aksu
02.06.06, 21:14
Jestem w 31 tyg. ciazy, to bedzie drugi dzidzius, bardzo wyczekiwany.
Niestety pierwszy porod (naturalny i bez znieczulenia) wspominam jako
koszmarne przezycie - moj synek wazyl ponad 4600 i wszystko szlo nie tak...
nie chce mi sie tego wspominac... teraz jestem juz na finiszu i zaczyna byc
nerwowo. Postanowilam podpisac umowe z polozna na Zelaznej (Edyta Dzierzak),
bo moze taka opieka troche zmniejszy ryzyko ponownych ciezkich przejsc.
Pewnie dzidzius znowu bedzie duzy, bo takie mam predyspozycje, więc juz
zaczynam panikowac. Moze od Was przeczytam cos pocieszajacego? Niech ktoras
mi powie, ze tez miala duze dziecko i wszystko poszlo dobrze. I ze dobrze
wybralam polozna i szpital. Cos co mnie podniesie na duchu...