Dodaj do ulubionych

duga ciąża - obawy

IP: *.* 24.02.03, 13:06
Jestem nowa na forum ale troszkę doświadczona jako mama. Mam córeczkę 2 lata i 8 m-cy i aktualnie jestem w 10 tyg. ciąży.Prosze napiszcie czy w Waszym przypadku druga ciąża wiązała się z większym niepokojem, obawami i zdrowie maluszka, gorszym samopoczuciem ogólnym.Pierwszej ciąży "prawie nie zauważyłam :)" czułam się świetnie, córa urodziła się zdrowa, poród bez większych komplikacji. Nie powinnam się niepokoić. teoretycznie.Tym razem też nie mam ani bóli, ani rozwarcia, ani plamienia. W USG widziałam bijące serduszko. Niby wszystko OK. Mnie dręczy obsesyjna myśl, że nie donosze tej ciąży, że dziecku coś będzie dolegać, że na pewno coś będzie nie tak. Nawet po nocach śni mi się, że poroniłam.Nie wiem jakie podłoże mają moje niepokoje. Wypływają z podświadomości.Ciąża planowana, oczekiwana. Cieszyliśmy się oboje z mężem. Rodzina mniej (przynajmniej tak jakby to było 11 dziecko a my oboje bez pracy :))) ). Ale ogólnie nikt mi źle nie życzy.Skąd więc ten mój stan?Poradźcie coś, pozdrawiam Ania mama Basi
Obserwuj wątek
    • Gość: wagner Re: duga ciąża - obawy IP: *.* 24.02.03, 13:36
      Witaj Basiu!!!!smile))Gratulacje!. Ja mam teraz 6 mies. coreczkę Julię i przyzam Ci się szczerze, że też nie myślałam o zagrożeniach, które przecież mogą się pojawić.Nie bylam zaszczepiona na różyczkę,pracowałam w szkole z bachorami, które podpalały mi śmietnik podczas lekcji, a w domu mam dwa duże psy. Dzidzia urodziła się zdrowa w 40tyg. o wadze 3920 i bez cc sie nie obeszło. Teraz w niedługim czasie planuje drugie dzidzi i mam takie same odczucia i obawy co Ty, np nie wiem czy powinnam się zaszczepić na różyczkę?, zrobić badania w kierunku toksoplazmozy itd.A te obawy wynikają z tego, że dużo więcej wiemy na ten temat. Dlatego nie przejmuj się i głowa do góry, grunt to pozytywnie myśleć!!!Z pozdrowieniami biedronka z czatusmile)
    • Gość: Zosia Re: duga ciąża - obawy IP: *.* 25.02.03, 12:40
      Witam! Rowniez jestem w ciazy z drugim maluszkiem (a w zasadzie w 3 ciazy :cry:) i mam dokladnie takie same obawy ja Ty. Co wiecej powiem Ci, ze nieomalze 100% ciezarnych przezywa podobne katusze. Poruszalismy ten temat z dziewczynami w watku czerwcowym (bo jestem mama czerwcowa) i wszystkie zgodnie stwierdzilysmy, ze ciaza oprocz szczescia i radosci to rownez pasmo strachu i niepokoju o dzieciotko. Niewiem dlaczego tak jest, ale w drugiej ciazy tez strach sie wzmaga. Przeciez jezeli jedno dzieciatko urodzilysmy zdrowe to prawdopodobnienstwo, ze drugie rowniez bedzie zdrowe jest znacznie wieksze, nie odwrotnie. Ale mimo wszystko wiekszosc z nas zaobserwowala, ze teraz obawy sa wieksze. Moze jestesmy bardziej swiadome, starsze, a moze po prostu za duzo sie naczytalysmy o problemach, poronieniach i chorobach. Trudno pocieszyc w takiej sytuacji, aczkolwiek sama swiadomosc, ze nie jestesmy w swoich odczuciach osamotnione bardzo pomaga. Ja staram sobie codziennie powtarzac, ze wszystko bedzie dobrze i dziekowac Bogu za laske bycia w ciazy, ale przychodza te gorsze dni kiedy mam takie czarne mysli, ze jestem przerazona. Polecam zagladanie na forum, zapisanie sie do watka odpowiedniego dla Twojego wieku ciazy. Wygadanie sie i posuchanie opini innych naprawde bardzo pomaga.Pozdrawiam serdecznie i zycze fury optymizmu :).:hello:
      • Gość: wagner Re: duga ciąża - obawy DO ZOSI IP: *.* 25.02.03, 13:22
        W jakim wieku masz pierwsze dzidzi i w którym jesteś miesiącu? Z pozdrowieniami dla WAS biedronka
    • Gość: Zosia Re: duga ciąża - obawy IP: *.* 25.02.03, 14:47
      Jestem w 24 tygodniu ciazy, a moja coreczka ma 3 latka. S wumie bedzie miedzy nimi roznica okolo 3,5 roku. Teraz prawdopodobnie bedzie chlopczyk :love:. A jak to jest u Ciebie?
      • Gość: AnkaK. Re: duga ciąża - obawy IP: *.* 25.02.03, 15:04
        Jest jeszcze za wczesnie żebym znała płeć. Chyba wolałabym synka ("gratuluję!") ale z córeczki też będę się bardzo cieszyć.Różnica między dziećmi wyniesie 3 lata i 3 m-ce.Trochę boję się tej różnicy wieku. Baśka to szłaput i tzw. żywe srebro. Nie wiem jak się znajdzie w sytuacji gdy będę musiała dzielić czas na dwoje dzieci.Jeszcze nie wie o rodzeństwie. Czekamy aż ciąża będzie mocno widoczna.W tej chwili nie mam dla niej siły. Jestem wciąż zmęczona i boli mnie głowa. Boję się, że jeśli to potrwa to będzie miała żal do dzidzi, że mama nie jest już taka radosna jak kiedyś.A jak Ty znosisz drugą ciążę (w porównaniu do pierwszej)?
    • Gość: heldom Re: duga ciąża - obawy IP: *.* 25.02.03, 22:35
      Cześć Aniu,Również mam ponad 2 letnią córeczkę i też jestem w drugiej ciąży. Na początku równiez miałam takie obawy. Najbardziej przerażało mnie że trafię na patologię na strasznie długi okres i nawet nie będę mogła zobaczyć Helenki. Czułam się gorzej, większe mdłości i zmęczenie. Sama nie wiem skąd mi się to brało. Dzisiaj to już mój 38 tydzień i 5 dzień i wszystko jest w zupełnym porządku. Przestałam się martwić około 5 miesiąca ale myślę, że to naturalne. Poza tym mamy większą świadomość zagrożeń itp. i to prawdopodobnie potęguje te lęki.Jestem pewna, że i u Ciebie wszystko potoczy się idealnie. Trzymaj się i nie martw się tyle.Pozdrawiam, Dominika
    • Gość: monaj Re: duga ciąża - obawy IP: *.* 25.02.03, 22:51
      Kochane Mamy,jeszcze nie jestem w drugiej ciąży, zaplanowaliśmy ją na lipiec, mam 5 miesięczną córeczkę. pierwsza ciąża i poród były szybkie i bezbolesne, serio, nawet "nie zauważyłam". pierwsza ciąża "sama się zaczęła" hihi, tzn. nie planowaliśmy jej, ale jak już była, bardzo się cieszyliśy.już teraz umieram ze strachu i nawet wiem dlaczego. jak patrzę na moją cudowną roześmianą pogodną córeczkę i jej uśmiechniętą buzię, wiem co mogę utracić w razie komplikacji. w pierwszej ciąży w ogóle tego nie miałam, a nawet ciężko nam było połączyć Polcię po urodzeniu z brzuchem ciążowym, mieliśmy oboje z mężem wrażenie, że to nowe dziecko, ;)). Pozdrawiam, myślcie pozytywnie, wszystko będzie dobrze. mona
      • Gość: wagner Re: duga ciąża - obawy DO MONY!!! IP: *.* 26.02.03, 10:25
        WITAJ MONA!!! Po przeczytaniu twojego postu miałam wrażenie, że czytam swój. Ja podobnie jak ty mam 6 mies córeczkę i w sierpniu planuje drugie dzidzi lub wcześniej jak się uda.Mam równiż takie same obawy jak ty(nie wiem czy szczepić sie na różyczkę, czy robić badania na toksoplazmozę itd. tych obaw jest cale mnóstwo.Nie wiem skąd się one biorą. Moj poród nie byl tak przyjemny jak twój. Po 13 godz męczarni( min.rodzenia na stojąco) miałam cc. Dzidzia urodziła się duża jak na moje parametry 3920 i prawdopdobnie następna będzie jeszcze większa..aż strach pomyśleć, ale mimo tego nie mogę sie już doczekać kiedy znów będę w ciąży. Niedawno na czacie inne mamy odradzały mi tak szybką ponowną ciążę, podobno dzidzi w tym wieku (1,5 roku) jest bardzo zajmujące i może być zazdrosne o drugie dzidzi. Nie wiem, co o tym myśleć( ale wiem, że nie mogę zbyt długo czekać , mam 29 lat więc już młoda nie jestem i nie chciałabym tego odkładać na później) Odpisz, czy masz takie same problemy??z pozdrowieniami dla WAS biedronka
        • Gość: monaj przydługie DO BIEDRONKI!!! IP: *.* 27.02.03, 23:18
          Biedroneczko,ja mam takie zdanie: dzieci są okrutnie zajmujące przynajmniej do 3 roku życia, "okrutnie" pisząc mam na myśli, że ich samodzielność może być samodestrukcyjna. sama mam 28 lat, chcę mieć dwie lub dwoje dzieci. moją polcię i tak jeszcze dłuuuugo trzeba będzie "mieć na oku", czy ja czy niania (której jeszcze nie szukaliśmy, na razie opiekujemy się oboje na zmianę, bo mamy wolne zawody, pracujemy częściowo w domu) zawsze ktoś będzie musiał przy niej być. drugie dziecko w miarę szybko w mojej opinii jest najwygodniejsze (no proszę, kto by pomyślał jakie to racjonalne, ;)) ), bo:1/ pełna amortyzacja kosztów (chociaż ostatnio śmialiśmy się, że jak drugi będzie chłopczyk, to chyba zostanie homoseksualistą, nosząc te dziewczyńskie różowe śpioszki i koszulki :)) )-do wykorzystania wózek, łóżeczko, ubranka etc.2/ i tak zawsze ktoś musi być w domu przez najbliższe 3 lata zanim dziecko/ dzieci nie pójdą do przedszkola,3/ jak dobrze pójdzie (ale tu nie mam pewności, sama nie znosiłam mojego starszego o 3lata brata), dzieci od pewnego wieku (obserwując maluchy w rodzinie koło 2 lat) będą się razem ze sobą bawić, co znacznie ułatwia życie rodzicom :))4/ jak patrzę na moją córeczkę, chciałabym mieć z tysiąc takich dzidziusiów (a przed pierwszą ciążą byłam raczej anty dzidziofanką), 5/ jeśli chodzi o przeciwskazania fizyczne, to dwaj ginekolodzy wykluczyli jakiekolwiek, skoro kobieta jest płodna, ciało powinno być zdolne do utrzymania ciąży (oczywiście nie wnikam tu w komplikacje, tfu! tfu!). ja pod koniec pierwszej miałam nadciśnienie (5dni w szpitalu przed porodem), czytałam, że ten stan pogłębia się w drugiej i troszkę się tego obawiam (najbardziej tego szpitala!!! bo bezczynność mnie niszczy, a w szpitalu jeśli oczywiście nie jest się po porodzie i chorym, nie robi się nic. mimo nadciśnienia czułam się świetnie, na kontrolę pojechałam swoim autem),ale silna wola na razie mnie nie opuszcza. w szpitalu poznałam kasię, która mając 13miesięcznego synka, razem ze mną urodziła drugiego. też zrobiła to świadomie, wybrała jeden czas na rodzenie. ona jednak stwierdziła, że dobrze, że troszkę poczekamy (jak dobrze pójdzie różnica wieku między dziećmi będzie wynosiła 19miesięcy), więc mam nadzieję, że polcia będzie troszkę bardziej rozumniejsza niż kasi pierwszy synek - sama mówi że ma teraz dwóch niemowlaków, ten starszy nawet jeszcze nie mówi, nie rozumie, że nie można energicznie wsadzać paluszków w oczka etc. etc.6/ wiem, ze jeśli minie troszkę więcej czasu, dojdę do pełnej formy fizycznej (troszkę zokrąglałam niestety) to po pierwsze wcale nie będzie mi się chciało jej tracić, a po drugie nie wiem czy będę tak jak teraz chętna znowu "siedzieć w pieluchach"pewnie mogłabym drążyć ten temat, bo po prostu chcę mieć drugie dziecko jak najszybciej. to, że czekamy do lipca wynika z tego, że nie chcę urodzić w sezonie zimowym lub przedzimowym, w tym roku było sporo dni w które ciężko było wyjść z domu :)) :)) :)) :)) .pozdrawiam serdecznie, trzymam kciuki za trwanie w woli Twoje jak i moje, a córeczkę wytul i za ciocię. mona
          • Gość: monaj trochę krótsze DO BIEDRONKI!!! IP: *.* 27.02.03, 23:50
            aha,jeszcze o tej zazdrości. recepty nie ma, ale ja mam zdanie (poparte doświadczeniem ze starszym o 3 lata bratem), że takie do 2 lat dziecko łatwiej zaakceptuje maleńkie rodzeństwo w domu. mój brat jak się pojawiłam uznał to za detronizację, a miał już ugruntowaną pozycję w domu. na dodatek rodzice katowali go tekstami: ustąp jej, ona jest młodsza. szybko się znienawidziliśmy, a lody stopniały dopiero jak byłam w piątej klasie podstawówki. zresztą ja zostałam córeczką tatusia, on mamusi, ten podział utrzymuje się do dziś.może to wina moich rodziców, ale uważam, że dzieci dojrzalsze trudniej akceptują tak dramatyczne zmiany. mona
        • Gość: AnkaK. Re: duga ciąża - obawy DO MONY!!! IP: *.* 28.02.03, 08:50
          Biedronko, a nie masz takich myśli, że fizycznie nie dasz rady z dwójką maluchów, że stanisz się "mamuchą" i ograniczysz się do wychowania dzieci i prowadzenia domu, a jak odchowasz to może praca, ale wtedy "lata już nie te"? Ja strasznie chciałam mieć dzieci ok.2 lata różnicy ale jak Basia skończyła roczek a ja przestałam karmić piersią, to mi coś się odmieniło i zaczęłam wściekle bronić się przed drugą ciążą. Nagle potrzebowałam się wyszumieć, potrzebowałam potwierdzenia, że podobam się jeszcze innym facetom a nie tylko mojemu mężowi, regularnie chodziłam do pubu, umawiałam się ze znajomymi a mąż siedział z maleństwem. Po około roku znów zwrot o 180 stopni i nieodparta potrzeba drugiego dziecka (3 lata, to jeszcze nienajgorsza różnica wieku). Teraz będąc w ciąży nie ciągnie mnie do wychodzenia z domu, tu jest dobrze, ciepło, przytulnie. Nawet znajomi specjalnie już nie przyciągają...I jeszce jedno. Jak zaczęlismy się starać o drugie dziecko, to dużo czasu minęło zanim się udało... Więc chyba lepiej zacząć się starać wcześniej niż później np. póki jeszcze się chce :-)(to taka moja ogólna konkluzja...)pozdr.cieplutkoAnka
    • Gość: AneczkaG Re: duga ciąża - obawy IP: *.* 26.02.03, 13:02
      Aniu, Już się nas tu zebrało bużo, ale i ja dorzucę swoje dwa grosze. Mam niespełna trzyletnią córcię i drugą 36 tyg. w brzuchu. W tej drugiej ciąży cułam się zdecydoanie gorzej, jeżeli chodzi o takie ogólne samopoczucie, mdłości, osłabienie, cały czas miałam wrażenie, że zaraz zemdleję. Zupełnie inaczej niż w pierszej ciąży, kiedy biegałam na zajęcia (studiowałam). Co do lęków natomiast - bardziej się bałam w pierszej ciąży. Choć teraz też się boję, że Maleńka może być chora (dodam jeszcze, że staraliśmy się o maleństwo tuż po rekolekcjach o cierpieniu!!! więc to jeszcze jakiś taki podwójny stres), teraz się boję, że może się coś stać podczas porodu. A poza tym od 26 tyg. leżę w domu ze skurczami, więc przez te prawie 10 tygodni się podenerwowałam jak mało kiedy. PozdrowieniaAneczka
      • Gość: AnkaK. Re: duga ciąża - obawy IP: *.* 28.02.03, 08:40
        Dzięki Tobie i wszystkim pozostałym za słowa wsparcia i otuchy. Napisz,proszę, czy nie masz obaw jak Twoja strasza latorośl przyjmie to maleństwo? Jak przygotowałaś ją na to? Kiedy zaczęłaś mówić o ciąży?Czy dzieci będą razem w pokoju?pozdr.Anka
      • Gość: Pirania Re: duga ciąża - obawy IP: *.* 28.02.03, 12:22
        Ja też jak Aneczka drugą ciąże znoszę o wiele gorzej niż pierwszą. Mam 18 msc syna, a drugiego oczekuję za 2 tygodnie. I powiem Wam, że jakby czas można było cofnąć to poczekałabym jeszcze rok. Początek ciąży to zalecenie od lekarza leżeć i nie nosić dziecka - a mój syn jeszcze nie chodził (chodzi od 14 miesiąca). Zero pomocy - rodzina daleko, mąż zapracowany - więc cały czas loteria czy donoszę. Z tą amortyzacją to też nie do końca tak. Syn śpi cały czas w łóżeczku, więc i tak trzeba było kupić drugie wraz z osprzętem. Ubrania są do ponownego wykorzystania - ale tylko w części - inna pora roku. Wózek od razu kupiliśmy z myślą o dwójce - więc emmaljunga - teraz dokupiliśmy dla starszego krzesełko. A tak na marginesie jestem przerażona jak ja sobie dam radę i jak zniesie to pierworodny. Może jestem matka kwoka, ale nie wiem jak ja zniosę z nim rozłąke - nawet zastanawiam się czy nie wypisać się zaraz po porodzie.Przepraszam za ten niezbyt pocieszający post - ale cała jestem w strachu.AniaPS Czym bliżej porodu wzrastają lęki związane ze zdrowiem syna nr 2A
    • Gość: marcy Re: duga ciąża - obawy IP: *.* 28.02.03, 11:50
      Wiecie co, dziewczyny? Gdyby wszystkie kobiety w wieku rozrodczym czytalo to forum, nie byloby nizu demograficznegowink Ja mam 2-letnia coreczke i powiedzialam sobie, ze nigdy wiecej rodzenia! Jestem panikara i ten bol byl dla mnie nie do zniesienia. Ale tak sobie czytam Wasze posty i nabieram coraz wiekszej ochoty na drugie dziecko. Tylko wlasnie jestem przerazona tym, ze mogloby sie cos stac cos zlego. Grunt to pozytywne mysleniewink) I w dodatku, jak zostawic sama moja przylepke kochana? Tyle ma watpliwosci, ale na wszelki wypadek jyz lykam kwas foliowy, wiec nie mowie NIE. Zgadzam sie z Mona, ze teraz wiem co moglabym stracic. W pierwszej ciazy cieszylam sie z dziecka, ale nigdy nie nalezalam do dziewczyn, ktore slinia sie widok kazdego dziecka w parku. Teraz juz wiem co to milosc maciezynska. Reasumujacwink chcialabym i boje sie.
      • Gość: irenapodolak Re: duga ciąża - obawy IP: *.* 02.03.03, 21:41
        Ja sie broniłam 8 lat przed kolejny dzieckiem,miałam cc-cora 5 kg,przytyłam 55,jak pomyslałam o drugiej ciazy to robiło mi sie słabo....no i stało sie mam 4 miesiecznego synka-tez cc i tez 5 kg,miewałam wieksze obawy niz w pierwszej ciazy!Ale mysle ze to dlatego ze teraz przechodze naprawde dojrzałe macierzynstwo.I teraz mam przekonanie ze tak naprawde teraz stalismy sie taka prawdziwa rodzina.......co najciekawsze jestem otwarta na 3 dziecko,oczywiscie za jaki czas....
    • Gość: barbasia Re: duga ciąża - obawy IP: *.* 01.03.03, 23:52
      Wiecie dziewczyny ,że mam podobne odczucia??Moja Julia ma 10 miesięcy, kilka dni temu zobaczyłam w teście 2 kreseczki i...spanikowałam!!!!Wielka radość to jedno, a wielki strach to drugie.Radość, bo bardzo chcięliśmy mieć drugie dziecko, bo różnica wieku będzie 18,19 miesięcy między maluchami, bo odchowam dzieciaczki i pójdę w końcu do pracy (mam 28 lat..), bo czuję się świetnie...ale strach: czy dam sobie radę z dwójką maluchów, czy dam radę z ciążą i Julią-której już teraz wszędzie pełno, a co dopiero za miesiąc dwa i trzy, czy jednak ta różnica wieku nie za mała??Czy nie za szybko po cc...Ten strach niestety trochę przyćmił mi radość na razie...Mam nadzieję że będzie wszystko dobrze, czego i Wam życzę...
      • Gość: wilgaa Re: duga ciąża - obawy IP: *.* 03.03.03, 10:59
        U mnie to wygląda tak: córeczka 2 latka 4 m-ce, pierwsza ciąża bez komplikacji, dziecko zdrowe, cudowne, wspaniałe :), a teraz w kolejnej ciąży przez pierwsze 4-5 miesięcy byłam przerażona, spodziewałam się najgorszego, obawiałam się, że dziecko będzie chore (dlaczego?). Pierwszy trymestr fatalny, ciągłe mdłości i wymioty (w pierwszej ciąży w ogóle nie odczuwałam tego), nawet mąż nie mógł się do mnie przytulić :) Ale teraz jest lepiej, już 27 tydzień, jestem pełna optymizmu. Tak więc, jak pisała Zosia, coś takiego dziwnego dzieje się w drugiej ciąży, że bardziej się boimy, martwimy, więcej pewnie się naczytałyśmy, silniej może odczuwamy, co to znaczy mieć ukochane, wymarzone dziecko. Tak więc Aniu, Twoje uczucia są jak najbardziej naturalne :)
        • Gość: AsiaCh Re: duga ciąża - obawy IP: *.* 03.03.03, 16:25
          U nas pomiędzy dziecmi jest różnica wieku 2 lata i 3 miesiące. Mam bliźnieta i miesieczną córeczkę. BArdzo chcialam miec dużą rodzinke, chociaz nie jest łatwo. Obie ciąze walczylam z nadcisnieniem i w związku z tym nie czulam sie najlepiej. Ale jesli chodzi o obawy, to nie balam się bardziej w drugiej ciązy. Dużomialam pracy, bo przy dwuletnich blixnietach nie ma za duzo czasu (ale ja zawsze go zjakos wyszukuje). A jak teraz patrze jak one z milościa zwracaja się do siostry to jestem taka szczęśliwa. Nie wiem czy to dla tego, ze to blixnięta, ale do tej pory nie bylo zadnego przejawu zazdrosci. serdecznie pozdrawiam Asia
        • Gość: AnkaK. Re: duga ciąża - obawy IP: *.* 04.03.03, 12:40
          Dzięki za pocieszenie. Dla mnie ta druga ciąża jest tak inna, że nie potrafię jeszcze myśleć o tej istotce w brzuchu jako o moim dziecku. Przy Basi od początku "wczułam się w rolę matki". Konrolowałam zdrowie, brałam witaminy i inne zalecone lekarstwa, z niecierpliwością czekałam kolejnej wizyty. Teraz wcale mi się nie chce. Zapominam o tabletkach, odżywiam się chyba niekoniecznie pod potrzeby dzidziusia a wizyta jest dla mnie przykrym obowiązkiem. I tak nie rozwieje moich wątpliwości. Nie chcę robić kolejnego USG, bo nie ma wskazań, do ruchów jeszcze ho ho a lekarz chyba i tak nie jest w stanie ocenić czy wszystko jest w porządku. Przecież serduszka jeszcze nie słychać. Ogarnął mnie okropny negatywizm. Chociaż samopoczucie coraz lepsze (już moge patrzeć na jedzenie i czasem nawet zjem coś ze smakiem), mdłości do wytrzymania, senność dopiero koło 19.30, to i tak nic mnie nie cieszy. Czy jest jakiś sposób na bardziej optymistyczne widzenie świata???Pozdr.Anka
          • Gość: Beata32 Re: duga ciąża - obawy IP: *.* 04.03.03, 13:29
            Anka, wydaje mi się, że na ten Twój stan mogą mieć wpływ hormony, miną te pierwsze 3 miesiące i nastrój Ci się zmieni. Poza tym jak czytam jam się czujesz, trochę przypomina mi się to, jak ja się czułam przez prawie całą moją drugą ... właśnie na dniach zakończoną przyjściem na świat mojego drugiego synka - ciążą. Zaszłam trochę niespodziewanie, acz kolwiek mały był przez nas jak najbardziej oczekiwany - ja nie mogłam się skupić na regularnym braniu kwasu foliowego, albo wysypianiu ile trzeba, albo oszczędzaniu się, albo odmawianiu sobie ukochanej kawy - do tego doszedł mi apetyt na hamburgery z McDonald + pizza z PizzaHut + coca cola + spore ilości lodów, czekolady i ciastek. Dziwnym trafem zwłaszcza w początkowej ciąży nie skoczyła mi prawie wogóle waga (ale pod koniec jednak było już tych kilogramów trochę ...) a lekarka z wizyty na wizytę zastanawaiła się jak ja to robię, że mam takie świetne wyniki. Nie wspomnę nawet o tym, że w pracy w związku ze zwolnieniami była dość nerwowa atmosfera i bałam się, że dziecko będzie zestresowane jeszcze w życiu płodowym.A tu ... ciąża minęła mi bezproblemowo, mały zdrowiutki i taki grzeczny - mało kłopotliwy - tylko je robi kupę i śpi.Jak masz ochotę, to do mnie napisz wymienimy poglądy i odczucia ...acha mi np. kwestia czucia się mamą i pielęgnowania tego uczucia przyszła mi chyba dopiero w szpitalu jak mały zaczął ciągnąć cyca. A teraz - po tych paru dnaich ... kocham tego smyka :love: - cudnu z niego dzieciaczek - zobaczysz z Tobą też tak będzie.PozdrawiamBeata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka