Dodaj do ulubionych

test potrojny

15.04.03, 15:37
Czy ktos zna sie na wynikach testu potrojnego? Moj zostal zinterpretowany
jako ryzyko wyst.syndromu Downa ale na amniopunkcje sie nie zgodzilam(moj
lekarz twierdzi, ze nie ma sie czym martwic). Bardzo prosze o odpowiedzi.

Justyna & 20 tyg bobas
Obserwuj wątek
    • ruta8 Re: test potrojny 16.04.03, 10:32
      specjalista nie jestem, ale tez to robilam juz 2 razy, wiec powiem ci jak bylo
      u mnie. pobrali mi krew i lekarz spawdzil na usg grubosc karku Maluszka. wyniki
      wykazaly ze ryzyko jest male 1/2199, duze ryzyko jest chyba od 1/150. wtedy
      proponuja amiopunkcje. w/g mnie lakarz najpierw powinien z toba porozmawiac i
      wyjasnic o co chodzi w tych badaniach, jezeli z gory wiedzialas ze nie chcesz
      robic amiopunkcji nie bylo sensu robic tego testu. wiadomo ze ryzyko poronienia
      po amiopuncji jest ok 1/100. test oczywiscie nie jest 100%, on tylko liczy
      ryzyko na podstwawie wieku matki, wynikow krwi i grubosci karku z usg.
      tyle wiem. mam nadzieje ze troche ci pomoglam. pozdrawiam cieplo
      • justicya Re: test potrojny 16.04.03, 20:56
        Dziekuje bardzo za odp.
        Szkoda tylko, ze moja klinika nie wykonuje USG na pomiar faldu w 12 tyg
        (Ameryka jest 50 lat za Polska w odn. do badan prenatalnych). Moje ryzyko z
        testu potrojnego jest 1:265. A poza tym zanim wykonalam ten test bylo
        powiedziane, ze w przypadku podwyzszonych wartosci bedzie drugi test, potem
        jeszcze genetyczne USG i dopiero na koncu Amnio. Wyniki z testu dostalam po 3
        tyg (jestem juz w 21). W ciagu tych 3 tygodni wszystko sie zmienilo bo bobas
        juz bryka i zadna decyzja wczesniej oczywista nie jest juz tak prosta.
        CZy ktos wie jak wlasciwie zinterpretowac wartosci MOM?

        Pozdrawiam,

        Justyna
        • bluetab70 Re: test potrojny 17.04.03, 00:14
          z testem potrójnym jest tak, że jest to badanie mimo wszystko niedokładne:
          często daje wynik fałszywie dodatni( tzn. wynik jest nieprawidłowy, a z
          dzidziusiem wszystko OK) , ale zdarzają się również wyniki fałszywie ujemne.
          Na forum GW Zdrowie był kiedyś taki wątek o badaniach prenatalnych, poszukaj
          tam, może znajdziesz odpowiedzi na swoje wątpliwości.
          • famousamous Re: test potrojny 17.04.03, 15:01
            Czesc,
            Ja tez mieszkam w Stanach, jestem tu czasowo tzn. w grudniu wracam do Polski.
            Jestem w 26 tygodniu i rowniez zdecydowalam sie na test potrojny, ale wyniku
            nigdy nie dostalam, bo jakis palant w laboratorium zapomnial go oznaczyc a
            potem bylo juz za pozno na powtorzenie testu.
            Co do twoich obaw, nie martw sie to bardzo niedokladne badanie okreslajace
            jedynie rzad wielkosci ryzyka. Ani dodatni, ani ujemny wynik nie daje
            gwarancji. Ja rowniez jestem bardzo niezadowolona z opieki medycznej tutaj,
            lekarze niczym sie nie przejmuja zakladajac ze na pewno wszystko jest w
            porzadku. Mialam tylko dwa USG i jedno badanie wewnetrzne na poczatku. Jedyna
            rzecz ktora mnie cieszy, to fakt ze bede rodzic w znakomitych warunkach. Wiele
            mozna zarzucic amerykanom, ale szpitale i opieka w nich jest rewelacyjna.
            Goraco pozdrawiam, nie martw sie bo to oddzialuje na dzidzie. Aneta
            • justicya Re: test potrojny-do Anety 17.04.03, 19:48
              Czesc Anetka,

              Dziekuje bardzo za odpowiedz. Wreszcie ktos mnie podniosl na duchu, bo nikt
              tutaj -lacznie z moim mezem i lekarzem nie rozumie, ze sie niepokoje. To, ze
              wyniki do Ciebie nie dotarly tez mnie nie dziwi. Ja w nerwach czekalam
              pierwszy tydzien po pobraniu krwi(bo w laboratorium powiedziano mi, ze wyniki
              beda po 3-4 dniach, a jesli cos bedzie "abnormal" to wtedy na pewno
              zadzwonia "immediately"). Nie zadzwonili, ja szczesliwa-zdazylam juz zapomniec
              o calej sprawie ale niestety wrocila na kolejnej wizycie kontrolnej(20
              tydzien!!!). Lekarz bagatelizuje, rodzina meza bagatelizuje, robia ze mnie
              panikare. Ciekawa jestem tylko dlaczego oni wszyscy sa tacy zrelaksowani jesli
              statystyki (europejskie oczywiscie) podaja, ze w USA 6 dzieci na 1000 rodzi
              sie z defektami (w krajach europejskich 1:1000).
              Udalo mi sie dzisiaj umowic na wizyte do kliniki genetycznej. Jade jutro rano.
              Zobaczymy co oni powiedza, chociaz mam wrazenie, ze na wszelkie decyzje juz
              cokolwiek za pozno sad

              Pozdrawiam goraco Ciebie i dzidziusia.

              Justyna&21 tydz.Ono

              P.S> Ktory to tydzien? W jakim miescie jestes?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka