Dodaj do ulubionych

daleeeeeka podróż...????

27.10.06, 10:13
Konkretnie Australia. Czy ktoś w początkach ciąży wybierał się tak daleko?
Warto? Czy zrezygnować i odłożyć na później????
Obserwuj wątek
    • olimpia_b81 Re: daleeeeeka podróż...???? 27.10.06, 10:18
      znajoma leciala do RPA, miala liste lekarzy polakow, oni wiedzieli ze bedzie tam polka i ok.
      potem juz nie bedzie kiedy, jak,nie bedzie sie chcialo...smile
    • piegoosek Re: daleeeeeka podróż...???? 27.10.06, 10:20
      osobiscie bym nie ryzykowala, ale to zawsze indywidualna decyzja...
      • pati.kowalska1 Re: daleeeeeka podróż...???? 27.10.06, 10:42
        jeśli z ciążą jest wszystko ok, nie ma komplikacji i zagrożenia, to czemu
        rezygnować? z tą listą lekarzy dobry pomysłsmiletak na wszelki wypadek.
        ale osobiście nie widzę powodu, żeby odmówić sobie podróżysmile
    • purple75 Re: daleeeeeka podróż...???? 27.10.06, 11:11
      Ja też bym nie ryzykowała. Sama wprawdzie leciałam samolotem, w piątym miesiącu
      ciąży, ale to był krótki lot, w Europie. Nic mi się nie stało, ale lekarz
      raczej odradzał mi podróż. W samolocie najgorszy jest moment startu i
      lądowania - wtedy następują duże zmiany ciśnienia. Mały kopał mnie wtedy
      niemiłosiernie, więc chyba coś tam mu się nie podobało. Zmiany te mogą
      doprowadzić na przykład do pęknięcia jakiegoś naczynia i w związku z tym
      krwawienia. Poza tym jeśli lecisz do Australii, to pewnie z przesiadką, więc
      będziesz musiała 2 razy startowac i lądować. Lot jest długi co też nie słuzy
      ciązy. W oranizmie zatrzymuje się woda. Jak wysiadłam z samolotu, mimo, że mój
      lot trwał tylko 2 h, miałam nogi jak słoń. Trudno było znaleźć kostkę.

      Oczywiście równie dobrze możesz przejść lot bez żadnych dolegliwości.
      Statystycznie rzecz ujmując na pewno te kobiety, którym coś się dzieje to jakiś
      procent, lub ułamek procenta. Mam koleżankę, która właśnie na początku ciąży
      poleciała w podróż poślubną do Chin na 3 tygodnie. Nic jej ani maluszkowi się
      nie stało, urodziła zdrowe dziecko. Niektórzy lekarze twierdzą też, że od
      latania samolotem dużo bardziej ryzykowne jest jeżdżenie samochodem po polskich
      drogach. Musisz sama podjąć decyzję, bo zdania na temat latania są podzielone.
      • olimpia_b81 Re: daleeeeeka podróż...???? 27.10.06, 12:54
        co do nog-sa specjalne rajstopy uciskowe dla kobiet w ciazy ktore sa ulga w takich przypadkach,nie wiem gdzie je dostac ale wiem ze tanie nie sa, ale moze warto zainwestowac.
        ja latalam w 7 m-cu, tez po europie i mi lekarz powiedzial ze nie ma zadnych przeciwwskazan.mala zdrowa a ja jedynie odczuwalam w trakcie lotu lekkie mdloscismile
        • purple75 Re: daleeeeeka podróż...???? 27.10.06, 13:18
          Tysiące kobiet w ciąży lata i nic im się nie dzieje. Nawet stewardessy latają w
          ciąży. Mimo wszystko podróż do Australii, ze względu na czas trwania,
          przesiadki, zmianę czasu jednak bym przemyślała. Szczególnie jeśli można
          odłożyć ją na później. Może przynajmniej do II trymestru.
    • nestill Re: daleeeeeka podróż...???? 28.10.06, 18:37
      Bardzo Wam dziękuję za Wasze opinie. Rzecz w tym, że podróż była planowana na
      później, na luty, natomiast ciąża.... hmm... nie była planowana. Stąd
      desperackie próby przesunięcia wyjazdu, trochę na łapu capu, to fakt.., ale
      żal... Z drugiej strony trochę się boję, głównie boję się tego bania właśnie,
      które może mi ewentualny wyjazd zepsuć. Tak swoją drogą podróż do australii to
      masakra: ponad 20 godzin lotu, w tym przesiadki lub międzyladowania. Mam za
      sobą 2 długie (nie tak!) loty i mówiąc szczerze obawiałabym się lecieć później,
      w II trymestrze, tak jak ktoś tu suegrował... Ehhh....
      • m-jak-magi Re: daleeeeeka podróż...???? 28.10.06, 21:30
        paradoksalnie 2gi trymestr ciazy jest najbardziej wskazany. w 3cim roznice
        cisnien moga negatywnie wplynac na ciaze a 1szy trymestr sam w sobie jest
        bardzo klopotliwy dla kobiet. dlatego tez jesli juz planujesz leciec to tylko w
        2gim trymestrze.
        porozmawiaj ze swoim lekarzem.
        • majan2 Re: daleeeeeka podróż...???? 28.10.06, 21:46
          Mi gin zalecil bym w I trymestze nie leciala do Paryza a jest to lot znaacznie
          krotzry. ja bym nie ryzykowala.
      • kruszynka301 Re: daleeeeeka podróż...???? 28.10.06, 21:46
        I trymestr jest najbardziej narażony na poronienie, poza tym kobieta w nim czuje się najgorzej - my też wybieramy się podróż (chociaż nie tak daleką), świadomie wybraliśmy II trymestr.
    • koralik27 Re: daleeeeeka podróż...???? 28.10.06, 22:59
      ja bylam w japonii
      wylatywalam w 8tyg, wrocilam w 11tym
      wszystko ok, lekarz pozwolil, na mdlosci w samolocie mialam torecan w tabletkach
      teraz moj "pasazer na gape" ma 18msc i jest wspanialym zdrowym chlopcem smile

      pzdr,
      koralik27
    • nestill Re: daleeeeeka podróż...???? 29.10.06, 16:48
      Lekarz... no cóż.. kręcił nosem... czyli ewentualna decyzja będzie tylko moją,
      niestety... ! Cały czas isę miotam, a czas ucieka, za kilka dni będzie już w
      ogóle za późno na załatwienie czegokolwiek. Jeszcze raz dziękuję Wam za Wasze
      opinie. Może ktoś jeszcze ma jakieś doświadczenia w tej materii??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka