Dziewczyny, chciałam sie pochwalić, że właśnie z mężem zaczęliśmy chodzić do szkoły rodzenia i tam dowiedzielismy się, że tata może w domu słuchać bicia serca maleństwa!

Jak to robić? Trzeba wziąć tekturową rurkę ze środka papieru toaletowego (hi hi hi)przyłozyć do brzuszka i... jeśli się dobrze wsłuchać, to słychać!!!

Nie da się tego pomylić z sercem mamy, ponieważ tętno maluszka jest 2 razy szybsze (ok. 140 uderzeń)... Mąż przetestował - działa, aczkolwiek kilka razy przestawiał rurkę, zanim udało mu się trafić w dobre miejsce.Jaka szkoda, że to zabawa tylko dla Taty - ale niech oni też coś z tego mają!Pozdrawiam gorąco i życzę fascynujących doznań

Ania