Dodaj do ulubionych

skracająca sie szyjka macicy

05.05.03, 21:36
Dzis u ginekologa dowiedzialam sie ze skraca mi sie szyjka macicy i jest
zagrozenie przedwczesnym porodem(teraz jestem w 23 tygodniu). a ze on nie
nalezy do tych wyjasniajacych bardzo was prosze o wyjasnienie co to znaczy, a
przede wszystkim ze ktos tez to mial i donosil. I jeszcze jedno: biore teraz
co 6 godzin dwa lekarstwa fenoterol i isoptin i wydaje mi sie ze on mi kazal
isoptin na 20 minut przed fenoterolem ale nie jestem pewna na 100% wiec jesli
ktos to tez bral niech mi potwierdzi dobrze?
Obserwuj wątek
    • nariolla Re: skracająca sie szyjka macicy 05.05.03, 22:09
      Miałam to samo,brałam leki,polegiwałam-na szczęście mogłam w domu,mimo to
      urodziłam córcię w 35 tyg.wagę miała całkiem niewcześniaczą-3o6o,ale były inne
      bardzo powazne problemy z malutką,na szczęście to już za nami.Moja rada-bardzo
      dokładnie słuchaj i ściśle przestrzegaj wszstkich poleceń lekarza,a w wypadku
      nawet małych kłopotów-skurcz-gnaj od razu do najbliższego szpitala.Życzę
      cierpliwości i powodzenia!
    • agusiek1 Re: skracająca sie szyjka macicy 05.05.03, 23:28
      mi rowniez lekarka powiedziala, ze mam skrocona szyjke macicy - bylo to w 22
      tygodniu. Z tym, ze ja mialam brac nospe 3 razy dziennie i jak najwiecej lezec
      i oszczedzac sie. Od tamtej pory troche czesciej chodze na wizyty (co dwa -
      trzy tygodnie). Ginekolog na jednej z wizyt powiedziala, ze mam tendencje do
      skracania szyjki ale trzon macicy jest szczelnie zamkniety i twardy, wiec nie
      ma co sie niepokoic troche mnie uspokoila bo myslalam, ze bede musiala lezec
      plackiem w lozku a to byloby straszne.
      Poza tym balam sie, ze za wczesnie urodze i cos stanie sie dzidzi.
      Bez nerw, oszczedzaj sie nie chodz za duzo, przyjmuj regularnie leki - podobno
      jest to wazne przy tych, ktore bierzesz i brzuch do gory wszystko bedzie
      dobrze.
      pozdrawiam
      Agusia z 31 tygodniowa dzidzia
      • iza_g Re: skracająca sie szyjka macicy 06.05.03, 00:20
        Hej!
        Jestem w 24 tygodniu i u mnie lekarz także stwierdził skrócenie szyjki macicy
        (miałam bóle podbrzusza, takie jakby ciągnięcie, trochę skórczy i twardy
        brzuszek)
        .
        Leki mam te same i dodatkowo scopolan. Mi akurat nie sugerował brania isoptinu
        przed fenoterolem, ale w niektórych wątkach widziałam wypowiedzi dziewczyn,
        które tak biorą. Ma to związek z faktem, iż isoptin ma łagodzić dolegliwości
        uboczne po fenoterolu.
        Lekarz polecił mi dużo wypoczywać, polegiwać sobie i nie chodzić na spacerysad
        A w Trójmieście taka ładna pogoda!
        Jeśli chodzi o skórcze, to dziś rozmawiałam z położną, która powiedziała, że
        dopiero jakby było ich więcej niż 15 dziennie mam się zacząć przejmować (nie
        zawsze są one niebezpieczne, tylko wtedy, gdy skracają szyjkę).
        Uff, to już chyba wszystko, co wiem na ten temat.
        Nie martw się za bardzo, bierz leki regularnie i na pewno wszystko będzie
        dobrze!
        Pozdrowienia dla Ciebie i Dzidzi,
        Iza
    • mamakubusia Re: skracająca sie szyjka macicy 06.05.03, 00:47
      witaj
      ja także miałam te same "dolegliwości " w ciąży, także brałam te same leki,
      mogę Ci tylko poradzic leżenie w łóżeczku, ja to robiłam przez całą ciążę- da
      się wytrzymać-no i oczywiście jeśli poczujesz skurcze to pędz od razu do
      szpitala
      ja urodziłam ślicznego i zdrowego chłopczyka w 38 tygodniu ciąży chociaż moja
      szyjka była tak skrócona że nawet szewek nie wchodził w grę
      pozdrawiam trzymajcie się cieplutko
      ania
      • anna.28 Re: skracająca sie szyjka macicy 06.05.03, 07:42
        Nie wiem,czy wiesz o skróconej szyjce z USG czy z badania ginekologicznego. Ja
        ponad miesiąc temu dowiedziałam się, że mam skróconą szyjkę (po badaniu gin.) u
        mojego lekarza. Poszłam natychmiast do innego żeby też zobaczył i zrobił USG.
        Nie stwierdził skróconej szyjki przy żadnym badaniu. Tydzień temu byłam na
        kolejnej zwykłej wizycie i było to samo: skrócona szyjka (ale zbadał mnie
        dopiero na moją prośbę - twierdził, że nie było potrzeby (?)). Biorę tylko
        nospę, staram się dużo wypoczywać. Jak widzisz sporo osób to miało. Ja się
        jeszcze zastanawiam nad tymi rozbieżnościami u dwóch lekarzy. Czy to możliwe,
        że szyjka po skróceniu może wrócić do poprzedniego stanu? Wiecie jak to jest?
        Jeżeli wiecie, proszę, napiszcie.
        • magda6811 Re: skracająca sie szyjka macicy 06.05.03, 09:53
          Też biorę Fenoterol co 6 godzin (1/2 tabletki) - akurat nie muszę brać
          Isoptinu, bo nie czuję się jakoś szczególnie źle. Lidqua - poszukaj dyskusji
          pod hasłem "Fenoterol - czy muszę" - prowadzonej na Forum gdzieś w marcu.
          Isoptin bierze się właśnie mniej więcej pół godziny przed Feno. Jestem też w 23
          tygodniu, leżę, siedzę - sanatorium! Najgorzej jest przez pierwsze dni, potem
          można się przyzwyczaić. Z osoby bardzo aktywnej przemieniłam się w żółwia - ale
          gdy widzę, że twardnienie brzucha jest rzadsze, przestaję się buntować.
          Mam do Ciebie (i wszystkich z tym problemem) pytanie - jak często lekarz
          powinien sprawdzać szyjkę w takiej sytuacji? Czy właśnie co dwa tygodnie, jak
          ktoś tu wcześniej pisał? To wystarczy? - Pozdrawiam, Magda
          • ewa291 Re: skracająca sie szyjka macicy 06.05.03, 10:53
            U mnie tez w w 28 tygodniu byla skrocona szyjka i miekka .Pozniej mialam duzo
            skorczow B-H no i 31 tygodniu rozwarcie na 1 cm.Mialam lezec i nic nie robic i
            doczekac do 34 tygodnia ciazy aby bylo w miare bezpiecznie dla pluc dziecka.W
            34 tygodniu rozwarcie na 2 cm i sama wyznaczylam sobie termin ze musze doczekac
            do 37 tygodnia .No i doczekalam-po badaniu rozwarcie na 3 cm .teraz to juz 38
            tydzien no i sie trzymam.Bralam tylko no-spe.Musze sie przyznac ze calkiem
            grzeczna to nie bylam-troche sprzatalam,mam tez syna starszego ktorego trzeba
            bylo zawiezc do przedszkola i go odebrac a nie zawsze maz mogl to zrobic
            sam.Oczywiscie nie radze mnie nasladowac -bo w zasadzie to glupota.A jezeli
            chodzi o roznice miedzy bad gin a usg to o ile wiem roznica polega na tym ze w
            bad gin sprawdza sie ujscie zewnetrzne macicy ,ktore moze byc utwarte a w usg
            wewnetrzne ktore moze trzymac
            • lidqa Re: skracająca sie szyjka macicy 06.05.03, 11:53
              Mi kazal przyjsc za dwa tygodnie wiec chyba chce co dwa tgodnie mnie ogladac. A
              za tydzien ide do innego lekarza na USG to sie moze dowiem jak to wyglada od
              srodka. Mialam dzis straszny sen ze poronilam wiec chyba psychicznie nie
              najlepiej znosze takie rewelacje sad((((((((((
              • lidqa Re: skracająca sie szyjka macicy 06.05.03, 12:26
                i jeszcze raz ja. czy lezenie to ma byc takie lezeni plackiem czy mozna sie
                udac gdzies np samochodem, przejsc 5 m i usiasc? Bo jak trzeba to trzeba ale
                szkoda mi troszke tej wiosny a oknem........
                • magda6811 Re: skracająca sie szyjka macicy 06.05.03, 13:42
                  Dzięki Lidqua - w takim razie sama będę się stawiać u lekarza co dwa tygodnie
                  (tak naprawdę to najchętniej bym u niego zamieszkała, żeby miec pewność, że
                  niczego nie przegapię!!!). Pytasz o leżenie - to chyba rzecz bardzo
                  indywidualna. Czasami jest to bardzo ścisłe zalecenie. Ja sidzę dużo w wygodnym
                  fotelu, czasami dam się gdzieś przewieźć samochodem - to bardzo poprawia
                  samopoczucie psychiczne, od razu czas szybciej płynie i ma się lepsze mysli.
                  Uważam bardzo żeby dużo nie chodzić. Zapytaj dokładnie lekarza. Dlaczego
                  chodzisz do różnych ginekologów? Twój prowadzący nie robi USG? I jeszcze jedno -
                  ile bierzesz Fenoterolu (6 razy 1/2 tabletki?) i jak sę po nim czujesz? Na
                  początku nie jest łatwo, ale organizm się przystosowuje - przynajmniej ja
                  miałam to szczęście. Pozdrawiam Ciebie i wszystkie dziewczyny, Magda
                  • lidqa Re: skracająca sie szyjka macicy 06.05.03, 14:02
                    chodze do 2 ginekologow bo do mojego nie mam zaufania wiec ide do jeszcze
                    jednego zeby sprawdzic.A nie zmieniam na stale bo rodzic chce w szpitalu akurat
                    u tego mojegosmile Strasznie sie czuje. wlasnie wzielam ten caly fenoteol pierwszy
                    raz i wszystko mi sie trzesie tetno 130 chodzic nie moge bo mi drza kolana a
                    przed oczami cos lata. Jak to nie przejdzie to nie wiem jak to wytrzymamsad
                    • magda6811 Re: skracająca sie szyjka macicy 06.05.03, 15:11
                      Też się tak czułam po pierwszej dawce. Staraj się oszczędzać przez te pierwsze
                      2-3 dni bo przy każdym przejściu moje tętno było szalone. Nawet gdy leżałam
                      słyszałam walenie serca. Mój lekarz zapewniał, że po 2 dniach to minie i tak
                      się stało. Bądź dobrej myśli. Bierzesz połówki czy całe tabletki? - Magda
          • mirrabella Re: skracająca sie szyjka macicy 21.05.03, 22:55
            z tego co się dowiedziałam leżąc w 26 tygodniu ciąży w szpitalu(szewek?!),
            fenoterol powinno się brać w połączeniu z isoptinem, bo działa- isoptin-
            osłonowo na serducho. nie znam się na tym, ale dziwi mnie,że lekarze
            rozdzielają te dwa lekarstwa.
            jeżeli chodzi o badanie szyjki macicy-kontrolne-to ja też muszę chodzić co dwa
            tygodnie.pozdrawiam wszystkie ciężarówki.
        • polozna1 Re: skracająca sie szyjka macicy 25.07.03, 16:09
          niestety szyjka jak sie skruci to potem moze sie tylko przestac skracac ale na
          pewno sie nie wydluzy
          ciezarna polozna ze skrocona szyjka
    • plomyk Re: skracająca sie szyjka macicy 06.05.03, 15:23
      Witajcie,
      ja jestem teraz okolo 32/33 tygodnia i tez mam ten sam problem. Szyjka zawsze
      byla krotka, ale teraz sie wyraznie skraca i mam skurcze. Biore fenoterol 4x1
      tabletke. Na poczatku jest strasznie. Cala sie trzeslam i mialam wrazenie, ze
      nei jestem w stanie stac na swoich nogach, ale po 2-3 dniach sie uspokoilo.
      Teraz biore fenoterol bez isoptinu, bo przeczytalam, ze isoptin nie jest
      obojetny dla dzidziusia. Z dobrych rzeczy o fenoterolu to poprawia ukrwienei
      macicy, co oznacza, ze dziecko ma wiecej tlenu a wiec lepiej sie rozwijasmile
      Jesli chodzi o lezenie to najlepiej zaczac od oszczednego trybu zycia, czyli
      jesli samochodem to na tylnym siedzeniu prawie lezac a w domu unikac pozycji
      stojacych. Jesli sie okaze, ze to nei pomaga to trzeba lezec plackiem. Nawet,
      gdyby sie tak skonczylo to i tak warto dla maluchasmile
      Ja tez mam chodzic do lekarza co 2 tygodnie, wiec wyglada na to, ze to
      standard. Oczywiscie, jesli sie cos zlego dzieje to natychmiast mam jechac do
      najblizszego szpitala, ale mam nadzieje, ze nic sie zlego nei bedzie dzialosmile
      pozdrawiam Was i brzuszki,
      Ania i Maciek
      • lidqa Re: skracająca sie szyjka macicy 06.05.03, 17:45
        Biore co 6 godzin jedna tabletke. smile
        • magda6811 Re: skracająca sie szyjka macicy 06.05.03, 18:51
          Odezwij się za 2-3 dni, czy się lepiej czujesz. Trzymaj się.
          Ostatnie pytanie na dziś - jaki wybrałaś szpital?
          -Magda
          • lidqa Re: skracająca sie szyjka macicy 06.05.03, 21:34
            Magda a ty wiesz ze ja z Katowic jestem...? W bogucicach przynajmniej na razie .
            • zuzia_i_werka Re: skracająca sie szyjka macicy 06.05.03, 23:35
              Dziewczyny głowy do góry!! Ja jestem mamą,która z powodu krótkiej szyjki
              przeleżała prawie całą ciążę na zmianę w domu i szpitalu i też wytrzymałam!
              Oczywiście to była wersja extremesmile ale ja byłam po amputacji szyjki i od
              początku miała ok 2cm. Ale chce Was pocieszyć,że takie krótkie szyjki czasem
              bardzo mocno trzymają jakby organizm wiedział,że musi się bardziej postarać. Ja
              urodziłam dwa dni przed terminem dużą i zdrową córęsmile Jeśli lekarz zaleci
              oszczędny tryb życia to trzeba zwolnić tempo-dużo polegiwać,zaprzestać prac
              domowych,trzeba wdrożyć mężów i pokazywać palcem,nie nosić zakupów,nie łazic po
              sklepach itp. A nawet jak każe leżeć to tez nie koniec świata-naprawdę da się
              wytrzymać,są książki,filmy... Nerwy są złym sprzymierzeńcem,naprawdę! Duzo
              dziewczyn ma ten problem i najczęściej wszystko dobrze się kończy.Żeby pojąć
              skalę zjawiska wystarczy przejrzeć posty dotyczące tego typu tematów-mnóstwo!
              Pozdrawiam Was i brzuszki!!
            • magda6811 Re: skracająca sie szyjka macicy 07.05.03, 09:31
              ...szkoda - bo to ode mnie daleko. Trzymam kciuki za Twój organizm,
              żeby "polubił" Fenoterol. Pozdrawiam, Magda
    • manatka Re: skracająca sie szyjka macicy 09.05.03, 22:08
      Witaj Lidqa
      Ja rodzilam w Ligocie w CSK
      U mnie lekarz tez stwierdzil skracajaca sie szyjke ale twarda i bez rozwarcia.
      Nic nie zalecil...a ja glupia wybralam sie na tydzien wakacji do Wisly. Tam
      sporo chodzilam i to pod gorke, takie uksztaltowanie terenu i tam tez odszedl
      mi czop sluzowy. Po powrocie jeszcze pomagalam mezowi myc samochod, ot tak! Dla
      rozrywki! sad No i urodzilam w 31 tygodniu coreczke, ledwie tydzien po powrocie
      z gor...
      Przede wszystkim nie stresuj sie i po prostu sie oszczedzaj. Jesli lekarz nie
      kazal Ci lezec to nie lez plackiem, bo to tez nie za dobre. Duzo wypoczywaj,
      rozmawiaj z dzidzia, moze masz mozliwosc polezec na zielonej trawce (na
      lezaczku) i poodpoczywac, przed tym Wielkim Dniem i tym co cie pozniej czeka, a
      praca to nielatwa... smile))
      Trzymaj sie mocno i nie przesadzaj zarowno z jednym jak i drugim. Jestes teraz
      osoba uprzywilejowana i nalezy ci sie leniuchowanie smile))
      Pozdrawiam
      Manatka
      • lidqa Re: skracająca sie szyjka macicy 10.05.03, 20:03
        Biore te lekarstwa juz 4 dni i serducho mi wali jak na poczatku a rece i kolana
        sie trzesa. Ale sie przyzwyczailam i juz wiem jak to przezyc bezbolesniesmile Mam
        jednak czasem takie bole a w czwartek caly dzien tak bylo, brzuch twardy i
        ciagnie wszystkko w dól i boli tak po bokach. Normalne to? A wogole to dzieki
        wam juz tak nie panikuje i jakos mnie nie przeraza ta szyjka ta k
        bardzosmile))))))))
        • magda6811 Re: skracająca sie szyjka macicy 12.05.03, 10:47
          Ja też ostatnie dni gorzej - doszły mdłości i mały ból głowy. Zastnawiam się,
          czy nie jest to też sprawa cisnienia - u nas niż, pada i w taką podgodę ogólnie
          gorzej z siłami. Ja już tych skurczy nie liczę - pojawiają się nadal choć
          jednak rzadziej niż przed Fenoterolem. Teoria o tym, że w ten sposób rośnie i
          rozciąga się macica (marcowy wątek na Forum) zaczyna do mnie przemawiać. W
          ppierwszej ciąży miałam je również intensywne i córka urodziła się w terminie.
          Staram się maksymalnie oszczędzać, do czego oczywiście "zmusza" sam Fenotrol -
          serce raz wali, raz nie, ale siłaczką już nie jestem.
          Teraz jednak gneralnie jest dużo lepiej niż na początku. Lidqua, ponieważ
          bierzesz większą dawkę niż ja - może Twój organizm musi się dłużej
          przyzwyczajać? Pozdrawiam, Magda
    • paulina.p-m Re: skracająca sie szyjka macicy 12.05.03, 20:29
      Witajcie!

      Dołączam niniejszym do grona. Moja szyja też okazała się złośliwa i nie dość,
      ze krótka, to jeszcze trochę "poluzowała". Na razie próbujemy uniknąć szwu,
      ale musiałam obiecać, ze będę leżeć (na szczęście nie plackiem). Biorę no-spę.
      Na razie wystarcza. Jeżeli przestanie wystarczać, to będzie fenoterol.

      Pozdrówka dla wszystkich Leżących i Kanapująco-Fotelujących!
      Paula z Brunem
    • edzia73 Re: skracająca sie szyjka macicy 12.05.03, 22:47
      Kochane przyszłe mamy i mamy!!
      Podczas ciąży dowiedziałam sie, że mam skruconą szyjkę macicy. Brałam leki co
      6 godzin, miałam założony pesar no i.....w 37 tygodniu urodziłam sliczne
      bliżniaki.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości- Edyta mama 7 miesięczych Jasia i Oli
      • paulina.p-m Re: skracająca sie szyjka macicy 13.05.03, 11:52
        Hejka,

        Ty też??? Ja właśnie usiłuję uniknąc szwu, ale jak będzie trzeba, to dam się
        nawet pociąć, byle tylko Młody "dojechał" do 36 tyg.. .. przynajmniej. Podobno
        wtedy (i.e. ze szwem, czy pesarem) trzeba leżeć plackiem... Czy to prawda?


        Uściskaj Cinka i Maluchy
        Paula (z niepokornym Bruniakiem)
        • asia_z Re: skracająca sie szyjka macicy 13.05.03, 19:07
          dopisuje sie do listy.
          u mnie wszystko jakos wczesniej, bo szyjka byla skrocona juz w 15 tygodniu,
          dostalam zalecienie "sanatoryjnego" trybu zycia i nospe 3 razy dziennie.
          w 19 tyg,. nadal byla skrocona, ale nie bardziej, jutro (22 tydz.) ide po
          decyzje, czy nie jest potrzebne szycie. cokolwiek - byle Maluch dotrwal smile)
          pozdrawiam cieplutko, trzymam kciuki,
          asia_z
          • paulina.p-m Re: skracająca sie szyjka macicy 15.05.03, 13:16
            Hej!
            Trzymam kciuki za rozwiązanie najbardziej korzystne dla Ciebie i Malucha!!! Ja
            wczoraj zmieniłam lek z nospy na fenoterol (ta pierwsza już nie starczała)
            i... jestem baaaaardzo zadowolona. Rzeczywiście - pojawiła się
            lekka "telepawka", ale bez przesady - da się przeżyć. Za to ilość skurczów
            zmniejszyła się znacząco (od wczoraj jakieś 3-4 w sumie), wiec liczę na to, ze
            i moja "szyja" wytrzyma w tych warunkach bez szycia.

            Pozdrawiam wszystkie "sanatoryjne" Mamy!
            Paula z Brunem
        • mirrabella Re: skracająca sie szyjka macicy 21.05.03, 23:10
          ja mam od trzech tygodni szewek (jestem w 29 tygodniu),liczę jednak dni i każdy
          miniony jest dla mnie świętem.niby można z szewkiem normalnie funkcjonować(tak
          mi pani doktor powiedziała)ale nie należy zbytnio się forsować. tylko co to
          znaczy konkretnie,bo krótki spacer, czy wytarcie kurzu na segmencie do tej pory
          nie wydawły mi się "forsowaniem", a jednak po tych czynnościach brzuch i plecki
          znów rozbolały i to by było na tyle jeżeli chodzi o normalne funkcjonowanie w
          moim wykonaniu.także chyba lepiej leżakować.
    • iwonabw Re: skracająca sie szyjka macicy 16.05.03, 22:02
      To i ja się przyłączę. Wczoraj na badaniu dowiedziałam się, że szyjka skróciła
      mi sie i zrobiła się pulchna. Podobno mam też skurcze, choć ja tego nie czuje i
      nie obserwuję twardniejącego brzuszka tylko takie ciągnięcie po bokach.
      Myślalam że to rozciąganie się wiązadeł, ale lekarz powiedział, że co się miało
      rozciągnąć to juz się rozciągnęło. Jestem w 24 tyg i jestem przerażona tym
      wszystkim. Mam brać fenoterol 3x1 tab. i leżeć. No i lekarz kazał mi [przyjść
      za miesiąc, ale chyba pójde wcześniej.
    • sylviakia Re: skracająca sie szyjka macicy 22.05.03, 18:29
      też przez to przeszłam. Byłam w 24 tygodniu gdy cos zaczęło sie dizać z szyjką.
      Na początku byłam tylko na zwolnieniu i nie brałam żadnych leków ( do terminu
      miałam wtedy 3,5 mies). PO 2 tyg trafiłam do szpitala na bdania krzywej
      cukrowej po wyjściu nawet nie zążyłam doczekac do kontrolnej wizyty bo trafiłam
      na oddział.Ni epowiem oszczędzałam się, ale że jestem osobą ruchliwą to nie
      potrafiłam sobie odmówić nieiwelkiej porcji chodzenia... I w ten sposób pod
      koniec listopada trafiłam na patologię. Przeleżałam tam do porodu...( na 3 mies
      przed terminem miałm 2 cm rozwarcia!!!). Na szczęście leżenie pomogło i na mies
      przed terminem miałam tylko 4 cm. Ale leżałam tyle ile tylko mogłam , wyłam w
      poduszke i leżałam. Dziewczyny jesli lekaż zleci leżenie nie lekceważcie tego.
      Dodatkowo miałam zastrzyki wspomagające rozwój płucek (gdybym jednak nie
      dotrzymała). Mały urodził sie 2 tyg przed terminem i był to poród wywoływany
      (okazało sie że szyjka owszem rozwierała się, ale pęcherz był bardzo mocny).
      Rok później urodziłam córcie (z nią też miałam ten sam problem ale byłam już
      dużo spokojniejsza) i leżałam w szpitalu tylko krytyczne 2,5 tyg ( by wziąść
      zastrzyki na płucka). Oczywiście wszystko w domu robili moi bliscy. Nie weicie
      jakie to trudne leżec i tylko mówic co kto ma zrobić... Dopieor jka wyszłam ze
      szpitala to odwazyłam sie brac synka na ręce ( czyli na mies prze terminem z
      córcią). Wcześniej to siadłam i dopiero hgo brałam , nic nie nosiłam .
      generlanie tylko lezałam i ewentulane spacery to było do ubikacji i z powrotem.
      Warto przeleżec jesli po fenoterolu sie czujecie bardzo źle powiedzcice
      lekarzowi zmieni wamna inne. Tryzmam za was kciuki . Sylwia
      • gossa1 Re: skracająca sie szyjka macicy 22.05.03, 18:40
        Też mam problem z tym leżeniem - ciągle gdzies mnie gna, ale....... jak mi
        stwardnieje brzuch to wymiękam i obiecuje sobie ze bede lezec! To dopiero czy
        już 7 m-c i mam nadzieje ze doczekam o konca! biore fenoterol i do tego no-spe-
        za tydzien ide na wizyte zeby skontrolowac szyjke i zobaczyc dzidka na usg smile
        Najgorzej wytłumaczyc to w pracy - dlaczego mam zwolnienie - twardnienie
        brzucha przeciez to nic takiego.. /mówia/... achhhhhhh pa
    • matusia1 Re: skracająca sie szyjka macicy 25.06.03, 11:01
      Cześć dziewczyny!!!

      Wczoraj byłam na wizycie u mojego lekarza.Niestety stwierdził skracającą się
      szyjkę macicy.Ma teraz 1 cm.Jestem w 22 tyg ciąży i poprostu nie wiem jak mam
      sobie z tym poradzić,ponieważ mam już synka 3 lata.Wiadomo,że takie małe
      dziecko nie rozumie,że mama musi leżeć.
      Oczywiście będę polegiwać,mam nadzieję,że starczy mi wytrwałości.
      Biorę również Fenoterol i Isoptin.Za dwa tygodnie do lekarza na wizytę.
      Pozdrawiam wszystkie mamusie!!!!!!!!

      Matusia z 22 tyg maluszkiem
      • lidqa Re: skracająca sie szyjka macicy 25.06.03, 11:04
        Trzymaj sie. Lezec tak scisle to chyba nie trzeba ale odkurzanie mycie podlogi
        itp raczej w gre nie wchodzi. Staraj sie odpoczywac jak najwiecej ile sie da i
        synek pozwolismile
      • momt Re: skracająca sie szyjka macicy 25.06.03, 11:32
        Hej!
        Ja jestem/byłam w podobnej sytuacji - teraz tak jak ty jestem w 22 tyg ciąży i
        mam 15 miesięczną córeczkę. Lekarz prowadzący stwierdzil u mnie w 18 tyg
        skracającą się szyjkę i rozwarcie na opuszek palca (dodam, że było to na
        podstawie badania "ręcznego"). Decyzja - mam leżeć..... Nie muszę chyba
        tłumaczyć, że leżenie przy 15 miesięcznej perełce jest delikatnie mówiąc
        trudne.... Tak więc moje dzieciątko poszło do żłobeczka... W sumie ten
        żłobeczek to i tak planowaliśmy, tyle, że mialo to nastąpić później.
        W czoraj poszlam na USG "połówkowe" do dobrego (polecanego na FORUM) lekarza i
        co sie okazuje -
        1. szyja ma 38 mm (lącznie, czyli część wewnętrzna + zewnętrzna, czyli ta,
        którą "ręcznie" bada ginekolog) - jest to ponoć bardzo dobry wynik
        2. ujscie wewnętrzne jest zamkniete! - to jest ponoć najważniejsze
        3. wg lekarza wykonujacego USG (30 lat praktyki) to, że ujście zewnętrzne się
        rozluźniło nie ma znaczenia...
        4. on zaleca wykonanie za tydzień (+ potem ewentualnie jeszcze po 2 tyg) USG
        szyjki, aby dokladnie porównać jej długosc po pewnym czasie i stwierdzić, czy
        faktycznie ma tendencje do skracania sie
        5. po USG lekarz ten nie widzi wskazań do "unieruchamiania" mnie na jeszcze -
        no cóż - 4 miesiące....
        WNIOSEK: nie chcę i nie zamierzam podważać opinii mojego ginekologa, ale wydaje
        mi się, że fakt skracania sę szyjki powinno sie potwierdzić badaniem USG (z
        powyższego wynika, że min. 3-krotnym).
        Ja podnioslam sie trochę z pozycji horyzontalnej - nie żebym odkurzala, czy
        biegała po domu - ale w miarę zaczynam "normalnie" funkcjonowac.

        Nie wiem, czy w Twoim przypadku o skracającej się szyjce dowiedzialaś sie z
        badania ginekologicznego, ale jeżeli tak, to radziłabym Ci wybrać się na dobre
        USG i zbadac owe zjawisko...
        Sorry za przydługawy post, ale bardzo dobrze Cię rozumiem, że mając już
        dzieciaczka trudno połozyć sie i leżeć.... i chcialabym Ci po prostu pomóc!

        pozdrawiam Cię gorąco
        Monika + Oleńka + 22 tyg braciszek
        • matusia1 Re: skracająca sie szyjka macicy 25.06.03, 17:25
          Ojej ,ale ze mnie gapa!Momt to Ty pisałaś o Usg połówkowym.Czy wykonywałaś je
          prywatnie,a może można je zrobić bezpłatnie na kasę chorych? W co szczerze
          wątpię.Jeszcze raz dzięki za wyczerpującą odpowiedź.Dobrze jest wiedzieć,że nie
          jestem sama.Możemy razem śledzić naszą drogę.Będzie raźniej we dwie.
          A jak tam Twoja córeczka? Zaadoptowała się w żłobku?
          Ja na szczęście mam mamę na emeryturze i kiedy tylko może pomaga mi.
          Ale i tak mam troszkę wyrzuty sumienia,że nie mogę tak jak wcześniej zająć się
          synkiem.Ale cóż się nie robi dla drugiej kruszynki,która w brzuszku powoli się
          rozwija i trzeba jej w tym pomóc.

          Pozdrowienia dla wszystkich ciężarówek.Trzymam za nas wszystkie kciuki.

          Matusia
      • paulina.p-m Re: skracająca sie szyjka macicy 25.06.03, 11:54
        Hej,
        Z tym USG, to dobry pomysł - będziesz wiedziała "na czym stoisz". A gdyby
        okazało się, ze sytuacja jednak nieciekawa, to może szew... Podobno po jego
        założeniu zwykle wystarczy "oszczędzający" tryb życia (ja nie mam i teraz
        trochę żałuję, bo leżę "plackiem" do końca - jeszcze 1,5 miesiąca).
        Pozdrawiam i trzymam kciuki!
        Paula (32 t.c.)
    • matusia1 Re: skracająca sie szyjka macicy 25.06.03, 12:39
      To znów ja!!!
      Trochę poleżałam ,oglądnęłam Tvn i jakoś czas leci.
      Lidqa też chciałabym wybrać się na takie usg.Z tego co słyszałam,jest dosyć
      drogie.Na kiedy masz wyznaczony termin porodu? Ja na 26 październik.
      Chciałabym chociaż w spokoju dotrwać na początek do 34 tyg.Może masz nr gg?
      Mój to 2293858.Paulina Tobie też dzięki za dobrą radę.Mój maż właśnie wyszedł z
      małym,więc mogłam poleżeć.Odezwę się wkrótce.
      Pa pa
      matusia
      • lidqa Re: skracająca sie szyjka macicy 25.06.03, 13:25
        MArtusiiu to nie ja ci pisalam o USGsmile)))))) Ja mam termin na 31 sierpnia i nie
        oszczedzalam sie za bardzo i eaz niestety mam rozwarcie co mnie zmusza do
        iekszego odpoczynkusmile Apropos szwu, bo ktos pisal, to mozna go zalozyc tylko do
        14 tygodnia z tego co wiem.
        • paulina.p-m Re: skracająca sie szyjka macicy 25.06.03, 14:07
          O ile się nie mylę, szew zakładają nawet do 30 t.c. (ale to raczej w
          extremalnych przypadkach), z tym, ze im później, tym większe ryzyko... Z tego,
          co wiem, najlepiej przed 20 t.c., ale wiekszość dziewczyn, o których
          słyszałam / czytałam miała ten zabieg mędzy 20-25 t.c. i wszystko OK.
          pozdrówka
          P
    • matusia1 Re: skracająca sie szyjka macicy 07.07.03, 19:32
      Tak się cieszę!!!!!

      Trzy dni temu byłam na badaniu ctg,czy nie mam skurczy.Wiadomo,że one powodują
      skrócenie szyjki macicy,a ja tak się tego boję.
      Jutro idę do lekarza na wizytę kontrolną sprawdzić jak ma się moja szyjka.
      Ciekawe,czy moje leżenie przyniosło jakieś efekty.
      A Wy dziewczyny,co u was słychać?
      MOMT odezwij się!!!!!!!!!!

      matusia juz z 24 tygodniowym maleństwem
      • kassia23 Re: skracająca sie szyjka macicy 15.07.03, 21:21
        Witam. Widzę, że problem przykrótkiej szyjki jest bardziej powszechny, niż by
        mi się wydawało. Jestem w 27 tygodniu, moja szyjka ma 1,5 cm i nie mam
        rozwarcia. Lekarka przepisała mi nospe 3 razy dziennie i aspargin (magnez z
        potasem). Nie mam do niej zaufania, ale po tym co tu przeczytałam chyba zalecę
        się do jej rad. Poza tym chyba udam się do innego lekarza, jeśli potwierdzi,
        będę pewna co do tego, że zalecenia są słuszne. Mam pytanie: czy biorąc nospe 3
        razy dziennie nie zaszkodzę dzidziusiowi? Pozdrawiam
        Kasia i Kubuś (10.10.2003)
      • matusia3 Re: skracająca sie szyjka macicy 15.07.03, 22:25
        Hej kassia23!
        Biorąc nospę 3x dziennie napewno nie zaszkodzisz swojemu dziecku.
        Ja biorę tabletki częściej i jest dobrze.Przy pierwszej ciązy tez zażywałam do
        końca te same tabletki,a synek urodził się zdrowy.

        Pozdrawiam
        matusia
        • plomyk Re: skracająca sie szyjka macicy 15.07.03, 22:51
          Ja tez bralam nospe niemal garsciami i Maciek urodzil sie zdrwoy:0 Dostal 10
          punktow.
          Nospa nie szkodzi maluchomsmile
          pozdrawiam,
          Ania
          • malgorzatawach Re: skracająca sie szyjka macicy 18.07.03, 17:39
            Witam!
            ja tez mam problem ze skracajaca sie szyjka.mam zalozony krazek.lekarz
            powiedzial, ze u mnie szyjki praktycznie juz "nie ma" (jestem w 36 tyg.ciazy)
            i ze moge urodzic w kazdej chwili.czy ktos byl w podobnej sytuacji?ja tak
            naprawde nie wiem co o tym myslec.mam czekac, lezec?skoro mam urodzic w kazdej
            chwili, to po co mi ten krazek?pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy
            • matusia3 Re: skracająca sie szyjka macicy 18.07.03, 18:28
              Hej Małgosiu!

              Mam do Ciebie pytanie od kiedy lekarz stwierdził,że skraca Ci się szyjka,czy
              przyjmujesz jakieś leki,czy miałas twardnienia brzucha.
              Ja też w poniedziałek się dowiem,czy nie ominie mnie krążek.Jestem obecnie w 25
              tygodniu ciąży.Od którego tygodnia miałaś założony krążek?
              Same pytania,jeśli znajdziesz czas to prosze Cię o odpowiedź.

              Pozdrawiam serdecznie
              matusia
              • lidqa Re: skracająca sie szyjka macicy 18.07.03, 23:35
                NIe nalezy lekcewzyc lezenia. Lezec nie siedziec nie lazic tylko lezec. Ja
                niestety nie bardzo lezalam bo maz byl zajety na2 etatach i jakos tak...... no
                i urodzilam synka w 32 tygodniu. Teraz sobie lezy w szpitalu i uczy sie jesc z
                butelki i juz go wyjeli z inkubatorka ale ja sie obwiniam ze nie lezalam wiec
                lezec!
                • matusia3 Re: skracająca sie szyjka macicy 19.07.03, 11:32
                  Hej Lidqa1!

                  Cieszę się,że Twój synek pomimi,że urodził się wcześniaczkiem jest silny i jak
                  piszesz uczy pić się z butelki.Ja narazie nie mam rozwarcia,staram się
                  oszczędzać jak mogę,ciężko jest przy 3 letnim dziecku.Stara się pomagac mi moja
                  mama,mąż,ale i tak jest ciężko.Przyjmuję leki,mam nadzieję,że mi pomogą.Lidqa
                  chciałabym z Tobą porozmawiać przez gg.Jeśli masz ochotę to odpisz na adres
                  amelia253@wp.pl
                  Pozdrawiam wszystkie dziewczyny,które maja podobne problemy w ciąży.
                  Razem będzie raźniej!
                  matusia
      • momt Re: skracająca sie szyjka macicy 20.07.03, 21:31
        Cześć dziewczyny!
        Ja też jestem jedną z tych, co mają skracającą i rozwierającą się szyjkę..... W
        związku z powyższym spędzilam przedostatni tydzień w szpitalu, gdzie miałam
        zakładany szew McDonalda (jak się go fachowo zwie). W momencie zabiegu był to
        mój 23 tydzień (dokładnie 23+4) - teraz jest dokładnie 25. Powodem wykonania
        zabiegu była szyja, której zewnetrzne ujście było rozwarte na ok. 1 cm, a
        wewnętrzne było już lejowate z wciskającym się do ujścia workiem owodniowym -
        tak więc jak stwierdzili lekarze (bałam się ewentualnych powikłań pozabiegowych
        i konsultowałam konieczność jego wykonania z trzema fachowcami)zabieg założenia
        szwu był koniecznością! Co do stylu życia ze szwem, to ma on być nadal
        oszczędzający, z tym że przyznam, że zaczęłam w miare normalnie funkcjonować -
        nawet wychodzę na krótki spacer z moją 16 miesięczną pociechą (z tym że zawsze
        w towarzystwie kogoś do pomocy). Mam nadzieję, że wszystko dalej będzie ok i
        uda mi sie "ponosić" mojego synka jak najdłużej wink. Pozdrawiam wszystkie leżące
        i oszczędzające się, a szczególnie matusie1!!!
        Trzymajcie się!
        Monika
        • matusia3 Re: skracająca sie szyjka macicy 21.07.03, 22:34
          Hej dziewczyny!
          Witam Cię Monika!Właśnie dzisiaj wróciłam od lekarza.W środę mam mieć załozony
          pessar,poniewaz szyjka się skróciła.Zrobił mi tez ctg,które wykazało lekkie
          skurcze.Ciekawa jestem czy ty tez brałaś Fenoterol,a jesli tak to do kiedy?
          Ja nadal go biorę,przyzwyczaiłam się,w nocy wstaję i połykam te pół tableteczki.
          Mimo,że czytałam już dużo o tym krążku troszeczkę się obawiam.Mam nadzieję,że
          on pomoze mi w donoszeniu maleństwa do terminu.
          Pozdrawiam wszystkie Fenoterolówki !!!!!!

          Pozdrowienia dla lidqi i jej maluszka,aby zdrowo sie rozwijał.
          Pozdrowienia dla momt!!!!!!!!!

          Momt odzywaj się częściej!!!!!!!!!!

          pa matusia+26 tyg maleństwo.
          • momt Re: skracająca sie szyjka macicy 21.07.03, 23:00
            Cześć Wam!

            Ależ bym chciała, żeby u mnie był już 36 tydzień......... Tak apropos
            stosowania Fenoterolu to w poprzedniej mojej ciąży leżalam przez ostatnie 3
            miesiące i bralam caly czas Fenoterol (4x1). Odstawilam go w 37 tygodniu w
            sobotę a w niedzielę byłam już ze skurczami na porodówce... W tej ciąży też od
            16 tygodnia byłam na Fenoterolu, ale od momentu założenia szwu kazano mi
            przejśc na Aspargin (magnez+potas) - na razie chyba wystarcza, twrdnienia
            brzucha zdarzają się sporadycznie. Zresztą idę na kontrolę "pozabiegową" za
            tydzień, więc ewentualnie się okaże, jakie medykamenty mam brać.

            Trzymajcie sie dziewczyny! Niech ten czas szybko nam mija!!!

            Pozdrowienia dla matusi 1-3 wink!

            Monika (25 tyg.)
    • paulina.p-m Re: skracająca sie szyjka macicy 21.07.03, 13:14
      Hej Leżaczki!

      U mnie już prawie końcówka - termin dokładnie za miesiąc od dzisiaj, a na
      ostatnim USG nawet okazało się, ze Młody większy o jakieś 1-1,5 tyg. Końcem 38
      tyg. (czyli 7.08) odstawiam fenoterol i... wstaję z łóżka!!!!!
      Leżenia (od 12. maja) mam serdecznie dość ale... chyba właśnie dzięki ostremu
      rygorowi pod tym względem zawdzięczam fakt, że ciągle jesteśmy "w jednym".
      Dlatego podpisuję się pod tym, co napisała Lidqa: nie lekceważcie lezenia! Ta
      nieszczęsna grawitacja naprawdę działa i czasami miewa niepożądane skutki.

      Pozdrawiam Was wszystkie i życzę wytrwałości!

      Lidqa! Najlepsze życzenia dla Ciebie i Potomka - obyście jak najszybciej mogli
      powitac Go w domu i - niech się zdrowo chowa!

      Paula z Bruniastym - 36 t.c.

      PS Następnym razem dam się zszyć!
    • matusia3 Re: skracająca sie szyjka macicy 22.07.03, 11:48
      Hej momt!!!!!!!!!

      Zazdroszczę Ci ,że założenie szwu masz juz za sobą.Ja prawdopodobnie juz jutro
      idę na założenie krążka.Momt miałaś robione ctg? Masz skurcze?
      Ja chwilami mam twardy brzuszek.Wtedy staram sie duzo odpoczywać.
      Jak tam Twoja córeczka? Pewnie zadowolona,że mamusia wychodzi z córeczką na
      spacer.
      Pozdrowienia i do napisanianastępnego!

      matusia 3
      • momt Re: skracająca sie szyjka macicy 22.07.03, 15:13
        Hej MATUSIA!

        Trzymam za Ciebie kciuki! Z pewnością wszystko będzie dobrze! Gdy u mnie
        decydowano o założeniu szwu pytałam o ów pessar (bo wiem, że zaklada się go na
        szyjke bez większej ingerencji, np. chirurgicznej), ale lekarze stwierdzili, że
        w moim przypadku takie rozwiązanie nie wchodzi w grę... Zobaczymy, jak będzie u
        Ciebie? Ciekawa jestem, czy będziesz mogła być bardziej aktywna fizycznie?
        Napisz, jak poszło i jak się z tym funkcjonuje!?
        Ja na razie nie miałam robionego ctg. Jeśli chodzi o skurcze, czyli twardnienia
        brzucha, to zdarzaja się one u mnie 1-2 x na dobę, więc nie jest to nic
        niepokojącego (mam nadzieję). Sa to pewnie owe skurcze Brackstona-Hicksa, czyli
        skurcze przygotowujące macicę do porodu. Z tego co wiem, to mogą one pojawiać
        się na już na tym etapie zaawansowania ciązy.
        Moja córeczka jest przeszczęśliwa, że mama jest w domu i to w
        miarę "funkcjonalna". Chyba odczuwała moją tygodniową nieobecność związaną z
        pobytem w szpitalu, bo zrobiła się bardziej wylewna emocjonalnie w stosunku do
        mnie - ciągle przychodzi i daje mi buziaczki, na pole chce wychodzić, ale pod
        warunkiem, że ja również idę... Mój kochany mały ludek.......
        A jak Ty sobie radzisz ze swoim dzieciaczkiem? Masz kogos do pomocy?

        Jeszcze raz pozdrawiam i do następnego postu!

        Pozdrowienia dla Wszystkich dziewczyn zmagających się z szyjką..wink))
        Monika
    • matusia3 Re: skracająca sie szyjka macicy 23.07.03, 16:37
      Witam!!!!!

      Juz myślałam,że dzisiaj lekarz załozy mi ten krążek,ale niestety wizyta została
      przesunięta na sobotę i to na dodatek w moje imieniny!
      No cóz trudno,juz się nastawiłam,a teraz przestawiam się na sobotę.
      Momt Ty juz jestes po zabiegu,fajnie Ci.Mam pytanie,czy musisz zachowywac jakas
      szczególną ostrożność?

      Pozdrawiam wszystkie dziewczyny!
      Momt do usłyszenia w sobotę.Tzn do napisania.

      Trzymaj za mnie kciuki matusia3
    • polozna1 Re: skracająca sie szyjka macicy 25.07.03, 16:05
      witam i pozdrawiam
      jestem w 33 tygodniu, a od 22 stwierdzono skracanie sie szyjki. podobnie jak ty
      biore isoptin i fenoterol ( bierz isoptin nawet 30min przed fenoterolem bo
      inaczej moga nasilic sie objawy dusznosci i czegos na ksztalt kolatania serca)
      mnie w 25 tygodniu zalozono pessarium tzw krazek i sytuacje opanowano.
      pessarium zdejmuje sie ok36-37 tygodnia. metoda alternatywna jest tzw szew
      szyjkowy ale jesli masz zamknieta szyjke to lepsze jest pessarium.
      poza tym na pewno powinnas sie bardzo oszczedzac, wlasciwie wiekszosc dnia
      przelezec, niestety zrezygnowac ze wspolzycia i kontrolowac sytuacje u
      ginekologa co 2 tygodnie, ale jesli cos cie niepokoi np bol w dole brzucha,
      plamienie, twardnienie brzucha to szybko na izbe przyjec do szpitala
      polozniczego i tam zbada cie lekaz i oceni sytuacje
      to skracanie sie szyjki jesli w pore zostanie zahamowane nie przeszkodzi w
      zaden sposob prawidlowemu rozwojowi twojego dziecka i urodzeniu go w tzw
      terminie a nawet po
      pozdrowienia przesyla ciezarna polozna, takze zakorkowana pessarem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka