Dodaj do ulubionych

mój lekarz i planowanie terminu cc - help!

05.10.06, 13:10
Od razu przepraszam za długaśny elaborat, ale mam już kompletny mętlik w
głowie i muszę to sobie jakoś poukładać, a przy tym liczę na pomoc z Waszej
strony.

Jestem w 38tc, termin na 20. października. Ledwo rok i trzy miesiące temu
miałam pierwsze cc, z powodu braku postępu porodu (a właściwie braku efektów
w jego wywoływaniu :]). Mój lekarz, który prowadził też tamtą ciążę i sam
osobiście mnie kroił wink, uważa to za bezwzględne wskazanie do następnego
cięcia, zwłaszcza że mój syn urodził się bardzo duży (4500g) i następny też
ma na to spore szanse. Od dwóch miesięcy mam zalecone brać trzy razy dziennie
nospę, ponieważ wg mojego lekarza nawet skurcze przepowiadające są
niebezpieczne dla blizny po poprzednim cc (a i tak ta nospa jest wybłagana,
bo chciał mi przepisać fenoterol). Miesiąc temu usłyszałam, że czekanie do
samego terminu również stanowiłoby duże zagrożenie, w związku z czym Doktor
najchętniej przeprowadzi cięcie do 10 dni przed terminem. Ja nie czuję się
specjalnie dobrze, brzuch mnie boli jak nieszczęście, a przy tym od początku
byłam przychylnie nastawiona do perspektywy drugiego cc, więc mi to
odpowiadało. Wstępnie ustaliliśmy datę 12.10.

I otóż na ostatniej wizycie, mój Doktor oznajmił mi, że cięcie zaplanujemy
sobie NAJWCZEŚNIEJ na 19.10, a być może i później (jeśli tak, to aż tydzień
później, bo ma to być na jego dyżurze). Ja bym bardzo chciała, żeby Młody był
na pewno dobrze przygotowany do przyjścia na świat, ale z drugiej strony nie
wiem, co się stanie, jeśli w międzyczasie poród się zacznie samoistnie. Tj.
wiem: wyląduję w szpitalu u przypadkowego lekarza, który może nawet nie uznać
moich wskazań do cc (mój liczy sobie za przyjazd 1200 i wie, że mu tego nie
zapłacę). Zastanawiam się też, czy mój lekarz w ogóle ma jakiś spójny pogląd
nt. mojego rozwiązania, bo przecież wyraźnie sam sobie zaprzecza.

Niedawno moja znajoma, będąca w identycznej sytuacji (czyli też niedługo po
cc), urodziła siłami natury córeczkę ważącą 4300g. I ja zaczęłam się
zastanawiać, czy może w związku z tym też powinnam spróbować? Bo przyznaję,
że perspektywa możliwości noszenia obydwu małych klocków na rękach zaraz po
powrocie ze szpitala i pełna sprawność fizyczna to bardzo kusząca
perspektywa. Z drugiej strony, jednak z jakiegoś powodu mój lekarz nie bierze
tego w ogóle pod uwagę i ja też bardzo bym się bała pęknięcia poprzedniego
szwu, a na dodatek taki poród musiałby się odbyć z kimś zupełnie
przypadkowym - na znalezienie nowego lekarza już trochę za późno. Do tego
boję się, że poród mógłby się w ogóle nie zacząć, tak jak ostatnio, a
koszmaru wywoływania na pewno nie chcę przechodzić jeszcze raz. Poza tym nie
wiem, jak by to miało wyglądać - byłabym umówiona na cc, a przy tym planowała
psn?

Dziś mam wizytę połączoną z ktg - jak myślicie, co powinnam powiedzieć
lekarzowi? Czy któraś z Was była w podobnej pod jakimkolwiek względem
sytuacji? Bardzo proszę o pomoc, bo to mój drugi poród, a boję się sto razy
bardziej niż poprzednio uncertain Jeśli więc akurat nie macie co robić, to please
powiedzcie co tylko Wam przychodzi na myśl.

Z góry dziękuję i pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • pikolakszpak Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 05.10.06, 13:44
      no rzeczywiście masz nieciekawą sytuację. Jeżeli dziś masz wizytę, to
      koniecznie porozmawiaj na ten tematz lekarzem, on jest jedyną osobą, ktora może
      odpowiedzieć na Twoje pytania. Żądaj od niego jasnego postawienia sprawy,
      domyślam się jak Cię to stresuje.
      A poza tym wydawało mi się, ze cc przy poprzednim porodzie wcale nie skazuje na
      cc w przyszłości.
      trzymaj się i bądź twarda na tej wizycie!! pozdrawiam

      a z jakiego jestes miasta?
      • olimpia.szuwar Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 05.10.06, 13:51
        No tak, tylko że ja z nim już tyle razy rozmawiałam i za każdym razem słyszę co
        innego. Chciałabym mieć ustalony własny pogląd na sprawę, żeby starać się
        pokierować tymi negocjacjami.
        Cc nie skazuje na następne cc, taki jest teraz trend, ale dla mojego lekarza to
        za mały odstęp czasu. A mnie trudno podważać jego decyzje na podstawie orędzia
        Fundacji Rodzić po Ludzku, prawda? wink
        Jeśli to ma jakiekolwiek znaczenie, to jestem z Warszawy smile
    • gabi_10 Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 05.10.06, 13:44
      Termin porodu mam wyznaczony na 18. 10, ale już 10 mam się zgłosic do szpitala
      i 11 będę mieć cc- mój lekarz wychodzi z założenia, że woli zrobic cc na zimno,
      bez skurczów, po lewatywce i wszystkich badaniach, a nie w panice, gdy będe
      miec pełne jelita i gdy odejdą wody. To moja pierwsza ciąża więc nie wiem co
      mogę ci doradzić, ale skoro twój pierwszy poród przebiegał z komplikacjami a
      dziecko było duże, do tego urodziłaś niewiele ponad rok temu, to myslę, że
      żaden lekarz, nawet przypadkowy na dyżurze nie powinien tych wskazań
      kwestionować. W razie czego zawsze możesz domagać się cesarki i zażądać od
      lekarza, aby ewentualne konsekwencje odmowy wziął na siebie, bo jeżeli coś się
      stanie podasz szpital do sąduwink Może to i nieładnie, ale skoro brzuch cię boli
      a lekarz prowadzący widzi niebezpieczeństwo w porodzie sn, to gdy nagle weżmie
      cię do rodzenia możesz sprobować- z tego co wiem jest to metoda dość skuteczna,
      przynajmniej w wypadku kobiet, dla których poród sn rzeczywiście jest
      zagrożeniem. Ale może matrwisz się na zapas- może twój lekarz po ostatniej
      wizycie ocenił, że spokojnie doczekasz do tego 19 i nie ma co poganiac dziecka?
      Mój na ostatnich wizytach także sprawdzał, czy zanosi sie na poród, czy dziecko
      mocno napiera- i przełozył datę cc z 4 października na 11, twierdząc, że
      powinnam dotrzymać...Nie matw się na zapas, a jak bardzo się boisz, że
      wylądujesz w szpitalu nagle i lekarz odmówi cc to możesz nawet przygotowac
      odpowiednie pismo, które dasz lekarzowi do podpisania, że odmawia on wykonania
      cc i poniesie konsekwencje ewentualnych zagrożeń po porodzie sn (przypuszczam,
      ze żąden lekarz tego nie podpisze, ale zawsze to jakos do niego przemówi, gdy
      bedziesz uparta). Powodzenia!
      • olimpia.szuwar Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 05.10.06, 13:57
        Wiesz, oni ponoszą odpowiedzialność niezależnie od deklaracji - i właśnie
        dlatego są zobligowani do podjęcia decyzji zgodnej ze swoją wiedzą, a nie do
        godzenia się na moje laickie wyobrażenia wink
        A zresztą problem w tym, że ja sama nie mam ustalonego poglądu, czy chcę mieć
        to cc czy nie, dlatego trudno by mi było o nie walczyć uncertain Bo czy lekarz
        prowadzący widzi naprawdę niebezpieczeństwo w psn, to właśnie jest pytanie. Bo
        niby mówi, że tak, a z drugiej strony każe czekać do terminu.
        • gabi_10 Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 05.10.06, 14:04
          Wiem, że lekarz zawsze musi byc odpowiedzilny za swoje decyzje, ale jeśli
          pacjentka jest zdesperowana, to może miec to na owe decyzje jakiś wpływ. Skoro
          38 tyg. chodziłaś do jednego lekarza, to najlepiej go słuchaj- on prowadził
          twoją ciążę i wie najlepiej jaki sposób rozwiąznia bedzie dla ciebie najlepszy
          i skoro widzi zagrożenie w porodzie sn to zapewne nie bezpodstawnie. A to, że
          zwleka z ustaleniem terminu jeszcze o niczy nie świadczy- wielu lekarzy skłania
          sie np. ku przeprowadzaniu cc w momencie keidy zacznie sie akcja porodowa- a
          skurcze jak wiadomo się nasilają i jeżeli zgłosisz sie do szpitala od razu
          powinno być w porządku- takie lekkie skurcze nie powinny zaszkodzić, tym
          bardziej , że sam lekarz jakos się nie pali do cc, a gdyby było zagrożenie na
          pewno by nie nie zwlekał. Może po prostu poproś swojego lekarza, aby wystawił
          ci takie najzwykleksze zaświadczenie o tym, że miałaś cc i poród sn byłby
          ryzykiem. Takie zaświadczenie nie jest przeciez jeszcze skierowaniem, a zawsze
          to jakaś podładka, w razie gdyby akcja porodowa zaczęła sie wcześniej.
        • pikolakszpak Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 05.10.06, 14:15
          termin masz juz bardzo blisko, wiec lekarz musi sie ostatecznie jakoś okreslic.
    • mama_kotula Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 05.10.06, 13:59
      Olimpia, moją historyję znasz z forum "rok po roku".
      Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, spróbuj negocjować i ustalić jednak
      wcześniejszy termin cc.
      • komyszka Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 05.10.06, 14:05
        ja tylko dodam ze nie nastawiaj sie tak bardzo na osławioną "pełną gotowość"
        zaraz po porodzie sn. ja ja osiągnełam dopiero po 2 m-cach. moje koleżanki po cc
        śmigały po 3-4 dniach;P
    • olimpia.szuwar Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 05.10.06, 14:30
      Czyli widzę, że na razie jednogłośnie radzicie ufać wcześniejszym słowom
      lekarza i walczyć o szybsze cc?
      Wiem, że czasem robi się planowe cc po rozpoczęciu akcji porodowej, ale według
      tego, co twierdził dotąd mój lekarz zagrożeniem są właśnie skurcze - i to nawet
      te przepowiadające, a co dopiero porodowe! Jeżeli natomiast one nie są groźne,
      to dlaczego w ogóle miałabym mieć cesarkę?

      Kotulu Twoją historię znam i ona właśnie mnie mocno niepokoi indifferent Gdybym się nie
      bała pęknięcia szwu, to może w ogóle miałabym w nosie i czekała spokojnie na
      rozwój sytuacji.

      A jeśli chodzi o śmiganie po porodzie, to wiem, że to kwestia indywidualna, ale
      rzecz w tym że choćbym nie wiem jak dobrze się czuła po cięciu, to i tak 12-
      kilogramowego potwora nie wolno mi będzie dźwigać, a on już teraz łazi
      niedotulony sad
    • olimpia.szuwar Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 06.10.06, 08:11
      No więc jakby ktoś pytał lekarz dalej nie uznał za stosowne się określić.
      Zaprosił mnie za to na wizytę na środę, stwierdzając, że zrobimy usg
      i "najwyżej się od razu umówimy na czwartek". Nie, żebym miała coś przeciwko
      czwartkowi, ale wolałabym może dowiedzieć się o terminie cięcia troszkę
      wcześniej niż na dzień przed indifferent

      Wizytę przesunęłam na wtorek, ale obawiam się, że wtedy usłyszę coś jeszcze
      nowego.

      O tyle dobrze, że jeślibym zaczęła rodzić, to mam mu dać znać i on wtedy
      zazdwoni do szpitala i przekaże instrukcje ekipie dyżurującej wink

      Dziękuję Wam za opinie smile Chętnie usłyszę dalsze, jeśli macie coś do dodania smile
      • mama_kotula Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 06.10.06, 09:15
        olimpia.szuwar napisała:

        > No więc jakby ktoś pytał lekarz dalej nie uznał za stosowne się określić.
        > Zaprosił mnie za to na wizytę na środę, stwierdzając, że zrobimy usg
        > i "najwyżej się od razu umówimy na czwartek". Nie, żebym miała coś przeciwko
        > czwartkowi, ale wolałabym może dowiedzieć się o terminie cięcia troszkę
        > wcześniej niż na dzień przed indifferent

        No coś ty, idź na żywioł big_grinDDD
        Ja się zawsze dowiadywałam o terminie cięcia 2 dni przed big_grinD
        • niki68 Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 06.10.06, 10:08
          jestem w podobnej sytuacji, mam termin na 23.10 musze miec cc z/w na otwarta
          przepukline pachwinowa zalecenie chirurga i lekarza prowadzacego. Ponadto moj
          lekarz prowadzacy dal mi skierowanie na patologie, zw na czeste skurcze i nacisk
          na nerw, nie moge normalnie chodzic. Problem w tym ze w szpitalu nie chca mnie
          przyjac, a na pytanie czy mam sie umowic na termin raz slysze odpowiedz ze tak,
          a innym razem w tym samym szpitalu ze mam czekac na skurcze. Nie wiem co mam
          robic, tym bardziej ze chirurg jasno piwedzial ze nie mozna dopuscic do 2 fazy
          pologu gdy skurcze beda silniejsze. Jade dzis na kontrole do mojego gienkologa i
          sie zdziwi jak mnie zobaczy, mysli ze jestem w szpitalu juz. Co robic?
          • olimpia.szuwar Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 06.10.06, 13:02
            Rzeczywiście niefajnie - mój lekarz ma chociaż wpływ na decyzje szpitala w
            którym pracuje, Twój o ile dobrze rozumiem nie pracuje w szpitalu w ogóle?
            Nie wiem, ja bym stała w tym szpitalu tak długo aż mnie przyjmą. Albo niech i
            lekarz wypisze jakieś zaświadczenie że nie możesz czekać na skurcze. Tylko to
            mi przychodzi na myśl.
            • earl.grey Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 06.10.06, 15:53
              Olimpio, a może spróbuj w samym szpitalu dowiedzieć się, czy w ogóle praktykują
              wywoływanie porodu po cc? W wielu szpitalach nie robi się tego, a już zwłaszcza
              przy tak krótkiej przerwie pomiędzy porodami. Byłabyś chociaż o to spokojna.
              Poza tym też byłabym zwolenniczką naciskania na lekarza o szybsze cc. A czemu go
              po prostu nie zapytasz dlaczego, skoro jego zdaniem skurcze same w sobie szkodą,
              każe ci czekać tak długo?
        • olimpia.szuwar Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 06.10.06, 12:58
          big_grin

          Tylko że ja po cichu liczyłam, że skoro poprzednio się dowiedziałam 5 minut
          przed cięciem to teraz sobie zasłużyłam na luksus na przykład tygodnia na
          wypracowanie odpowiedniego psychicznego nastawienia wink

          Ale twardym trzeba być, nie miętkim wink
    • olimpia.szuwar Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 10.10.06, 22:39
      No to się zdeklarował ostatecznie.

      Fiku-miku, i żadnego planowego cięcia nie będzie - czyż to nie urocze? Mam
      próbować naturalnie i jak będą komplikacje (o czym Pan Doktor z zapałem mnie
      zapewnia), to wtedy mnie rzucą na stół.

      No i w ten magiczny sposób zostałam się na tydzień przed terminem bez lekarza
      prowadzącego.

      To tyle, ku przestrodze. W mordę.

      Ktoś ma jakieś sugestie, co teraz mam zrobić? indifferent
      • mama_kotula Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 10.10.06, 22:57
        Uuuu, no nieciekawie.
        Może idź do innego lekarza i przedstaw sytuację?
        Cholera, ja bym chyba w panikę lekką wpadła, serio...
        • olimpia.szuwar Re: mój lekarz i planowanie terminu cc - help! 10.10.06, 23:12
          > Cholera, ja bym chyba w panikę lekką wpadła, serio...

          Szczerze mówiąc mnie też teraz trochę brakuje do bycia niewzruszoną oazą
          spokoju... confused

          Na pewno pójdę do innego lekarza, tylko do jakiego? I który mnie przygarnie ot
          tak? Czy w ogóle zdążę się umówić na wizytę przed porodem? A jeśli nawet, to
          nie chcę wylądować w zupełnie przypadkowym szpitalu, gdzie mogą mieć procedury
          jeszcze gorsze niż tam, gdzie miałam rodzić (a ten szpital nadaje się tylko do
          cc) indifferent

          Dobra, idę spać i mam nadzieję, że mi się przyśni rozwiązanie problemu sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka