Dodaj do ulubionych

Poród a wada wzroku

IP: *.* 21.02.02, 20:19
Cześć!Mam znaczna wadę wzroku : -3,75 i -4 . Okulista powiedział, ze jest ryzyko powiekszenia wady podczas wysiłku porodowego i dał mi zaświadczenie z prośbą o skrócenie drugiego okresu porodu (?) Zastanawiam sie , jak przyspiesza mi poród? Wolałabym rodzic "naturalnie" . Czy macie jakies doświadczenia/uwagi zwiazane z ryzykiem powiększenia się wady wzroku? Na szczeście są soczewki kontaktowe, więc wady w zasadzie nie odczuwam , ale i tak sama mi się coraz bardziej powieksza i nie chcę zostać "kretem". PozdrawiamAnia
Obserwuj wątek
    • Gość: olaart Re: Poród a wada wzroku IP: *.* 21.02.02, 22:59
      Ja mam podobną wadę wzroku (troszeczkę mniejszą), podobno wielkość wady nie ma tu znaczenia, raczej kondycja dna oka i siatkówki ( która może się np. odkleić). Nie wiem jak skraca się drugą fazę porodu ( chyba gdzieś czytałam o kleszczach ) ale na pewno w przypadku możliwości odklejenia się siatkówki robi się cesarkę. Mnie okulistka zapewniała, że nie powinnam się obawiać porodu naturalnego.
    • Gość: Monika_A/P. Re: Poród a wada wzroku IP: *.* 21.02.02, 23:21
      Ja mam wadę wzroku -3,5, rodziłam w soczewkach kontaktowych /11 godzin/ i nie odczułam pogorszenia wzroku po. Pewnie zależy to od indywidualnych predyspozycji.pozdrawiam,Monika A/P.
    • Gość: Baś Re: Poród a wada wzroku IP: *.* 22.02.02, 11:15
      Cześć!Nie wiem, czy to jest powód do dumy, ale Wasze "osiągnięcia" minusowe wysiadają przy moich. Ja mam na obydwóch oczętach - 5,5. Rodziłam dwa razy, bez przyspieszaczy i moje oczy zniosły to chyba nie najgorzej, bo od dobrych paru lat wada się nie pogarsza. Podobnie jak Monika noszę soczewki, w których rodziłam obydwie córki. Pierwszy poród trwał 20 godz., drugi nie całe 6. Byłam już po porodzie u okulisty i nie mam żadnych zmian po tym drugim. Podobno - tak mówiła mi moja okulistka - również długie karmienie może mieć wpływ na stan naszych oczu. U mnie się to nie sprawdziło: pierwszą córkę karmiłam prawie rok, a druga sama przestała wyrażać chęć do cyca jakiś tydzień temu - ma 10 m-cy. Tak więc nie bój się na zapas - wszystko będzie dobrze. Tylko przy zapisywaniu przez położną do szpitala powiedz o swojej wadzie.Pozdrawiam Basia
    • Gość: Aluc Re: Poród a wada wzroku IP: *.* 22.02.02, 11:56
      Jak licytacja to na całego :D Ja mam w jednym -6.75, za to w drugim -3.5, po różnych kosmicznych badaniach okulista orzekł, że nie ma żadnych przeciwwskazańdo rodzenia naturalnego i właśnie tego rodzenia naturalnego już od tygodnia jakoś nie mogę się doczekać :lol: podobno na tzw. Zachodzie za dużą wadę uznaje się powyżej -9.0, a mniejsze wymagają skrócenia II okresu albo cesarki jedynie przy ryzyku odklejenia siatkówki. A i przy zdrowej siatkówce wada ma często skłonność do czasowego powiększania się w czasie ciąży i karmienia ze względu na hormony, co później podobno wraca do normy.
      • Gość: ewak Re: Poród a wada wzroku IP: *.* 22.02.02, 15:49
        Ja mam -3,00 i -3,5. Wczoraj byłam u okulistki. Dostałam zaświadczenie o krótkowzroczności z "zaleceneim" skrócenia II etapu porodu (okulistka napisała "drugiegi etapu ciąży", więc muszę wrócić po nowy papierek, żeby w szpitalu nie zabili mnie śmiechem). Zaświadczenie na pewno pokażę w momencie przyjęcia do szpitala, ale czy się przyda zobaczymy dopiero przy porodzie.
    • Gość: 123 Re: Poród a wada wzroku IP: *.* 22.02.02, 17:29
      hejja mam wieksza wade- minus 7 i mius 7 ipółMnie tez oulistka napisala"skrocic 2 faze porodu" - spytalam czy to oznacza cesarke- ale podobno niekoniecznie.A w ogole to zalezy od stanu siatkóaki a nie wady,JEsli ejstes z Wawy to dowiedzialam sie ze w klinice MAVIT na Zoliborzu utwardzja siatkowke laserowo.tak czy siak musimy miec zbadana siatkowke dokladnie.Ja rodze w czerwcu i napewno pojde na takie abdanie.pozdrawiam
    • Gość: Sławka Re: Poród a wada wzroku IP: *.* 22.02.02, 21:45
      Hej :hello:Już o tym pisałam na tym forum w wątku "Do bojących się porodu"-odpowiedź na pytanie Cleo" Co z oczami?".Ja, mówiąc szczerze, nie chciałabym mieć wpisane "skrócenie drugiej fazy porodu".Powtarzam: DOBRY okulista musi obejrzeć siatkówkę w trójlustrze i ocenić jej stan. Jeśli coś go zaniepokoi, prawdopodobnie skieruje na fotokoagulację laserową, która wzmacnia siatkówkę i zabezpiecza przed ewentualnymi szkodami podczas porodu.Mam -6,5 i -7,5 i rodziłam naturalnie, bez znieczulenia, kleszczy i takich tam.Przed porodem miałam robiony laser w klinice MAVIT. Odpłatnie, bo miałam mało czasu do porodu. Ale kasy chorych prawdopodobnie mogą coś takiego zrefundować, tylko pewnie trzeba czekać w kolejce. W Warszawie laser mają też na Oczki w klinice AM, w Szpitalu Praskim i Czerniakowskim.Pozdrawiam i życzę powodzenia,Sławka
    • Gość: kasiaz Re: Poród a wada wzroku IP: *.* 25.02.02, 13:19
      Czesc, Twoja wada wzroku wcale nie jest duza i pewnie bedziesz rodzic naturalnie. Ja mam znacznie wieksza wade ale o cesarce zadecydowal stan siatkowki, ktory zmienia sie w zwiazku z krotkowzrocznoscia. Cesarke bede miec za niecale 4 tygodnie o ile dzidzius nie bedzie chcial narodzic sie wczesniej (dodatkowo jest ulozony miednicowo a to juz 2 powod do cesarki). Jesli chodzi o skrocenie II fazy porodu to oznacza (w przypadku jego przedluzania sie) uzycie kleszczy lub proznociagu. Ani jedno ani drugie nie wzbudza u mnie pozytywnych wrazen, mozliwe sa bowiem mikrouszkodzenia dzidziusia. Nie martw sie jednak juz teraz, pewnie bedziesz rodzic naturalnie. Ja szczerze mowiac od razu chcialam miec cesarke by nie ryzykowac odklejeniem sie siatkowki. Pozdrawiam KasiaPS Zajrzyj na "moj" stary watek dotyczacy wady wzroku i porodu (poszukaj w archiwum)
      • Gość: NikaJ Re: Poród a wada wzroku IP: *.* 27.02.02, 00:50
        Czesc. Ja tez mam spora wade (minus 6,5 i minus 7) i odkad pamietam, zawsze mowiono mi, ze jak bede rodzic dziecko, to przez cesarke. Wiec kiedy zaszlam w ciaze bylam chyba u lekarzy. Wszyscy mowili, ze nie wazna jest wada, tylko stan siatkowki i dna oka.Ale jedna ginekolog powiedziala, ze kiedys robiono cesarke od -5, teraz od -8, a to dlatego, ze: 1. szpitale oszczedzaja, 2. !!!! znaleziono metode na PRZYKLEJENIE tej siatkowki, w razie gdyby... No, to mowiac szczerze mnie bardzo przerazilo. Znalazlam wiec lakarza, ktory "prywatnie" mial mi przeprowadzic cesarke. Ale potem znow bylam u okulisty i to ponoc b. dobrego, ktory powiedzial mi, ze stan oka mam idealny, a wada nie ma nic do rzeczy. Moj lekarz powiedzial tez, ze II etap porodu skraca sie, kiedy dochodza do wniosku, ze wysilek bedzie za duzy. I wtedy - leszcze albo proznociag. Nie chcialam sie na to zgodzic i w koncu znalazlam rozwiazanie - przy moim naturalnym porodzie bedzie moj lekarz i w razie czego wezmie mnie na cesarke, nie kleszcze. Sorry, ze tyle napisalam, ale to wazna dla mnie sprawa. Tez bede chaciala rodzic w soczewkach, bez ktorych nie wyobrazam sobie zycia. A termin mnam na TEN PIATEK!!! No, mam nadzieje, ze wszystko wyjdzie jak nalezy. Musi! Monika
    • Gość: IwonaSienkiewicz Re: Poród a wada wzroku IP: *.* 27.02.02, 13:52
      Cześć, dziewczyny. A oto moja historia, z dodatkowym pytaniem:Jestem dość silnym krótkowidzem - minus osiem i minus sześć. Za ok. dwa tygodnie urodzę dzidziusia. Byłam u dwóch okulistów. Jeden, jak tylko usłyszał: "minus osiem", wypisał skierowanie na cesarskie cięcie, w ogóle mnie nie badając. Moja ginekolog powiedziała, że to trochę pochopna konsultacja, bo wszystko zależy nie od skali wady, a od stanu siatkówki. I że miała juz liczne pacjentki z poważniejszą wadą niz moja, które urodziły bez problemów dla oczu naturalnie. I że ona poleca, żeby spróbować naturalnie, najwyżej jeśli będzie przedłużała sie druga faza porodu, to trzeba ją będzie skrócić (kleszcze, vacuum). Dopiero w ostateczności zdecydujemy się na cesarkę. Byłam u drugiego okulisty, który zbadał mi dno oka, siatkówka jest OK, powiedział, że mogę rodzić naturalnie. Wiec chyba spróbuję - co radzicie? Czy któraś z Was też ma wadę wzroku i rodziła?.. Napiszcie coś!Zastanawiam się też nad znieczuleniem zewnątrzoponowym. Z jednej strony - może dzięki znieczuleniu oczy bedą bezpieczniejsze, bo nie będę parła ponad swoje siły i bóle nie będą mnie zmuszały do wysiłku niebezpiecznego dla siatkówki... Z drugiej strony - słyszałam, że przez znieczulenie poród może sie przedłużać i jest wtedy większe prawdopodobieństwo porodu zabiegowego - więc może jednak ze względu na oczy nie przedłużać porodu i nie brać znieczulenia zewnatrzoponowego? Chociaż z drugiej strony - jeśli ze względu na oczy i tak mam prawdopodobne kleszcze - to może od razu się zdecydować na zewnątrzoponowe? Kto ma jakieś doświadczenia w tym temacie?Będę wdzięczna za wszelkie porady, sugestie, doświadczenia...
      • Gość: Sławka Re: Poród a wada wzroku IP: *.* 27.02.02, 14:34
        Ja już swoją historię opisywałam, oto ona:http://forum.edziecko.pl/view.php?site=edziecko&bn=edziecko_ciaza&key=1013462325&pattern=oczami&pattern=oczamiRodziłam naturalnie, bez znieczulenia, długo (19 godzin) i chyba nic się z oczami nie stało (objawem, że coś jest nie tak są tzw. "błyski" przed oczami).Pozdrawiam :hello:Sławka
        • Gość: Marzenka Re: Poród a wada wzroku IP: *.* 27.02.02, 16:27
          A czy możecie podać namiary na jakiś dobrych okulistów w Warszawie, którzy przeprowadzą takie badanie? Zadzwoniłam właśnie na Złotą, wyjaśniłam, w czym rzecz i zapytałam, jak/czym wykonują potrzebne badanie. A Pani mi odpowiedziała, że takie badanie kosztuje 50 zł i oczywiście dostanę zaświadczenie. Na moje ponowne pytanie o szczegóły, powiedziała, że ona nie wie (o trójlustrze nie słyszała - ja też, z tym, że ja mam prawo), ale Pani doktor zaprasza...Pozdrawiam,Marzenka
          • Gość: Sławka Re: Poród a wada wzroku IP: *.* 27.02.02, 17:10
            Niestety, radzę unikać okulistów przy zakładach optycznych jeśli chodzi o dobrą diagnostykę siatkówki!Ci nie mają- przeważnie-dobrego sprzętu, ja dałam się nabrać aż dwa razy.Na Złotą chodziłam kiedyś i nie przypomonam sobie, żeby mieli :(Polecam dwa miejsca w Warszawie:przychodnia na Oczki-dr Świtka- przyjmuje we wtorki, tel.6295907klinika MAVIT(przy Instytucie Meteorologii)-dr Geneja-Gałkowska-przyjmuje bodajże w środy i czwartki, tel.5695900Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia :)Sławka
            • Gość: 123 co to trojlustro? IP: *.* 27.02.02, 17:20
              Slawko- informacjo ty moja kochana- powiedz co to jest to trojlustro? moze ja to mialam?Patrzylam w cos i co jakis czas bylo takie jakby "dmuchniecie"..ale napisalam do MAVITU i abrdzo milo mi odpisali weic chyba sie przejde...pozdrcleo
              • Gość: Sławka Re: co to trojlustro? IP: *.* 27.02.02, 18:30
                Cleo, słoneczko, ja nie jestem żadnym expertem, ale wydaje mi się, że to co miałaś to badanie ciśnienia w oku :)Trójlustro (albo trójluster :what: ) to takie grubaśne szkło w czarnej oprawie, które okulista wkłada do oka (tak, niestety), uprzednio znieczulonego kropelkami. A jeszcze wcześniej wpuszcza jakieś krople rozszerzające źrenice.To nie boli, tylko potem, po badaniu trochę szczypie oko i przez jakiś czas nie wolno go męczyć czytaniem. Najlepiej po takiej wizycie zapewnić sobie bezpieczny transport do domku. Pa, Sławka
                • Gość: 78ui12QW Re: co to trojlustro? IP: *.* 02.03.02, 15:58
                  Cześć! Ja też mam dużą wadę wzroku -6,5 i -7,5 (w czasie ciąży oba oczka powiększyły wadę o 1 dioptrię). Mieszkam we Wrocławiu i byłam w Specjalistycznym Ośrodku Okulistycznym przy ul. Stawowej u dr Agopsowicz. Byłam badana najpierw normalnie, a potem trójlustrem (są to trzy soczewki o różnej mocy, które lekarz wkłada do znieczulonego oka). Dzięki temu może z różną dokładnością przyjrzeć się interesującym go miejscom na siatkówce. Okazało się ,że w moim przypadku stan siatkówki jest w jednym oku idealny, a w drugim mam bardzo drobne zmiany, ale takie są w 25% całkiem zdrowych oczu. W każdym razie moja siatkówka nie ma predyspozycji do odklejenia i mogę rodzić normalnie, z czego się bardzo cieszę. Z tego co mówiła mi lekarka to dopiero takie badanie daje pewność co do stanu siatkówki,a nie żadne tam zwykłe świecenie w oczy po rozszerzeniu źrenic. Pozdrawiam Iza i 36 tygodniowy Damianek
    • Gość: IwonaSienkiewicz Re: Poród a wada wzroku IP: *.* 01.03.02, 10:32
      Bardzo wszsytkim dziękuję za podzielenie sie doświadczeniami! Z Waszych listów i moich przeżyc wynika, ze ilu okulistów i położników, tyle zalecanych sposobów dla krótkowidzów. I rzeczywiscie decyzja należy do nas. Moja historia zakończyła się następujaco. Właśnie wróciłam od kolejnego okulisty. Na początku powiedziała, że jak mam minus osiem, to nie musi mnie dodatkowo badać, bo przy takiej wadzie zalecana jest cesarka. Ja na to, że jednak proszę ją o zbadanie siatkówki, bo opinie są podzielone i niektórzy okuliści uważają, żę przy dobrym stanie siatkówki można rodzić naturalnie. Siatkówka okazała się w porządku. Pani chciała mi wiec napisać w zaświadczeniu: "maksymalne skrócenie II okresu porodu". Zapytałam ją wiec, czy mogę od razu wziąć znieczulenie zewnątrzoponowe (ze względu na kleszcze czy próżniociąg), czy też nie jest to polecane dla moich oczu, bo przy znieczuleniu poród może się przedłużyć. A pani na to, czemu sądzę, że od razu bede miała kleszcze. Tłumaczę więc, że jesli w zaświadczeniu od okulisty napisane jest "zalecane skrócenie IOI okresu porodu", to zwyczajowo oznacza to, że robi się od razu kleszcze lub vacuum (lub cesarkę w ostateczności) - bo tak zalecił okulista. Tak mi powiedziała położna i moja pani ginekolog. Okulistka na to, że to bez sensu, żeby od razu zakładać kleszcze, bo jeśli będę ładnie i szybko rodzić w II okresie, to nie są potrzebne. I że pisząc: "skrócić II okres porodu" ma na myśli, żęby podać oksytocynę, naciąć krocze albo zastosować inne tym podobne środki, żeby II okres sie nie przedłużał - ale niekoniecznie kleszcze od razu. Więc ostatecznie mam w zaświadczeniu napisane: "w razie przedłużającego sie II okresu porodu wskazane cięcie cesarskie" -żeby było wiadomo, że jeśli poród naturalny bedzie przebiegał sprawnie,to niekonieczne jest z góry skaracnie jego II okresu poprzez kleszcze czy vacuum. Generalnie p.okulistka napisała mi tak to zaświadczenie, jak ja sobie zażyczyłam. Dobrze, że się przygotowałam do tej wizyty. Moja rada na podstawie tych doswiadczeń jest taka: isć do dobrego okulisty (jakaś dobra klinuika, w której dokładnie zbadają siatkówkę_. Jeśli siatkówka jest w niedobrym stanie - zdecydować sie od razu na cesarkę - szkoda ryzykować jej odwarstwienia. Jeśli jest w dobrym stanie - nie dać się zniechecić okulisom, któzy rutynowo zalecają cesarki przy krótkowzroczności,. tylko spróbować rodzic naturalnie (jeśli sie chce, oczywiscie). I dopiero w trakcie porodu, jeśli okaże sie on cieżki, decydować sie na jego przyśpieszanie w celu oszczędzenia oczu. Pozdrawiam Was serdecznie i jeszcze raz dzięki za wszystkie głosy. Inka
      • Gość: NikaJ Re: Poród a wada wzroku IP: *.* 01.03.02, 19:40
        Inko, Czy ty juz urodzilas? Ja mam takie samo zalozenie jak Ty, umowilam sie tez z lekarka, ktora ma byc przy porodzie wlasnie po to, by w "razie czego interweniowac". Ale teraz czytajac inne maile troche sie przestraszylam, ze nie zrobilam sobie tego badania (jak to bylo? - trojlustro?), a z racji tego, ze na dzisiaj mam termin (wprawdzie jak na razie - nic), to juz nie chce isc do okulisty. Powiedzcie mi, czy mam sie martwic? Nika
        • Gość: Sławka Re: Poród a wada wzroku IP: *.* 01.03.02, 20:34
          Nika, wszystko będzie dobrze, to badanie w trójlustrze jest może najbardziej miarodajne, ale skoro lekarz Ci badał siatkówkę i mówił, że jest OK, to nie masz się czym przejmować.Zrób sobie w miarę możliwości to badanie po porodzie, żeby sprawdzić czy wszystko w porządku i zabezpieczyć ewentualne uszkodzenia (ale one podobo się bardzo rzadko zdarzają).Pamiętaj o wszystkich zaleceniach ze szkoły rodzenia, jak przeć itp., słuchaj położnej, lekarza w trakcie akcji :)Trzymam kciuki!Sławka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka