chica_latina 20.03.07, 09:19 biznes.interia.pl/news?inf=885038 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iwonanna Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 10:04 to żadna nowość, ja tego doświadczyłam już 8 lat temu, gdy rodziłam pierwsze dziecko, to szokujące, że przez tyle czasu nikt się tym nie zainteresował Odpowiedz Link Zgłoś
lumja Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 10:17 nie mozna sie na to godzic, nikt nie może zmusić do wzięcia macierzyńskiego przed porodem. Odpowiedz Link Zgłoś
chica_latina Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 13:35 No właśnie zastanawiam się jak to się odbywa... Kobieta w zaawansowanej ciąży zgłasza się do lekarza, a on jej mówi "Nie wystawię pani zwolnienia, proszę iść na macierzyński"? Przecież to absurdalne... Te 18 tygodni urlopu macierzyńskiego to zupełnie niedużo (jak nie ma babci, to zaledwie czteromiesięczne dziecko trzeba oddać do żłobka, albo opiekunce, jak kogoś stać?), nie wyobrażam sobie, że można jeszcze z tego dwa tygodnie "uszczknąć" przed porodem. Odpowiedz Link Zgłoś
edit38 Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 14:11 lumja napisała: > nie mozna sie na to godzic, nikt nie może zmusić do wzięcia macierzyńskiego > przed porodem. Niby nikt nie może nas zmusić do wykorzystania tych dwóch tygodni a gdyby próbowali to nie możemy się na to godzić ale ja coraz częściej się zastanawiam co zrobię jak będą próbowali. W moim przypadku sytuacja wygląda o tyle gorzej że jakieś 17 dni przed planowanym terminem minie mi te nieszczęsne 182 dni(na zwolnieniu jestem od 12-13 tc z powodu problemów z szyjką). Co mam zrobić w przypadku jeśli ZUS nie przyzna mi świadczenia rehabilitacyjnego. Niby mogę wrócić do pracy bo nawet jeśli z tego powodu dziecko urodzi się dwa tygodnie wcześniej to już nie jest poród przedwczesny. Nie wyobrażam sobie jednak aby na dwa tygodnie przed terminem wracać do pracy, już w tej chwili ( 28 tc ) mam problemy aby wysiedzieć godzinę w jednej pozycji a co dopiero 8 godzin przy biurku i do tego dojazdy w zatłoczonych autobusach w których ludzie udają że nie widzą że kobieta jest w ciąży. Nie planuję urlopu wychowawczego więc oczywiste jest że zależy mi na każdym dniu który będę mogła spędzić z dzieckiem przed powrotem do pracy. Dajcie znać czy znacie przypadki gdy ZUS odmówił przyznania świadczenia tłumacząc że w tej chwili ciąża nie jest zagrożona przedwczesnym porodem więc można wracać do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
anika305 Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 14:11 chodzi o to, że na dwa tygodnie przed porodem ginekolog nie ma podstaw do wystawiania zwolnienia. gin wystawia zwolnienie jesli stwierdza zagrozenie ciazy. na dwa tygodnie przed "terminem" ciąża juz nie jest zagrozona przedwczesnym porodem bo gdyby zaczął sie poród to nie zagrażał by już zdrowiu i życiu dziecka. Tak słyszałam Odpowiedz Link Zgłoś
edit38 Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 14:20 anika305 masz rację to o to chodzi. Ale co w przypadku gdy poród przesunie sie w drugą stronę (opóźnienie do dwóch tygodni też mieści się w normie) a kobieta wykorzysta te dwa tygodnie przed planowanym terminem? Przecież tylko dwa tygodnie można wykorzystać przed porodem. Zostaje wtedy tylko przyśpieszanie porodu, powrót do pracy lub ponowne L4 pomimo że już jestem na macierzyńskim? Tego nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
anika305 Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 14:29 No właśnie tego też nie rozumie. Samo przyspieszanie porodu jest chyba nie za bardzo zdrowe. Ale to juz kwestia medyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 15:28 termin porodu, jak sam ZUS przyznaje jest tylko orientacyjny - oznacza to, ze kobieta moze sie ubiegac o urlop macierzynski juz 2 tygodnie przed PLANOWANYM terminem porodu. Jesli jednak porod FAKTYCZNY sie opozni, to stuka jej caly czas urlop macierzynski. I o tyle, o ile pozniej urodzi o tyle bedzie miala krotszy macierzynski... Dla mnie sprawa jest prosta. A skad ZUS wie, na kiedy ja mam termin porodu? Przeciez tego nie ma napisanego na zwolnieniu... Moja kolezanka na taki wlasnie argument dostala zwolnienie po terminie porodu. Zaden lekarz sie nie przyzna ze dziala wg nieformalnych wytycznych ZUSu A zwolnienie sie nalezy - chocby na opuchniete nogi, skoki cisnienia czy inne dolegliwosci, ktore uniemozliwaja dojazd komunikacja miejska do pracy. W razie czego zawsze zostaje internista i "szmery w oskrzelach" lub grypa zoladkowa. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 14:13 no tak wy kobinujecie jak wydymac zus zus kombinuje jak wydymac was to proste gdyby 90% ciezarnych nie szlo na L4 od razu po zapladniajacym "psitulanku" to moze i zus by nie kombinowal Odpowiedz Link Zgłoś
issy25 Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 15:09 Bardzo dziwne jest twoje podejscie do sprawy elzo78. Dlaczego uwazasz ze ciężarne próbują 'wydymać' ZUS? Czy sądzisz że dla wasnej przyjemności i z naszego lenistwa siedzimy przez pare miesięcy w domu, uważając na kazdy swój ruch i jakiekolwiek wyjście? że dla 80% naszej pensji rezygnujemy z normalnego fukcjonowania żeby siedzieć w domu na kanapie? Ja jestem na L4 od 7 tc i wcale nie czuje ze próbuje kogokolwiek oszukać, do pracy wróce dopiero po urlopie macierzyńskim. Uważasz że to mój wybór? Baaardzo się mylisz sądzac że kobiety idą na zwolnienie bo tak im sie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
chica_latina Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 15:15 "no tak wy kobinujecie jak wydymac zus" Wy to znaczy kto? Skąd wiesz, że 90% ciężarnych zaraz w pierwszym trymestrze idzie na zwolnienie? Skąd takie dane? I czy uważasz, że z tej liczby wszystkie symulują? Przecież one same sobie tych zwolnień nie wystawiają... "zus kombinuje jak wydymac was to proste" Jestem przeciwna takiej argumentacji, użytej przez którąkolwiek ze stron tego układu. Jeśli będę musiała iść na zwolnienie ze wskazań medycznych, to pójdę, a nie dlatego, że ZUS zabiera 1/3 mojej pensji i nie wiadomo co z tymi pieniędzmi robi. Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 15:31 Wiesz - ja sama na zwolnienie nie pojde. Jesli lekarz uznaje, ze mam isc to ide, jesli nie - to nie ide. Proste. Same kobiety sobie zwolnien nie wystawiaja. Ja siedze na zwolnieniu od poczatku 2 miesiaca ciazy. Od lutego jestem na swiadczeniu rehabilitacyjnym i jakos i ZUS i moj lekarz uznali, ze mam siedziec na zwolnieniu az dnia faktycznego porodu. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 16:57 radze przejzec pare watkow o L4 na tym forum coz, zycie takie, ze za oszustow placa ci co nie oszukuja, nie ma sie jednak co dziwic skad zus ma brac pieniadze na oszutki na L4 nawet jesli wy nimi nie jestescie niepowiklana ciaza to nei choroba mozna pracowac do konca ciazy, ale sie nie chce niektorym Odpowiedz Link Zgłoś
issy25 Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 17:15 A co, droga elzo, w przypadku ciąży niepowikanej, gdy kobieta ma prace w warunkach szkodliwych, a zaklad pracy niestety nie oferuje żadnych stanowisk zastępczych na czas ciąży, które by nie szkodziy kobiecie i dziecku? Widze ze chyba masz bardzo ścisle powiązania z ZUSem skoro tak uparcie go bronisz. A tak dla wyjaśnienia , bo nie wiem czy jesteś zorientowana, warunki szkodliwe, to np. obecnosć trujących chemikaliów badź ich oparów itp. Czy w tym przypadku to też oszustwo? Jeśli tak to niech ZUS zaoferuje jakieś nieszkodliwe stanowiska pracy, a z wielką przyjemnością oderwe się na 8 godzin od zajęć domowych. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 17:16 nie pisalam issy o pracy w szkodliwych warunkach chyba ze cos przeoczylam - nadinterpretujesz moje wypowiedzi a z zusem nei mam nic wspolnego i nic mam nadzieje miec nie bede ale nie jestem oszustem jak moge pracowac to pracuje nie moge to nie pracuje to proste... Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 20:59 Elza, mysle, ze patrzysz w niewlasciwym kierunku. To nie ciezarna wystawia sobie bezpodstawnie zwolnienie a lekarz. Sama ciezarna moze co najwyzej o takie zwolnienie poprosic. Ale to lekarz poswiadcza nieprawde. Wiec skupianie sie na ciezarnych, gdy winni sa lekarze sa wg mnie mocno nie fair. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: ZUS kombinuje 20.03.07, 22:37 nie powiesz mi ze we wszystkich przytoczonych przeze mnie przypadkach to lekarz "wciskal" ciezarnej zwolnienie bo ja boli glowa... no ja cie prosze... oszustwo jest po obu stronach czemu jedna ma byc winna bardziej druga mniej, to tak samo jak z lapowami winny jest ten co daje i ten co bierze jednakowo Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: ZUS kombinuje 21.03.07, 10:40 W kazdym z opisanych przez Ciebie przypadkach lekarz potwierdzil nieprawde. To jest fakt. A konsekwencje ponosza TYLKO ciezarne i to wszystkie, jak leci. Uwazasz, ze to OK? Ja uwazam, ze jakby lekarze przestali ulegac urokowi mam z brzuszkiem, to problem by sie rozwiazal. Ja idac do lekarza i mowiac, ze sie zle czuje moge chciec zwolnienie, ale to lekarz podejmuje decyzje, czy je wystawi. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
ruszka77 Re: ZUS kombinuje 21.03.07, 08:19 Oczywiście, że można pracować do końca ciąży. Ja np. jestem w 32tc i nadal pracuję, nie bardzo mam wybór. I wczoraj np. idąc sobie w pracy niespiesznie wywinęłam takiego orła, że aż gwiazdy zobaczyłam. Więc jak by to napisać. W zasadzie z ciążą wszystko ok. nie jest zagrożona, ale jak tu pracować kiedy po kolei różne części ciała odmawiają współpracy? Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: ZUS kombinuje 21.03.07, 09:34 z pierwszym dzieckiem pracowalam do 6 dni przed porodem... nic nei odmawialo wspolpracy i mozna sie bylo zmobilizowac jak sie komus nei chc erobic, to zawsze sie powod znajdzie... co do wywalania sie to tez zaliczylam upadek w koncowym etapie ciazy - to normalne ze rownowaga jst troche zaburzona ale jak skrzynek w biedronce nie przerzucasz ani nie wykonujesz innych szkodliwych prac, to spokojnie mozna do 38 tc dociagnac, ja pracowalam do 39 ) Odpowiedz Link Zgłoś
mszymaniak Re: ZUS kombinuje 21.03.07, 16:54 Nie zgadzam się z Tobą. Jestem na zwolnieniu zanim wiedziałam, że jestem w ciąży. Cierpię na nadciśnienie, tachykardię i cukrzycę ciążową. Jestem w 27 tc. i mam 1 cm rozwarcie. Myślisz, że zwolnienie nie jest uzasadnione? Bardzo lubię swoją pracę, bo takim osobom jak Ty mogę wyjaśniać to o czym teraz piszecie. Dwa tygodnie przed planowanym rozwiązaniem ciąża nie jest już zagrożoną, stąd wielu lekarzy nie wystawia zwolnień. To nie są przepisy ZUS-u komu przysługuje zwolnienie. Uważam, że lekarz chciał się tylko wytłumaczyć i nie dyskutować z pacjentką i dlatego zwalił winę na ZUS. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: ZUS kombinuje 21.03.07, 17:35 chyba zle sie wpielas z postem j nie pisalam nigdzie o zwolnieniach ktore sa zasadne bo sorry L4 kiedy ciezarna cala ciaze spedza w szpitalu, czy kiedy skraca sie szyjka jest uzasadnione chodiz mi o to ze przez nierobow ktore bezzasadnie siedza na L4 cierpia wszystkie ciezarne kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 l4 - przykladowe powody 20.03.07, 17:15 powody L4: bo wkurzaja w pracy: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=58886102&a=58889278 bo moze zwolnia a moze nie zwolnia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=58333405&a=58333405 bo boli glowa forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=58011622&a=58011622 bo pracuje na dwoch etatach : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=58168438&a=58168438 bo to nic zlego: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=57761784&a=57939375 trzeba wziasc zeby wydluzyc macierzynski - 2 miesiace dluzej z dzidzia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=55805211&a=55831033 mam takie wskazania ze jak nie dostane od rodzinnego to wracam do pracy: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=54838238&a=54855377 mnie osobiscie nie dziwi w tej sytuacji ze zus uwaza wszystkie ciezarne na L4 dluzszym niz 183 dni za oszustki.... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejkowo Do Elza78 20.03.07, 21:23 Za każdym razem gdy czytam podobne do Twoich wypowiedzi zastanawiam się skąd u ludzi tyle bezinteresownej agresji. Życie nie jest czarno-białe i warto czasami się nad tym zastanowić. Dla Hitlera też każdy Żyd czy Cygan był podczłowiekiem prawda? Gratuluję filozofii życiowej. Myślę że byłabyś osobą która rzuciłyby kamieniem w Marię Magdalenę. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Do Elza78 20.03.07, 22:41 powiedzmy z ejestem CiP'owym hitlerem a ty chryztusem, co nie zmienia postaci rzeczy ze czesc zwolnien L4 jest zwyczajnie spowodowana oszustwem a pobieranie zasilkuy chorobowego w wysokosci 100% podstawy wymiaru przez ciezarna na lewym zwolnieniu to zwykle wyludzenie czesto scigane i karane (fajnie dowiedziec sie ze ma sie sprawe w sadzie o wyludzenie zasilku i do wyjasnienia wstrzymane wszystkie swiadczenia lacznie z macierzynskim ) i bardzo dobrze powinno byc tak karane zeby w piety szlo oszustom... moze wtedy beda pieniadze na cesarki na zyczenie bez lapowek i godna opieke nad rodzaca kobieta a nie na byczenie sie w domach bo sie robic nie chce... albo bo glowa boli... Odpowiedz Link Zgłoś
edit38 Re: Do Elza78 21.03.07, 08:28 Właśnie sama piszesz że wyłudzanie zasiłków jest ścigane i karane więc po co się tak ciskać o to. ZUS jeśli zostanie naciągnięty to raczej na pewno się tym zajmie i odzyska wyłudzone pieniądze, a kobieta która została zmuszona do wykorzystania macierzyńskiego przed porodem co ma zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Do Elza78 21.03.07, 09:32 sek w tym ze kasa najpierw jest wyplacana kto choc troche ma oleju w glowie wie ze pieniadz robi pieniadz i orientuje sie za na samym obrocie gotowka mozna sporo zarobic, ale czym tu obracac skoro miliony tona wyludzone przez babska ktorym sie zwyczajnie pracowac nie chce bo Matka Polka idzie na wyludzone L4 od samego poczatku ciazy ja sie nei ciskam, pisz etylko jak to wyglada ze to zwykle oszustwo i nie nalezy sie dziwic ze zus tnac wydatki gdzie popadnie chce chociaz na tych ostatnich dwoch tygodniach wycyckac wszystkich... jeden gnoju narobi a placi cala ferajna, gdyby nie bylo tak szerokiego przyzwolenia na obiboctwo i pietnowaloby sie takie postawy panienek, to moze nie byloby tyle ciezarnych naciagaczek i nie placilyby za to wszystkie przyszle mamy nawet te ktore sa na uzasadnionym L4, a tak, to jesli sie cos popiera to trzeba sie liczyc z konsekwencjami - jesli milczysz kiedy ktos popelnia przestepstwo to tez nie jest postawa OK wiec nie dziw sie ze i tobei sie obrywa... skads pieniadz emusza sie znalezc dla wszystkich... Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Do Elza78 21.03.07, 10:49 Kobieta powinna pomyslec i zamiest blagac ginekologa o zwolnienie przejsc do internisty i pokazac spuchniete nogi. I zwolnienie bedzie. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: Do Elza78 21.03.07, 10:47 > moze wtedy beda pieniadze na cesarki na zyczenie bez lapowek i godna opieke nad > rodzaca kobieta a nie na byczenie sie w domach bo sie robic nie chce... > albo bo glowa boli.. Nie - to nie ta kasa. Swiadczenia chorobowe pobierane sa z ZUS a nie NFZ (a to NFZ oplaca szpitale i nasz swiadczenia w sluzbie zdrowia). Jak ZUS sobie zaoszczedzi, to wyplaci sobie wieksze premie i postawi nowy gmach z marmurami... I tak zle i tak niedobrze Kania Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejkowo Re: Do Elza78 21.03.07, 13:24 Przez szacunek do drugiej osoby takie Ty pisze się z wielkiej litery. Tak na marginesie. Musisz być Elzo bardzo zapracowana. Jeżeli jeździsz na przykład komunikacją miejską aż strach pomyśleć ile masz pracy żeby każdemu kto usiłuje jechać bez biletu zwrócić uwagę. Pełne ręce roboty. Przecież to przez takich naciągaczy MZK nie ma na nowe lepsze autobusy czy tramwaje, w których wszyscy uczciwi, płacący za przejazd ludzie mieliby godniejsze warunki podróżowania. A wszyscy którzy ściągają na klasówkach i egzaminach? Unieważnić wszystkie świadectwa i dyplomy. To dopiero kombinatorzy, którzy wyłudzili świadectwo ukończenia szkoły czy uczelni. Jestem pewna, że Twoje świadectwa i dyplomy mogą spać spokojnie. Nigdy nikogo nie oszukałaś. Chylę czoła. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Do Elza78 21.03.07, 17:33 nie zwracam uwagi na wielkie i male litery na forum nie ma sie czego czepic to oczywiste czepia sie ortografii i interpunkcji, jak mniemam andrzejkowo ty wyznajesz zasade ze skoro wszyscy kradna naokolo to hulaj dusza piekne wartosci dziecku przekazesz nie ma co Odpowiedz Link Zgłoś
agusia902101 Re: Do Elza78 daj przykład nam, niedoskonałym 21.03.07, 17:48 Kochana, daj nam wszystkim przykład... proszę! Pokaż jak potrafisz pracować aż do porodu, mimo że coś Ci sie tam sączy czy kurczy. Nie bądź drobiazgowa! No i pamietaj żeby nie przyjmować tez zadnych podwyzek w czasie ciąży, bo potem za macierzyński ZUS bedzie Ci musiał wiecej zapłacić. A jak przed porodem uznasz że jednak czas wyluzować to weź urlop macierzyński, w końcu jak dzidziuś sie urodzi a Ty będziesz wracać do pracy to jakoś to będzie, moze mama lub teściowa pomoże. Na pewno sobie jakoś poradzisz, dzielna babeczka z Ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Do Elza78 daj przykład nam, niedoskonałym 21.03.07, 18:14 koteczku pisalam wyzej pracowalam do 39 tygodnia ciazy (poprzedniej) z czego na 6 dni przed porodem wzielam na wlasna o zgrozo prosbe macierzynski!!! cos jeszcze - jakies "pytanka" )tym razem mam w dupie prace, ame za wlasne pieniadze - siedze sobie w domu na bezrobociu... nie zasilku nie pobieram tez spedzam czas z dzidziulenka fasolenka w moim brzuszeczku ale za wlasne pieniazki nie ukradzione z zusu )a na koniec zafunduje sobei cesareczke na zyczenie za tez wlasna kase - w prywatnej klinice DD czyli jednak mozna pozdrawiam oszustki DDD Odpowiedz Link Zgłoś
agusia902101 Re: Do Elza78 daj przykład nam, niedoskonałym 21.03.07, 18:32 a te z zusu to niby czyje są? nie nasze własne? Każda osoba (nie tylko kobieta w ciąży) żeby otrzymać pieniądze w czasie zwolnienia musi najpierw opłacać składki. I byłoby pięknie żeby tych pieniędzy wystarczyło również na inne "pzryjemności", jak cesarka na życzenie albo np. znieczulenie do porodu. Ale pamiętaj że są pilniejsze i niezaspokojone potrzeby w "branży" medycznej, np. leczenie chorych. A moze jednak podejmij prace, będziesz mogła wesprzeć ZUS i NFZ. Pomyśl o tym, szlachetna osobo. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Do Elza78 daj przykład nam, niedoskonałym 21.03.07, 18:35 jak bedzie mi sie chcialo to podejme puki co moj maz wystarczajaco zus wspiera zeby starczylo i na lewe L4 dla ciebie papatki Odpowiedz Link Zgłoś
agusia902101 Re: Do Elza78 daj przykład nam, niedoskonałym 21.03.07, 18:39 Nie jestem na L4. Jestem na bezpłatnym wychowawczym. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Do Elza78 daj przykład nam, niedoskonałym 21.03.07, 18:47 i chwala ci za to Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejkowo Re: Do Elza78 21.03.07, 18:25 elza78 napisała: > nie zwracam uwagi na wielkie i male litery na forum > nie ma sie czego czepic to oczywiste czepia sie ortografii i interpunkcji, jak > mniemam andrzejkowo ty wyznajesz zasade ze skoro wszyscy kradna naokolo to > hulaj dusza piekne wartosci dziecku przekazesz nie ma co Nie czepiam się tylko w przeciwieństwie do Ciebie bez względu na czas i miejsce stosuję ogólne zasady dobrego wychowania, także w sztuce pisania. Co do Twojej nadinterpretacji jakie zasady wyznaję - nie mam pojęcia z czego to wnioskujesz. Nie jestem zwolenniczką uogólnień bo są z natury błędne i pozbawione logiki. Ty za to generalizujesz a to świadczy, że masz chyba jakieś problemy emocjonalne skoro tak podkreślasz swoją uczciwość to się w ten sposób próbujesz dowartościować. Ja takich problemów nie mam. Zdrówka życzę, bo inaczej Twoje dzieci będą znerwicowane mając taką despotyczną mamusię. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Do Elza78 21.03.07, 18:34 tak jestem znerwicowana mam problemy emocjonalne jestem jak hitler, jestem zle wychowana , generalizuje i tak dalej... standardzik jak to kiedys do kazi szczuki wypalil moj ulubieniec Cejrowski "jak sie nie ma argumentow w dyskusji to zawsze mozna komus powiedziec ze mu z geby jedzie..." tez zycze zdrowka i samozaparcia zeby lewe L4 nie byly potrzebne pamietaj nei dyskutuj ze zle wychowanymi bo sie spocisz Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejkowo Re: Do Elza78 21.03.07, 21:34 > tak jestem znerwicowana mam problemy emocjonalne jestem jak hitler, jestem zle > wychowana , generalizuje i tak dalej... standardzik > jak to kiedys do kazi szczuki wypalil moj ulubieniec Cejrowski "jak sie nie ma > argumentow w dyskusji to zawsze mozna komus powiedziec ze mu z geby jedzie..." > tez zycze zdrowka i samozaparcia zeby lewe L4 nie byly potrzebne > pamietaj nei dyskutuj ze zle wychowanymi bo sie spocisz > Tak, dokładnie standardzik. Samozaparcia przy sprawdzaniu biletów u współpasażerów. Czuję się zaszczycona, że poznałam osobę nieskazitelnie uczciwą. To istne kuriozum w kraju pełnym ciężarnych naciągaczek ZUS i innych kombinatorów. Co do zakończenia Twojej wypowiedzi, ja przecież z Tobą nie dyskutuję. Wymieniam tylko uprzejmości. Odpowiedz Link Zgłoś
wiewiorka76 Re: ZUS kombinuje 21.03.07, 18:30 ALE NAIWNA JESTEŚ!!! Akurat to czy ciężarne biorą lewe zwolnienia czy nie, nie ma tu nic do rzeczy. Żyjemy niestety w takim państwie, które tylko patrzy jak wydudkać podatnika i to nie tylko w związku z ZUSem. Oszczędności robi się na wszystkim, bo przeciez trzeba z czegoś opłacić pensje i premie urzędników, ich limuzyny, siedziby.... Ręcę mi opadają, jak czytam o biednym pokrzywdzonym Zusie, który na pewno byłby super przyjazny, uczciwy i fair, gdyby nie wredne i pazerne ciężarne Odpowiedz Link Zgłoś
izabela1976 A co w sytuacji... 20.03.07, 16:03 A co w sytuacji gdy: - ciężarna jest 2 tygodnie przezd terminem porodu - chce zwolnienie lub kontynuację poprzedniego - lekarz odmawia wysyłając na wcześniejszy macierzyński - ciężarna odmawia przejścia na macierzyński, którego i tak jest mało, i woli go zostawić sobie na okres po porodzie - ciężarna prosi lekarza o zaświadczenie że nadaje się do pracy (bo skoro lekarz nie chce dać zwolnienia tzn., że może pracować) i nic nie zagraża ani jej ani dziecku. Ciekawe co wtedy zrobiłby lekarz.... Odpowiedz Link Zgłoś
issy25 Re: A co w sytuacji... 20.03.07, 17:28 Jednak sądze że po przeczytaniu Twoich wypowiedzi, duza częsc kobiet na L4 poczula sie jak potencjalna osustka. To ze nasze ciąze lub warunki pracy nie są takie jak być powinny to nie nasz wina. Ja również bardzo chętnie chodzilabym do pracy, bo po pierwsze ją lubię, a po drugie jest to zaklad bardzo szybko rozwijający się, wprowadza się dużo zmian, a moim obowiązkiem jest kontrola czy wszystko jest ok. Więc po tak dlugiej nieobecnosci nie będzie latwo mi sie odnaleźć. Nie należe do kobiet którym nie chce sie pracować, może dlatego tak mnie oburzyl Twój post. Niestety jakoś tak się dziwnie sklada ze bardzo duzo kobiet ma problemy w ciąży, a to że części się nie chce ...z tym niesyety również musze sie zgodzić Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: A co w sytuacji... 20.03.07, 20:57 Nic. Fakt, ze nie dostajesz zwolnienia jest stwierdzeniem, ze nadajesz sie do pracy. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
bibi82 Re: A co w sytuacji... 20.03.07, 21:41 U mnie narazie poczatek ciąży i wszystko w porzadku i oby tak dalej. Termin mam na wrzesień i obawiam się końcówki ciąży w upalne dni lata i dojazdy do pracy. Sama praca jest w porzadku poza tym ze przy komputerze sporo czasu spędzam ale dojazdy są kłopotliwe. Mieszkam poza miastem wiec droga do pracy zajmuje mi ok godziny najpierw busem potem tranwaj lub spacer, a niestety w godzinach szczytu bus jest strasznie zatłoczony. Juz teras jak nie mam miejsc siedzących i stoje w scisku to drze całą droge czy jakać puszysta stojąca za mną pani nie bedzie chciala wysiasc wczesniej i nie bedzie sie przeciskac a narazie brzuszek mam niewielki wiec mowcie co chcecie ja na 2 miesiace przed porodem chce zwolnienie ! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiapfk Re: A co w sytuacji... 21.03.07, 08:32 bibi, ja rozumiem: dojazdy w zatłoczonym autobusie przy wys. temperaturzach-ok moga być wskazaniem i nie ma co dyskutować. Ale elza pisała o oszustkach typu: który lekarz daje l4 na życzenie. BEZ wskazań lakarskich.Czytajmy ze zrozumieniem tylko to, co napisały inne dziewczyny. Nie nadinterpretujmy, nawet jak czujemy że mozemy być posądzone o nieuczciwosć. Tylko to, co napisane. A że jest wiele "nic-mi-się nie chce" i "należy mi się" to wiemy doskonale z tego choćby, forum. Elza podała tylko kilka wątków. A ból głowy: czasem ma podłoże nadciśnienia-to moze być niebezpieczne. Piszemy o wyłudzaczkach typu jak wyżej. Z drugiej strony, jeśli ma się złe warunki pracy a pracodawca nie moze zapewnić innych, sam proponuje pójscie na zwolnienie. To tez nie fair z jego strony. Mam kuzynkę w ZUS (informatyk) - opowiadała, że czasem sami orzecznicy śmieją się z dokumentacji-może chodzić, nie ma "historii" chorób a 5 mies. na zwolnieniu. Żadnych dowodów na wskazania a panna wrzeszczy, że jej sie należy zwolnienie bo jest w ciąży. Dlatego oni tak ścigają każdy najmniej podejrzany przypadek. a że jest wiele spraw, na które "przymyka się oko" za pośrednictwem pieniędzy w kieszeni orzecznika to tez nie mam wątpliwości. Piszemy tu o naciągaczkach ale też o błędach ZUS-u. Obie strony dolożyły do garnka. Obrywaja również ci, którzy są niewinni. Ważne by napiętnować nieprawidłowości. A nie piać peany narzecz "rezolutnych" zdrowych, którym udało się być na l4. Podkreslam raz jeszcze (bo wiele oburzonych nie czyta dokłądnie) - nie chodzi o dziewczyny, które mają najmniejsze choćby wskazania. pozdrowienia, k. p.s. mój gin na każdej wizycie pyta m.in. o samopoczucie i potrzebę zwolnienia. Zawsze pytam czy są choćby najmniejsze wskazania. Dopóki ich nie ma - nie biorę zwolnienia. Czy to takie trudne, być uczciwym? Jestem po poronieniu, 2 nieudanych IVF-ICSI, paru IUI i po drodze mam parę innych przygód (w tym wiek.) Nie uważam się za bohaterkę, bo szarżowanie zdrowiem swoim czy dziecka uważam za głupotę. Jestem po prostu uczciwa. Tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
uczula Re: A co w sytuacji... 21.03.07, 08:35 dlugo przy kompie... Wg przepisow BHP ciezarnej zaklad pracy powinien zapewnic by praca na kompie nie przekraczala 4 godzin. U mnie kierownik nawet na ten temat sie nie zajaknal... Poza tym biuro raczej nie ma mozliwosci zapewnienia mi innej pracy - wszystko jest skomputeryzowane, no chyba ze mam parzyc kawe i herbate, co stanowczo nie odpowiada mojemu wyksztalceniu ani zarobkom... No i co w tej sytuacji lekko patowej? Tez boje sie lata - zle znosze upaly a termin mam na koniec lipca, jak sobie przypomne te ponad 30stopniowe upaly w zeszlym roku to mi sie odechciewa. U mnie w biurze nie ma klimatyzacji - to co na zewnatrz, to wewnatrz. NO ale moze nie bedzie tak zle, poki co w miare dobrze sie czuje (poza owymi skokami nastrojow, chyba w koncu nacisne lekarke, bo one mnie same mecza) chociaz pamietam, ze ostatni miesiac jest juz ciezki i nie wiem czy wysiedze te 8 godzin na krzesle... Odpowiedz Link Zgłoś
chica_latina Re: A co w sytuacji... 21.03.07, 10:28 W 6 tc., zaniepokojona delikatnym plamieniem wybrałam się do szpitala. Lekarz, który mnie badał, zupełnie przypadkowy, nie leczę się u niego prywatnie, kilka stwierdził, że wszystko w normie. Jednocześnie kilka razy pytał mnie, czy pracuję i czy chcę zwolnienie. Nie chciałam. Od tamtej pory minęły trzy tygodnie, chodzę normalnie do pracy, prowadzę dosyć intensywny tryb życia i jest ok. Gdybym jednak wtedy poszła na zwolnienie, to dzisiaj musiałabym albo uznać lekarza za niedouczonego, albo siebie za oszustkę...? Tak jak nie ma ludzi stuprocentowo zdrowych (stąd tylu w Polsce "dziarskich" rencistów...), tak pewnie nie ma stuprocentowo niezagrożonych ciąż. Część kobiet w ciąży pewnie siedzi na L4 na wyrost, ale właściwie kto może to udowodnić? W końcu, powtórze to znowu, to LEKARZ wystawia L4 i bierze za to odpowiedzialność. Więc albo potrafi swoją decyzję uzasadnić wiedzą medyczną, albo poświadcza nieprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
aniakonsultantka Re: A co w sytuacji... 21.03.07, 10:55 Czasami to nie my tylko pracodawcy są nieuczciwi!!Moja praca to 8 godzin (lub wiecej) przy komputerze, pracodawca nie ma możliwości zmienić mi stanowisko pracy bo to mała firma i nie ma innej pracy niż przy komputerze. Ostatnio zostało mi zaproponowane że może lepiej jakbym poszła na L4, bo zajmuje komputer (a muszą zatrudnić kogoś na moje miejsce-bardziej wydajnego niż ja w tej chwili), jestem pracownikiem niepewnym (nikt nie może przewidzieć czy coś się nie stanie), a na dodatek u nas nie ma innej pracy jak przy komputerze. Na zwolnienie nie poszłam bo lekarz do którego chodzę z NFZ powiedział wprost - nie ma podstaw, musiałbym wymyślać jakieś powody a tutaj nie ma na to czasu. Gdybym chodzila prywatnie nie byłoby problemu. Dalej pracuje, krzywo na mnie patrza - daja do zrozumienia ze mam juz sobie isc ale co tam. Ja czuje sie swietnie, a jak nie maja dla mnie pracy innej niz przy komputerze to zawsze te 4 godziny moge przesiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: A co w sytuacji... 21.03.07, 10:58 Tyle, ze wg Kodeksu Pracy to jest problem pracodawcy. I lekarz ma 100% racji. To pracodawca ma Ci zapewnic przeniesienie na inne stanowisko (bez ingerencji w pensje) a jesli nie moze tego zrobic - powinien zwolnic Cie z obowiazku swiadczenia pracy i za siedzenie w domu wyplacac pensje. Niby czemu mialby to ZUS robic?? Kania Odpowiedz Link Zgłoś
aniakonsultantka Re: A co w sytuacji... 21.03.07, 11:01 No ja to wiem, ale pracodawca szuka oszczedności. Gdybym poszla na zwolnienie to placilby mi zus a nie on. A tak to on musi mi placic i nie moze wykorzystywac jak do tej pory. No i to mu sie nie usmiecha szczególnie że teraz firma ma straty. Odpowiedz Link Zgłoś
ingapol Re: ZUS kombinuje- 21.03.07, 11:01 jestem na zwolnieniu od 18 tc, dlatego że pracuję w duzym sklepie miesnym w którym wiecznie są kolejki. praca od 5.30 do 14 ( 2 zmiana od 13.30 do 22) mnie wykańczała. Bołał mnie kregosłup, po pracy byłam nieprzytomna ze zmęczenia, a można by powiedziec że już na koniec nie dawałam rady. Niech inni sobie myślą że naciągam ZUS, mam to gdzieś. Nie miałam zamiaru dalej marnowac swojego zdrowia dla 800 zł. Teraz siedzę w domu i myśli ktoś że tak sie cieszę ??? Nie mam z czego. To będzie moje pierwsze dziecko więc obowiązków żadnych nie mam ( poza obiadem i ogarnięciem mieszkania a robię to w ciągu 30 min). Siedzę i się nudzę. Chętnie bym popracowała. Gdybym nadal pracowała w poprzedniej firmie myślę że nie poszłabym jeszcze na zwolnienie. Niech ktoś pochodzi sobie 8 godz non stop i słucha narzekań ludzi że kolejka wolno idzie ... Odpowiedz Link Zgłoś
hania1978 Re: ZUS kombinuje 21.03.07, 11:13 Gdyby pracodawcy bardziej dbali o kobiety w ciąży i przestrzegali prawa - nie było by tyle gadania!!! W pracy: - był olbrzymi problem z pójściem do toalety co godzinę (notoryczne zapalenie pęcherza i bakterie) - kiedy prosiłam bym nie pracowała przy chłodni - była cisza - niby nie pozwalali dzwigać,ale do pomocy nikogo nie dali i zrobić kazali - jak usiadłam to był problem, bo to źle wygląda!! - jak mi się załoga zwolniła i nikogo nie było kto by przyszedł na 4rano to sama chodziłam do czasu aż mi mój M zabronił (doprosić się o zastępstwo nie można było) => chodziłam więc na zwolnienie (dyrektor sam mnie wyganiał,bo powiedział,że ma problem gdzie mnie dać) i wracałam.Po kilku dniach sytuacja się powtarzała.Czyli ja znowu chora, tydzień zwolnienia, 3-4 dni pracy. W końcu dostałam antybiotyk i przenosłam się na dział,gdzie nie było dużych różnic temperatur.Ale musiałam stać po 8 godzin... Udało mi się wrócić na 5 tygodni.Nogi coraz bardziej bolały,siedzieć dalej nie mogłam,z pójściem do łazienki był problem. Moja ginka ciągle pytała jak długo zamierzam pracować.W końcu ustąpiłam.(po kłótni w pracy,żebym czasem mogła usiąść). Dziewczyny w personalnym przez dwa! miesiace wypełniały mi dokumenty do ZUS-u,więc minęły mi 182dni i nie mam oświadczenia czy mi zapłacą (na szczęście zabrakło mi "tylko" 8 dni do terminu. Przeterminowałam się w niedzielę i: moja ginka wysyła mnie na urlop (zasugerowała macierzyński,ale gdy zapytałam dlaczego zmieniała na urlop wypoczynkowy), mój pracodawca nie chce się na to zgodzić i powiedział,że tylko macierzyński,albo zwolnienie. Czuję się wykorzystana przez mojego pracodawcę i lekarza! A mała nadal nie chce wyjść! Poza tym jeśli macie łatwą pracę to nie wygadujcie,ze dziewczyny naciągają ZUS i pracodawcę! Uważam,że jak na pracę w markecie i tak długo wytrzymałam.Żałuję wręcz,że nie siedziałam od początku w domu,bo przypłaciłam to trzema bardzo długimi kuracjami antybiotykami,potem leczeniem grzybicy.... więc przez całą ciążę tylko łykam jakieś tabletki. A NAJGORSZE JEST TO,ŻE PRZECIEŻ CIĄŻA NIE BYŁA ZAGROŻONA, A JA CHCIAŁAM PRACOWAĆ! I nie wiem po co! Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: ZUS kombinuje 21.03.07, 11:41 Istnieje taka instytucja, jak PIP - dzwonisz tam , opisujesz swoja sytuacje i w ciagu tygodnia pracodawca robi sie mily i uprzejmy a kadry same Ci donosza wszystkie potrzebne papiery. Ale w zyciu trzeba byc kobieta a nie sierota. Gdyby7m w pracy nie zaintereweniowala, tez bym pewnie teraz 4 miesiac byla bez kasy. A tak udalo mi sie zalatwic obieg papierow z jednego oddzialu ZUS do drugiego z pominieciem mojego miejsca pracy, ktore potrzebowalo 1,5 miesiaca na "niezwloczne" wyslanie papierow do ZUS. Jesli sama sobie nie dopilnujesz, to nikt tego za Ciebie nie zrobi. Jesli warunki pracy byl;y meczoce - trzeba bylo (w zgodzie z KP) zazadac przeniesienia na inne stanowisko lub poprosic o zwolnienie z obowiazku swiadczenia pracy. Skoro gin nie chce wystawic zwolnienia - idz do internisty. Kobieto, masz zajmowac sie dzieckiem, tylko jak Ty to zrobisz, skoro sama soba nie umiesz sie zajac?? Kania Odpowiedz Link Zgłoś
edit38 Re: ZUS kombinuje 21.03.07, 11:54 Masz rację jest taka instytucja jak PIP ale oni nie zawsze wykonują swoje obowiązki tak jak powinni. Dla przykładu w moim zakładzie pracy normą są niewykorzystywane urlopy (na dzień dzisiejszy mam do wykorzystania cały za 2006 i 2007 oraz 8 dni z 2005r) nie z winy pracownika lecz dlatego że nie ma kto zastąpić osoby będącej na urlopie i szef najzwyczajniej na świecie nie wyraża zgody na urlop. Co roku w tej sprawie przychodzi kontrola z PIPu i w protokole pokontrolnym nakazuje wysłanie pracowników na zaległe urlopy i na tym się kończy. Za rok przychodzą widzą że tamte urlopy nie są wykorzystane i nic z tym nie robią. Masz rację pisząc że każdy musi sam dopilnować swoich spraw bo nikt tego za nas nie zrobi, ale naprawdę czasami sił już do walki brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: ZUS kombinuje 21.03.07, 11:57 Duzo zalezy od tego - w jakim trybie PIP przychodzi. Jesli wplywa imienna skarga - to sie bardzo interesuja, bo maja wtedy podstawe do zalozenia sprawy w sadzie pracy. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
edit38 Re: ZUS kombinuje 21.03.07, 12:12 kania_kania napisała: > Duzo zalezy od tego - w jakim trybie PIP przychodzi. Jesli wplywa imienna skarg > a > - to sie bardzo interesuja, bo maja wtedy podstawe do zalozenia sprawy w sadzie > pracy. > > Kania > Może i masz rację bo nie mam pojęcia w jakim trybie oni przychodzili w sprawie tych urlopów, ale nie potrafię do końca zaufać tym którzy są powołani po to aby bronić pokrzywdzonych pracowników bo z własnego doświadczenia wiem że nie zawsze robią to co powinni. Ja i pracownicy z mojego zakładu mieliśmy kilka spraw w sądzie pracy o niewypłacone wynagrodzenia i jeżeli sąd niektórym pracownikom przyznaje rację a inni sprawę przegrywają i dodatkowo muszą płacić koszty procesu to coś tu jest nie tak Odpowiedz Link Zgłoś
kania_kania Re: ZUS kombinuje 21.03.07, 12:39 Bo to Polska wlasnie... Ale wychodze z zalozenia, ze walczyc trzeba, inaczej pozostaje tylko biadolenie, jak to jest zle. Kania Odpowiedz Link Zgłoś
zabusia83 Re: ZUS kombinuje 21.03.07, 12:39 A nie wiecie jak jest czy maz ktory ma firme placi za siebie skladki dostanie kase za urodzenie dziecka z ZUSU czy raczej nie bo cos mi sie kiedys o uszy obilo Odpowiedz Link Zgłoś
edit38 Re: ZUS kombinuje 21.03.07, 15:51 Prawdę mówiąc to nigdy nie słyszałam aby ktokolwiek dostawał pieniądze z ZUS za urodzenie się dziecka (ale jeśli tak jest to proszę o informację) Najprawdopodobniej pomyliłaś ZUS z PZU. Jeśli jesteś ubezpieczona w PZU to dostajesz pieniądze na dziecko w kwocie uzależnionej od wysokości ubezpieczenia. Jeśli Twój mąż również jest ubezpieczony to kaskę dostaniecie obije. Odpowiedz Link Zgłoś
zabusia83 Re: ZUS kombinuje 21.03.07, 20:13 no ja niestety nie jestem ubezpieczona bo nigdy nie pracowalam tak dlugo zeby miec jakisczas pracy do kupy ale mam ubezpieczenie przy mezu wlasnie w ZUSIE Odpowiedz Link Zgłoś
edit38 Re: ZUS kombinuje 21.03.07, 21:37 Nie do końca się rozumiemy. To ubezpieczenie o którym pisałam ( PZU ) nie ma nic wspólnego z tym czy kiedykolwiek pracowałaś, możesz się zawsze ubezpieczyć nawet jeśli nie pracujesz (w takim przypadku masz ubezpieczenie indywidualne a jeśli ubezpieczasz się przez zakład pracy, co robią prawdopodobnie tylko duże zakłady, jest to wtedy ubezpieczenie grupowe) To ubezpieczenie o którym Ty piszesz to najprawdopodobniej ubezpieczenie zdrowotne co oznacza że możesz korzystać z państwowej służby zdrowia. Tak jak pisałam wcześniej nie wydaje mi się aby ZUS wypłacał jakieś pieniądze z okazji urodzenia się dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś