25.05.06, 11:28
Witam!
Wiem, że takie wątki już były, ale zaryzykuje z kolejnym...
Dziś broniąc się przed upadkiem, kiedy wchodziłam po schodach, dość
gwałtownie podparłam się drugą nogą. Poczułam takie szarpnięcie. Bolały mnie
później krzyże. I choć to dopiero końcówka 21tc i ruchy czuję jeszcze
baaardzo nieregularnie, Mały jeszcze się nie poruszył od tamtego czasu... sad
Martwię się! Mogłam Mu coś zrobić?????
Obserwuj wątek
    • jasminar Re: Upadek??? 25.05.06, 11:40
      Bez obaw kochana ja fikałam mnostwo razy a ostatnio o mały włos nie ztrzymałabym
      sie na przysłowiowych zebach bo szłam szybko i nie zobaczyłam wystajacej płytki
      chodnikowej tak mna zarzuciło ze hej myslałam ze mała sama wyskoczywink)a jestem
      juz jedna noga w szpitali bo termin minał 22go małemu vel małej napewno nic nie
      bedzie
    • komyszka Re: Upadek??? 25.05.06, 12:06
      pewnie nie masz sie o co martwic- dziecko ma dosc barier ochronnych w twoim
      brzuchusmile jednak jesli ma to cie uspokoic przynajmniej zadzwon do swego ginka.
      ja jestem osoba która wychodzi z założenia ze lepiej 10 razy za duzo niz raz za
      mało. pozdrawiam!
      • iwona-arch Re: Upadek??? 25.05.06, 13:22
        Wyobraz sobie ze ja w 2 mies ciazy jadąc na rowerze wywrócilam sie na
        zakrecie..i to naprawde bylo bardzo mocne uderzenie..ledwo sie podnioslam..cala
        bylam poobijanasmilemaluch jakos dal sobie radesmileteraz jestem w 8 mies..a nasz
        syneczek jest zdrowiutki..i podskakuje sobie calymi dniami!!!wiec o nic sie nie
        martw!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka