daffe
19.07.06, 11:35
Jak pech to pech...planowlaiśmy dziecko ale okazało się, że najpierw trzeba
wyleczyć grzybki. Brałam Gynalgin i pimafucin oraz doustnie flumycon (czy
jakoś tak). Po leczeniu czekam na okres i co? I nic. Mam 37 dzień cyklu, test
jest negatywny a ja wpadłam w panikę. Z jednej storny cudownie być w ciąży, z
drugiej co z dzieckiem poczętym w czasie brania tych leków??? A może okres
sie spóźnia własnie z powodu leków...Oszaleję, lekarz kaze czekac do wtorku.
Co o tym myślicie