Witam!
Wiem, że takie wątki już były, ale zaryzykuje z kolejnym...
Dziś broniąc się przed upadkiem, kiedy wchodziłam po schodach, dość
gwałtownie podparłam się drugą nogą. Poczułam takie szarpnięcie. Bolały mnie
później krzyże. I choć to dopiero końcówka 21tc i ruchy czuję jeszcze
baaardzo nieregularnie, Mały jeszcze się nie poruszył od tamtego czasu...
Martwię się! Mogłam Mu coś zrobić?????