Hej dziewczyny
Chyba trochę przesadziłam. Jestem sama w domu i uparłam się,żeby zawiesić
firany. Potem mi przyszło do głowy, że to mogło wywołać poród (to akurat nie
szkodzi, bo kończę 40 tydzień) Ale czy tylko to mi "grozi"?
Trochę niepewnie się czuję, mam takie mrowienie w dole brzucha, powiedzcie
proszę, czy powinnam się martwić?
OD RAZU DODAM - nie schizuję, nie panikuję, nie oszczędzam się, jem na co mam
ochotę ... i własciwie to chyba mój pierwszy post tego typu, więc proszę
wyłącznie o rzeczowe odpowiedzi, bez tekstów typu, ze mi się dziecko okręci
pępowiną, albo co

pozdr
mawi