Dodaj do ulubionych

23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomózcie

08.01.07, 11:03
Witam!
Mam 23 lata, 3 dni temu dowiedziałam się, że będę po raz drugi mamą. Do tej
pory jestem w ciężkim szoku, nie planowaliśmy w najbliższym czasie
powiekszenia rodziny... Nie wiem, czy się cieszyc, czy płakac... szczerze
mówiąc częściej płaczę... Mamy już z narzeczonym trzyletniego synka, w
pierwsza ciąże zaszłam jak miałam 19 lat... Nie chciałam ślubu, uważałam, że
musimy do tego dojrzec. Ślub planowalismy na kwiecień tego roku-chyba jednak
trzeba bedzie przyspieszyc - nie chcę, żeby się ktokolwiek dowiedział nim
bedziemy małżeństwem. Ja jestem na trzecim roku studiow licencjackich na
kierunku filologia angielska, oczywiscie zaocznych, musialam sobie zrobic rok
przerwy, żeby móc trochę odchowac Marcinka... Siedziałam z nim w domu ponad 3
latka,w tej chwili dostałam dobrą pracę, pracuję już 4 miesiące(tj. jestem na
stażu, a szefowa zobowiązała się, ze od lutego mnie przyjmie na conajmniej 6
miesięcy - ale przyjęłaby mnie na pewno na dłużej, bo sporo zainwestowała w
moje szkolenia), Marcinek siedzi z nianią... Niania zgodziła się, że będzie
się nim opiekowac do sierpnia, od września miał iśc do przedszkola...
mieliśmy już wszystko poukładane - ja pracuję, Marcin idzie do przedszkola,
narzeczony - Rafał zmieni pracę, zacznie jeździ TIR-em za granicę, odłożymy
troche pieniedzy i kupimy wymarzone mieszkanko... Nagle wiadomośc - ciąza...
Ja będę musiała przerwac studia, tzn nie pójdę na magisterskie,a jestem
najlepsza na roku, szkoda mi tych trzech lat, dyrektorka jak się dowie, że
jestem w ciązy, na pewnio mnie nie zatrudni - jest kobieta, która się nie
bawi w sentymenty, rafał jak nie zmieni pracy, z jego wypłaty trudno bedzie
się nam utrzymac w czworo, jak zmieni , zostanę sama z dwójka małych dzieci
(na rodziców niestety nie mozemy liczy, mieszkają daleko) Marcinek nie
pójdzie do przedszkola, bo bez sensu, żebym ja siedziała w domu, a on w
przedszkolu.,.. No i trzeba szybko załatwiac ślub, pewnie też nie będzie
taki, jaki sobie wynmarzyłąm... Nawet nie wiem, czy w tym przypadku będzie
nalezał mi się urlop macierzyński i później wychowawczy... wszystko na razie
widzę w czarnych barwach... Pomóżcie jakoś, dordźcie, pocieszcie, proszę...
Obserwuj wątek
    • pocalina hm...... 08.01.07, 11:15
      Nie placz. Wiesz, ile kobiet ma pelno kasy i robote, a dziecka nie moga miec?
      Wystarczy, ze zajrzysz na forum nieplodnosc, to zobaczysz, jakie dziesiatki
      tysiecy ida na takie badania i starania i koncza sie placzem, ze znowu nie ma
      takiego wlasnie malego - jak Twoj Marcinek. Probuje sie postawic w Twojej
      sytuacji i za kazdym razem sadze, ze nie powinnas plakac. Zobaczysz, jak sie
      kolejny dzidzius urodzi, to bedziesz szczesliwa. Wszystko da sie poukladac, gdy
      rodzina jest zgodna i gdy macie w sobie oparcie. Ciesz sie, ze Bog Ci dal
      drugiego malego skarbka. A co do pracy, to nie jestem pewna, ale w momencie,
      gdy bedziesz w 3 m-cu ciazy i skonczy Ci sie umowa, to pracodawca ma obowiazek
      Ci ja przedluzyc. Tak wiec siedz cicho jak mysz, nic nie mow dyrektorce i nie
      zwolni Cie, jesli okaze sie, ze jestes w ciazy. Tak mi sie wydaje, ze tak
      stanowi prawo - pamietam to z zajec z ergonomii. Naprawde nie martw sie.
      Pomysl, ze na Dzien Matki bedziesz dostawala 2 razy wiecej milosci i cieplych
      slow niz dotadsmile Sama sie staralam 8 m-cy z mezem i nic nie wychodzilo, teraz
      jestem w ciazy i jestem szczesliwa, choc co chwila mam jakies komplikacje.
      Uwierz w siebie, ze dasz rade - kobiety sa silne! Pozdrawiam i glowa do gory!!!
      Jestem w Toba!
      • aurelkax Ale pocieszenie, niech cię... 30.01.07, 14:44
        Dziewczyna potrzebuje wsparcia, a nie pouczania jej, że powinna się inaczej
        nastawić. Zupełnie nie wyczułaś jej sytuacji psychicznej.
        Najlepiej zwalić wszystko na boga i luzik.
        A tekst :
        "
        > Pomysl, ze na Dzien Matki bedziesz dostawala 2 razy wiecej milosci i cieplych
        > slow"
        jest powalający... Przecież ona nigdzie nie pisze, ze nie chce dwojki dzieci,
        tylko, ze teraz na to nie jest gotowa. Trochę zrozumienia...
    • ma_len_ka Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 08.01.07, 11:17
      Dziękuję za dobre słowo pocalina, tego mi było potrzeba...
      • pocalina :-))))))))) 08.01.07, 11:27
        Nie ma za cosmilePo to sa forumowi przyjacielesmile Usciski i glowka i uszka do
        gorysmile Mlode mamy sa najladniejsze i najfajniejszesmile Zobacz, dla dziecka
        bedziesz gwiazdasmile
    • s.poline Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 08.01.07, 11:34
      mam dla ciebie jedną radę: zamknij oczy, wyobraż sobie, że rzucasz wszystko, nie myślisz o pracy, problemach finansowych, przedszkolu Marcinka, niani.Wyobraż sobie, że nic nie istnieje- jedynie Wy i nowa, maleńka istota w brzuszku, która moża niespodziewanie, ale pojawiła się.Nie z przypadku, a z miłości. No i co, że nie będzie tak jak chcieliście? Już się stało. Jesteście teraz w czwórkę i to sie nie zmieni, więc nie warto płakac, ale zacząc myśleć na nowosmile Wszystko, naprawdę wszystko się ułoży, poczeka.
      Ja również zaszłam w ciążę jeszcze w wieku 19 lat, urodziłam jako 20 latka. Jako 23 latka...chcę mieć drugie dziecko. Jestem tego pewnasmile Może to cię nie pociesza, ale chciałam napisać ,że jestem w podobnej wiekowo sytuacjismile
      Ściskam bardzo mocno i buziaki dla maleństwasmile
      • anex26 Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 30.01.07, 13:37
        >Ja również zaszłam w ciążę jeszcze w wieku 19 lat, urodziłam jako 20 latka.
        Jako 23 latka...chcę mieć drugie dziecko<

        Patrząc obiektywnie - bez emocji- nie ma się czym chwalić.
        Poza forum raczej takich "rewelacji" nie opowiadaj...
        • kasiapfk Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 30.01.07, 14:42
          a niby dlaczego? bo mając 23 lata jest na tyle dojrzała, że wie czego chce? i
          mając 30-tkę będzie wciąż młoda a dzieciaki odchowane -wtedy to jest życie.
          Wiem co mówię - sama ćwicze, chociaż trzydziestka to pieśń przeszłości...!
          ja czekam na trzecie i chwalę się.
          Własnie dlatego, że mieliśmy dwoje, zmobilizowaliśmy się i teraz nam dobrze. A
          nawet b. dobrze.
          Ma-len-ka głowa do góry. Dacie radę. Mnie łatwiej było z dwójką niż z jednym.smile
          powodzenia.
    • mynia0 Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 08.01.07, 11:37
      kochana, głowa do góry!!! jakoś sie to wszystko poukłada, jak trzeba, nie
      zamartwiaj się. skończysz akurat licencjat, a na magisterskie pójdziesz, jak
      odchowasz dzieci - przecież to nie koniec świata, dasz radę. nianię mozna
      znaleźć - ale jak będzie w domu, to przeciez to niekonieczne jest. starszy
      synek może pójść do przedszkola, przecież to nie chodzi tylko o zapewnienie
      opieki. niech idzie na kilka godzin, a nie na cały dzień, za to Ty będziesz
      miała czas dla maleństwa i dla siebie. oby tylko chorób Ci do domu nie
      przynosił...
      co do ślubu - możecie wziąc cywilny - o ile nie macie, a jeśli planujecie
      kościelny, to przecież można go odłożyć, żeby było tak, jak sobie wymarzyłaś.
      wszystko zalezy przede wszystkim od tego, jak sie czujesz, bo z ciażą to różnie
      bywasmile

      neisiety, nie umiem Ci powiedzieć, czy będzie Ci przysługiwał urlop
      macierzyński i wychowawczy. musisz popytać jakiegoś prawnika, zapytaj też na
      forum prawo i pieniądze.

      i nie przejmuj się tak bardzo, zobaczysz, że wszystko się poukłada!. powodzenia!
    • megi1974 Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 08.01.07, 11:49
      Ślub planowalismy na kwiecień tego roku-chyba jednak trzeba bedzie
      przyspieszyc - nie chcę, żeby się ktokolwiek dowiedział nim bedziemy
      małżeństwem.

      A dlaczego chcesz przyśpieszać ślub? Ja obecnie jestem w 5 miesiącu i nic nie
      widać, że będę miała bobaska. W poprzedniej ciąży do 7 miesiąca, nic nie było
      widać. U ciebie będzie to 4/5 miesiąc, więc też nie będzie widać. A nawet gdyby
      było, to co cię obchodzą opinie innych ludzi. To jest twoje życie. Nikt nie
      zarzuci ci przecież, że łapisz faceta na dziecko, przecież jedno 3 letnie już
      macie. Powodzenia.
    • ma_len_ka Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 08.01.07, 11:50
      W sumie to powiem wam szczerze, że zawsze chciałam miec dwoje dzieci, ja byłam
      jedynaczką, do tej pory żałuję, że nie mam brata lub siostry, z którym mogę
      szczerze i o wszystkim pogadac... Mój Malutki cieszy sę że w brzuszku u mamy
      siedzi "Karolinka", mówi, że "mama i tata pójdzie do pracy, a on bedzie
      siedział z karolinką w domu i się nią opiekował i przynosił jej zabaweczki"smile.
      Przeraża mnie tylko, że Rafał raczej bedzie musiał zmienic pracę - sama całymi
      tygodniami, samotne wieczory sad Ale coraz bardziej zacynam wierzy, że bedzie
      dobrze...
    • ma_len_ka Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 08.01.07, 11:54
      Megi- u mnie juz widac troszke - naprawdęsmile Moja przyjaciólka stwierdziła, jak
      jeszcze nie wiedzieliśmy, ze przytyłam, ale jakos dziwnie, zawsze mi wchodziło
      w pupe i biodra, a teraz w brzuch. Jest już lekko zaokrąglonysmile Z Marcinkiem
      spory brzyszek już miałam w 4 mies. Poza tym chcę, żeby wszystko odbyło
      sie "legalnie" - nie chcę szeptania i plotek za plecami typu "ślubu jeszcze nie
      maja a juz sobie drugie zrobili"...
    • skopkas1 Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 08.01.07, 12:07
      Po trzecim miesiącu ciąży pracodawca musi przedłużyć umowę o pracę conajmniej
      do terminu porodu, a wtedy napewno przysługuje się urlop macieżyński i zasiłek
      w wysokości twojej pensji. Przy drugim dziecku jest chyba 20 tyg.Ja byłam w
      podobnej sytuacji, chodziłam do pracy , dopiero w piątym miesiącu powiedziałam
      kierowniczce o ciąży, nie chodziłam na l4(nie musiałam, ale wiem że niekiedy
      trzeba) a potem pogadałam z nią po ludzku,że zależy mi na tej pracy, pokazłam
      jej to i przedłużyła mi umowę normalnie, tak że myślę że nie ma się o co
      martwić,wszystko się ułoży, pozdrawiam , trzymam kciuki i życzę wszystkiego
      najlepszego!
    • kania_kania przede wszystkim - glowa do gory 08.01.07, 16:38
      Ja syna urodzilam, gdy mialam 18 lat (ledo zdazylam skonczyc), Kasia pojawila
      sie 2 lata i 3 miesiace pozniej. Mialam 20 lat.

      Teraz mam dwoje odchowanych dzieci, ktore jezdza sobie na zimowiska, na kolonie,
      obozy i rajdy. Chodza do szkoly, maja kolezanki, kolegow, pierwsze milosci i
      nienawisci.

      Ja skonczylam studia, rozpoczelam prace, zaczelam drugie studia... I co? w marcu
      rodze smile Siedze w domu juz 5 miesiecy i modle sie, zeby ZUS dal mi zasilek
      rehabilitacyjny... Bo zostaniemy bez jednej pensji.

      Uczelnie odlozylam o koleny rok (no coz... moj magister sie oddalil o kolejne 12
      miesiecy), w domu staram sie uczyc nowych rzeczy, zeby po macierzynskim byc
      konkurencyjna na rynku pracy. I ciesze sie na mala istotke, ktora ma sie pojawic
      na tym swiecie.

      Slub odlozcie - zeby byl taki, jaki oboje chcecie. Mlodego poslij do przedszkola
      (lepiej, zeby tam zaczal chodzic ZANIM urodzi sie drugie dziecko), prawie mezowi
      pozwol jezdzic na TIRach. Sama zrob wszystko, zeby utrzymac sie w pracy (popytaj
      kogos zorientowanego, jak to wyglada na stazu). Jesli Cie zatrudnia w lutym, to
      moze sie nie chwal, ze jestes w ciazy? Jak bedziesz miala umowe na czas
      okreslony dluzszy niz 3 miesiace, to musza przedluzyc pozniej umowe do dnia
      porodu, a jak staz pracy bedzie co najmniej 6 miesiecy to nawet macierzynski
      dostaniesz. Ale zweryfikuj to jeszcze.

      Ogolnie - nie martw sie. Zycie pisze rozne scenariusze, najczesciej po latach
      dochodzi sie do wniosku - dobrze, ze stalo sie tak a nie inaczej

      Kania
      • isabe Re: przede wszystkim - glowa do gory 09.01.07, 10:48
        sprawdź tylko jak to jest z tą ciąza i zawieraniem umowu.Nie jestem pewna ale
        jak zataja się ciężę przed pracodawcą, żeby dostać umowe to nie to konca chyba
        tak można zrobić. On chyba ma prawo ja zerwać .
        • bonkreta Re: przede wszystkim - glowa do gory 30.01.07, 16:44
          Nic podobnego. Nie ma w ogóle obowiązku informowania pracowdawcy o ciąży, a
          jemu nie wolno pytać!
          Kobieta w ciąży jest chroniona od samego początku, nie dopiero po 3 miesiącu,
          nawet wtedy, gdyby sama jeszcze nie wiedziała, że jest w ciąży. Natomiast
          pracodawca ma szereg obowiązków wobec ciężarnej pracownicy (np. dostosowanie
          czasu pracy, zakaz dźwigania i inne) - i z tego powodu powinien zostać o ciąży
          poinformowany.
    • batonik2003 Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 08.01.07, 18:04
      Nie martw się, to cudowne. Ja mam już jedno dziecko też synka, teraz staramy
      się o drugie i coś nie wychodzi. Czytając listy tych które są w ciąży
      zazdroszczę, więc i Tobie tego zazdroszczę. Świetnie iść młodą śliczną na
      wywiadówkę do szkoły. Moja znajoma miała wcześnie synka i kiedy koledzy
      przyszli do niej jak miał już 20 lat to na klatce schodowej usłyszała:' Marcina
      nie ma ale jego siostra otworzyła".. Życzę Ci z całego serduszka zdrówka
      miłości i optymizmu. Zgadzam się z innymi poczytaj rubrykę o tych którzy za
      wszelką cenę chcą mieć dzieci to jest smutne. Dwoje dzieci to dwa razy więcej
      miłości. A uwież mi że życie pisze dla nas scenariusz niec wbrew sobie.
      Pozdrawiam serdecznie !!! Trzymam kciuki
    • slonce356 Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 08.01.07, 18:07
      Dziecko to obowiązek na lata. Ok-masz 23 lata, spodziewasz się 2 dziecka, ale co
      w tym strasznego. Podjęłaś już decyzje o ślubie(nie miało na nią wpływu 2
      dzieko, mąż będzie miał dobrą pracę, zakupicie mieszkanie, studia nie uciekną,
      praca też nie - jeśli uważają że jesteś dobrym pracownikiem pewnie przyjmą cię z
      chęcią i w późniejszym czasie do pracy. Ja mam identyczną sytuację, 23 lata nie
      długo urodzi nam się druga dzidzia (z tym ze decyzje o drugim dziecku podjęliśmy
      z mężem świadomie)3 rok studiów, tylko brak nam perspektyw na własne mieszkanie.
      Pomyśl jednak, zapewne nie chciałaś aby twoje dziecko było jedynakiem-ja nie
      chciałam, a chciałam aby mieli ze sobą jakiś kontakt, im większa różnica między
      rodzeństwem tym gorsze relacje. Odchowasz maleństwo i wrócisz do rozwijania
      swoich aspiracji zawodowych. Pomyśl, jest jeszcze jeden plus tego wszystkiego -
      długą będziesz młoda i atrakcyjną mamą, mamą na czasie. Moi rodzice bardzo późno
      zdecydowali się na mnie i moje relacje z nimi...-różnica pokoleń. Masz szanse
      mieć dobry kontakt ze swoimi dziećmi, wiem może to brzmi jak banał ale to bardzo
      ważne - uwierz.
    • estel7 Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 08.01.07, 19:22
      Moze teraz bedzie Wam trudniej ale nie martw sie, masz taki zawod ze w kazdej
      chwili znajdziesz prace, o anglistki szkoly sie bija, zawsze bedziesz mogla
      wrocic... przynajmniej tzm sie nie martw, a finansowo bedzie latwiej przy
      naaaajmniej na poczatku niz przy pierwszym dziecku, bo wiele rzeczy juz masz.
      Bylescie Wy z narzeczonym byli razem, blisko to dacie rade !
    • weronika08 Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 08.01.07, 23:14
      Kochana głowa do góry!! Najlepsze decyzje są te nie planowane. Ja brałam ślub w
      trzecim miesiącu ciąży, teraz moja córeczka ma 2 miesiące. W czasach, kiedy
      ciąża jest na wage złota, nie powinnaś ubolewać z tego powodu, tym bardziej, że
      jesteś w stałym związku. Ja wystarczająco nasłuchałam się od moich koleżanek o
      ich problemach z zajściem w ciąże lub o poronieniach. Dziękuje więc stwórcy, że
      mnie te wszystkie "atrakcje" ominęły. Nie rozumiem tylko dlaczego musisz
      zrezygnować ze studiów. Ja właśnie zaczęłam studia magisterskie, prace
      licencjacką pisałam już z córcią, teraz ma dwa miesiące i nie zostawiłam
      uniwerku, jak nie moge być na wykładach to dziewczyny dają mi notatki, zresztą
      na studiach zaocznych dużo dziewczyn rodzi i wcale z tego powodu nie rezygnuje
      z dalszej nauki. Ty powinnaś sobie tym bardziej poradzić skoro jesteś najlepsza
      na roku, ja nie jestem nawet w pierwszej dziesiątce i daje rade. Ciąża to nie
      koniec świata. Na pierwszym roku w maju miałam operacje, trepanacje czaszki i
      mimo to zaliczyłam we wrześniu w systemie poprawkowym wszystkie egzaminy.
      Zaznaczam że nie jest to szkoła, która bawi się w sentymenty, studiuje na UW na
      wydziale prawa i administracji. Jestem pewna że siłą woli i Ty sobie poradzisz.
      Po mojej operacji neuropsycholog powiedziała mi że to nie żaden cud że mogę
      studiować tylko moje samozaparcie. Zyczę więc powodzenia, na pewno wszystko się
      ułoży czego życzę Ci z całego serca.
    • niusianiusia Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 08.01.07, 23:31
      pamiętaj, ze dzieci zawsze przychodzą w najlepszym momencie, tylko, ze to
      stwierdzisz z perspektywy lat... powodzenia, dasz sobie radę a maluch teraz
      jest najważniejszy
    • ma_len_ka Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 09.01.07, 08:20
      Z tymi studiami to chyba jednak nie dam rady - serce by mi się kroiło, gdybym
      musiała zostawic dwutygodniowe dziecko z opiekunką, poza tym przy jednym
      dziecku zarywałam całe noce przed sesją, a przy dwójce... I miasto, w którym
      bedę musiała studiowac ( w tej chwili studiuje 30 km od mojej miejscowości, ale
      SUM już tam nie ma ) jest 120 km od nas. Ale przespałam sie z tym wszystkim, z
      waszymi opiniami i myślę, że będzie dobrze. Po liceum przecież miałam rok
      przerwy, wróciłam na studia i z powodzeniem dawałam radę - teraz też damsmile.
      Skończę magisterskie za rok -i już. Synek cieszy się na "Kajoinkę", ja też...
      Jak nie wypali ta aktualna praca, to zawsze znajdę inną, jestem już w sumie
      wykwalifikowana w dwóch kierunkach (nie pracuję w zawodzie),więc będzie ok...
      Tak sama siebie poniekąd pocieszam, ale co najlepsze, to zaczynam w to wierzyc.
      Dzięki, podniosłyście mnie na duchusmile
    • grace100 Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 30.01.07, 15:08
      Tomix ale dzieci to blogoslawienstwo Boga!!! Zapomniles?? Bog ich poblogoslawil,
      wiec moze to nagroda za to ze sie zdecydowali na slub??

      • kubaskowa Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 30.01.07, 15:35
        ja tak trochę z innej beczki - nie chwal się ciążą w pracy, ponieważ zgodnie z
        kodeksem pracy Art 177 pkt 3 Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na
        czas wykonania określonej pracy albo na okres próbny przekraczajacy jeden
        miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciązy, ulega
        przedłużeniu do dnia porodu. Przepisu tego nie stosuje się tylko do umowy o
        pracę na czas określony zawartej w celu zastępstwa pracownika w czasie jego
        usprawiedliwionej nieobecności w pracy.
        A tak poza tym rozumiem cię - sama mam podobną sytuację tylko że ja jestem o 10
        lat starsza....
    • antekiwona Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 30.01.07, 17:32
      Głowa do góry. Ja za miesiąc rodzę drugiego synka i też nie mam pomocy, bo rodzina daleko, a mąż też zaczął pracować na TIR-ach i jeździ za granicę. Też na początku się bałam ale im bliżej rozwiązania, tym bardziej się cieszę
    • kiniak22 Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 30.01.07, 19:53
      kobieto teraz wszystko widzisz w czarnych barwach, ale juz niedlugo zaczniesz
      sie cieszyc z tej ciazy, ja mialam takie same mysli na poczatku a teraz
      strasznie sie ciesze, moje zycie tez nie wyglada kolorowo ale staram sie trzymac
      zeby jeszcze nie dobijac mojego meza, ja corcie urodzilam jak mialam 21 lat,
      bylam bez pracy i nadal jestem, mieszkamy z moja mama, maz wyjechal do anglii
      jak cora miala 3 miesiace bo za niecaly 1000zl ciezko bylo utrzymac nasza trojke
      i jeszcze dokladac sie do wydatkow domowych, mialysmy dojechac do niego jak juz
      sie urzadzil i znalazl dobra prace ale los nam sprawil niespodzianke i teraz
      jestem w piatym miesiacu ciazy, jak urodze bede miala 23 lata, a miedzy dziecmi
      bedzie dokladnie 19 miesiecy roznicy, na poczatku bylam zalamana, mielismy byc w
      koncu razem a tu taka wpadka, nadal wiec bedziemy osobno, bo wreszcie odbijamy
      sie od dna i zadne z nas nie chce z tego zrezygnowac bo dobrze nam z pieniedzmi,
      corka daje mi niezle popalic wiec jesli urodzi sie drugi taki potwor to sie
      chyba wykoncze tongue_out bo chociaz mieszkam z mama to ona niewiele mi pomaga, jedyne
      co to zrobi zakupy do domu i czasem zabierze dziecko na spacer, wiec to nie jest
      tak ze mnie wyrecza i mam latwo, co do slubu, my jestesmy po cywilnym bo do
      koscielnego z brzuchem nie chcialam isc, no i tez planowalismy w zeszlym roku a
      potem w tym no i nadal go nie bedzie bo znowu brzuch, mam wazniejsze sprawy na
      glowie niz slub, swojego cywilnego nie wspominam najlepiej, ot zwykla sprawa
      urzedowa wiec jesli juz zdecydujemy sie wziac koscielny to zrobimy to jak
      nalezy, bez pospiechu, przymusu i dlatego ze nadeszla taka pora a nie dlatego ze
      tak wypada (a wedlug wielu ludzi bardzo wypada przy drugim dziecku)

      no ale coz, nie kazdy w zyciu ma latwo, my musimy swoje przeplakac tongue_out i
      pocierpiec, bo to inni maja lekko i przyjemnie, nie my, nie wiem czy moja
      wypowiedz w czymkolwiek ci pomoze, moze poprawi troche samopoczucie bo bedziesz
      wiedziec ze nie tylko wy macie przechlapane tongue_out, zawsze mozna myslec ze inni maja
      gorzej big_grin, ja juz przestalam sie przejmowac czymkolwiek, teraz najwazniejsze
      jest dla mnie moje dzieciatku w brzuchu, zeby bylo silne i zdrowe i zeby nie
      bylo zadnych problemow i tobie zycze tego samego, zobaczysz, wszystko sie ulozy
      • doral2 Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 30.01.07, 20:23
        mnie tylko interesuje, jak do tej pory zabezpieczałaś się przed niechcianą
        ciążą????.....
        bo po lekturze twojego postu dochodzę do wniosku, że albo wcale, albo
        niewłaściwie....
        więc - 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę - wcale mnie nie
        dziwi.....dziwi mnie, że ciebie dziwi...
    • sabka22 Re: 23 lata, 2-gie dziecko-bardzo nie w porę-pomó 31.01.07, 12:09
      ja mam 22 lata jedno dziecko synka 11mies i myśle że moge byc w kolejnej ciążysmile
      prawda bedzie cieżko ale trzeba dac rade jak sie już wpadło.Nie roztaczaj teraz
      co będzie bo tego juz nie odwrócisz.Napewno bedziesz miała wsparcie od męża i
      bliskich teraz myśl o tym żeby dzidziuś był zdrowy.Widac nie bałas sie ciąży
      skoro wpadłas bo jakbyś za rzadne skarby nie chciała to nie doszło by do tego
      prawda?smile)
    • ma_len_ka do doral 01.02.07, 09:17
      Doral, ten mój wątek o złośliwości na forum czytalas, skoro sie w nim
      udzielałaś-ale do serca to juz go chyba nie wzięlaś, prawda?? A jeżeli tak
      bardzo cię interesuja moje sprawy intymne, to kochaliśmy sie bez zabezpieczenia
      dzień po zakończeniu @, więc racjonalnie rzecz biorąc nie powinno dojśc do
      zapłodnienia, a jednak... I wiesz, jednak trochę sie zdziwiłam-nie dziw się
      temu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka