iwkabieniek
09.06.06, 16:19
Pisze troche inaczej. Chciałabym dodac otuchy wszystkim kobietom,przerażonym
porodem. Uwierzcie w siebie. Ja rodziłam 1 listopada, 4 dni po terminie.
Naturalnie, bez szkoły rodzenia (i steru jak mnie uczyli oddychać ), z mężem
przy boku. Był to pierwszy poród ,trwał tylko pięc godzin. Oddałam sie
naturalnym czynnościom,całyczas myślałam o dzidziusiu ze zaraz go zobacze,
przytule. Myślałm o tym ze to moje dziecko sie rodzi i wie samo co robi a ja
mu mam w tym pomóc-to naprawde pomogło. Nie ratujcie sie cesarka dla
przyjemności i strachu przed bólem. Owszem nie skłamię ze bardzo,bardzo boli,
ale moment wyjścia na świat dziecka jest NAJCUDOWNIEJSZY i łza mi sie teraz
kręci jakie to ANIELSKIE uczucie.
Oddajcie sie matce naturze, dacie rade w końcu bedziecie matkami
najpiękniejszych Dzieciątek.
Pozdrawiam i trzymam kciuki

Odpowiem na pytania i pocieszę
iwkabieniek@wp.pl