I znow lipaaa w nocy skurcze jak diabli ale wody nie odeszly wiec stwierdziłam
ze nie ma co sie pchac do szpitala....jeszcze poczekam a pozatym w nocy to ja
sie chce wyspac porzadnie a nie rodzic,czemu ten mały "gnojek" zawsze od 2 w
nocy mnie "skurcza" tradycyjnie ide pobiegac z psem ....na chandre buhaha

bo
piffa to raczej dzis w Kraku nie kupie a zapasów nie zrobiłam

))))