Dodaj do ulubionych

skurcze - PILNE !!!!!!!!!!

24.07.06, 09:06
od 4 rano mam skurcze - co 8-15 minut bez przerwy... kąpiel brałam i skurcze
wciąż są bez zmian... termin mam na jutro...
myślicie, że dziś urodzę? czy jest sens jechać do szpitala już teraz czy
czekać aż skurcze będą co 5 minut? wody jeszcze mi nie odeszły...
Obserwuj wątek
    • zosia_771 Re: skurcze - PILNE !!!!!!!!!! 24.07.06, 09:35
      Jeśli jesteś w 40 tyg i skurcze nie przeszły po kąpieli to myślę, że dzisiaj
      urodzisz smile))). Mój lekarz kazał mi jechać jeśli skurcze są 8-10 minut i taki
      stan trwa minimum 2 godziny.
    • zebra12 Ja bym się nie spieszyła. 24.07.06, 09:38
      Jeśli wody nie odeszły i nie ma innych niepokojących objawów, to ja bym
      poczekała. To Twoja pierwsza ciąża? Jeśli tak, to tym bardziej. Jeśli skurcze
      zaczną być bardziej bolesne wtedy jedź!
    • aloha57 Re: skurcze - PILNE !!!!!!!!!! 24.07.06, 09:39
      nie denerwuj się bo to powoduje spowolnienie akcji porodowej, ja na Twoim
      miejscu bym poczekała jeszcze około 1-2 godz. szykuj się na spokojnie do
      szpitala, sprawdź wszystko, zjedz coś lekkiego pospaceruj po mieszkaniu i
      kontroluj skurcze, liczą się tylko te mocno ściskające brzuch bo pozostałe
      skurcze tylko utrzymują akcję ale nie rozwierają szyjki więc może sie okazać że
      za wcześnie wybierzesz się do szpitala lepiej 1 fazę przeczekać w domu.
      Pozdrawiam i życzę szybkiego spotkania z dzidzią
      • qwerty1979 Re: skurcze - PILNE !!!!!!!!!! 24.07.06, 09:45
        to moja pierwsza ciąża...
        skurcze są na razie wciąż nieregularne - nawet co 20 minut, choć czasem i co
        7...
        niektóre bolą trochę, niektóre BARDZO... pojawiła się też maziowa wydzielina z
        delikatnym zabarwieniem krwi... to chyba normalne?
        poczekam jeszcze trochę i chyba za jakieś 2 godz. wybiorę się do szpitala...
    • mietowy_kot Re: skurcze - PILNE !!!!!!!!!! 24.07.06, 10:06
      Witam!
      Miałam taką sytuację jak Ty. Rano zaczęły mi się skórcze, raz bolące mniej raz
      więcej, czas miedzy nimi był coraz krótszy. Spacerowałam, wzięłam kąpiel,
      skórcze nie przechodziły. Ale jakoś nie spieszyłam sie do szpitala, pojechałam
      z mężem po choinkę (bo to było przed Bozym Narodzeniem), skórcze przeszły. Po
      południu znowu sie zaczęły, zadzwoniłam do poloznej czy jechac do szpitala.
      (czas miedzy skórczami ok 7-8min). Powiedziała żeby wziąc no-spa, jesli skórcze
      przejda to nie były porodowe, bo na porodowe no-spa juz nie działa. No i
      faktycznie przeszły. Zaczełam rodzic o 3 w nocy, o 4.20 pojechałam do szpitala,
      a o 7.55 juz urodziłam zdrową córeczkęsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka