Dodaj do ulubionych

Wywołanie...

07.08.06, 10:23
Mam cukrzycę ciążową i z tej przyczyny, jeśli poród nie rozpocznie się
wcześniej, mam się zgłosić w jego terminie w celu wywołania go. Nie znam
szczegółów, a podobno boli jak diabli. Co oni mi będą robić???
Obserwuj wątek
    • anula9927 Re: Wywołanie... 07.08.06, 11:25
      to prawda boli. najpierw lewatywa, potem kroplowka z oxytocyny i chodzisz po
      oddziale w kolo , skorcze sa od poczatku bolesne ale da sie zniesc pilka bardzo
      mi pomogla, skakalam niemal bez przerwy,potem prysznic ciepla woda i znowu
      spacerki-podobno pomaga przyspieszyc rozwieranie szyjki i lagodzi bol.
    • witaaminkaa Re: Wywołanie... 07.08.06, 11:28
      trzymam kciuki żeby poród niemusiał być wywoływany. Wiem że podczas takiego
      porodu podają ci oxy przez kroplówke, poród coprawda jest szybszy ale bardzo
      bolesny. Przy sn ból narasta stopniowo a przy wywołaniu nie.

      Powodzenia
      • poranna_zorza Re: Wywołanie... 07.08.06, 11:38
        wywołać mogą kroplówką z oksytocyny tak jak dziewczyny pisały, ale jeszcze mogą
        przebić pęcherz płodowy żeby wody odeszły (też przyśpiesza poród) albo wykonać
        masaż szyjki macicy zwiększa rozwarcie i przyśpiesza poród ale jest również
        bolesne.
    • lunarei Re: Wywołanie... 07.08.06, 11:40
      Normalny poród też boli. Co wolisz: 4-5 godzin silniejszego bólu, czy 12-24
      normalnego?smile
    • manka1987 Re: Wywołanie... 07.08.06, 12:09
      Ja mialam wywoływany poród w dziewiąty dzien po terminie. I najpierw lewatywka,
      pozniej mialam kroplówke oxyto., dostalam tez jakies czopki, zastrzyk w pupe,
      potem cos wstrzykiwaly w kroplowke, pozniej druga kroplówka, przebicie pęcherza
      i od tego momentu zaczeła sie jazda na maxa bo wczesniej nic nie bolało a od p
      [rzebicia pecherza nie wiedzialam jak sie chwycic łozka z tego bólu a jeszcze
      wtedy usialam lezec bo mialam ktg podlaczone.Ból straszny ale lepiej bylo jak
      juz moglam sobie chodzic lub pod prysznicem siedziec lub na pilce posiedziec.
      Na koniec znowu mnie przygwozdzili do kroplowki by skurcze parte byly
      mocniejsze. Co prawda urodzilam szybko bo pierwszy okres porodu trwal 3.30 godz
      a drugi 20 min ale bolało niemiłosiernie. Pozdraiwam i zycze powodzenia smile
      • groszek2006 Re: Wywołanie... 07.08.06, 12:13
        a nie można mieć zzo przy wywoływanym? po co tak męczą rodzącą?
    • pika30 Re: Wywołanie... 07.08.06, 13:14
      Rany dziewczyny które piszecie o wywołanym porodzie- tak Was bolało tzn. że nie
      dają znieczulenia przy wywoływaniu? To się chyba nie wyklucza? a skoro bóle są
      silniejsze niż przy "normalnym" postępie porodu, to dlaczego bez znieczulenia???
    • lunarei Re: Wywołanie... 07.08.06, 13:29
      Jeśli to co było przy moim porodzie było takie straszne i "niemożliwe" do
      wytrzymania, to normalny poród to z palcem w d...smile
      Dlaczego kobiety, które rodziły pierwszy raz piszą, że tak strasznie je bolało,
      mają porównanie?
      • azoorek Re: Wywołanie... 07.08.06, 13:45
        u mnie 2 razy wywolywali i nie szlo. Pecherz sam pekl. Skonczylo sie na cc.
        Nietety nie zawsze da sie wywolac, jak organizm sam nie jest gotowy.
      • olcia1 Re: Wywołanie... 07.08.06, 15:45
        Nie mam porownania ale wiem, ze bolalo jak.. Tez mialam wywolywany. ZZo
        dostalam i od razu bylo lepiej.

        ---
        Ola i Kuba (12.02.2005)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka