Dodaj do ulubionych

naturalne sposoby na ból porodowy

IP: *.* 07.03.02, 10:28
Wiem, że na to nie ma reguły, na jedną podziała to, na inną tamto, ale ja jestem ciekawa jak sobie radziłyście, albo jak Wam inni radzą "obchodzić" się z tym bólem. Chodzi mi np. o pozycje, jakie można przyjmować,masaże itp.
Obserwuj wątek
    • Gość: pienkosia Re: naturalne sposoby na ból porodowy IP: *.* 07.03.02, 11:47
      wiesz, najlepiej jakbys sie wybrala na szkole rodzenia. tam ucza jakie pozycje przyjmowac, jak oddychac itd. (przynajmniej na mojej szkole rodzenia tak jest, jestem z W-wy i chodze do szkoly rodzenia przy szpitalu na Inflanckiej-polecam)Monika
    • Gość: Silije Re: naturalne sposoby na ból porodowy IP: *.* 07.03.02, 11:50
      Ponieważ rodziłam pod KTG to nie miałam za bardzo swobody ruchu i to co mi pozostało to wyćwiczone oddychanie. Pomagało mi naprawdę aż do ostatnich faz od powolnego do coraz szybszego miarowego oddechu.
    • Gość: anfi Re: naturalne sposoby na ból porodowy IP: *.* 07.03.02, 14:34
      Ja byłam świetnie przygotowana teoretycznie (szkoła rodzenia i nie tylko), ale na sali porodowej wszystko wyglądało inaczej. Ulgę przynosił mi jedynie bezruch, a przecież w szkole kazali się dużo ruszać. Z oddychaniem też było fatalnie, bo każde nabranie powietrza wzmagało ból, więc chcąc sobie ulżyć częściej wstrzymywałam oddech. A to było strasznie egoistyczne, bo mała mogła mieć później kłopoty (i tak przez wyrodną matkę była troszkę niedotleniona). Piszę to ku przestrodze, żeby żadnej z Was nie przyszło do głowy takie uśmierzanie bólu. Pozdrawiam i życzę prawie bezbolesnych porodów :).
    • Gość: AgnieszkaP. Re: naturalne sposoby na ból porodowy IP: *.* 07.03.02, 14:51
      Ja z kolei przy drugim porodzie zostałam w domu do ostatniej chwili bo bałam się że jak pojadę do szpitala to mnie podłączą pod wszystkie monitory i będę uwiązana w łóżku. A nie mogłam za nic w świecie się położyć. Chodziłam po domu od momentu rozpoczęcia skurczów ( ok. 2300) do 4 rano kiedy zdecydowłam że może lepiej już jechać ( miałam dobrą intuicję, dojechałam o 0505, Kuba urodził się 0527 )Tak więc przechodziłam cały poród bo to sprawiało mi najwięcej ulgi, chyba właśnie dlatego się nie spieszyłam, nie byłam pewna czy już powinnam jechać czy jeszcze nie, jeden skurcz był silny, a następny lekki, i tak na zmianę. Dużo ulgi sprawiało mi kołysanie biodrami stojąc i opierając się o ścianę, poza tym oczywiście prysznic. Muszę dodać że przed samym wyjściem z domu zaczęłam odczuwać ucisk i parcie ( jak na stolec ) no i wtedy już wiedziałam że teraz to naprawdę trzeba jechać. :)Wszystkim życzę samych pozytywnych przeżyćAgnieszka :hello:
    • Gość: Aluc Re: naturalne sposoby na ból porodowy IP: *.* 07.03.02, 15:07
      Ze względu na superszybką akcję wszelkie standardowe sposoby ze szkoły rodzenia mogłam wyrzucić do kosza, ale...Na samym początku pomagała wanna z ciepłą wodą i naciskanie na okolice krzyża. Niestety, kiedy odeszły wody i ból krzyża się zintensyfikował, nacisk na krzyż zaczął działać wręcz odwrotnie. Starałam się głęboko oddychać i "liczyć" skurcz na oddechy - kiedyś nauczyłam się to robić czwórkami, tj. liczę bez liczenia, tylko jakbym wystukiwała taki rytm "pam pam pam pam" - to co prawda nie osłabiało bólu, ale widziałam "światełko w tunelu", bo wiedziałam, że skurcz za chwilę się skończy. A jednocześnie nie byłam skoncentrowana na liczeniu. I mocno wizualizowałam sobie, co się dzieje tam w środku - to znaczy że z każdym skurczem szyjka rozwiera się coraz bardziej i para nie idzie w gwizdek. A kiedy zaczęłam czuć parcie (jeszcze w samochodzie :ouch:), to pomyślałam, że to już niedługo i to najbardziej pomogło. Chili zrobiłam to, przed czym nas ostrzegano w szkole rodzenia - chili trochę przeintelektualizowałam :lol:, ale w moim przypadku to była chyba jedyna słuszna droga.A tak w ogóle to niesamowicie pomógł mi mój luby, który mnie wyjął z wanny, wytarł, ubrał, zabrał co było do zabrania, nawet pamiętał, żeby dopakować suszarkę i klapki :love: a potem w szpitalu załatwiał wszelkie formalności - a my z Maksiem mogliśmy spokojnie :D zająć się rodzeniem. Bezradny facet to byłoby najgorsze, co mogłoby mi się zdarzyć w takim momencie.
    • Gość: Ania_G A akupunktura?... IP: *.* 07.03.02, 19:29
      Czy ktoś próbował akupunktury ba ten ból porodowy? Ciekawa jestem jak to mogłoby działać?
    • Gość: Kachna29 Re: naturalne sposoby na ból porodowy IP: *.* 07.03.02, 19:30
      U mnie wszystkie sposoby ze szkoły rodzenia niezbyt mi się przydały. Chodzenie mnie drażniło, a masaż jeszcze bardziej. Przeszkadzał mi w ogóle czyjkolwiek dodyk, nawet mojego męża, który przejęty do granic możliwości naukami w szkole rodzenia koniecznie chciał mi pomagać :-)Najbardziej pomocne okazało się stanie przy łóżku, a właściwie zwis na łóżku i oddychanie pt. "ziajanie psa".Pomagało mi bardzo pisanie i odczytywanie za pomocą męzusia kupy SMS do i od znajomych :-)No i najwżniejsze - najlepsza była świadomość, że już za momencik zobaczę mojego dziubkaA tak w ogóle to naprawd nie było to takie strasznePozdrawiam i życzę szybkiego poroduKachna
      • Gość: 123 o bolu w "dziecku" IP: *.* 07.03.02, 22:38
        o bolu porodowym (o jego sensie przede wszystkim) jest w ostatnim numerze "dziecka", ale pewnie juz to wszystkie czytalyscie... mnie uderzylo wlasnie to: nacisk postawiony na SENS tego bolu, jego celowosc...no,ale zobaczymy w praktycesmilecleo
    • Gość: kuleczka czy można zrobić test w 10 dniu po współżyciu? IP: *.* 08.03.02, 09:24
      Mam takie pytanie bo spdziewam sie że mogę być w ciąży. Dodam tylko że kupiłam test Quick Viu (chyba tak to się pisze). Na opakowaniu jest napisane że wykrywa ciąże już po 6 dniach, ale nie wiem czy od wspóżycia czy od zapłodnienia? Do zapłodnienia może dojść przecież dopiero za 2 dni.
      • Gość: Anna-Maria Re: czy można zrobić test w 10 dniu po współżyciu? IP: *.* 09.03.02, 22:09
        Przecież plemniki żyją max 72h, więc jeżeli współżyłaś ostatnio 10 dni temu to test powienien wykazać, czy jesteś w ciąży. Ankabbbb
    • Gość: DagmaraB Re: naturalne sposoby na ból porodowy IP: *.* 08.03.02, 20:15
      mast,znalazłam w Gdańsku Wrzeszczu (koło basenu START) gabinet prywatny anestezjologa - homeopatia i leczenie bólu. Zamierzam się do niego wybrać i pogadać o tych naturalnych metodach łagodzenia bólu. Na ZOP się jednak nie zdecyduję. Może 16. marca już coś będę wiedziała, to ci opowiem na spotkaniu.Pozdrowienia,Dagmara
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka