właśnie wróciłam ze szpitala, mam rozwarcie na 1,5cm i szyjkę skróconą o 30%-
jestem w 29 tyg. przez prawie tydzień lekarze ładowali we mnie masę tabletek
i kroplówek na wyciszenie macicy bo miałam bardzo częste skórcze, wspominali
tez coś o sterydach ale na szczęście skurcze ustały. po ponad tygodniu
wypisali mnie i zapisali między innymi relanium. jak przeczytałam ulotkę to
mnie ścięło z nóg bo napisali, że może powodować wady płodu no i
uzależnia...niby lekarze wiedzą co robią ale jednak trochę mnie to martwi,
pomijam juz fakt,że po relanium śpię prawie cały dzień