juz od ponad 4 dni ma stan podgoraczkowy ,w pierwszym dniu byłam na pogotowiu
poniewaz bardzo bolały mnie płuca....lekarz oznajmił mi,ze to tylko
przeziebienie i mam brac "pini"..teraz juz jest czwratek mam dzis 38,5C i
bardzo żle się czuje

jutro jade do lekarza do przychodni....w aptece
farmacetka poleciła mi APAP zwlekam do teraz z zazyciem poniewaz bardzo się
boję o moją niunie

powiedzcie co brac na goraczke wszystkie metody
naturalne zawodzą

buuuuu