9 tydzień a praca

18.09.06, 09:50
witajcie dziewczyny , dzisiaj idę na 2 wizytę kontrolna do lekarza, na
pierwszej dostał zwolnienie na miesiac, tak profilaktycznie zebym sobie
odpoczęła ( praca przy kompuerze i czasami a nawet częsciej wiecej niz 8
h ) , poza tym to był 5 tydzień wieć za dużo tez nie było wiadomo jak ciąża
się rozwija i jak się bede czuła wiec lekarz stwierdził ze powinnam iść na
zwolnienie. Przez cały ten czas czułam się bardzo dobrze , zero nudności ,
odwiedzin w toalecie ani złego sampoczucia wieć chciałabym wrócić do pracy.
Myslicie ze to dobry pomysł? Nie chciałabym calej ciązy spędzic na zwolnieniu
tym bardziej ze dobrze sie czuję. Mam nadzieję że bede mogła wrócić do
pracy...a jak jest u Was? czy pierwsze zwolnienie było początkiem zwolnień
czy wróciłyście do pracy ?
    • eyes69 Re: 9 tydzień a praca 18.09.06, 09:56
      Jesli mozesz pracowac topracuj.
      • deela buhahahhaahahha 18.09.06, 10:04
        no wez bo za wczesnie urodze
        qrde zdrowa baba a w piatym tygoniu na zwolnienie poleciala zeby odpoczac?????????????????????????????????????????
        chyba sie zejszczam ze smiechu
        pomijajac to ze w piatym tygodniu nawet nie wiedzialam ze ejstem w ciazy tylko wmawialam sobie ze to zatrucie pokarmowe plus kilka innych dolegliwosci, a dorzuce jeszcze ze to byl cholernie zimny luty
        jesu zdrowa kobieta w ciazy jak najbardziej moze pracowac a juz chodzenie przy calkowitym braku zagrozenia w piatym tygodniu na zwolnienie uwazam za zwykle pieszczenie sie i oszustwo zusowskie
        aha dodam jeszcze od siebie ze pracuje od poczatku ciazy i bylam tylko dwa tygodnie na zwolnieniu (wyjatkowo paskudne przeziebienie mnie rozlozylo) po 8 godzin dziennie (czasami i wiecej) przy komputerze piec dni w tygodniu i mysle, ze zdrowej babie to nie zaszkodzi
        PS jestem w 38tc
        • eyes69 Re: buhahahhaahahha 18.09.06, 10:11
          Oj...
          Moze dziewczyna mysli, ze w ciazy nalezy naprzemian lezec, spac, odpoczywac,
          nic nasjlepiej nie robic...
          Jak jej lekarz dal zwolnienie zeby odpoczela to skad onama wiedziec, ze w ciazy
          mozna sie ruszac a nawet pracowac?
        • draugdur Re: buhahahhaahahha 18.09.06, 10:15
          a od czego Ty odpoczywalas w 5tc????z postu wynika ze ciaza jak najbardziej
          zdrowa i Ty tez, wiec kompletnie nie rozumiem???? w 5tc pracowalam po 18h/dobe
          bo mam i studia dzienne(wtedy mialam jeszcze dodatkowo zaoczne)i prace(tez przy
          kompie,dodam ze bardzo zdezelowanym)i potworne zmeczenie tlumaczylam wlasnie
          tym, ze tyle pracuje,bo ciaze "wykrylam"wlasnie w polowie 5 tc. Nic mi nie
          bylo, a wolne zrobilam sobie dopiero w lipcu jak byly te koszmarne upaly(biuro
          na poddaszu z zepsuta klimatyzacja)
          Wracaj do pracy!Wyjdz do ludzi!W domu to sie umiera!I przestan sie rozczulacwink
          Zdrowa jestes, z dzieckiem tez wszysko OK to nie naciagaj ZUSu!
          • aggy80 Re: buhahahhaahahha 18.09.06, 11:07
            jestem w 31 tyg ciazy blizniaczej, na zwolnieniu od 28 tc z powodu maxymalnie
            skroconej szyjki..
          • martol79 Re: buhahahhaahahha 18.09.06, 11:07
            to jednak prawda ze wiekszośc dziewczyn jest tu po to żeby tylko komuś dołozyć
            i podogryzać .....nie wiem może to zawiśc albo zlośc na to że ktoś ma inaczej?
            A swoją drogą nie wiem czy to tak dobrze o was świadczy że "wykryłyście " ciaże
            dopiero po jakims czasie ... a jesli chodzi o rozczulanie to daleko mi do tego
            a co do tego że naciagam ZUs to chyba się trochę zagalopowałyscie , bo ja
            nikogo nie naciagam , to jest moje pierwsze zwolnienie w życiu i akurat w takim
            przypadku to lepiej dmuchać na zimne , a jak wy chcecie to sobie pracujcie
            nawet po te 18 godzin...gdbybym chciała naciagać zus to bym się naweet nie
            zastanawiała czy wrócić do pracy, tylko bym sobie "leżała , spała i nic nie
            robiła w domu". Lekko się zawiodłam , bo równie dobrze można powiedziec co o
            tym myslicie w inny sposób, ale cóz chyba się pomyliłam pisząc i prosząc o
            wasza opinie na tym formu. Mimo wszystko pozdrawiam serdecznie.
            • pdj Re: buhahahhaahahha 18.09.06, 11:17
              jestem tego samego zdania. uwazam, ze jezeli ktos ma udzielac takich porad i w
              taki sposo to niech wogole sie nie wypowiada. poza tym to tylko o nich zle
              swiadczy-sa napewno bardzo nieszczesliwe, pracocholiczki! ja jestem w 13 tyg
              ciazy i dzis dostalam zwolnienie na m-c. jest to moja druga ciaza. moja mlodsza
              coreczka ma prawie 16 m-cy i jest bardzo zywiolowym dzieckiem. moj organizm
              dziwnie reaguje na ciaze- mam obrzeki na nogach-puchna mi i pulsuja. pracuje
              przy komputerze. lekarz stwierdzil, ze powinnam lezec, duzo odpoczywac. nie
              czuje sie winna ze korzystam z tego L4. skoro lekarz tak decyduje to wie co
              robi. a ty tez sie niczym nie przejmuj. skoro masz zwolnienie to z niego
              korzystaj i ciesz sie swoja malutka kruszynka. poswiec ten czas na odpoczynek
              na przemyslenia, fantazje na temat dzidziusia itp. uwierz mi jak maluszek sie
              urodzi nie bedzie na to czasu. wiem z wlasnego doswiadczenia.
              pozdrawiam
              • martol79 Re: buhahahhaahahha 18.09.06, 11:22
                bardzo Ci dziekuje droga pdj, miło że jest ktos kto równiez uwaza ze byc na
                zwolnieniu to zadne przestepstwo...Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę
                powodzenia.
              • aniam241 Re: buhahahhaahahha 18.09.06, 11:24
                Ja bym na twoim miejscu wrocila do pracy. Ciaza to nie choroba a ty w swoim
                stanie masz przywileje np nie mozesz pracowac wiecej niz 4 godziny przy
                komputerze. Po co tak od razu na L4??????? Jak od razu bedziesz chorowac to nie
                starczy ci do porodu tych 182 dni. Lepiej nie przeginac
                • deela nie wydurniajcie sie 18.09.06, 11:28
                  moze ja w ogole w folie zapakowac i odwiesic do porodu?
                  bo czasem cos sie stanie?
                  zdrowa kobieta w ciazy moze normalnie zyc funkcjonowac i pracowa i juzzzzzzzzz
                  a wy znowu zaczynacie peany na czesc odpoczynku i innych pie..
                  ps ja tez jestem pierwszy raz w ciazy i chociaz nikt mi nie powiedzial ze mozna zyc normalnie przy zdrowej ciazy to zawierzylam instynktowi ktory mi wlasnie to podpowiadal.....
                  instynkt straszna rzecz no ale u niekotrych wygrywa zwykle LENISTWO
                • katrint Re:ej laski wyluzujcie 18.09.06, 11:33
                  Przecież autorka się nad sobą nie rozczula,wręcz zamierza wrócicć do pracy i w
                  jej poście przeczytałam zdanie NIE ZAMIERZAM SPEDZIĆ CAŁEJ CIĄŻY NA
                  ZWOLNIENIU,więc o co wam chodzi? Nudzicie się??Takie pracoholiczki a z braku
                  zajęcia piszą pierdoły nie na temat......

                  Jesli chodzi o odpowiedź to popieram poprzedniczkę,wróć do pracy póki możesz,po
                  co wykorzystywać zbyt wczesnie możliwości.Masz ograniczoną liczbę dni bo te
                  182.Ja poszłam na zwolnienie w siódmym miesiącu,jak zaczęły mi dokuczać
                  spuchniete nogi i kręgosłup.Najlepiej wypośrodkować, tzn nie iść na zwolnienie
                  tuż po zrobieniu testu ciążowego ale też nie jechać z pracy na porodówkęsmile))
                  Odpoczynek wskazany.Pozdrawiamsmile)
              • eyes69 Re: buhahahhaahahha 18.09.06, 11:25
                Za to bardzo dobrze swiadczy o kobiecie, ktora siedzi sobie na zwolnieniu bo
                sie dobrze czuje, a jej ciaza nie jest zagrozona.
                Prawo przewiduje fakt, ze kobieta w ciazy potrzebuje wiecej odpoczynku -stad
                praca przy komputerze wynosi 4h.

                Ja siedze na zwolnieniu bo mam ciaze zagrozona i gdyby nie to, to w zyciu by mi
                do glowy nieprzyszlo, ze powinnam sobiemiesiac odpoczac bo mam sie dobrze.
                Rozumiem, ze autorce watku lekarz zalecil ten odpoczynek (nie wiem dlaczego)
                dlatego rozumiem jej pytanie.
                • martol79 Re: buhahahhaahahha 18.09.06, 11:34
                  rzeczywiście nie ma sensu dalej dyskutować bo kazdy ma swoje racje i swoje
                  przekonania.....
              • draugdur do pdj 18.09.06, 11:27
                pozwol ze sama bede oceniac czy jestem "bardzo nieszczesliwa pracoholiczka";P
                Logiczne jest, ze jesli ciaza jest zagrozona, lub kobieta zle ja znosi to nie
                powinno sie pracowac. Co innego kiedy wszystko jest OK.
              • alu2 Re: malutka kruszynka 18.09.06, 11:29
                Myślałam że kruszynki sa tylko malutkie ... to tak na marginesie

                Raczej osoba , która zadaje tak głupie pytania powinna się wstydzić i to oniej
                źle świadczy, a nie o odpowiadających
              • ineska2 Re: buhahahhaahahha 18.09.06, 20:48
                Najlepiej zapytaj swojego lekarza, co mysli o powrocie do pracy, jak wrocisz
                szef powinien Ci tak zorganizowac prace, zebys nie musiala siedziec ponad 8
                godzin przy kompie, bo to moze byc szkodliwe, przede wszsytkim w pierwszym
                trymestrze. ja bylam od poczatku sporo na zwolnieniu, bo juz raz poronilam, a
                pracowalam prawie na 2 etaty. Chcialam na jakis czas wrocic po 1 trymestrze,
                ale akurat byl to okres wzmozonej pracy i zarowno lekarz jak i znajoma polozna
                mi to odradzili. ale na forum nikt Ci nie moze doradzic, bo nikt nie zna ani
                twojego stanu zdrowia, ani tego, czy sa jakies zagrozenia dla ciazy. mowie ci,
                pogadaj z lekarzem.
            • dorak8 dmuchaj sobie dmychaj uważaj żebyś nie zdmuchnęła 18.09.06, 11:38
              ...
            • kraxa martol i jej "LPR-owska retoryka" 18.09.06, 11:52
              A swoją drogą nie wiem czy to tak dobrze o was świadczy że "wykryłyście " ciaże
              dopiero po jakims czasie ...

              O moj slodki dzizusie, toz one niegodne sa miana kobiety, a co dopiero matki,
              skoro dopiero w 5 tyg. "wykryly" ciaze, zamiast po 36 latach "mierzenia tempki,
              staran oraz przytulania" w dzien po owulacji zadac na CiPie fundamentalne
              pytanie: " Jak myslicie czy moge byc w ciazy???" lub "zrobilam juz 349786
              testow, wyszly pozytywne, ale czy testy moga sie mylic???". Przyjmij do
              czaszki, ze niektore kobiety po prostu w ciaze zachodza, nie koncenturujac sie
              na tym zbyt usilnie( nie musi to byc tez od razu wpadka) dlatego, ze prowadza
              regularne, czesto swiadomie bez zabezpieczenia zycie seksualne,dla za
              przeproszeniem dzikiej przyjemnosci, a nie dopuszczaja do siebie repeoduktora
              jedynie w scisle wyznaczony dzien w miesiacu.

              UWAGA: zaznaczam, ze moj post nie odnosi sie do dziewczyn, ktore maja
              ZDIAGNOZOWANE trudnosci z poczeciem i w zwiazk z tym opisane przeze mnie cyrki
              stanowia dla nich rutynowe i zalecone przez fachowe sily kroki w tym kierunku.
              • deela kraxa kocham cie 18.09.06, 11:58
                ja sie kwalifikuje do polwpadki, kto by pomyslal ze zajde w ciaze OD RAZU indifferent
                w dzien po okresie czy jakos takindifferent
                bez mierzenia starania sie oczekiwania robienia pieciu testow (pierwszemu uwierzylam)
                i kapnelam sie w 9 tc ciazy dopiero
                ????????????
                wnosze o pozbawienie mnie praw rodzicielskich indifferent
                • kraxa niniejszym Cie ich pozbawiam ;-))) 18.09.06, 12:00
                  • deela to wnosze 18.09.06, 12:15
                    o natychmiastowe odebranie mi nienarodzonego, bo w takim razie nie widze powodu zeby jeszcze go targac 2,5 tygodnia!!!!!
            • kraxa czyzby znowu atak klonow 18.09.06, 12:15
              Malasja to Martol79??? Po co na milosc boska Wy to robicie- te zmultiplikowane
              osobowosci?????
              • eyes69 Tlumacze... 18.09.06, 12:25
                Bo niektorym ciaza pada na glowe i tym wlasnie osobnikom wydaje sie logiczne,
                ze skoro nosza w sobie dziecko to sa dwiema osobami w jednej postaci...
            • pierkwadratto Re: buhahahhaahahha 20.09.06, 14:00
              hej... "przychylam się do głosu szanownej przedmówczyni".
              Czasem może lepiej na forum się nie pytać i jak się ma w zanadrzu wyswiska czy
              jakieś przytyki, to może się nie odzywać...
              Coś takiego kiedyś mi sie przytrafiło....
              Było forum psychologiczne, takie porady dla mających kłopoty. Napisałam tam, bo
              miałam parę problemów z mężem. Nie dość, że nie doszłam do siebie, to jeszcze
              gorzej wyszłam zdołowana. Okazało się, że całe to towarzystwo, które tam
              dyżurowało wyżywało się chyba na Bogu ducha winnych ludziach, którzy sie tam
              zgłaszali, a ile oni się tam naśmiali i "nad głową" delikwanta nawymieniali
              uwag.... I potem jeszcze na koniec po czyjejś decyzji (odgórnej), żeby to forum
              zlikwidować byli na wszystkich obrażeni... A mieli pomagać ludziom....


              Może nie na temat dokładnie to wszystko, ale warto się czasem zastanowić...
        • joanna_25 Re: buhahahhaahahha 19.09.06, 12:15
          strasznie prosta baba z Ciebie wyszla w tym momencie. I pomysleć ze za chwile
          bedziesz mamą....
          • deela ale kto bo sie pogubilam? n/t 19.09.06, 12:16
            .
    • elcynka Re: 9 tydzień a praca 18.09.06, 11:30
      jestem w 38 i pracuje, w miedzyczasie bylam 2 razy na zwolnieniu po 2 tygodnie.
      Do 11 nie mialam pojecia ze jestem w ciazy wiec pracowalam, potem ok. 15
      zdarzaly mi sie poranne slabienia wiec wzielam L4. Nastepne zwolnienie to
      wzielam bo maz jechal w delegacje tak 'na szybko' i nie poszlam do pracy zeby
      go wyprawic, a wieczorem do lekarza po zwolnieniesmile gdyby nie jego wyjazd to
      2giego bym nie brala.a teraz mysle ze to juz ostatni tydzien w pracy, w
      poniedzialek mam wizyte i juz bede siedziec w domku i czekac. Tez pracuje przy
      kompie (co widac) i uwazam ze jesli prace masz lekka to nie ma co brac, jesli
      oczywiscie sie dobrze czujesz -po co masz sie nudzic w domu?
    • kasiagarcia Re: 9 tydzień a praca 18.09.06, 11:32
      Cześć,

      Nie denerwuj sie po prostu swoim pytaniem trafiłaś w dość drażliwy na tym forum
      temat czyli czy ciąża to choroba czy nie.
      Z tego co piszesz to dobrze sie czujesz wiec nie ma powodu żeby zamykać sie w
      domu, zostaw sobie szanse na odpoczywanie na te chwile kiedy będziesz miała
      naprawdę dość wszystkiego. Praca ci nie zaszkodzi, natomiast dbaj o to żeby
      będąc w pracy regularnie robic sobie jakieś krótkie przerwy i wstać od
      komputera.
      Natomiast twój lekarz ma... no cóż dość specyficzny styl prowadzenia ciąży
      skoro z góry zakłada, że może być coś nie tak. Więc nie daj sie wpuścic w
      histerie ciażową i wyszukiwanie wszystkich możłiwych powikłań. Ciąża to bardzo
      fajny czas, który można aktywnie i przyjemnie spędzić smile

      Pozdrawiam
      K.
    • cheetah_m Re: 9 tydzień a praca 18.09.06, 11:35
      Jesli sie dobrze czujesz, to pracuj jak najdluzej!
      Zapunktujesz u pracodawcy, a w domu jeszce sie nasiedzisz.
      Ja pracowalam (na szcescie moglam) cala I ciąże, i po dwóch latach
      wychowawczego mój szef błagał mnie o powrót do pracy, bo wiedzial, ze sie nie
      obijam i mozna na mnie polegac.
      Kolezanka cala ciaze przesiedziala w domu (nie musiala) i miala klopoty z
      powrotem po wychowawczym.
      Tak wiec jesli mozesz - idz do pracy bo sie rozleniwisz, fizycznie i
      intelektualnie.
      Jesli bedzie cos nie tak, zawsze masz prawo do zwolnienia.
    • barbie4 Re: 9 tydzień a praca 18.09.06, 11:50
      pewenie ze pracowac smile
      ja za tydz.rodze a na zwolnieniu jestem dopiero od tyg. czyli dokładnie na 2
      tyg. przed terminem zaczełam "odpoczywac".
      dodam ze przepracowałam te koszmarne upały- czyli lato stulecia i zime stulecia.
      i zeby było bardziej drastycznie, to mialam w tzw. miedzyczasie 2 sesje.

      a na zwolnieniu byłam raz smile bo zatrułam sie jakism cholerstwem i mialam 39,8
      st. goraczki.
      DO PRACY !!!!
    • sprezynka77 Re: 9 tydzień a praca 18.09.06, 12:53
      Dziewczyno przecież dla zdrowia twojego i dziecka powinnaś aktywnie i w miarę
      normalnie żyć!!! Nie powiedział ci lekarz?? Nie poradził, żebyś ćwiczyła, w
      najgorszym lenistwie spacerowała, pracowała i nie traciła aktywności?
      Ja ostatni miesiąc zmagam się z nudnościami (12tc - mam nadzieję, że niebawem
      ustąpią), a mimo to pracuję i staram się żyć, a nie wegetować w domowych
      pieleszach.
      • doral2 Re: 9 tydzień a praca 18.09.06, 13:19
        powinnaś była profilaktycznie iść na zwolnienie jeszcze ZANIM zaszłaś w
        ciążę...żeby odpocząć....w końcu robienie dziecka też jest męczące...
    • katerina1 Re: 9 tydzień a praca 18.09.06, 18:52
      :\ ja jestem na zwolnieniu od 5 tygodnia, choć też było OK. Nagle jednak przestało być :\ i pewnie gdyby nie zwolnienie nie utrzymałabym ciąży. Dobrze jeżeli można pracować, jeżeli kobieta dobrze się czuje i chce być w pracy, ale nie potępiałabym tak pochopnie za dbałość i troskę o wczesną ciążę... Do pracy zawsze można wrócić kiedy będzie już na pewno wiadomo że jest bezpiecznie. Według mojego lekarza, kobiety w ciązy nie powinny pracować, mają wtedy znacznie mniej powikłań i komplikacji. Tak, tak, "ciąża to nie choroba" słyszałam to zdanie setki razy, ale należy o siebie w tym okresie DBAĆ!
      Jestem teraz w drugiej ciąży, pierwszą przez pracę i studia o mały włos straciłabym w 11 tygodniu (lekarze twierdzili, że utrzymałam ją cudem) - a wszystko było w porządku! Tylko nagle dostałam krwotoku...
      Są w życiu rzeczy ważne i ważniejsze! ZUS od mojej ciąży nie zbiednieje - płacę do niego co miesiąc tyle kasy, że teraz kiedy jest mi to potrzebne chcę to wykorzystać. po 182 dniach do porodu dostaje się zasiłek rehabilitacyjny (jednym słowem nadal dostaje się pensję).

      dbajcie o siebie smile bo w grę w chodzi życie smile

      pozdrawiam smile
      • komoroa1 Re: 9 tydzień a praca 18.09.06, 20:17
        Zgadzam sie w 100%.Ciąża to nie choroba,ale stan szczególny, o którym marzą
        setki kobiet, a nie mogą tego doświadczać... W momencie zajścia w ciążę
        porządkujemy swoje priorytety, na decyzję pozostania w pracy czy skorzystania z
        L4 ma wpływ wiele rzeczy, nasze dotychczasowe doświadczenia, stan zdrowia,
        światopogląd czy charakter wykonywanej pracy.Tak wybieracie jak chcecie.Prosze
        bardzo, chcecie pracować jak szalone w nadziei,że wasz pracowadca to doceni -
        ok. Trzymam kciuki.Ja płace składki na ZUS od 15 lat, to kupa pieniędzy.Pracuję
        jak wół tyleż samo,wychowuję dorastającego młodzieńca i powiem szczerze,że
        jeśli Bóg da mi moje maleństwo, to czas oczekiwania na nie na pewno nie spędze
        w pracy.Nie jestem gierojką,o nie!, nie będę manifestować wszem i wobec,że oto
        ja, w tym stanie, w pracy!!! Zamierzam odpoczywać,przygotowywać się,
        przeżywać ,czytać,uczyc się i nadrabiać wszelkie zaległości,które nagromadziły
        się przez te lata nieprzerwanej pracy.Nalezy mi sie to jak chłopu rola!Może to
        się nie spodobać,pewnie,ale tak właśnie wybiorę.Trzeba dbac o siebie,swój i
        maleństwa interes, jesli mogę,siedzę w domu, taki mój przywilej.Pozdrawiam.
        • kraxa a kto wam broni odpoczywac??? 18.09.06, 20:37
          Tylko od odpoczynku jest urlop, a nie zwolnienie chorobowe do ciezkiego diabla.
          I teksty, ze nie chcecie byc gierojkami kosztem "zdrowia" dzidzi- ja Was na
          taki luksus stac, to czemu nie, wezcie wolne. I powtarzam- korzystanie z
          nienaleznego swiadczenia to jest oszustwo- w imie placonych przez lata
          podatkow moznaby rownie dobrze napasc na kase np. urzedu miasta i odebrac co
          swoje wink))
          • cheetah_m komoroa jestes zwykla oszustka! 19.09.06, 10:12
            Zgadzam się z kraxa!!!!

            Dziewczyno jesli chcesz odpoczywac, to wez urlop, a jesli Ci malo, to sie po
            prostu zwolnij z pracy! Nie okradaj pracodawcy i nas wszystkich - w koncu ZUS
            to pieniadze wszystkich pracujacych. Przez takie nieroby co mysla ze "im sie
            nalezy" bo popracowaly raptem 15 lat (to nie jest duzo) w tym kraju jest nadal
            tak jak jest, tzn. nie ma kasy na leczenia (roqwnież Twojego dziecka), godne
            emerytury, czy zasilki rodzinne.
            Jestes zwykla złodziejka i oszustka, a Twoje miejsce jest na bezrobociu, gdzie
            bedzie dostawac marne grosze, bop tacy jak Ty okradaja panstwowa kase.
            • komoroa1 Re: komoroa jestes zwykla oszustka! 19.09.06, 11:47
              No to chyba sie zagalopowałaś! Nierobem, oszustem oraz złodziejem jesteś
              prawdopodobnie ty właśnie, skoro dajesz tak daleko posunięte wnioski i
              oceny.Ileż ty pracujesz i co robisz??? Siedzisz na forum, a w pracy pierdzisz w
              stołki???I kto ci za to płaci. Na twoim miejscu byłabym ostrożna. Wiesz, ta
              krowa co dużo ryczy mało mleka daje. Nigdy nie oszukiwałam swojego pracodawcy,
              nigdy nie pobierałam żadnych świadczeń jak do tej pory,ryłam jak wół,uczciwie
              przez lata.Wiesz po latach zmienił mi sie światopogląd, jesli nalezy mi sie
              zwolnienie, to po prostu biorę. Kazda z nas ma inną sytuację i to od niej zależą
              nasze decyzje.Nie chcesz, nie bierzesz, pracujesz i siedzisz w necie. Fajnie,
              przynajmniej miło i jeszcze ci za to płacą.Gratuluję!!! I jeszcze jedno - nie
              staraj sie obrażać innych, nie warto, po co tu wylewać własne frustracje.Skup
              się na dziecku, to ci lepiej zrobi.Pozdrawiam
              • eyes69 Re: komoroa jestes zwykla oszustka! 19.09.06, 11:48
                Pewnie nie masz w pracy neta albo nie mozesz z niego korzystac dlatego tak sie
                tego czepiasz. uncertain
                • komoroa1 Re: komoroa jestes zwykla oszustka! 19.09.06, 11:53
                  Moja praca nie polega na siedzeniu.
            • komoroa1 Cheetah_m jesteś niezwykłą oszustką! 19.09.06, 11:55
              Kłamiesz i jeszcze wmawiasz ludziom,że to prawda.A fuj!!!
              • cheetah_m Bo co? Bo nazwalam rzecz po imieniu? 20.09.06, 11:14
                Wiem ze prawda boli, ale tak jest - po porstu oszukujesz.
                A na forum siedze w domu bo mam urlop smile)))
            • joanna_25 do cheetah 19.09.06, 14:10
              Jestes zwykla złodziejka i oszustka, a Twoje miejsce jest na bezrobociu, gdzie
              bedzie dostawac marne grosze, bop tacy jak Ty okradaja panstwowa kase.



              zastanowiłas się wogóle jak to pisałaś dziewczyno?? Mam nadzieję, że nie jesteś
              przyszła matką i znalazłaś sie tu przypadkowo... Chesz odpoczywać to weź urlop
              albo zwolnij sie z pracy!! Boże dawno nie usłyszałam większej głupoty!! komu Ty
              to radzisz?/ takiej głupiej myślisz jak Ty?? a jakbys pomyślała intensywniej to
              kobiety nie biora urlopu w ciązy tylkmo zwolnienia żeby potem urlop wykorzystać
              jak skończy sie macierzyński i zostać dłużej z dzieckiem na poczet tego!!!
              I nie pisz więcej takich bzdur bo to tylko źle o Tobie świadczy...
              żyjemy w kraju który wiecznie nas okrada i poniewiera więc nie pisz tu
              dziewczynie żeby ZUSU nie okradała bo co ty masz do jej zusu????
              • deela no ja oszczedzilam 19.09.06, 16:10
                21 dni urlopu wlasnie po to by wykorzystac go po macierzynskim, wiec w tym roku oprocz przeziebienia to pracuje bez przerwy
              • cheetah_m Re: do cheetah 20.09.06, 11:19
                joanna_25 napisała:

                > Jestes zwykla złodziejka i oszustka, a Twoje miejsce jest na bezrobociu,
                gdzie
                > bedzie dostawac marne grosze, bop tacy jak Ty okradaja panstwowa kase.
                >
                >
                >
                > zastanowiłas się wogóle jak to pisałaś dziewczyno?? Mam nadzieję, że nie
                jesteś
                >
                > przyszła matką i znalazłaś sie tu przypadkowo... Chesz odpoczywać to weź
                urlop
                > albo zwolnij sie z pracy!! Boże dawno nie usłyszałam większej głupoty!! komu
                Ty
                >
                > to radzisz?/ takiej głupiej myślisz jak Ty?? a jakbys pomyślała intensywniej
                to
                >
                > kobiety nie biora urlopu w ciązy tylkmo zwolnienia żeby potem urlop
                wykorzystać
                >
                > jak skończy sie macierzyński i zostać dłużej z dzieckiem na poczet tego!!!
                > I nie pisz więcej takich bzdur bo to tylko źle o Tobie świadczy...
                > żyjemy w kraju który wiecznie nas okrada i poniewiera więc nie pisz tu
                > dziewczynie żeby ZUSU nie okradała bo co ty masz do jej zusu????


                Jak chcesz zostac w domu z dzieckiem dluzej, to wez wychowawczy - jak tak
                zrobilam i tak planuje teraz. Nie okradam innych.
                Prezentujesz typowo polska mentalność - nie oszukasz, nie wyjdziesz na swoje.
                Bo to jest oszustwo, gdy zdrowa baba siedzi na zwolnieniu.
            • wiki20051 Re: komoroa jestes zwykla oszustka! 20.09.06, 11:52
              cheetah_m napisała:
              > Jestes zwykla złodziejka i oszustka, a Twoje miejsce jest na bezrobociu,
              gdzie bedzie dostawac marne grosze, bop tacy jak Ty okradaja panstwowa kase.

              No nieżle. Siedzenie na zwolnieniu to oszustwo i okradanie panstwa, ale ciekawa
              jestem czy wszystkie te najgłośniej krzyczace strażniczki prawa i
              sprawiedliwosci:
              - w domu na kompie maja legalne oprogramowania
              - na domowych komputerach maja poinstalowane same legalne programy
              - nigdy nie sciagały muzyki i filmów z kazy czy "osła"
              - regularnie płaca abonament za radio i tv
              Jestem przekonana, ze nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              A wkoncu to tez oszustwo i okradanie kogos!!!!!!!!!!!!!!!

              ps. nie ma potrzeby, zeby teraz wielce uczciwe udawadniały, ze maja legalne
              programy i płaca abonamenty
              • cheetah_m Re: do wiki 20.09.06, 11:58
                Owszem, jest potrzeba, bo na wszystkie Towje pytania odpowiedz brzmi "tak". No
                coż, taka moja uroda, ze nie lubie krętactw, co tym kombinujacym czesto jest
                nie w smak, o czym swiadczy Twoj post.

                A tak na marginesie - gdybym w domu miala nielegalne oprogramowanie, to czy to
                zalegalizowaloby nielegane poczynania wyłudzaczy? Coś u Ciebie na bakier z
                logicznym mysleniem...

                PS. A co to jest "osioł", tak z ciekawości?

                • wiki20051 Re: do wiki 20.09.06, 12:12
                  cheetah_m napisała:
                  > Owszem, jest potrzeba, bo na wszystkie Towje pytania odpowiedz brzmi "tak".


                  smile)) Wiedziałam, że odpowiedz bedzie brzmiała "TAK". No bo przecież nie mogłoby
                  byc inaczej smile)))))))))) Szczególnie gdy nie można tego udowodnic.

                  I o ile jestem w stanie uwierzyc, ze ktos ma legalne oprogramowania i płaci
                  abonamenty, to nie uwierze, ze NIGDY nie sciagnął żadnej piosenki z internetu i
                  nie obejrzał pirackiego filmu. A to również jest oszustwo!!!!!!!!!!!!
                  I własnie o to mi chodzi, ze widzi sie cudze przewinienia ale swoich juz nie.
                  Albo przynajmniej stara sie swoje jakos wytłumaczyc!!!


                  > PS. A co to jest "osioł", tak z ciekawości?

                  To eMule - program coś w stylu Kazy do ściagania filmów i muzyki.
                  • cheetah_m Re: do wiki 20.09.06, 12:19
                    Owszem, przyznaję się, widziałam RAZ piracki film - Fahrenheit 9/11, z pełną
                    świadomością zreszta, bo nie chciałam w żaden sposób dać zarobić twórcy tego
                    gówna. Zresztą był tak nudny, że wyłączyłam w połowie - więc oszustwo mi się
                    nie opłaciło.

                    Więcej grzechów nie pamiętam smile))))))))))))
                    • wiki20051 Re: do wiki 20.09.06, 12:27
                      cheetah_m napisała:
                      > Owszem, przyznaję się, widziałam RAZ piracki film - Fahrenheit 9/11, z pełną
                      > świadomością zreszta, bo nie chciałam w żaden sposób dać zarobić twórcy tego
                      > gówna.

                      I własnie o tym mówie!!!!!!!!! smile)))
                      To tez było oszustwo, tylko oczywiście usprawiedliwione, bo film gó.....
                      prawda???
                      Belki u siebie nie, ale drzazge u kogos tak!!!
                      • cheetah_m Re: do wiki 20.09.06, 12:28
                        Ale to nie zmienia faktu ze wyłudzanie zwolnień to wyłudzanie zwolnień.
                        • wiki20051 Re: do wiki 20.09.06, 12:36
                          cheetah_m napisała:
                          > Ale to nie zmienia faktu ze wyłudzanie zwolnień to wyłudzanie zwolnień.

                          smile)))))) a ogladanie pirackich filmów to również oszustwo i okradanie
                          producentów. I warto pomyslec o tym zanim kogos wyzwie sie od złodzieii.
                          • cheetah_m Re: do wiki 20.09.06, 12:38
                            No przeciezs powiedzialam ze to bylo oszustwo.
                            Tak samo jak okradanie ZUS i pracodawcy.
        • katerina1 Re: 9 tydzień a praca 19.09.06, 08:56
          ja dokładnie tak to czuję, zgadzam się z każdym słowem smile

          spokojnie i radośnie oczekuję! ciesząc się każdą chwilą

          smile
    • fankaborsuka Re: 9 tydzień a praca 18.09.06, 20:59
      Droga Malasja, dam ci dobra radę, nie ruszaj na forum tego tematu bo tylko cie
      ochrzaniać będą, lepiej będą wiedzieć jak się czujesz, co ci jest potrzebne i
      wogóle przeprowadzą na podstawie jednego postu twoją wnikliwą psychoanalizę. Po
      co ci to. Ja sprowadzę się do opisu mojej sytuacji: 40 tydz, 2 tyg zwolnienia
      ok 10 tyg(grypa), 1 tydz ok 20 - kolka nerkowa, teraz ostatnie 2 tyg -
      nadciśnienie. powody więc mialam. wiesz, może spróbuj popracować, w domu tyle
      miesięcy to też żadna atrakcja. a te argumenty z okradaniem zusu to mnie
      rozkladają .... gorszego złodzieja od zusu to naprawdę nie ma, wiem ze to nie
      argument (od razu piszę, jakby się wszystkie święte odezwały) ale litości. Dbaj
      o siebie i trzymaj się!
    • joanna3003 Re: 9 tydzień a praca 18.09.06, 22:32
      Najbardziej pracowita forumowiczka Deela pisze pewnie z pracy...
      Nie okrada ZUS-u (może biedaczka nie ma umowy o pracę i jest wściekła, że nie może iść na zwolnienie-w/g starej zasady jak ktoś głośno protestuje, to sama ma w tym temacie problem), ale pracodawca zapewne by się ucieszył, gdyby policzył, ile czasu dziennie spędza na forum.
      P.S. Na zwolnieniu lekarskim (38 lat, dwoje dzieci) byłam RAZ - z powodu złamania ręki...Jestem aktywna. Ale nie wracałabym w ciązy do pracy, w której stoi np. 6 kompów ze starymi monitorami w małym pomieszczeniu. Autorko wątku, musisz samam zadecydować, czy Twoje warunki pracy nie stanowią dla Ciebie zagrożenia. Czy wysiedzisz 8 godzin (czasami się nie da - kręgosłup odmawia posłuszeństwa). Czy część pracy możesz wykonać bez pomocy kompa-bo jeżeli nie, to nie wierzę w duchy, żeby pracodawca Ci coś znalazł w zastępstwie.
      • deela kraxa gnij z zazdrosci 19.09.06, 00:55
        mam nowa fanke
        ja nie wiem czy te wszystkie baby to na polu ogorkow zapierdzielaja i to na akord czy w ich zakladach nie pracuje sie normalnie, mojego pracodawce malo obchodzi ile czasu spedzam na forum, interesuja go raczej wyniki mojej pracy big_grin
        straszne nie?
        a co do umowy o prace tak sie sklada ze mam umowe na stale... straszne nie? i moglabym d..pa do gory lezec, tylko ze ja taka jakas dziwna jestem ze i uczyc sie lubie i pracowac tez.... :o
        • bubal1 Re: kraxa gnij z zazdrosci 19.09.06, 10:54
          Wyniki, wynikami ale siedzenie na forum w czasie pracy nie jest uczciwe, nie
          można być uczciwym tylko wobec zusu a wobec pracodawcy już nie. Ja również nie
          jestem za wykorzystywaniem zwolnienia jako urlopu ale chodzenie do pracy przy
          złym samopoczuciu (bóle pleców itp. czyli w sumie nic poważnego)też jest
          bezsensowne. Trzeba to wszystko wypośrodkować. Jeżeli lekarz daje zwolnienie
          sam z siebie to znaczy że uważa że jest potrzebne i ja nie polemizowałabym z
          nim na ten temat bo się na tym nie znam.
          • eyes69 Re: kraxa gnij z zazdrosci 19.09.06, 11:00
            Nie zgadzam sie.
            Wiekszoc lekarzy daje zwolnienia w czasie ciazy nawet jak kobieta moze
            pracowac - wystarczy pwoiedziec, ze sie chce zwolnienie i lekarze sie nie
            bronia.
            Tak wiec to kobieta zazwyczaj podejmuje decyzje o tym, czy siedzi w domu czy
            pracuje.

            Co do siedzenia na necie w czasie pracy - moj pracodawca pozwalal mi czasem na
            ten luksus. tongue_out Takie siedzenie jest nieuczciwe, jesli pracodawca ma cos przeciw.
            • deela jednak panie to tylko 19.09.06, 11:05
              ogorki na polu zbieraja i placi im sie od kosza <rotfl>
              u mnie w pracy pracuje sie w jakim stylu sie chce byle wydajnie, no to taka koncepcja zarządzania, nie chce mi sie jej tłumaczyć bo nieeeeeeeeeeeeeee
              ale faktem jest iż mogłabym siedzieć na zwolnieniu tylko po co skoro jestm zdrowa i dobrze sie czuję hę?
              • bubal1 Re: jednak panie to tylko 19.09.06, 11:39
                Pozwala? Ciekawe czy poszłaś się go zapytać czy możesz siedzeć na forum?
                "ale faktem jest iż mogłabym siedzieć na zwolnieniu tylko po co skoro jestm zdro
                > wa i dobrze sie czuję hę?" - no jak możesz zbijać bąki siedząc na forum to
                faktycznie po co siedzieć w domu, w pracy zawsze jest towarzystwo itp. a
                jeszcze zbiera się punkty za dzielność - w ciąży a pracuje. Tylko jakbyś
                musiała zasuwać na wysokich obrotach często w stersie i po godzinach przy złym
                samopoczuciu to miałabyś trochę inne poglądy.
                • deela myszko ty moja droga 19.09.06, 11:44
                  nie bede ci tlumaczyc jakich stersow sie nalykalam wczoraj i jak blyskotliwie dzisiaj to wszystko zalatwilam
                  jak mnie nie ma dwie godziny rano bo jestem u gina wszystko tu sie osypuje, nie wiem jak to bedzie jak urodze indifferent
                  a co do gg forumow itp to wyobraz sobie ze na poczatku juz byla taka rozmowa :o



                  i rozumiem ze profilaktyczne zwolnienie w 5 tc przy CALKOWICIE ZDROWEJ I DOBRZE SIE CZUJACEJ PAŃCI to nie jest rzecz ciut szokujaca
                • eyes69 Re: jednak panie to tylko 19.09.06, 11:45
                  Mi szefowa pozwalala. tongue_out
                  Ty masz pewnie inne doswiadczenia i zazdroscisz. tongue_out wink
                • kraxa bubal1, walnelas jak kula w plot 19.09.06, 11:52
                  NIKT, zaden pracodawca nie ma prawa oczekiwac od ciezarnej pracownicy pracy po
                  godzinach- takas "mundra" a podstawowych przepisow kodeksu pracy nie znasz???
                  Czy moze mocna jestes tylko na forum, a jak by przyszlo co do czego to bys buzi
                  we wlasnej obronie nie otworzyla???Watpie zreszta, zeby jakikolwiek zaklad (
                  moze poza Biedronawink)) sie na cos takiego odwazyl. Wiec wyglowkuj jakies inne
                  argumenty
          • kraxa praca przy bolach plecw bezsensowna 19.09.06, 11:48
            ciekawe co robicie jak macie za przeproszeniem "ciotke"??? Tez na zwolnienie
            czy pracujecie na morfinie??? Bo bole plecow moga byc nieprzyjemne, ale nie
            uniemozliwiaja normalnego funkcjonowania
            • komoroa1 Re: praca przy bolach plecw bezsensowna 19.09.06, 11:59
              Kraxa, dlaczego jesteś taka agresywna? Wiedz,że i ciotki bywają różne.Znam
              osoby,które cierpią tak bardzo,że nie sa w stanie w ogóle funkcjonować i te 3
              dni w miesiacu to koszmar ciążki do zniesienia. Nie bądź niesprawiedliwa kraxa i
              ciesz się ,że u ciebie to tylko bóle z krzyża.
              • eyes69 Re: praca przy bolach plecw bezsensowna 19.09.06, 12:04
                Ja znam taka, ktora chodzic nie moze bo cossie jej zaczyna z nogami dzic jak @
                dostaje i kaze swojemu mezowi znosic sie do samochodu, zawozic dopracy i wnosic
                sie do pracy.

                Jak ona sie poswieca...
                Co miesiac!!!
              • kraxa o boze 19.09.06, 12:08
                naprawde lekarze daja zwolnienia na okres???? Tak ciesze sie, w ogole wszystkie
                na tym forum maja przesrane- pracuja w warunkach uragajacych nawet standardom
                XIX w. kapitalizmu ( czytaj kopalnie, fabryki oraz kamieniolomy), maja ciotki,
                ktore im rozsadzaja wnetrznosci, bole plecow powodujace wypadanie dyskow i
                utrate przytomnosci, podejrzeie zagrozenia ciazy od pierwsze godziny jej
                trwania. Tylko kraxa jedna, cyborg cholerny i przodowniczka pracy moglaby
                zapierdzielac na cal 40 milionowy kraj, bo w koncu, skoro jej nic nie dolega to
                ma moralny obowiazek wobc tych, ktore CZUJA SIE ZLE...wlasnie, znowu okaze sie
                niesprawiedliwa, jadowita i niespelniona, ale mysle, ze gros opisanych
                tu "dolegliwosci" powstaje w glowach zbytnio skoncentrowanych na sobie pan w
                stanie blogoslawionym, ktorym sie nalezy "jak chlopu rola"....
                • deela kraxa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!! 19.09.06, 12:12
                  bo popuszcze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  maupa
                  <rotfl><rotfl><rotfl><rotfl><rotfl><rotfl><rotfl><rotfl><rotfl><rotfl><rotfl><rotfl><rotfl><rotfl><rotfl>
    • bubal1 Re: 9 tydzień a praca 19.09.06, 12:06
      No to deela najlepiej w ogóle nie bierz macieżyńskiego no bo kto cię biedactwo
      zastąpi w pracy. przepisy prawa znam tylko, że niestety rzeczywistość bywa
      różna i jak wiem że muszę coś pilnego zrobić to nie wychodzę sobie z pracy po 8
      godzinach mając w pompce co zawalę. A do ginekologa umawiam się po pracy a nie
      w godzinach bo nie chcę korzystać z przywilejów, a dodam że nie byłoby z tym
      żadnego problemu bo moja szefowa jest w porządku.
      Czyli dziewczynki takie mądre jesteście ale jak co do czego to się zwalniacie
      do gina(no jak możecie !!!) wychodzicie równo po 8 godzinach bo znacie na
      pamięć wszystkie swoje prawa. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a
      wasze jest najwyraźniej bardzo wygodne.
      • kraxa no wybacz bubal 19.09.06, 12:13
        skoro masz ustawowy czas pracy osiem godzin, ale sie moze w nim niw wyrabiasz
        ze swoim zadaniami to popracuj nad efektywnoscia. dla ciebie zbrodnia jest
        wyjscie z pracy jak jest "cos pilnego", choc jest juz po godzianch, ale wziecie
        nienaleznego zwolnienia od pierwszych tyg. ciazy jest OK? T podaj szefowej
        numer do domu, bo cos pilnego moze sie stac o 23 i co ona wtedy zrobi. Trzeba
        mec pewna doze zdrowej asertynosci, szczegolnie w ciazy, wtedy nikt ci nie
        narobi na glowe i nie trzeba bedzie w gescie desperacji uciekac na zwolnienie.

        a co do mojej wygodnej pozycji- oj tak, trafilas w sedno!!! Wyobraz sobie nie
        pracuje, mam duzo czasu na neta, na "odpoczynek", ale nie oczekuje, ze ZUS
        bedzie mi za to placil, ze sie ak swietnie bawie wink))
      • deela mhyhyhy ta? 19.09.06, 12:15
        a moj gin (panstwowy) przyjmuje w godzinach mojej pracy to mam nie chodzic czy z mojej niewysokiej pensji opacac prywatnego zeby moje skladki zusowskie zamiast na oplacanie mojego nalezacego mi sie gonekologa mogly byc przeznaczane na odpoczywajace histeryczki?


        i solennie obiecuje ze nie wezmę MacieŻyńskiego














        tylko normalny macieRZyński
      • ciemnanocka Re: 9 tydzień a praca 19.09.06, 12:20
        Ale tutaj jadem trąci...
        Ja jedynie sie wypowiem...
        Praca 18 godzin na dobe jest wielce nieodpowiedzialna. Praca w warunkach
        silnego stresu jeszcze bardziej.
        Sa kobiety typu "wiejskie dziewuchy", co miedzy jedną redliną z ziemniakami a
        drugą rodzą dziecko i wracają na pole.
        Są dziewczyny, ktore poroniły juz raz, wiedzą jak to boli, nie chcą przeżyc
        straty po raz kolejny. Są dziewczyny co nie mogły zajść w ciąże przez długi
        okres czasu i nabijanie sie z ich "mierzenia tempki" jest po prostu niesmaczne,
        żałosne i poniżej ogólnie przyjętych norm.
        Może co poniektóre z tych jadowitych jakby troche posiedziały na zwolnieniu
        załapałyby troche macierzyńskiego spokoju i radości...
        A co do okradania ZUSu, przepraszam jakie okradanie? Zarabiam sporo, place ZUS
        od wielu lat, zatem jakie okradanie?
        Powiem jedno. Doswiadczenia mam takie, ze jezeli GIN powie, ze jest 1% ryzyka
        ze cos sie stanie jak wroce do pracy (12tc, odklejająca się kosmówka, krwiak,
        po 1 poronieniu) to bede lezec plackiem i oglądać nie stresujace filmy w TV
        oraz czytac poradniki dla przyszlych matek.
        A po prostu z taką babą jak Deela, czy jak jej tam to w rzeczywistości nie
        chcialabym sie spotkac.
        Czy ty z tych, jak moja byla pani prezes, ze z porodowki zamiast dzieckiem sie
        zająć "biznesy załatwiala"? I na macierzynski nie poszla, bo po co? Mleko tez
        sztuczne, bo przeciez nie ma czasu by ciągle karmic...
        No, ale kazdy ma okreslone priorytety w zyciu. Tylko po co takie kobiety w
        ciąże zachodza?
        Bo na wychowanie przeciez tez nie bedzie czasu, bo wiecie, ta praca 18 godzin
        dziennie...
        • kraxa no ja jestem wiejska dziewucha 19.09.06, 12:23
          Dupa moge orzechy lupac, ale czytac w odroznieniu od Ciebie umiem. Zaznaczylam
          cos w mojej wypowiedzi DUZYMI LITERAMI, ale i tak sie nie przebilo...Trudno, za
          wzmianke o jadzie dziekuje, tego wlasnie sie spodziewalam, wrozka jakas jestem
          czy co ;-DDDD?
          • ciemnanocka Re: no ja jestem wiejska dziewucha 19.09.06, 12:26
            kraxa, generalnie nie do Ciebie pilam.
            I w zasadzie kazdy ma prawo do wypowiadania swoich poglądow, ale styl i forma
            są żałosne.
          • deela a ja mam wrazenie 19.09.06, 12:28
            ze mnei w zyciu w wiekszoci takie wlasnie Ci..nny otaczaja, pewnie stad moja opinia ze babyy sa generalnie gloopie i 98% ich populacji zwyczajnie nie trawie
            • ciemnanocka Re: a ja mam wrazenie 19.09.06, 12:30
              Niestety Deela, po kilku Twoich postach na forum mogę przypszczać, ze nie
              lubisz ich z wzajemnośćią...
              Ja 99% społeczeństwa lubię. ALbo nawet więcej. I również z wzajemnościa.
              • deela no misku utrafilas 19.09.06, 12:34
                z tym ze neiszczegolnie mi zalezy na spolecznym uwielbieniu
                bo to spoleczenstwo jakies takie nijakie
          • kraxa ale to zdaje sie ja pisalam o 36 latach staran 19.09.06, 12:29
            wiec uznalam, ze to o "nasmiewaniu" sie to do mnie. A ja widzisz mysle, ze styl
            i forma dopasowuje sie z automatu do poziomu interlokutorek. Zeby sie przebic
            przez poklady histerii, emocji oraz koncentracji na czubku wlasnego nosa trzeba
            uzyc niemal napalmuwink))
            • ciemnanocka Re: ale to zdaje sie ja pisalam o 36 latach stara 19.09.06, 12:32
              Ha, trzeba tez wziąć chyba poprawke na humory ciążowe, ktora każda z nas ma i
              czasem jak zasunie...
              Ale fakt, zasem na forum jest nieprzyjemnie...
        • eyes69 Re: 9 tydzień a praca 19.09.06, 12:25
          Ja siedzie na zwolnieniu... (chyba, ze jadowita nie jestem wiec sugestia nie
          tyczyla sie mnie).
          Juz raz poronilam, a mimo to uwazam, ze jak baba jest sdrowa i ciaza nie jest
          zagrozona to w miare swoich mozliwosci kobieta powinna isc do pracy.
          Kobieta bedaca w ciazy ma moim zdaniem az za duzo przywulejow.
          Ale to nie powinno byc powoidem robienia z siebie inwalidki.
          • ciemnanocka Re: 9 tydzień a praca 19.09.06, 12:28
            oczywiscie, ze tak. Ale wiadomo, kazda znosi ciążę inaczej.
            Ja tez wiem, ze ciąża to nie choroba. Ale niestety w moim przypadku musze sie
            oszczedzac.
            • eyes69 Re: 9 tydzień a praca 19.09.06, 12:30
              Ja niestety tez, ale te co moga niech pracuja, a nie bez powodu siedza na
              zwolnieniu...
              • joanna_25 do eyes... 19.09.06, 13:15
                eyes69 napisała:

                > Ja niestety tez, ale te co moga niech pracuja, a nie bez powodu siedza na
                > zwolnieniu...

                a co Ty masz do tych które siedzą na zwolnieniu głupiutka?? Jakie ty masz prawo
                wypowiadanie się na temat czy mają siedzieć czy nie???
                Wiesz co usłyszałam od koleżanki która właśnie urodziła?? Jak tylko Ci sie uda
                to nie patrz na nic i idź tak jak ja na zwolnienie bo ptem, po urodzeniu
                malucha juz NIGDY nie będzie tak jak wcześniej i juz nigdy nie dasz rady tak
                odpocząć jak możesz w trakcie ciąży. I miała na myśli wstawanie w nocy do
                malucha na karmienie, kolki i tysiące rzeczy które zmieniaja Twój świat po
                urodzeniu się dziecka.

                Ja poroniłam kilka m-cy temu i teraz oczekuje dziecka poraz drugi. Na razie
                pracuje (dziś wzięłam wolne na badania) ale jak tylko upewnię się, że
                maleństwu bije serduszko, idę...ODPOCZYWAĆ i cieszyć sie macierzyństwemsmile)
                pozdrawiam wszystkie zgorzkniałe przyszłe MAMYsmile)
                • eyes69 Re: do eyes... 19.09.06, 13:20
                  Glupiuutka to Ty jestes.
                  Jesli chcesz cos skrytykowac to najlepiej niech to bedzie konstruktywna krytyka
                  a nie jakies wypociny.

                  Jesli ciaza nie jest zagrozona, kobieta ma sie dobrze to won do pracy! tongue_out
                  Chyba, ze tak jakniektore uwazasz, ze ciaza to rodzaj uposledzenia, ktory
                  dyskwalifikuje Cie do normalnego zycia.

                  Ja tez poronilam i sie nad soba nie uzalam.g
                  • joanna_25 Re: do eyes... 19.09.06, 13:24
                    eyes69 napisała:

                    > Glupiuutka to Ty jestes.
                    > Jesli chcesz cos skrytykowac to najlepiej niech to bedzie konstruktywna
                    krytyka
                    >
                    > a nie jakies wypociny.
                    >
                    > Jesli ciaza nie jest zagrozona, kobieta ma sie dobrze to won do pracy! tongue_out
                    > Chyba, ze tak jakniektore uwazasz, ze ciaza to rodzaj uposledzenia, ktory
                    > dyskwalifikuje Cie do normalnego zycia.
                    >
                    > Ja tez poronilam i sie nad soba nie uzalam.g

                    no i potwierdzilas tylko, że prosta dziewczyna jesteś.
                    nikt sie nie użala, a na pewno nie ja więc nie stresuj sie tak jak odpisujesz
                    bo przez to głupoty piszesz... w którym momencie dziewczynko zrozumiałaś że ja
                    się użalam co???

                    a po drugie dalej swoje: won do pracy!!
                    Słuchaj trzeba było startować w wyborach i jakąś partie założyć np "matek
                    ciężko pracujących" i wtedy robić strajki, blakady na drogach i zamykać te
                    które mają troche więcej wyobraźni...

                    ech, szkoda słów... szkoda tu wogole zagladać. na szcęście są inne fora na
                    których jest fajna atmosfera i normalne dziewczyny.
                    więc żegnam, widać nie tu miałam trafić.
                    • eyes69 Re: do eyes... 19.09.06, 13:30
                      Testujesz mnie?
                      Chyba nic Tobie nie trzeba udowadniac skoro uwazasz, ze ciaza toi jakas
                      choroba, a L4 to obowiazek i przywilej a nie ostatecznosc.
              • ewcia1980 Re: 9 tydzień a praca 19.09.06, 13:24
                eyes69 napisała:
                > Ja niestety tez, ale te co moga niech pracuja, a nie bez powodu siedza na
                > zwolnieniu...

                smile)))))))))
                No tekst tygodnia smile))))))))))
                Ty musisz sie oszczedzac i siedzisz na zwolnieniu (nie wnikam czy uzasadnionym
                czy nie, bo po prostu mnie to nie interesuje) ale inne ciężarne niech
                pracuja????

                no rewelacja!!!!!!!!!! krytykowanie ciężarnych bedacych na L-4 przec cięzarna,
                która też siedzi na takim zwolnieniu jest jeszcze lepsze nic krytykowanie
                ciężarnych na L-4 przez te "cięzko" pracujace.
                • eyes69 Re: 9 tydzień a praca 19.09.06, 13:28
                  Poronilam. Teraz mam ciaze zagrozona.
                  To chyba jest uzasadnienie?
                  Od poczatku ciazy plamienia, krwawienia.

                  Pewnie wszytskie kobiety w ciazy maja tak jak ja? :p (ironiczny jezyk)

                  • ewcia1980 Re: 9 tydzień a praca 19.09.06, 13:54
                    eyes69 napisała:
                    > Poronilam. Teraz mam ciaze zagrozona.
                    > To chyba jest uzasadnienie?
                    > Od poczatku ciazy plamienia, krwawienia.

                    Wiesz, mnie naprawde nie interesuje kto z jakiego powodu idzie na zwolnienie. I
                    ja nie bede osadzac czy jest to uzasadnione czy nie. Bo dla jednego
                    wystarczającym powodem do pójscia na zwolnienie sa mdłosci, dla drugiego
                    problemy ze snem a dla trzeciego plemienie.


                    > Pewnie wszytskie kobiety w ciazy maja tak jak ja? :p (ironiczny jezyk)

                    No oczywiście, ze nie!!!!!!!!!!!! Tylko Ty jedna masz ciąże zagrożoną i musisz
                    sie oszczedzac. A wszystkie inne, symulantki okropne - do pracy!

                    A tak na poważnie, to teraz co druga ciąża jest zagrozona. Miałam okazje
                    poleżec troche na patologii ciązy i widziałam sporo. Teraz zajście w ciąże i
                    donoszenie ciąży wcale nie jest taka prosta sprawa jakby sie wydawało i to, ze
                    ktos przez ten czas chce sie oszczedzac, przynajmniej dla mnie, jest jak
                    najbradziej zrozumiałe.
                    • eyes69 Re: 9 tydzień a praca 19.09.06, 14:10
                      Czytanie bez zrozumienia nie ma sensu...

                      Ta ironia odnosila sie do tego, ze te, ktore po prostu MUSZA siedziec na
                      zwolnieniu to niech siedza, ale te ktore maja to SZCZZESCIE i moga pracowac bo
                      jest z nimi i z ich dziecmi wszystko OK to niech nie sciemniaja i niech sie nad
                      soba nie uzalaja tylko NORMALNIE zyja.

                      Nie zycze nikomu, zadnej przyszlej mamie, ktora oczekuje na przyjscie swojego
                      dziecka ze szczesciem zeby musiala miec naprawde "sensowny" powod zeby siedziec
                      na zwolnieniu, lecz moze wlasnie tylko takie doswiadczenie sprawiloby, ze
                      NIEKTORE kobiety docenilyby to, ze moga normalnie pracowac i normalnie
                      funkcjonowac, a nie zyc w ciaglej obawie o zycie swojego dziecka.
                      • ewcia1980 Re: 9 tydzień a praca 19.09.06, 14:45
                        eyes69 napisała:
                        > Czytanie bez zrozumienia nie ma sensu...

                        No tak, bo oczywiście tak jak tylko Ty musisz sie oszczedzac, tak i tylko Ty
                        czytasz ze zrozumieniem!!!!

                        > Ta ironia odnosila sie do tego, ze te, ktore po prostu MUSZA siedziec na
                        > zwolnieniu to niech siedza, ale te ktore maja to SZCZZESCIE i moga pracowac
                        > bo jest z nimi i z ich dziecmi wszystko OK to niech nie sciemniaja i niech
                        > sie nad soba nie uzalaja tylko NORMALNIE zyja.

                        Ale jakim prawem Ty bedziesz mówiła komus jak ma zyc - normalnie czy
                        nienormlanie i oceniac czy ściemnia i użala sie nad soba czy nie!!
                        Ty zyj jak chcesz i daj innym zyc tak jak oni chcą.
                        • eyes69 Racja 19.09.06, 14:49
                          Lepiej doradzic, zeby kazda szla na zwolnienie... uncertain

                          Problem w tym, ze pozniej na zwolnienie ida kobiety w ciazy tylko, ze nie na L4
                          tylko dostaja od swojego pracodawcy wypowiedzenie.

                          Ja wychodze z zalozenia, ze lepiej miec niz nie miec...
                          • ewcia1980 Re: :) 19.09.06, 15:21
                            eyes69 napisała:
                            > Lepiej doradzic, zeby kazda szla na zwolnienie...

                            Może tak, może nie.
                            Mnie w lutym, wlasnie na tym forum, doradzono pójscie na L-4 i jestem OGROMNIE
                            WDZIECZNA wszystkim dziewczyna, ktore to zrobiły, bo moze własnie dlatego ja
                            nie straciłam tej ciąży. Mogłoby byc inaczej, gdybym trafiła wtedy na takie
                            krzykaczki, które wyzwałyby mnie od leni, naciagaczek i twierdziły, ze "ciąza
                            to nie choroba" a ja użalam sie nad soba i przesadzam. Może wtedy
                            zrezygnowałabym z tego zwolnienia i róznie mogłoby byc!!!!

                            No powoli koncze ta, niby dyskusje, bo ja nie miałam zamiaru dyskutować na
                            temat czy cięzarne psuja rynek pracy i dlaczego sa zwalniane.
                            Moge przypomnieć co mnie rozbawiło w Twojej wypowiedzi i nadal bawi. Mianowicie
                            to, ze Ty masz powody i musisz sie oszczedzac a inne ciężarne symulantki -
                            migiem do pracy i jeszcze doceniac ile macie szczescia, ze mozecie pracowac!!!
                            • eyes69 Re: :) 19.09.06, 15:25
                              ewcia1980 napisała:
                              > Może tak, może nie.


                              Rozumiem, ze nie masz swojego zdania w tym temacie.

                              Rozpatrujac ten konkretny przypadek - nie.
                              Ty mozesz sadzic inaczej, albo mozesz nie wiedziec i gdybac.
                              Masz do tego prawo.
                              • ewcia1980 Re: :) 19.09.06, 15:50
                                eyes69 napisała:

                                > ewcia1980 napisała:
                                > > Może tak, może nie.

                                > Rozumiem, ze nie masz swojego zdania w tym temacie.

                                Ale w jakim temacie?? W temacie:
                                - zwolnień??
                                - krytykowania ciężarówek na zwolneniu??
                                - oceniania co jest powodem do wystawienia zwolnienia a co nie??

                                Po pierwsze nie ja jestem od wysyłania kogos na zwolnienie lub odmawiania mu
                                tego zwolnienia.
                                Po drugie nie mi osadzac co jest wskazaniem do wystawienia zwolnienia i
                                oceniac, które powody są ważniejsze a które mniej wazne.

                                > Rozpatrujac ten konkretny przypadek - nie.

                                Ale jaki znowu przypadek??
                                Sugerowałas wkoncu, ze czytasz ze zrozumieniem, a autorka watku wcale nie
                                pytała czy ma isc na zwolnienie czy nie. jej pytanie brzmiało:
                                "a jak jest u Was? czy pierwsze zwolnienie było początkiem zwolnień
                                czy wróciłyście do pracy ?"

                                Wiec nie za bardzo wiem co Ty rozpatrujesz. Skoro dostała zwolninie od lekarza,
                                to widocznie lekarz uznał, ze sie jej nalezy i jeżeli uzna, ze powinna nadal
                                byc na zwolnieniu to wystawi jej kolejne. A ocena stanu ciężarnej przez
                                anonimowe osoby na forum i decydowanie czy decyzja lekarza była słuszna, czy
                                tez nie, jest po prostu smieszne.
                                • eyes69 Re: :) 19.09.06, 16:00
                                  Mi chodzi o ten konkretny przypadek - czytaj autorke watku...


                                  Gdybys przeczytala co jej odpowiedzialam (tam wysoko, na samym poczatku - pare
                                  postow) to wiedzialabys jakie mam zdanie.


                                  Ta dyskusja, ktora sie teraz toczy w ogole nie ma nic wspolnego z autorka.
                                  • ewcia1980 Re: :) 19.09.06, 16:25
                                    No akurat przeczytałam wszystkie posty i orientuje sie kto co napisał.
                                    A faktycznie ten watek (jak zreszta spora czesc watków o zwolnieniach)
                                    przemienił sie w:
                                    - krytykowanie
                                    - obsmiewanie
                                    - udowadnianie komu nalezy sie L-4 a komu nie i jakie powody sa własciwe do
                                    pójścia na zwolnienie (no bo jedni to maja bardzo wazne powody i musza sie
                                    oszczedzac ale inni to symulanci użalajacy sie nad soba!!)

                                    Ja jednak jestem zdania, ze kazdy ma prawo sam decydowac jak długo bedzie na
                                    zwolnieniu w czasie ciąży i nikomu nic do tego. To sprawa tylko i wyłacznie
                                    cięzarnej i lekarza, który jej zwolnienie wypisuje. I tyle w tym temacie.
                                    • eyes69 Re: :) 19.09.06, 16:31
                                      Tylko, ze to co pisalam nie do autorki watku jest uogolnieniem wiec nie
                                      rozumiem pewnych zarzutow pod moim adresem, ale nic to...
                                      Nie obrazam tutaj zadnej konkretnej kobiety (a juz napewno nie autorki watku),
                                      ktora siedzi na zwolnieniu (ja tez siiedze wiec rozumiem, ze czasem jest to
                                      niezbedne, ale to czasem...).

                                      Wyrazam jedynie opinie, ze kazda zdrowa powinna isc do pracy a nie na
                                      zwolnienie.
                                      To samo bym pisala gdyby chodzilo o wyjscie do kina czy wyjazdu na koncert (a
                                      byl poruszany taki temat dzis).
        • beverly76 Re: 9 tydzień a praca 27.09.06, 21:41
          szok! w głowie się nie mieści co tu się wyprawia. \jakieś dziewcze zadaje
          pytanie i zaraz wszystkowiedzące prawe i sprawiedliwe mieszają ją z błotem.
          Dziewczyny jesteście matkami skąd ta agresja? Ja również nie popieram przegięć
          w żadną stronę i równowaga przy L4, uczciwość wobec siebie i innych to
          podstawa, ale zdało by się jeszcze trochę tolerancji jeśli macie inne poględy
          nie obrażajcie tych co myślą inaczej. Wstyd..
    • bubal1 Re: 9 tydzień a praca 19.09.06, 12:28
      Nie no zus Ci nie płaci tylko twój pracodawca na necie. A ja no cóż już taka
      jestem obowiązkowa, że jak mam coś do zrobienia to robię a nie jestem asertywna-
      moja szefowa jest w porządku i ja też. Czasem dzwoni na komórkę służbową np.
      podczas urlopu i jakoś uważam, że ma do tego prawo. A ja jaku muszę to się
      zwalniam taki mamy niepisany układ.
      A ginekolodzy państwowi przyjmują również po południu. Wiem bo korzystałam.
      Czyli wszystko jest kwestią chęci. Ciąża to nie choroba i nie powinnaś się
      zwalniać w godzinach pracy. Oczywiście ktoś taki jak ja kto dopuszcza do siebie
      myśl że złe samopoczucie może być powodem do zwolnienia - nie widzi w tym nic
      złego żeby się urwać na wizytę ale Ty Deela wzór uczciwości naprawdę nie
      powinnaś.
      Naprawdę spójżcie na siebie zanim urządzicie forumową komisję śledczą. (Poseł
      Zawisza jest wam pewnie bliski-osądza a sam boi się pojawić w sądzie)
      Jeszcze raz piszę nie popieram wyłudzania zwolnień ale jak lekarz sam daje bez
      proszenia to uważam że wie co robi i robi to słusznie.
      A może wam nie chciał dać i jesteście zazdrosne ??

      • kraxa jakby mi nie hcial dac 19.09.06, 12:32
        T bym zaraz uderzyla w ogolnie przyjety na CiPie ton, ze pewnie lapowe chcial,
        cham, swinia i krwiopijcawink)) I objechalabym go tu z imienia i nazwiska lub
        chociazby inicjalow. ale racje masz- zazdroszcze cholernie;-PPPP
      • deela do glowy mi nie przyszlo 19.09.06, 12:32
        poprosic o zwolnienie, twoj moze przyjmowac nawet miedzy pierwsza a druga nad ranem, moj przyjmuje rano, no ale ja jaki zidiocialy wzor uczciwosci wpisuje na liste ze przyszlam pozniej i godziny z nadgodzin ktore juz wyrobilam przy innych okazjach uzupelniaja mi tydzien do 40 godzin, no ale takie rozwiazanie pod kopulka pani nie zawitalo?
        no panie stachanowcy idziem ogóry zbierac bo nam tu w wiekszosci od koszykla placa :F
        • inseminacja Re: do glowy mi nie przyszlo 19.09.06, 12:43
          Temat kontrowersyjny i wywołuje zawsze kłótnie. Moralność wybiórcza - to
          pierwsze, co się rzuca w oczy - te, co siedzą na L4 i są zdrowe to złodziejki,
          oszustki i naciągaczki, a te, co SIEDZĄ w pracy (tak, siedzą, bo na pewno nie
          pracują, buszując w necie za wątpliwą zgodą szefa bądź, co pewniejsze, bez
          niej) nie potrafią dostrzec drzazgi w swoim oku, ale belkę u innych chętnie
          widzą. Deela pisze w którymś ze swoich postów, że u niej w pracy szef stawia na
          wydajność i to ona jest oceniana, a nie czas spędzony na forum, po czym pisze o
          swojej niskiej pensji. Wniosek??? Coś z tą wydajnością nie tak... No ale rzućmy
          pierwsi kamień...
          • deela oto rzucam rasowym pustakiem 19.09.06, 12:47
            w ciazy nie wolno dzwigac
            mhyhyhy pensje mam jaka mam nie bede tlumaczyc jej zrodel a wydajnosc to myszko taka sprawa ze jeden siedzi i piec godzin pisze raport a ja mam tak skonstruowana mozgownice ze jak pozornie zajmuje sie czyms innym to w gloowce mi wszystko sie uklada i potem raport zajmuje mi 15 min, sa rozne style pracy rozne style uczenia sie itp poczytaj kiedys o tym to fascynujace tematy surprised
            • inseminacja Re: oto rzucam rasowym pustakiem 19.09.06, 12:52
              tak, tak, a świstak siezi i zawija w te sreberka

              myszko to sobie możesz mówić do męża

              niezależnie od tego, czy raport zabiera ci 5 godzin czy też 5 minut, twoja
              wydajność jest kiepsko oceniana i opłacana, a ty jakby na to nie patrzeć -
              okradasz pracodawcę

              prawda w oczy kole
            • bubal1 Re: oto rzucam rasowym pustakiem 19.09.06, 13:01
              Deela rozbawiłaś mnie i nie mogę się powstrzymać od komentarza - skoro gadając
              na forum układasz sobie w główce raporty które innym zajmują 5 godzin a Tobie
              15 minut - to albo jesteś geniuszem (ale to chyba odpada skoro zarabiasz marnie)
              albo z twoją firmą coś jest nie tak.
              Uważam, że jak ktoś siedzi na forum to znaczy że się opieprza i trzeba nazwać
              po imieniu a nie wysnuwać jakieś psedoteorie na temat podziału uwagi. Coś z tą
              uczciwością to u Ciebie kiepściutko.
              • joanna_25 uwaga DEELA chyba pisze raport dla szefa... 19.09.06, 13:20
                bo juz 3 minuty nic nie pisze!!!!!
                • eyes69 Ile w Tobie jadu... 19.09.06, 13:24
                  .
                  • joanna_25 Re: Ile w Tobie jadu... 19.09.06, 13:30
                    eyes69 napisała:

                    > .

                    to było do mnie z tym jadem???
                    hahahhahahha.. przejrzyj kilka swoich wypowiedzi ( i twojej kolezanki deeli
                    ktora teraz ciezko pracuje) i zobaczysz ile sie tego jadu nazbiera.
                    dziewczyno obudz sie!!!
                    • eyes69 Wredna... 19.09.06, 13:31
                      A mowia, ze Antyka jest najgorsza...
                      • joanna_25 Re: Wredna... 19.09.06, 13:34
                        eyes69 napisała:

                        > A mowia, ze Antyka jest najgorsza...

                        smile)
                        • joanna_25 do zaglądających tu pierwszy raz:) 19.09.06, 13:59
                          drogie koleżanki,
                          pisze do tych, które tak jak ja spodziewają się dzidziusia i chciały się tym
                          faktem podzielić z tymi, które podzielaja ich "los", wymienic uwagami,
                          poradzić, poplotkować, "pitu-pitu" ogólnie mówiąc...i nieopatrznie zajrzały na
                          forum gazety "ciąża i poród"...
                          Zanim wejdziecie na forum musicie wiedzieć, że nie wszystkie przyszłe mamy
                          roztaczają wokół siebie ten wyjątkowy urok i szczeście. Niestety są wśród nas
                          sfrustrowane, udręczone, zakompleksione z wielu powodów kobiety, które za
                          wszelką cenę będą próbowły pozbyć Was tego szczęscia i wyjątkowości jaka teraz
                          Wam towarzyszy..
                          Sam język jaki towarzyszy ich wypowiedziom jest już na tyle wulagrny, że bardzo
                          szybko rozpłyną się wasze wizje o miłości matczynej, cudownym stanie noszenia w
                          sobie dziecka i przemawiania do niego już od pierwszych dni...
                          Jesli traficie na przodowniczki forum z grupy sfrustrowanej najmocniej (te
                          które musza pracować a chciałyby poleżeć w domku lub te które chciałyby wyjść
                          do ludzi a musza leżeć) - tuta pozwolę sobie wymienić: Eyes.., Deel, Antyka,
                          Kraxa, (przepraszam za skromny repertuar, ale bylam tu tylko 45minut i nie
                          poznałam innych frustratek..) - to będzie to już wogóle koniec waszego
                          swobodnego wygłaszania opinii na jaki kolwiek temat. Wypowiedzi wasze spotkają
                          się z krytyką, ironią i udawadnianiem jak bardzo wymienione forumowiczki
                          pogrążone są w swoich kompleksach...(co przecież średnio nas interesuje - od
                          tego są w końcu fora psychiatryczne, pomocy społecznej, itp..)
                          Dlatego nie przedłużając: są dwa wyjścia: albo olać i pisać do tych którzy tak
                          jak Wy cieszą się życiem i lubią innych, albo pogrążyć, zdołować i np. za
                          namową Deel zrezygnowac z zasłużonego (lub nie) L4 i powrócić do pracy na cały
                          czas trwanie ciąży (a najlepiej wrócić do pracy zaraz po urodzeniu dziecka,
                          żeby szef uścisnął nam dłoń (co tam że za marne pieniądze!)..lub tak jak
                          ja...więcej nie korzystac z tego forum, którego administrator dawno już chyba
                          zrezygnowal z pracy widząc co sie tu dzieje i przestał interweniować chociażby
                          w język używany przez forumowiczki....
                          No chyba że administrator jest kobietką i własnie zawinął sie na L4 na czas
                          ciąży....

                          przestrzegam i.. pozdrawiamsmile)
                          • ciemnanocka Re: do zaglądających tu pierwszy raz:) 19.09.06, 14:03
                            podpisuje sie pod tym postem całą swoją osobą...
                          • eyes69 To juz bylo... 19.09.06, 14:04
                            Ziewwwwwww...

                            W wyszukiwarce by poszukala...

                            W okol siebie rozstaczaja - w okol glupich CiP nie bardzo...
                            • joanna_25 Re: To juz bylo... 19.09.06, 14:14
                              eyes69 napisała:

                              > Ziewwwwwww...
                              >
                              > W wyszukiwarce by poszukala...
                              >
                              > W okol siebie rozstaczaja - w okol glupich CiP nie bardzo...

                              to już tak na dowidzenia: kup sobie słownik j. polskiegosmile Twoje "byki" dały mi
                              troche do myślenia: co tu wymagać jakiejś normalności jak tu dziewczyny bez
                              elementarnej znajomości j. polskiego przesiadują,.... eee, a ja myślałam, że z
                              równym pisałam...
                              ciao
                              do swojego dziecka i ojca dziecka 9bo męża to Ty chyba nie masz) też takim
                              językiem przemawiasz??? BIEDNE ONO
                              • eyes69 Bo... 19.09.06, 14:17
                                ...taki mam styl. smile

                                Mam meza - szczesciaz...
                                I to kurna drugiego juz... (ten pierwszy nie mial tyle szczescia...)

                                Na CiPie normalnosci nie znajdziesz - musisz nauczyc sie dobrze szukac.
                                • kraxa To z nami Joanna pojechala 19.09.06, 14:28
                                  Nie odsc, ze wredne, niedopieszczone, bez krztyny uczuc maciezynskich, o
                                  jeszcze k..wy jedne maja czelnosc dziecko miec z nie-mezamibig_grinDDD Widmo lpr-u
                                  znowu tu krazy, a moze to jednak kolejne wcielenie martol79 i malasja czy jak
                                  jej tam???

                                  No i faken antykwa znowu wzmiankowana, chociaz jej od ladnych prau chwil na
                                  forumie nie ma;-PPP
                                  • eyes69 Re: To z nami Joanna pojechala 19.09.06, 14:29
                                    Widac Antyka zalazla za brzuchy niektorym CiPom. wink
                                  • antyka Re: To z nami Joanna pojechala 20.09.06, 18:44
                                    alez jestem!!!!!!!!!!! przyszlam rychlo w czas
                                    uff

                                    mile dziewczatka na trefnym L4
                                    chodzi o to, ze psujecie rynek pracy
                                    jesli czujecie sie dobrze, ciaza nie jest zagrozona
                                    macie sily na forumowanie, to powinnyscie po prostu chodzic normalnie do pracy

                                    a potem sie oburzacie, ze potencjalny pracodawca
                                    na rozmowie kwalifkacyjnej pyta, czy macie dzieci i jakie sa Wasze plany rodzine
                                    i ze jestescie z gory skazane na przegrana w walce o miejsce pracy

                                    ja sie tam nie dziwie

                                    sama pracuje, cala zime/ wiosne zasuwalam tak, ze mi za przeproszeniem leb
                                    odskakiwal, potem nadeszlo lato a w raz z nim, przynajmniej w mojej branzy
                                    blogi spokoj, wiec nie mialam wyrzutow sumienia, ze od czasu do czasu
                                    poforumuje sobie w godzinach pracy

                                    teraz jestem w 38 tc, od poniedzialku na zwolnieniu
                                    domykam swoje sprawy firmowe (nie wszytko udalo sie posprzatac)
                                    i wiem, ze moj pracodawaca bedzie na mnie czekal

                                    ja go szanuje, i on mnie tez

                                    tyle w tej materii
                                    pracodawca tez czlowiek, nie?
                                    a wiele Pan biegnacych po zwolnienie od chwili pozytywnego testu ciazowego
                                    mysli tylko o sobie
                              • cheetah_m Re: To juz bylo... 19.09.06, 14:43
                                A co to ma do rzeczy czy ma męża czy nie?
          • eyes69 inseminacja 19.09.06, 12:51
            Ty masz swiadomoscza za jakie pieniadze ludzie pracuja???
            Chyba zyjesz w innym swiecie albo jestes milionerka...

            Ja siedze na zwolnieniu bo musze i jestem za tym, zeby te co moga pracowaly a
            nie robily z ciazy inwalidyzm jakis pipeprzony.
            Ciaza to "odmienny normalny" stan nie choroba, nie ulomnosc, nie obowiazkowe
            zwolnienie.

            • inseminacja Re: inseminacja 19.09.06, 12:55
              nie jestem milionerką i mam świadomość, za jakie pieniądze ludzie pracują, to
              było skierowane do deeli, u której w pracy oceniana jest wydajność - jej własna
              jest widocznie poniżej wszelkien normy, bo kiepsko ją wynagradzają

              denerwują mnie ludzie, którzy widzą cudze wady, ale patrząc na siebie zakładają
              różowe okulary. Dotyczy to zarówno tych, co siedzą na L4 i krytykują pracujące,
              jak i tych, co pracują i napadają na siedzące na L4

              nie zrozumiałyście mojej pierwszej wypowiedzi - to jest moralność wybiórcza i
              tyle
          • joanna_25 Brawo inseminacja 19.09.06, 13:07
            juz mnie brzuch ze śmiechu rozbolał od tego cyrku któremu sie tu przygladam.
            dziewczyny!!! to jest forum "ciąża i poród"...a wy o czym???? Deela, odpuść
            sobie kobieto bo Ty juz na finiszu i powinnaś śpioszki wybierać a nie jadem
            rzucać dookoła kobieto. W końcu to 38tydz, czy tam 36 już nie pamietam co
            czytałam.

            suwaczki.waszslub.pl/img-2006070800800830.png
            • kraxa wlasnie deela 19.09.06, 13:22
              ty juz co najmniej dwa tygodnie powinnas miec pieluszkowe zapalenie mozgu- a Ty
              bezczelna nie masz, ani nawet instynktu gniazda w najmarnieszym stopniu.
              Powinnas pytac o to, czy pampersy czy huggies sa lepsze, albo jaka gondolka na
              zime, albo ewentualnie, zeby Ci ktoras powrozyla czy bedzie Cie bolalo czy nie.
              Wiec sie opanuj natychmiast i przestan dupe zawracac PRAWDZIWYM MATKOM, ktore
              sie tu przyszly ponurzac w slodkich odmetach macieZynstwa ;-PPP
    • eyes69 No tak... 19.09.06, 13:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=48821467Zasymulowac...

      Nie wazne, ktory to tydzien - wazne co siedzi w glowie niektorym...
      • kraxa link jest niepelny- nie wyswietla watku 19.09.06, 13:06

        • eyes69 Jeszcze raz... 19.09.06, 13:09
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=48821467
          • kraxa Lekarzowi, prawde??? 19.09.06, 13:18
            Toz o zgroza niegodna ciezarnej!!! Ona na pewno nie kocha swojej dzidzi, bo
            jakby kochala to by nie pytala, tylko odwalila scene jak z serialu w gabinecie-
            w koncu w ciazy cel uswieca srodki no nie???
            • eyes69 Symulatki... 19.09.06, 13:21
              • eyes69 Re: Symulantki... 19.09.06, 13:22
                Cos mnie sie za wczesnie wyslalo wczesniej... wink

                Pewnie te co najwiecej symuluja najbardziej bronia "poszkodowanych ciezarnych
                na zwolnieniu". Bo ciaza jest taka straszna...
    • anneczka78 Re: 9 tydzień a praca 19.09.06, 14:21
      Pieluszkowe zapalenie mózgu mnie rozwaliło big_grin

      A tak naprawdę Malasja, to jeśli dobrze się czujesz i ciąża rozwija się
      prawidłowo, to korzystaj z życia, chodź do pracy, do kina, na spacery. Szkoda
      życia, żeby siedzieć pod kloszem. Oczywiście wszystko w granicach normy - nie
      namawiam na 15 godzin dziennie za biurkiem ani na skoki ze spadochronem wink

      Myślę, że czasem winni są sami lekarze. Po co wysyła dziewczynę na zwolnienie,
      skoro wszystko jest w porządku? Niektóry mają taką praktykę, że niezależnie od
      kondycji ciąży i rodzaju pracy wykonywanego przez kobietę, wypisuja zwolnienie
      już przy pierwszej wizycie. Po co? Powinny chyba być jakieś wskazania!

      Na założycielkę wątku niepotrzebnie naskakujecie, zrobiła w ko9ńcu tak, jak
      polecił jej lekarz... Raczej ginekologowi należą się "gratulacje"
      • antyka Re: 9 tydzień a praca 20.09.06, 18:47
        moj lekarz kilka razy siegal po bloczek zwolnienia...
        raz z niego skorzystalam - mialam nawrot zapalenia ucha,
        balam sie, ze znow bedzie bolalo jak cholera...

        za kazdym razem odmawialam, mowiac, ze dobrze sie czuje
        i nie widze potrzeby siedzenia w domu...
        to sie nazywa asertywnosc
    • yazoo6 Re: 9 tydzień a praca 19.09.06, 15:57
      jestem w 22 tygodniu i tez pracuje 8h przy komputerze(w Anglii). jednak nie
      bylam na zwolnieniu ani 1 dzien, dobrze sie czuje i zamierzam pracwac cala
      ciaze az do porodu jak rowniez wziac krotszy urlop macierzynski.
      • deela no qrde 19.09.06, 16:24
        to ja zakupy jezdze robic a ty takie rasowe mordobicie mnie omija <rotfl>
        ok wyjasniam pare punktow grupowo bo nie chce mi sie sprawdzac co kto tam pisal
        * tak sie sklada ze jestem geniuszem i zawsze to we mnie podziwiano szybkosc pisania sprawnosc dopierania slow umiejetnosc tworzenia tekstow taki sobie talent jestem komus zal organ siedzacy sciska, nic to przywyklam
        * co do marnosci mojej pensji jest ona mrna w porownaniu z moimi ambicjami, ale ze jestem muoda doopa jeszcze to sie jeszcze ucze, jeszcze planuje dwie szkoly zrobic i dopiac swego zamierzenia czyli uprawiac wymarzony zawod za godne wynagrodzenie, takie ambicje mam, ale to jest plan na najblizszych 6 lat :o
        * co do mojej wydajnosci widocznie jest wysoka skoro dostaje [premie i takie tam jako naprawde nieliczna jednostka w firmie
        * PRZYPOMINAM OD CZEGO SIE ZACZELO Pani w 5 tc dobrze sie czujaca bez zdania racji smiga na zwolnienie lekarskie - PODKRESLAM iz jest to zwykle oszustwo, nie ma podstaw do L4 to nie ma i juzzzzzzzzzzzzzz
        * co do plucia jadem taka jadowita zmijka ze mnie big_grin
        * nadal uwazam ze wiekszosc ciezarnych robi z siebie na wpol inwalidki, podejrzewam ze druga "fasolka" zweryfikuje ich swiatopoglad jak trzeba bedzie radzic sobie z brzuchem i szalejacym dwulatkiem - vide temat o dzwiganiu
        * podobaja mi sie panie co az sie zachlystuja jak sie jezyk na ich swieta ciaze podniesie a jak sie okazuje ze w dodatku jest to kobieta w takiej samej sytuacji jak one to az sie krztusza (czyzby jadem)??????
        pewnie jeszcze cos zapomnialam dodac big_grin
        • deela aaaaaaaaaaaaaaa wiem! -wyprawka 19.09.06, 16:26
          jakby to powiedziec... juz mam skompletowalam sobie wszystko pracowicie i zostalo mi jeszcze tylko kilka drobiazgow ale to juz pikus big_grin
          pieluszkowe zapalenie mozgu mi nie grozi :F
        • inseminacja Re: no qrde 19.09.06, 16:44
          żałosne, że aż się odpisywać nie chce
          • deela uuu brak argumencikow myszko? n/t 19.09.06, 16:45
            • inseminacja Re: uuu brak argumencikow myszko? n/t 19.09.06, 17:09
              brak logicznych powodów, dla których warto kalać klawiaturę, a o myszce już
              pisałam wcześniej, złotko
              • eyes69 Re: uuu brak argumencikow myszko? n/t 19.09.06, 17:13
                A jednak klepiesz... tongue_out
              • inseminacja Re: uuu brak argumencikow myszko? n/t 19.09.06, 17:18
                nie tak jak ty
                • deela uuuuuuuuuuu ale masz odzywki 19.09.06, 20:17
                  MYSZKO!!!!
                  jak w przedszkolu,
                  a wcale ze bo nieeeeeeeeeee
                  a wcale ze bo taaaaaaaaaaaak

                  straszne te ciezarne co poniektore
                  skrzyzowanie swietej krowy z ucisniona mieszkanka czworakow
                  • inseminacja Re: uuuuuuuuuuu ale masz odzywki 20.09.06, 12:04
                    do ciebie mi jeszcze daleko z odzywkami
                    • deela no to masz idola 20.09.06, 12:09
                      dobra ja skonczylam poki ktos cos bardziej tematycznego nie napisze, nie chce mi sie z toba pseudopostami przerzucać
                      • inseminacja Re: no to masz idola 20.09.06, 12:18
                        na bardziej tematyczne posty też nie odpowiadaj, bo jak do tej pory nie miałaś
                        nic ciekawego do powiedzenia
                        • eyes69 Klamczucha!!! 20.09.06, 18:07
                          • eyes69 Klamczucha!!! 20.09.06, 18:09
                            Ja sie tak nie bawie!!!

                            Z Twoich wczesniejszych wypocin wyczytalam, ze dajesz sobie z tym forum spokoj
                            (czy jakos tak).

                            Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu... crying
                            • inseminacja Re: Klamczucha!!! 20.09.06, 19:58
                              bidulka
          • eyes69 Jadem traci jak nic... n/t 19.09.06, 16:49
        • bubal1 Re: no qrde 20.09.06, 19:19
          Znów się przez Ciebie uśmiałam - ciekawa jestem któż Cię tak podziwiał ??
          Jakoś nie wydaje mi się żeby to była osoba dobrze posługująca się językiem
          polskim bo czy np. wyrażenie "dopiac swego zamierzenia", lub sprawność
          dobierania słów (pomijam literówkę)świadczy o geniuszu czy chociaż poprawnej
          polszczyźnie - raczej nie. Więc moja droga troszkę więcej samokrytycyzmu mniej
          siedzenia na forum a być może uda Ci się "dopiąć swego zamierzenia" szybciej
          niż za 6 lat.
          I jeszcze PODKREŚLAM siedzenie prywatnie w internecie w czasie godzin pracy
          jest dla mnie takim samym oszustwem jak siedzenie na wyłudzonym L4.
          Może jesteś z tych osób które zawsze dużo hałasu wokół siebie robią i
          pracodawca nie widzi że większość czasu się po prostu obijają (stąd może te
          premie. Z twoich wypowiedzi, wynika że jesteś złośliwą, zarozumiałą hipokrytką
          ze skołonnościami do osądzania innych więc jak pójdziesz w końcu na
          macierzyński to twoi współpracownicy odetchną na jakisz czas. A pracodawca może
          nie zauważyć braku osoby która na sparwy służbowe poświęca mniej czasu niż na
          forum.
          • deela Re: no qrde 21.09.06, 01:49
            bubal1 napisała:

            > Znów się przez Ciebie uśmiałam - ciekawa jestem któż Cię tak podziwiał ??
            > Jakoś nie wydaje mi się żeby to była osoba dobrze posługująca się językiem
            > polskim bo czy np. wyrażenie "dopiac swego zamierzenia", lub sprawność
            > dobierania słów (pomijam literówkę)świadczy o geniuszu czy chociaż poprawnej
            > polszczyźnie - raczej nie. Więc moja droga troszkę więcej samokrytycyzmu
            mniej
            > siedzenia na forum a być może uda Ci się "dopiąć swego zamierzenia" szybciej
            > niż za 6 lat.
            > I jeszcze PODKREŚLAM siedzenie prywatnie w internecie w czasie godzin pracy
            > jest dla mnie takim samym oszustwem jak siedzenie na wyłudzonym L4.
            > Może jesteś z tych osób które zawsze dużo hałasu wokół siebie robią i
            > pracodawca nie widzi że większość czasu się po prostu obijają (stąd może te
            > premie. Z twoich wypowiedzi, wynika że jesteś złośliwą, zarozumiałą
            hipokrytką
            > ze skołonnościami do osądzania innych więc jak pójdziesz w końcu na
            > macierzyński to twoi współpracownicy odetchną na jakisz czas. A pracodawca
            może
            >
            > nie zauważyć braku osoby która na sparwy służbowe poświęca mniej czasu niż na
            > forum.

            lejesz miod na moje serduszko, istnienie takich osob jak ty przysparza mi wiele
            radosci <smiechu>
    • tatiw Re: 9 tydzień a praca 20.09.06, 12:03
      Ja w pierwszej ciąży pracowałam bez żadnych zwolnień i urlopów do 36 tygodnia
      ciąży. Dodatkowo uczęszczałam na zajęcia na studia w weekendy i nromalnie
      odwiedzałam znajomych, rodzinę itp. Dzień przed porodem byłam w pracy przez 4
      godz. a wieczorem u znajomych na ostatkach. O 2.35 zaczął się mój poród.

      Rób z rozwagą wszystko na co masz ochotę i na co pozwala Ci samopoczucie, to
      lepsze niż siedzenie w domu i szukanie zajęcia. Lepsze nie tylko dla Ciebie,
      ale i dla Maleństwa.
    • karol291 Re: 9 tydzień a praca 20.09.06, 13:36
      Przykre to, ze nawet na forum dotyczacym ciazy czyli podobno najpiekniejszego
      okresu w zyciu kobiety, znajduja sie takie osoby, ktore pisza swoje komentarze w
      sposob zlosliwy i obrazliwy. Sama jestem w 5 tygodniu ciazy i mialam nadzieje,
      ze na tym fomun bede mogla podzielic sie swoimi przezyciami i zapytac o rade ale
      po przeczytaniu tych komentarzy odechcialo mi sie. Nie chcialabym byc wysmiewana
      i obrazana tylko dlatego, ze ktos mysli inaczej. Kazdy ma prawo do wyrazania
      swojego zdania ale forma w jakiej sie to robi jest bardzo wazna. Pozdrawiam
      • franqi Re: 9 tydzień a praca 22.09.06, 23:17
        korol291
        podzielam twoje zdanie
        wręcz jestem w szoku, że padły TAKIE OKROPNE SłOWA i to na dodatek z ust
        przyszłych matek.
        To że niektóre pracują do samego porodu nie oznacza ze te które nie pracują od
        samego początku mają zamiar wyrzadzić komukolwiek krzywdę!
        Co tzn. okradanie ZUs-U? A co mamy w zamian od ZUS-U, po płaceniu skałdek przez
        całe życie zawodowe?
        Skoro są przepisy, kóre mówią że kobieta w ciązy może isć na zwolnienie w kazdej
        chwili i na dodatek dostaje za to 100% wynagrodzenia, to dlaczego miałaby z tego
        nie skorzystać?
        Jestem w ciązy i nie mam zamiaru za to być karana!!!
        Sama jestem w 8 tc. zdecydowałąm sie na zwolnienie, tylko dlatego że moja
        szefowa (bardzo stara panna, bez dzietna i bez ludzlich uczuć) wprost
        powiedziała mi ,że komplikuje wszystkim prace i zycie moją ciażą i najlepiej
        byłoby gdybym od razu poszła na zwolnienie!
        Biłam sie z myślami tydzień, a pracę mam ciężką - 12 godz.na nogach 10 h przy
        kompie, więc 4h przepisowe wręcz niemożliwe. Wstaje o 5:30 i od tej godziny do
        21:30 na nogach, bez przerwy na normalny posiłek, picie, i inne potrzeby w tym
        stanie częściej sie odbywające...
        po takim dniu w pracy nie będąc w ciąży, byłam wyczerpana na maxa.
        Będąc w ciąży (mdłości, duszności itd) po 12h w pracy a 15h godz. na nogach, nie
        wiedziałam jak sie nazywam...a na drugi dzień spałam do 12. potem nie majac siły
        na nic.
        Powtarzam, skoro mam prawo iść na zwolnienie, to właśnie z takiego prawa
        korzystam!!!
        I nie zamierzam przepraszać za to ze jestem w ciąży!!!!!

    • mikam99 Re: 9 tydzień a praca 20.09.06, 21:12
      Podsumowanie nasuwa sie samo.Dotyczy oczywiście ciąż nie powikłanych,nie
      zagrożonych.Gdybyście panie były same dla siebie pracodawcami,to praca w ciąźy
      byłaby rzeczą zupełnie normalną.Ja pracowałam do 36 tyg.bez żadnych przerw,a
      prace nie mam lekką.Pózniej 2 tyg zwolnienia(byłam w szpitalu)póżniej jeszcze
      na tydzień do pracy pozamykać wszystkie sprawy,a potem troszke odpoczynku i
      poród.I wydawało mi sie to normalne
      • komoroa1 Re: 9 tydzień a praca 21.09.06, 10:45
        Nie do końca się zgadzam, znam bowiem osoby ,które bedąc na własnym rozrachunku
        i w ciąży jednocześnie, korzystaja ze zwolnień lekarskich i przy okazji
        oszczędzają na składkach. Ale nie mnie to oceniać.
        Tymczasem w wątku pojawiły się kąśliwe oceny podważające zasadność zwolnień
        lekarskich. No cóż, od weryfikacji L4 nie jesteście wy, zajmują się tym
        inspektorzy ZUS.
        fajnie jest pisać,że moje L4 to ok, no bo ja chora,zagrożona etc. twoje
        zwolnienie to oszustwo i wyłudzenie, bo..... no właśnie, brak rzeczowych
        argumentów.Te argumenty zna wasz lekarz prowadzący i na ich podstawie podpisuje
        druk L4.
        W wątku tym nazwano mnie złodziejką i oszustką. To ciekawe, bo ze zwolnień
        korzystam tylko wtedy, gdy zachodzi konieczność, a nie gdy mi się chce.Nie
        rozumiem, co znaczy termin wyłudzić zwolnienie.Może te ,co najgłośniej
        krzyczały wiedzą?
        Pisząc,że ciężarnej należy się zwolnienie miałam na mysli fakt,że ona tego
        zwolnienia będzie potrzebować, bynajmniej nie z związku z własnym widzimisię.
        Przyczyny korzystania z L4 każda ma własne, dla każdej jej własne będą
        najważniejsze i najpoważniejsze.
        Dodam jeszcze,że jestem bardzo sumiennym,odpowiedzialnym i wysoko ocenianym
        pracownikiem, pracuję długo /choć i to ktoś tu podważył, bo krytykuje się
        wszystko, byleby czymś sie zająć i nie spuścić broń boże z tonu/.Wychowaniem
        zajmuję sie od 17 lat, rodziłam nie w takich warunkach jakie sa dziś, nie
        miałam żadnych przywilejów ani będąc w ciąży ,ani po urodzeniu dziecka.Nigdy
        nie byłam na macierzyńskim, zaś przez pierwsze 10 lat pracy nigdy nie
        korzystałam ze zwolnienia lekarskiego.
        Mimo wszystko uważam,że ciężarnej "jak chłopu rola" , nalezy się L4.Jeśli
        zachodzi jakakolwiek obawa, nie wspomnę o konieczności. mam tu na myśli nie
        tylko stan fizyczny, ale również kondycję psychiczną przyszłych mam.a o tym
        rzadko się mówi.I szkoda. w ciąży jesteśmy odpowiedzialne za dwoje.
        Czytając niektóre posty jestem pewna,że szanowne krytykantki zupełnie nie znają
        jeszcze życia,zaledwie zdążyły go liznąć. Dlatego żenujące te osądy
        innych.Troche pokory i tolerancji nie zaszkodzi.
        Uważam za niedopuszczalne obelgi na forum!
        I jeszcze jedno, nie jestem w ciąży, nie jestem złodziejką , ani oszustką.Mam
        pozytywne nastawienie do świata,czyste sumienie, i własnie w takiej atmosferze
        przywitam swoje Maleństwo. Czego i wam życzę!
    • budzik11 Re: 9 tydzień a praca 21.09.06, 10:18
      Ja pracowałam do ostatniego dnia (urodziłam tydzień przed terminem), nie byłam
      ani jednego dnia na zwolnieniu, a pracuję na cały etat, praca biurowa przed
      komputerem, + dojazdy 3 godziny dziennie.
    • antosiczek Re: 9 tydzień a praca 27.09.06, 23:35
      I ponownie sprawdza się powiedzenie, że nie ma głupich pytań, są tylko głupie
      odpowiedzi. A w tym wątku głupich odpowiedzi aż nadto. I nie tylko głupich ale
      złośliwych, wrednych, poniżających. Nie popieram zwolnienia bez uzasadnionej
      przyczyny ale, żeby na post autorki od razu z takim zabójczym jadem?
      Faktycznie, jak ktoś tu wcześniej napisał, aż dziw, że jesteście kobiety
      matkami a tyle w was agresji.
      Swoje zdanie można wyrazić nikogo nie obrażając i nie topiąc w łyżce wody.
      Niestety coraz gorzej z życzliwością nie wspominając o zwykłej kulturze
      osobistej. Przykro się człowiekowi robi na duszy jak czyta te odpowiedzi z
      toksyczną dawką nienawiści i jadu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja