Dodaj do ulubionych

Urodziłam w wodzie!!!!

09.06.06, 21:18
Witajcie!
We wtorek, tj. 06.06.06 przyszedl na swiat nasz dlugo wyczekiwany
Okruszek-Emilek smile) wazyl 3620g i ma 58cm.
Urodzilam go w wodzie - bez znieczulenia i bez naciecia - super sprawa!
Jesli tylko moj maly glodomorek pozwoli mi czesto zagladac na forum chetnie
odpowiem na Wasze pytania dotyczace porodu w wodzie!
Pozdrawiam! Sabina.
Obserwuj wątek
    • earl.grey Re: Urodziłam w wodzie!!!! 09.06.06, 21:33
      to wielkie gratulacje.
      i pierwsze pytanie - gdzie ten poród?
    • danas74 Re: Urodziłam w wodzie!!!! 09.06.06, 21:45
      Najserdeczniejsze gratulacje!!! Ja bym bardzo chciała wiedzieć, jak to jest,
      rodzić w wodzie, bo nie znam żadnej laseczki, która w ten sposób rodziła.
      Czekam na Twoje sprawozdanie. Pozdrawiam i dużo zdrówka dla Wassmile
    • tiuia Re: Urodziłam w wodzie!!!! 09.06.06, 22:06
      Gratulacje dla Ciebie i duzo zdrowia dla synkasmile
      A co do porodu, to mam mnostwo pytan. Na przykład gdzie rodzilas? Ile trwalo?
      Ile kosztowalo?
    • sabba Re: Urodziłam w wodzie!!!! 09.06.06, 22:16
      gratulacje! Tez chce rodzic w wodziesmile) piekna data urodzeniasmile)
      czy dlugo siedzialas w wodzie?
    • cynamonka6 Re: Urodziłam w wodzie!!!! 09.06.06, 23:20
      Gratuluję drugiego synka! Też mam dwóch chłopaczków. Dużo zdrówka!!!!!!!!!!!!!!
      • joann14 Re: Urodziłam w wodzie!!!! 10.06.06, 08:03
        Moje gratulacje!!Tez bym chciala sie dowiedziec gdzie tak mozna rodzic w wodzie
        i ile to kosztuje?Oraz jak to wyglada?Pozdrawiam
    • mgksiezyc Re: Urodziłam w wodzie!!!! 10.06.06, 10:13
      Gratuluję MAŁEGO CUDU wink))
      Ja nie mogę się doczekać chwili, aż będę mieć moją dzidzię na swoich rękach wink
      Już łezka mi się w oku kręci wink
      I dołączam się do pytań poprzedniczek... gdzie i za ile?
      Pozdrawiam
      Marzena
    • kamyszkasia Re: Urodziłam w wodzie!!!! 10.06.06, 11:24
      Super, gratuluję i zazdroszczę.
      I dopominam się jak koleżanki o infomacje smile
      Gdzie, jak długo, czy ktoś stwarzał jakies problemy, i tak dalj big_grin


      Pozdrawiam
    • patrycja22wiosny Re: Ja też rodziłam w wodzie 10.06.06, 11:41
      e: Ja też rodziłam w wodzie.Polecam....Ciepła woda pomaga.Mieliśmy z mężem cały
      pokój dla siebie,cały czas była przy nas pani doktor i 2 położne(pani doktor
      nawet robiła nam zdjęcia).Mogłam sobie wybrać najwygodniejszą pozycje dla
      siebie.....Naprawdę pełny komfort i super personel...no i cena względna.
      a to link do szpitala ze zdjęciami
      www.ginekologia.tychy.pl/index.php
      www.ginekologia.tychy.pl/index.php?foto=595
      • goldenek78 Ja też tak chcę!! 17.06.06, 14:01
        Ja też bardzo chciałabym rodzićw Tychach.
        Czy muszę jednak mieć lekarza prowadzącego z tego szpitala? Nie wiem zupełnie
        jak się do tego zabrać.... Proszę Cię o poradę w tej sprawie.
        • patrycja22wiosny Re: Ja też tak chcę!! 17.06.06, 16:49
          Nie musisz mieć z tamtąd lekarza.Ja jestem z Mysłowic i tu miałam lekarza
          prowadzącego.Gdy byliśmy na izbie przyjęć w Tychach to pani nie robiła żadnych
          problemów.Pózniej się dowiedziałam że szpital ma obowązek przyjąć każdą
          rodzącą.Z resztą u mnie na sali były dziewczyny z Mikołowa,Katowic i okolic
          Tychów.
          Zyczę ci tak miłych położnych i pani doktor jak ja miałam.Polecam.Jakby co to
          pytaj o panią doktor Anetę Porębę (córka "szefa")
          • goldenek78 Re: Ja też tak chcę!! 18.06.06, 20:12
            Baaaaardzo jestem Ci wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam i niech maluszek dobrze
            się chowa.
    • patrycja22wiosny Re: cena porodu w wodzie 10.06.06, 11:43
      a tu podaje cennik
      www.ginekologia.tychy.pl/index.php?notka=544
      • k.wita Re: cena porodu w wodzie 10.06.06, 11:48
        Ja chce rodzic w wodzie w raciborzu. Za darmo!
        www.szpital.raciborz.pl/od_ginpol.html
        i tez jestem ciekawa jak to faktycznie jest. Napisz prosze najwazniejsze rzeczy!
        pozzdr
      • joann14 Czy halas mogl zaszkodzic mojej perelce? 10.06.06, 15:10
        Troche sie martwie w 20tc przechodzilam obok robot budowlanych i nagle pan
        wlaczyl duzy mlot pneumatyczny ktory wyl niesamowicie robil straszny
        halas,naprawde dudniacy,stukajacy,glosny i drzacy- przebieglam szybko bo sie
        wystraszylam ze naszej Perelce pekna bebenki w uszkach.Czy jest to mozliwe ze
        na dzidzi w brzuszku moglo to jakos podzialac?Prosze powiedzcie mi bo sie
        martwie.
        Pozdrawiam.
      • buzka25 Re: cena porodu w wodzie 11.06.06, 12:29
        Hej, z tego co czytam to rodziłaś w Tychach. ja jestem z pszczyny i chciałabym
        sie dowiedziec jak wcześniej trzeba "zarezerwować" sobie poród w wodzie?? nie
        jestem z Tychów i czy w takim wypadku musze byc na oddziale wcześniej niz termin
        porodu to przewiduje???
        • patrycja22wiosny Re: cena porodu w wodzie 17.06.06, 16:51
          ja niczego nie umawiałam.Nawet nie miałam w planach rodzić w wodzie.Tak jakoś
          mi się trafiło że tego dnia nikt w odzie nie rodził,sala była wolnawięc pani
          doktor mi to zaproponowała
    • sabiptysia jak wylądał mój poród.... 10.06.06, 17:59
      Dziekuje za wszystkie zyczenia i gratulacje!!!!
      No wiec tak: rodzilam w szpitalu ginekologiczno-polozniczym "Ujastek" w Krakowie.
      Porod w wodzie kosztuje tam 500zl, przy czym, jesli uczeszcza sie do szkoly
      rodzenia, ktora jest bezplatna dostaje sie znizke 30%.
      Porod wygladal tak, ze przyjechalam z rozwarciem na 5cm i regularnymi skurczami,
      wiec od razu zaprowadzono mnie do sali z wanna... najpierw lezalam w lozku bo
      mialam robione ktg i dostalam tez kroplowke na wzmocnienie skurczow... pozniej
      weszlam do wanny z cieplutka woda... zartowalam z mezem, ze brakuje mi tylko
      drinka z palemka smile)
      polozna byla bardzo mila- co chwile powtarzala mi, ze to ona jest dla mnie a nie
      ja dla niej, lekarze tez mili i pani neonatolog rowniez. O wszystkim mnie i meza
      informowano i pytano o zgode.
      co pol godziny wychodzilam z wanny zeby mogli zrobic mi badania i zeby sie
      przejsc... gdy skurcze zaczely przechodzic w parte nie wychodzilam juz z wody...
      co do pozycji to polozna wolala zebym siedziala przodem do niej z nogami
      rozlozonymi na boki- od tego mialam pozniej caly kregoslup poobijany ale to nic
      w porownaniu z tym co zyskalam- nienaciete krocze!!!!!!!!!!!!
      Po porodzie sama od razu chodzilam... przeszlam do sali, po 20 minutach karmilam
      juz Emilka a po kilku godzinach juz sie wysiusialam... maz nie mogl uwierzyc jak
      szybko wrocilam do formy! W porownaniu z pierwszym porodem, ktory byl istnym
      koszmarem i po ktorym z 15 szwami na kroczu nie wstalam z lozka przez dobe a
      rana goila sie dlugo i ciezko, to ten porod byl naprawde super i zycze kazdej
      tak lekkiego, bezstresowego porodu oraz tak zyczliwego personelu!!!!!!!!!!
      • phi.phi Fajnie :-) 10.06.06, 18:33
        ja też szykuję się na poród w Ujastku smile
        Gratuluję!
        • settia76 Re: Fajnie :-) 11.06.06, 20:27
          ja tez chyba zdecyduje sie na Ujastek - chodzę teraz do szkoły
          rodzenia - wtedy poród w wodzie kosztuje chyba 300 zł a znieczulenie -
          o ile takowe będzie potrzebne 125 zł. Ale jeszcze czassmile termin
          dopiero 03.06.2006
      • 8monia1 K.wita 10.06.06, 21:21
        Ja też chcę rodzić w szpitalu w Raciborzu...
        Na kiedy masz termin? Ja w czwartek wyszłam ze szpitala (patologia ciąży) i
        usłyszałam, że jeżeli tylko będzie możliwość to mamy wskakiwać do wody smile))
      • phi.phi Sabiptysiu - napisz z którą położną rodziłaś. nt. 11.06.06, 08:40

    • patrycja22wiosny Re: Urodziłam w wodzie!!!! 11.06.06, 09:46
      A u mnie było to tak:
      Poszłam do mojego gina w czwartek (39tc).Wszystko było ok do czasu kiedy mnie
      zbadał.Myślałam że wyskoczę z tego fotela,takie to było nieprzyjemne.Następnie
      powiedział że mam rozwarcie na jeden palec (dzięki jego pomocy) i że do
      niedzieli urodzę,akurat on ma dyżur,więc mogę przyjeżdzać.Jak przyszliśmy do
      domu to zaczęłam plamić.Następnego dnia pojechaliśmy do szpitala na ktg.Okazało
      się że mam skurcze co minut,tylko że ja nic nie odczuwałam.I znowu te okropne
      badanie.Tym razem miałam roozwarcie na 2 palce.Kazano mi jechać do domu i
      przyjechać po południu na ktg i miałam się ugadywać z lekarzem na poród.Jednak
      ja stwierdziłam że nic nie czuję i nigdzie nie pojechaliśmy.Mąż poszedł na noc
      do pracy a ja poszłam spać z telefonem.Po 5 :00 zaczęło mnie coś kuć w dole
      brzucha.Mój mąż pzryszedł z pracy i się położył spać.Ja się wzięłam za ostatnie
      świąteczne porządki (była to Wielka Sobota).Skurzce zaczęły się robić coraz
      silniejsze i częstsze.O 11:00 obudziłam męża,bo bałam się siedzieć sama.Skurcze
      były co 10 min.Między skurczami jeszcze zrobiliśmy pisanki.Ok 13 skurcze były
      już co 5 min.Pojechaliśmy do Izby Porodowej,ale tam niestety nas nie
      przyjęli.Pani położna stwierdziła ze jestem za wąska i może być ciężko,a to
      jest dla niej ryzyko.Kazała jechać do szpitala,bo „być może zrobią mi
      cesarkę”Rozwarcie miałam na 4 palce.W szpiatlu odrazu poszliśmy na trakt
      porodowy.Przemiła pani położna mnie zbadała,przygotowała,dała jakieś zastrzyki
      (cały czas mnie informowano co mi podają ale już nie pamiętam tych nazw).Za
      chwilkę przyszła pani doktor.Po zbadaniu przebiła mi wody i zaproponowała poród
      w wodzie.Przeszliśmy do pokoju z wanną.Ja i mąż dostaliśmy ubranka.Gdy weszłam
      do wody poczułam wielką ulgę i odprężenie.W trakcie skurczy mąż polewał mój
      brzuch wodą,co trochę uśmierzało ten ból.Po każdym skurczu pani doktor
      sprawdzała ktg.Po krótkim instruktarzu robił to pózniej mój mąż.W między czasie
      łowił jeszcze „rybki”z wanny (skrzepy krwi itp.)Gdy wyszłam z wody (musi być
      przerwa i wymiana wody)położna uczyła mnie przeć i oddychać.Mogłam przybrać
      najwygodniejszą pozycję (na kucąco).Poskakałam troche na piłkach,a w czasie
      skurczu polewałam sobie pod prysznicem brzuch.Gdy były już bóle parte weszłam
      do wody.Było już widać główkę,a raczej jego długie czarne kudełki.Niestety nie
      umiałam go wyprzeć (rzeczywiście byłam za wąska).Podali mi kroplówkę i nic.Nie
      miałam już siły a dzidziusiowi traciło się tętno.Położna szybko zdecydowała o
      rozcięciu i wyciągła mojego syneczka.Mąż odciął pępowinę i poszedł z nim do
      badania.A mnie zawiezli na szycie.Piotruś urodził się o 17:20 ważył 3200 i
      mierzył 53 cm,dostał 10 pkt.Szycia wogóle nie czułam.Nic mnie nie bolało.Po
      porodzie leżeliśmy z męzem w tej sali z wanną ponad 2 godziny.Nie mogliśmy
      uwierzyć ze jest już z nami nasza kruszynka.Następnie zawiezli mnie na
      oddział,gdzie pokazali mi mojego syneczka.Z wrażenia nie spałam całą
      noc.następnego dnia dopiero przyszedł ból.Bolało mnie dosłownie wszystko.Po 4
      dobach wyszliśmy ze szpitala.
      www.ginekologia.tychy.pl/index.php?foto=594
      www.ginekologia.tychy.pl/index.php?foto=595
      www.ginekologia.tychy.pl/index.php?galeria=69
      www.ginekologia.tychy.pl/index.php?notka=544
      • matkapolka76 Re: Urodziłam w wodzie!!!! 12.06.06, 08:26
        a gzie mozna rodzić w wodzie w Warszawie??
        • alagodz Re: w Wolominie 12.06.06, 10:09
    • sabiptysia Położna... 12.06.06, 10:03
      Polozna, ktora byla przy moim porodzie nazywa sie Jolanta Łaszczyk- super fajna
      i mila babeczka i co wazne bardzo wyrozumiala!!!! Zapomnialam dodac, ze po
      porodzie, gdy juz karmilam Emilka przyszla do mnie i pytala o moje samopoczucie
      oraz jak mi idzie karmienie-to tez kolejny plus!!!! Zaluje, ze pozniej juz jej
      nie spotkalam i nie zdazylam podziekowac...
      A cena za porod z rabatem 30% wynosi 350zl.
      • krejezi Re: Położna... 19.06.06, 08:57
        mam nadzieję ,ze również uda mi się urodzić w wodzie-super sprawa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka