Dziewczyny, właśnie przeglądałam posty i widzę, że niektóre z Was mają
problemy z brzuszkiem (skurzcze, ból)po większym wysiłku fizycznym. Ja to do
tej pory bagatelizowałam (teraz jestm w 31 tc-żadnych-odpukać-problemów), a
też z drugiej strony trochę nie mam wyjścia, bo często jeżdżę w Polskę na
spotkania, wykłady, dodatkowo otwieram biuro firmowe (musze wyprowadzić firmę
z domu, bo zatrudniam ludzi, a nie będą przecież pracowali u mnie w domu z
dzidzią!

)). Ostatnio usłyszałam od koleżanki czy robię tak planowo bo moge
przyspieszyć poród. A jak na złość pracy bardzo dużo (mimo że wakację)
dodatkowo rozpiera mnie energia-tylko bym sprzatała, kupowała i urządzała...
Więc co, jak Wy sobie radzicie i w jakiej jesteście kondycji?Agata