcia ze strony natury ???
          Szkoda tylko, że ten poród w 99 % odbywa się ze wsparciem nożyczek.
          Natura też wymysliła, że mozna urodzic bez nacięcia. Skoro większosc lekarzy i
          położnych tego nie wie, i nacina na potęgę, to nic dziwnego, że dziewczyny się
          starają tego uniknąć, chocby masujac krocze.
      • blaszany_dzwoneczek Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 19:13
        saskiaplus1 napisała:

        > Nacięcia ani szycia nie czułam, zgoiło się
        > błyskawicznie, śladów nie ma.

        No to masz szczęście, ale zawsze tak jest - nieraz te "ślady" pozostają i są nie
        lada problemem.
        • lipa303 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 19:35
          Jak dla mnie nacięcie w porównaniu z całym bólem porodowym to był drobiazg. Nic
          nie czułam, ani cięcia ani szycia, usiąśc mogłam, zagoiło się szybciutko i
          tyle. Teraz też nie będę walczyć. Ale życzę wszystkim lekkich i krótkich
          porodów bez jakichkolwiek interwencji. Po prostu po ludzku, czyli tak jak
          chcecie. Pozdrawiam.
    • iwoniec Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 16.05.06, 21:07
      Ja osobiście byłam nacinana, taka okazała się moja uroda. Ale na szczęście nie
      miałam z tym większych problemów. Polecałabym raczej metody rodem z Rodzić Po
      lUdzku, sama chodziłam tam do szkoły rodzenia i wiem, że tam dobrze radzą. A ze
      strony medycznej powiem tyle, że mam kilku lekarzy w rodzinie, również
      położnika pracującego w szpitalu, gdzie nacinanie nie jest rutyną, i mówią
      jednogłośnie- nikt nie zgodzi się na to, żeby komuś stało się pęknięcie 2 albo
      3 stopnia. To zresztą może być okropny sajgon i unieruchomienie matki na kilka
      miesięcy. A nacięcie okazuje się konieczne czasem na samym końcu i wtedy raczej
      nie ma miejsca na dyskusje. Z resztą sama pamiętam, że protesty nie byłyby mi
      wtedy w głowie...
      I.
      • natalka691 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 17.05.06, 08:53
        Pizesz, że nikt w szpitalu nie zgodzi się na pęknięcie 2 lub 3 stopnia, bo to
        oznacza unieruchomienie matki na kilka miesięcy? Otóz nacięcie krocza jest
        równe pęknięciu 2 stopnia i skoro byłaś nacinana to właśnie miałaś sztucznie
        wykonane pęknięcie 2 stopnia i chyba nie byłas unieruchomiona kilka miesięcy,
        bo sama piszesz, że nie było z tym większych problemów. Więc z tymi kilkoma
        iesiącami to Twoi znajomi połoznicy wciskają ci kit, bo tak im wygodnie. I mają
        jakies totalitarne poglądy, bo to czy oni sie zgodza czy nie zgodza to ich
        problem, a o wszelkich zabiegach chirurgicznych i świadczeniach medycznych
        decyduje pacjent. Robienie czegokowiek bez zgody jest nielegalne. Po co więc
        robić sztuczne nacięcia i okaleczac kobietę?
        • demarta problemy z logicznym myśleniem 17.05.06, 09:14
          po to, że sprawniej i łatwiej zszywa się regularne nacięcie w odpowiednim
          miejscu niż nieregularnie popękaną strukurę. i choć ty tego nie zauważasz
          wszystko to dla twojego dobra, bo mniej przy tym cierpisz.
          • natalka691 Re: problemy z logicznym myśleniem 17.05.06, 09:19
            Droga demarto problemóz z logicznym mysleniem nie mam, a ty bardzo prosze mnie
            nie obrażaj. Każdy ma prawo wyboru jak chce urodzić, a ja po prostu nie chce
            byc nacieta i staram się do tego przygotowac, żeby uniknąc jakiegokolwiek
            pęknięcia i nie narazać naszego systemu opieki zdrowotnej na dodatkowe koszty.
            Nikt mi nie będzie narzucał czy będe nacięta czy nie, bo zadecyduję sama. Może
            i prosta kreska lepiej się szyje, co jest wygodne dla personelu, ale
            niekoniecznie lepiej goi. Wiele razy pisano tutaj o tym.
            • demarta Re: problemy z logicznym myśleniem 17.05.06, 09:26
              ale ja nie mam nic przeciwko twoim preferencjom co do rodzaju porodu, to jest
              twoja sprawa, tylko dziwi mnie osobiście, że ktoś woli pęknać, niż zostać lekko
              regularnie naciętym (w razie potrzeby, nie każda!!!) i delikatniej zszytym. a
              jak dla mnie to możesz iść rodzić w lesie pod krzakiem i odgryźć pępowinę, to
              jest już tylko i wyłącznie twpja sprawa. a jeśli chodzi o to że tu sie wiele
              razy coś pisało, to ten argument do mnie nie przemawia, bo tak samo często jak
              zdarza sie przeczytać tu mądre i kształcące newsy, można tu trafić na tak
              absurdalne informacje, że szkoda czasu na ich czytanie. więc współczuję ci że
              tak bardzo przywiązujesz się do wszystkiego co tu sie pisze....
              • gosiuls Re: problemy z logicznym myśleniem 17.05.06, 10:19
                Hej Demarta,
                sama poczytaj i oceń.. mi wystarczył ten pierwszy wątek - sonda o kobietach bez
                nacięć - i wiem, że można nie nacinać i że nacięcie wcale nie jest lepsze od
                pęknięcia, a cała sprawa rozbija się o to, co będzie później, bo u niektórych
                nacięcie goi się błyskawicznie i cała sprawa odchodzi w niepamięć, a u innych
                to są miesiące, o ile nie lata "zabawy" z różnymi powikłaniami po nacięciu i
                jak się okazuje ta druga wersja wcale nie jest mniej prawdopodobna.
                Miłej lektury!
                Pozdrawiam,
                G.

                Epizjotomia, czyli nacinanie krocza - Autor: gonia28b

                Wątek wiecznej-gosi jest tutaj prawdziwą perłą spośród wszystkich wątków
                o nacinaniu krocza(Sonda: kobiety bez nacięć):
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=10810025&a=10810025
                Oraz inne ciekawe wątki, które warto poczytać i też tam pisać:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=40984765
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=38537087&a=38537087
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=38542548&a=38542548
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=37563391&a=37630206
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=36791595&a=36791595
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=29115929&a=29115929
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34907096&a=34907096
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34916662&a=34916662
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34164449&a=34164449
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34009017&a=34009017
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=30784406&a=30784406
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=27454851&a=27454851

                O nacinaniu krocza przy drugim porodzie:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=35524382&a=35524382
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34188773&a=34188773

                O przygotowaniach krocza do porodu:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=41088032
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34186814&a=34186814
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=31612736&a=31612736
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=29115929&a=29229538

                O kroczu po już porodzie:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=41241612
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=25137437&a=25137437
    • gosika78 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 17.05.06, 09:28
      Mi osobiście na samą myśl o wkładaniu tam jakiegoś balonika i rozciąganiu ciary przechodzą... Przypomina mi to robienie "przelotki" w uchu... Masakra.
      • natalka691 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 17.05.06, 09:42
        A mnie ciary przechodza jak pomyslę sobie o szyciu na fotelu ginekologicznym po
        porodzie. Także punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Pozdrawiam
        • gosika78 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 17.05.06, 09:45
          No masz rację, nie potępiam absolutnie smile Tylko to szycie to chwila moment, przy samoistnym pęknięciu też je masz, a balonikiem się traktujesz regularnie... No nie wiem...
          • natalka691 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 17.05.06, 09:57
            No reguralnie co dwa tygodnie się traktuję winkwinkwink. Niezbyt go lubię (choć robię
            postępy, i zaczyna się robić coraz mniej boleśnie, a za to jestem coraz
            pewniejsza), to prawda, ale nacięcie bardziej mnie przeraża i nie chcę
            go winkwinkwink. I zastanawiam się, skoro dziewczyny mają do masazu krocza i
            wszelkiego przygotowywania tej okolicy tak niegatywny stosunek, to moze to nie
            przypadek, że u nas się tak często tnie pierwiastki, bo u mnie początki też
            były trudne i bolesne. Ja tam chwalę mimo wszystko masaż krocza i balonik epi-
            no.
            • saskiaplus1 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 17.05.06, 10:25
              Co kto woli - tortury co dwa tygodnie przez większą część ciąży, czy gojenie po
              cięciu/pęknięciu (które i tak może nastąpić). Ja jestem zadowolona ze swojego
              wyboru i przed następnym porodem też sobie nie będę nic rozciągać. Tu chyba
              dyskusja jest bez sensu: trzeba się tylko zdecydować, co się woli, argumentów
              jednoznacznie przemawiających za którąś opcją po prostu nie ma.
              • natalka691 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 17.05.06, 10:31
                Też tak myślę, że to wybór każdej z nas, a ja mam obsesję na punkcie tego
                nacinania wink
                • demarta Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 17.05.06, 10:46
                  no ale z drugiej strony czym jest szycie po nacinaniu krocza w porównaniu z
                  szyciem po cc, które każdej z nas może się zdarzyć...
                • natalka691 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 17.05.06, 10:49
                  No jasne, że może. To wtedy sie pośmieję najwyzej z moich przygotowań winkwinkwink.
      • daisy Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 17.05.06, 13:53
        Ej dziewczyny, dziewczyny... Też nie rozumiem tej niechęci do zapobiegania
        nacięciu. "Mnie nacięli i nic mi nie było" to żaden argument, a zdaje się do
        tego wypadek rzadszy niż bolesne gojenie się takiej rany i późniejsze
        nieprzyjemne komplikacje. Wydaje mi się, że takie świadome kobiety zasługują
        raczej na szacunek i podziw! To jakby krzywić się na chodzenie na gimnastykę
        ciążową albo do szkoły rodzenia ("bo ja nie chodziłam i jakoś urodziłam"), w
        końcu to też czas i wysiłek...
        • aniatje Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 17.05.06, 14:10
          Napisz krotko: moj gin i polozna jednym chorem odradzaja naciecie
          na "zyczenie"!

          Lekarz wyjasnil mi, ze w miare mozliwosci nalezy go unikac wlasnie stosujac
          wczesniejsze masaze (od 34 tygodnia), ktore wykonywane systematycznie, przy
          uzyciu olejka nie musza bolec - pewnie czuje sie naciaganie, ale tyle
          wystarczy, nie trzeba sie katowac! O baloniku nie wspominal nic, wiec sie nie
          bede wypowiadala. Jesli nie bedzie innej rady, wtedy podczas porodu zleci
          naciecie.

          Rozmowe o tym, a takze o pozycji przy porodzie itp. odbylismy juz jakis czas
          temu, niedawno podobne uwagi uslyszalam w szkole rodzenia - stad wpis, ze
          polecaja masaze 'jednym chorem' smile.


          Oprocz tego, ze ufam swojemu lekarzowi na 101% wiec bede sie zawziecie masowac,
          dodam, ze mysle, ze lepiej uniknac i naciecia i pekniecia jesli to mozliwe.
          Przyjmujac postawe "na co mi to" kobieta skazuje sie na wieksze ryzyko
          wystapienia jednego z dwojga podczas produ. Pewnie, ze i jedno i drugie sie
          zagoi - lepiej chyba jednak zeby sie goic nie musialo...

          Pozdrawiam,
          • kasinekg Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 24.07.06, 15:16
            ja też nie bardzo rozumiem niektóre wypowiedzi w stylu wolę być nacięta niż
            pęknięta. Nie chciałbym nikogo urazić , ale takie myślenie trąci troszkę
            zaściankowością, oczywiście każdy ma wolny wybór, ale dziwię się czytając
            czasami wypowiedzi broniące zajadle nacinania. Nie musimy przecież wybierać
            między nacięciem a rozerwaniem. Właście ćwiczenia na epi-no i masaże olejkami
            to kolejna alternatywa. Trzymam kciuki natalko, ja też ćwiczyłam na epi-no
            (choć nie wspominam tego jako ciężkich i bolesnych ćwiczeć), robiłam masaże i
            udało się. Na drugi dzień po porodzie normalnie chodziłam, siadałam, nie
            musiałam zwijać się z bólu i używać kółek do siedzenia jak inne dziewczyny z
            mojej sali. No i jeszcze dodatkowy bonus spotkał nas po porodzie (seks lepszy
            niż przed.
    • iwonka232 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 24.07.06, 15:20
      A propos masazu krocz troche glupie pytanie jak to mam zrobic i naciagac tylko
      sie niesmiejcie ze mnie bo z tej dziedziny jestem zielona..
      • angelangel Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 25.07.06, 10:56
        Ciekawe, czy przy regularnych, kilkumiesiecznych cwiczeniach z balonikiem takie
        rozciagniecie potem jest bardziej permanentne niz po jednorazowym naturalnym
        wysilku po urodzeniu? Zakladam ze nikt nie chce sobie rozciagnac na zawsze?
        • olaolika Re: epi-no 25.07.06, 11:39
          Pierwszy porod miala z nacieciem i byl to prawdziwy koszmar dlatego teraz w
          drugiej ciazy postanowilam zrobic cos zeby tego naciecia nie bylo. kupilam wiec
          epi-no - koszt nie jest maly bo urzadzenie kosztuje 290,00 zl, mozna je kupic w
          poznanskiej firmie, ja zamawialam elefonicznie i na drugi dzien juz mialam
          paczuszke.
          W instrukcji jest napisane ze balonik nalezy zacza uzywac 3 tyg przed terminem
          porodu (oczywiscie mozna zaczac 1 m wczesniej bo to t dokladna data narodzin
          bywa roznie). Cwiczy sie max 2 razy dziennie po 20 min.
    • megala Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 25.07.06, 11:34
      Ja mialam nacinane krocze, a mimo tego znacznie peklam, bo az do odbytu.
      Dziecko bylo duze - prawie 5 kg. Jak widac naciecie nie jest gwarancja, ze sie
      nie popeka. Potem w narkozie mialam czyszczenie macicy z resztek blon plodowych
      i zszywanie krosza. Od urodzenia dziecka do opuszczenia sali porodowej minelo
      ok. 4 godzin.
      Kazdy porod jest inny i niczego nie mozna przewidziec.
      Pozdrawiam
      • asik_36 Re: Czy masaż krocza musi tak boleć?? 15.10.06, 22:13
        no coz ja tez bardzo zle wspominam naciecie
        nie uchronilo ono przed peknieciem
        poza tym bylam zle zszyta i przez ok miesiac wejscie po schodach graniczylo z
        cudem a wyproznianie sie powodowalo potoki lez
        teraz bede rodzic treci raz i za wszelka cene bede walczyc o ochrone krocza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka