Dodaj do ulubionych

badania prenatalne

18.01.07, 17:29
Za takie badania płaci NFZ. Słysząłyście o tym?
miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,3851117.html
Dowiadywałam się i wiem , ze te badania są bezpłatne dla kobiet które w
momencie urodzenia będą miały 35 lat, które miały przypadki chorób
genetycznych w rodzinie, u których płód (np. po poroniemiu lub zamarciu) lub
dziecko mają chorobę genetyczną, a takze te, które w ciązy były narażone na
dzialanie niebezpiecznych czynników. Moga sie tez bezpłatnie zgłaszać
kobiety, u których jest nieprawidłowe USG. Czyli jeżeli np. prowadzący
ginekolog ma wątpliwości mozna go poprosic o skierowanie i pojsc sprawdzic.


Na wszelki wypadek dla zainteresowanych wklejam artykuł
Badanie bez ryzyka

Badanie prenatalne inaczej. Nie nakłuwanie brzucha, a program komputerowy.
Daje aż 95 proc. pewności, czy dziecko urodzi się chore, czy zdrowe. Jest to
już możliwe w Białymstoku.


Do tej pory ciężarna mogła wykonać bezpłatnie jedynie badanie inwazyjne
polegające na nakłuciu brzucha. I choć daje ono odpowiedź na pytanie, czy
dziecko jest zagrożone chorobą genetyczną, może być przyczyną poronienia (u
jednej na 100 kobiet). Z tego powodu wzbudza obawy. Od dwóch lat robi je
bezpłatnie Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny.

- Kiedy zaszłam drugi raz ciążę, a skończyłam 35 lat, obawiałam się, że mogę
urodzić niepełnosprawne dziecko - opowiada pani Alicja. - Sama wymogłam na
lekarzu skierowanie na badania prenatalne. W szpitalu klinicznym usłyszałam,
że jedynym pewnym badaniem jest właśnie nakłucie brzucha. Bardzo się tego
bałam. Na szczęście wszystko poszło dobrze, dowiedziałam się, że będę miała
zdrowego syna.

Można inaczej

Od stycznia przy ul. Legionowej w Białymstoku działa pracownia diagnostyczna
Mastermed, w której bez narażenia zdrowia własnego i dziecka matki mogą się
dowiedzieć, czy nie ma zagrożenia dla płodu. Taki efekt daje badanie
nieinwazyjne: ultrasonograficzne i krwi. Najwyższej klasy aparat USG (jego
zakup, i pozostałej aparatury, został dofinansowany ze środków unijnych)
pozwala precyzyjnie obejrzeć płód i wykryć ewentualne nieprawidłowości.
Warunek: USG musi być wykonane pomiędzy 11. a 14. tygodniem ciąży, podobnie
jak badania krwi. Dane wprowadza się do specjalnego programu komputerowego.

- Potrzebujemy też innych informacji, jak wiek ciężarnej, czy pali papierosy,
ile waży, jakiej jest rasy, czy choruje na cukrzycę - tłumaczy dr Jolanta
Zdrodowska. - To komputer oblicza ryzyko wystąpienia wady.

I choć metoda ta nie pozwala lekarzom na postawienie jednoznacznej diagnozy,
dość dokładnie określa ryzyko wady genetycznej (ze skutecznością do 95 proc.).

- Na badania mogą się zgłaszać kobiety niezależnie od wieku, które chcą
wiedzieć, czy dziecko jest zdrowe - tłumaczy dr Wiesław Kurzątkowski. - Także
te powyżej 35. roku życia, które boją się badań inwazyjnych, bądź takie,
które zanim się na nie zdecydują, chcą wcześniej wiedzieć, czy istnieje
jakieś ryzyko. Oceniamy stopień prawdopodobieństwa wystąpienia np. zespołu
Downa i czy jest sens robienia badań inwazyjnych. A jest, jeśli USG i badanie
krwi sugerują, że dziecko jest chore.

Zdjęcie pod lupą

Program komputerowy opracował światowej sławy lekarz prof. Kypros Nicolaides
z londyńskiej Fundacji Medycyny Płodowej. Zbadał kilka tysięcy ciężarnych
kobiet.

Jednak, by móc się nim posługiwać, trzeba przejść szkolenie i zdać w Londynie
odpowiednie egzaminy. A to nie jest takie proste. Do tej pory w Polsce
certyfikaty ma około 30 lekarzy - w tym dwóch z Białegostoku, właśnie z
Mastermedu.

- Najtrudniejszy jest egzamin praktyczny - wyjaśnia dr Kurzątkowski, który
jako pierwszy w województwie zdał ten egzamin. - Do Londynu wysyła się
zdjęcia USG, a tam specjaliści oceniają ich jakość, fachowość lekarza i czy
spełniają odpowiednie standardy. Zdjęcia są oglądane pod lupą, wszak dziecko
w tym wieku ma zaledwie od 45 do 84 milimetrów.

Zdobycie certyfikatu to nie wszystko, fundacja cały czas kontroluje, czy
badania są właściwie wykonywane. Jakiekolwiek zastrzeżenia powodują cofnięcie
ważnej przez rok licencji.

Badania prenatalne

Badania prenatalne dzieli się na nieinwazyjne (USG oraz badania krwi) i
inwazyjne (biopsja trofoblastu, amniopunkcja, kordocenteza). Badania
nieinwazyjne są całkowicie bezpieczne dla matki i dziecka. Na podstawie USG
ocenia się grubość fałdu karkowego, obecność kości nosowej, a także przepływ
krwi w żyłach i w sercu. W krwi ciężarnej bada się poziom białka i hormonu
produkowanego w ciąży (tzw. test PAPP-A). Nieprawidłowości wskazują na
chorobę genetyczną, np. zespół Downa. Zdarza się jednak, że USG i krew
sugerują wadę tam, gdzie jej nie ma. I dopiero badanie inwazyjne rozstrzyga
ostatecznie: potwierdza lub wyklucza jej istnienie.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka