Dodaj do ulubionych

niewiem już co robic

25.05.06, 20:52
jak zaszłam w ciąze moja mama nalegała zebym wzieła slub jeszcze do 7 misiaca
(kocham mojego chłopaka ale niewiem czy jestem gotowa na slub) ,ale wygrała
bierzemy slub 17czerwca i załatwiamy restauracje po slubie dzis pojechalismy
do takiej jednej i dalismy zaliczke 200zL ze zrobimy tam przyjecie jak
powiedziałam to mamie to ona powiedziała ze takich rzeczy sie nie załatwia
bez niej i ze ona tez chce decydowac i ja bedzie tak ze moj chłopak bedzie za
wszystko płacił to nikt z mojej strony nie przyjdzie a jak powiedziała to
babci to babcia jest po mojej stronie ze to przecierz nie jej wesele tylko
moje i smutno mi z tego powodu i niwiem co mam robic??? co bys cie zrobiły na
moim miejscu
Obserwuj wątek
    • zielaka Re: niewiem już co robic 25.05.06, 21:16
      Nie przejmuj się mamą. To w końcu Twoje wesele i Twoje życie. Z autopsji wiem,
      że za przyjęcie płacą obie strony według ilości gości. Porozmawiaj o tym z
      mamą,zróbcie listę gości, wciągnij ją w to, niech się poczuje ważna (rodzice tak
      lubią). Przecież Twoj chłopak nie musi za wszytsko płacić (wręcz jest to
      niewskazane). Pozdrawiam i życze powodzenia
    • dorianne.gray Re: niewiem już co robic 25.05.06, 21:23
      A Twoja mama nie za bardzo Tobą rządzi, kochana?...
      • dodkowska Re: niewiem już co robic 25.05.06, 21:38
        tak tez mi sie wydaje ze zabardzo sie zadzi ale tylko w sprawie mojego slubu i
        nie umiem tego zmienic
    • margonik Re: niewiem już co robic 25.05.06, 21:57
      Uważam, że jeśli rodzice współfinansują wesele, to mają prawo się wtrącać (co
      nie znaczy, że mają prawo decydować o wszystkim, to raczej prawo głosu, a nie
      do ostatecznych decyzji), natomiast jeśli nie finansują, to nie powinni.
      A gadaniem, że nikt z Twojej strony nie przyjdzie, nie przejmuj się zupełnie -
      to strasznie głupie gadanie i jestem pewna, że absolutnie tak nie będzie.
      Chyba, że Twoje własna matka na złość zamierza nie przyjść, w co jednak bardzo
      wątpię (zrobiłaby wstyd tylko sobie).

      Wierzę, że Ci bardzo przykro, ale sądzę, że powinnaś na spokojnie porozmawiać i
      wyjaśnić pewne sprawy. Aby nie podżegać niezgody, pójdźcie na mały kompromis i
      konsultujcie sie trochę z mamą (co nie znaczy, że macie jej pozwolić rządzić).
      • magdalenas10 Re: niewiem już co robic 25.05.06, 22:27
        jak ja brałam slub, to podzieliliśmy koszty dokładnie po połowie.mielismy mało
        gosci, 34 osoby.a i tak wyszły to spore koszty..rodzice nam doradzali w
        wyborze, ale to my sami podejmowalismy ostateczne decyzje co i jak.wytłumacz
        mamie, ze liczysz sie z jej zdaniem, ale to twoje wesele i slub.
      • betti23 Re: niewiem już co robic 25.05.06, 23:11
        macie racje rodzice chca czuc sie wazni ja mam wesele 19 sierpnia a juz teraz
        moja mama che wszystko zalatwiac wczula sie jak nie wiem,,,mowi mi kogo mam
        zaprosci a kogo nie itp wydarlam sie na nia i postanowilismy z narzeczonym ze
        zaprosimy tego kogo bedziemy chcieli i niech mama sie nie wtraca
        • ewa_mewa Re: niewiem już co robic 25.05.06, 23:29
          Rodzice moi i męża finansowali nam wesele ale absolutnie do nieczego sie nie
          wtrąali, nie doradzali, nie narzucali. Sami wybralismy restauracje, gości itd.
          Fakt że było to male wesele (55 osób) więc koszty też niewielkie tym bardziej że
          znaleźlismy bardzo tanią i fajną restaurację (i to w centrum Warszawy, Florian
          na Chłodnej - polecam) ale nie wyobrażam sobie chodzić z mamą po knajpach i
          decydować gdzie ma być wesele! Na szczescie nasze rodziny są normalne pod tym
          względem.
    • mibre Re: niewiem już co robic 26.05.06, 10:23
      Naprawdę trudny to problem, ja mam za sobą 6 lat małżeństwa,8 lat mieszkam z
      moim mężem, mam prawie 4 letniego syna i nadal mamie się wydaje,że ona ma prawo
      się wtrącać!!!Pamiętam, jak oznajmiłam,że się wyprowaszam!!!miałam 22 lata,
      pracowałam , studiowałam, a ona cisnęła na zaręczny, był to pierwszy i ostatni
      raz, jak jej uległam!nie wyszło mi to na złe, ale nigdy nie wiadomo.Najgorsze
      jest to,że ona wciąż powtarza,że się nie wtrąca!!!Słuchać, przytakiwać, a robić
      swoje...I niestey muszę to napisać unikać kontaktów, chronić dzieciaka i faceta
      przed wpływami babci.Kto tak nie ma nigdy nie zrozumie,powodzenia
      • geospiza Re: niewiem już co robic 26.05.06, 11:07
        Oo, skąd ja to znam...
        My nie chcielismy robić wesela, jedynie może obiadek dla rodziców i świadków,
        ale rodzina mojego męża uparła się, że trzeba zaprosić gości, wynająć lokal i już !
        Do samego końca wszystko się we mnie buntowało, płakałam po nocach, dlaczego ja
        mam robić przyjęcie dla gości i pod gości, jak to miał być nasz ślub i nasz
        dzień. Na lokal poszła kupa kasy, martwiłam się, bo przeciez trzeba coś dla
        maluszka zbierać, wyprawkę szykować, a nie, kurde, płacić za to, aby inni się,
        za przeproszeniem, obżarli i opili.
        No ale później jakos to poszło... W dzień ślubu było mi już wszystko jedno,
        najważniejsza była msza, a potem cały stres z człowieka spłynął i oddychał już z
        ulgą.
        Goście nie szaleli, nie popili się za dużo (może z 5 butelek wódki poszło na 25
        osób), było skromnie, bo tylko do północy, muzyka z płyt i nawet w miarę
        przyjemnie...
        A potem po weselu okazało się że teściowa coś nam funduszy podrzuciła i w sumie
        nie zbankrutowaliśmy dzięki jej pomocy.
        Goście zadowoleni, my też, bo mamy to już za sobą, są wspomnienia w postaci
        fotek i filmu i jakoś nawet nieźle to minęło.

        Czego i Tobie życzę !
    • justynaz2010 Re: niewiem już co robic 26.05.06, 11:09
      Moze zastanow sie wogole czy na pewno chcesz tego slubu bo jak sama napisalas -
      nie jestes pewna. Twoja mama dziwnie do tego podchodzi nie dosc ze mowi ci ze
      masz wziac slub to w dodatku cie szantazuje,ze nie przyjdzie. Mysle ze powinnas
      z nia powaznie porozmawiac bo to twoje zycie i twoja przyszlosc a nie jej. Poza
      tym postaraj sie nie denerwowac - to teraz jest najwazniejsze!
      Pozdrawiam
      • punisherka Re: niewiem już co robic 26.05.06, 11:26
        Ja na szescie nie mam takich problemow, u mnie jest sytuacja wrecz odwrotnasmile
        Moja mama calkowicie podlega nam, a to co powie jej kochany zieciuniu , moj
        maz, jest zawsze naljepszym rozwiazaniemsmilei rzeczywiscie zawsze tak jestwink
        Co do Twojej sytuacji, to rozumiem oczywiscie "WSPOLORGANIZACJE" wesela, ale
        zeby posuwac sie do szantazu........jako rodzic?...wspolcuje Ci, kuj zelazo
        poki gorace, porozmawiaja z mama, bo uzna,ze jej slowo jest najwazzniejszze i
        ze pozniej tez bedzie miala prawo postawic na swoim, kiedy przyjdzie na swiat
        jej wnuczek....a do tego nie mozeszz dopuscic, kazdy powinien znac swoja role
        rodzinie, wtedy uklady beda zdrowe, a nie TOKSYCZNE smile

        Pozdrawiam Cie!
    • anastazjab79 Re: niewiem już co robic 26.05.06, 11:16
      hmm..Radzę Ci we wszystkim słuchac tylko swojego wewnętrznego przekonania i
      głosu serca.. Ja kiedyś mieszkałam z chłopakiem bez ślubu i matka nie mogła
      tego zatolerować. On jednak nie miał zamiaru się żenić,nie zależało mu na
      tym..Chociaż żyliśmy jak małżeństwo. Moja gorycz rosła i doszło do rozstania,
      ale gdyby nie matki gadanie może by się wszystko inaczej ułożyło..Teraz nie
      wiem,czy zrobiłam dobrze, czy nie...Mam już męża i oczekuję dzidziusia, ale
      czasami żałuję,że poddałam się tak presji mamy, która w sumie bardzo mnie
      kocha.Pozdrawiam..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka