witam !
chciałam podzielić się z Wami pewnym zdarzeniem, które miało miejsce wczoraj.
poszłam do apteki, jakaś babka pod 50-tkę stoi przede mną, dochodzę do
okienka (ona stanęła z boku i pakowała leki do torby)i proszę kwas foliowy. a
ta baba spojrzała na mnie , potem na mój brzuch ( którego notabene jeszcze
nie mam, staramy się o dziecko)i na całą aptekę ryknęła "ooo... taka młoda i
już w ciąży" !!!!!!!!!!!!!!!!!!! poczułam jakby ktoś uderzył mnie młotkiem w
głowę ! co za bezczelność ! oczywiście weszłam z tą babą w bardzo niemiłą
rozmowę, usłyszałam kilka tekstów " ach, ta dzisiejsza młodzież"....w mordę,
mam 24 lata , no i rzeczywiscie wyglądam max na 20 lat, ale kurcze, żeby tak
komuś powiedzieć??? i to kobiecie, która pragnie dziecka ?????
wróciłam do domu roztrzęsiona.
a mąż obrzucił tą babę stekiem wulgaryzmów.
no dobra, wygadałam się , już mi lepiej

)))