Dodaj do ulubionych

Ciaza a humory?

12.04.07, 14:33
Ja juz wlasciwie nie wiem co mam o tym wszystkim myslec. Otoz stalam sie od
czasu ciazy bardzo wybuchowa. Jesli sie zdenerwuje i ide cos mojemu M.
powiedziec, to on ma wrazenie ze ja na niego krzycze sad.
A i on sam doprowadza mnie do szewskiej pasji. Pomozcie mi, bo jak tak dalej
pojdzie to chyba w wariatkowie wyladuje.
Obserwuj wątek
    • ingapol Re: Ciaza a humory? 12.04.07, 14:38
      ja na początku ciąży miałam tak często, kiedyś w złości nawet parasolkę
      połamałam ....
      teraz też miewam napady złości, ale już nie tak czesto jak dwa- trzy miesiące temu
      • moni692 Re: Ciaza a humory? 12.04.07, 14:43
        najgorsze jest to, ze w momencie jak jestem zdenerwowana to sie dlugo uspokoic
        nie moge, a na koniec placze. nie chcialabym zeby to sie na dzieciaczka
        przenioslo. a przez to znowu mam wyrzuty sumienia ze nie moge zapanowac nad
        emocjami... sad
        • kitty29 Re: Ciaza a humory? 12.04.07, 19:42
          Witam,

          Jak ja dobrze Cię rozumiem... Do 17 tc przeżywałam dokładnie to samo. Byłam
          chodzącą furią. Posuwałam się do rzeczy, o których teraz nie mogę myśleć bez
          wstydu. Było tragicznie. Zawsze byłam wybuchowa, ale w ciąży przekroczyłam
          wszelkie dopuszczalne granice. Złość dopadała mnie nagle i było to tak silna, że
          nie miałam szans na okiełznanie swojego temperamentu.
          Na szczęście od jakiś 2-3 tygodni zdecydowanie się uspokoiłam. Nadal zdarza mi
          się zdenerwować, ale jest to już na normalnym poziomie i jestem w stanie nad tym
          zapanować. Może to zasługa magnezu, który od jakiegoś czasu biorę regularnie? A
          może po prostu wkroczyłam w kolejny etap.smile
          Rozumiem Twoje wyrzuty sumienia i obawy o dziecko, ale pamiętaj żeby dodatkowo
          się nie stresować. Nie wiem w którym tygodniu jesteś, ale pewnie tak silne
          emocje niedługo miną.
          Teraz mam w zamian umiejętność rozpłakania się w ciągu sekundy z byle głupiego
          powodu. smile

          Trzymaj się.
          Pozdrawiam,
          Magda
          • migotka_bober Re: Ciaza a humory? 12.04.07, 20:45
            Ja ma ochote chwycic meza i nic potrzasnac albo rzucic o scianesmile) i tak mam od
            kilku tyg hihi
            wszystko mi przeszkadza,odwracam kota ogonem jesli zacznie mnie oskarzac czy
            cos mowic co mi nie pasuje!

            A wogole nawet jesli ktos obcy sie doczepi czy w jakis sposob mi sie narazi to
            mam w sobie jakis taki gniew w sekundzie i potrafie tak dobrac slowa ze mu
            pojdzie w piety...jakas taka jestem nastawiona obronnie,i ze atak lepszy...

            2 lata temu jak bylam w ciazy ktora niestety stracilam,mialam taki atak ze
            placz non stop i nalegalam na rozwod,tak po prostu...


            Mysle wiec ze to hormonysmile

            Trzymaj sie dzielnie,moze to potem przejdzie zanim ktos ucierpismile
            • moni692 Re: Ciaza a humory? 12.04.07, 22:17
              migotka_bober dzieki za odpowiedz. u mnie odbywa sie to w podobny sposob. w
              ciagu ostatnich kilku dni powiedzialam partnerowi:
              a) ze sie wyprowadze
              b) ze lepiej jak sie rozstaniemy
              c) ze mi poswieca za malo uwagi
              d) ze nic nie robi

              Jak tak dalej pojdzie to on zniknie w sina dal. Mam wrazenie ze nie jestem
              pania swoich emocji, ale przeciez to nie moze az tak dlugo trwac.

              Moge spytac ile masz lat?
              • dangus Re: Ciaza a humory? 13.04.07, 11:01
                więc ja mam bardzo podobnie, pomimo że jestem dopiero w 15 tc. odnoszę wrażenie,
                że mój mąż mnie w ogóle nie rozumie, że się zachowuje jak dziecko. dlatego też
                podobnie impulsywnie reaguję, często płaczę, denerwuję się. trudno przecież
                tłumaczyć każdy trywialny szczegół, drobiazg. nie mam cierpliwości dla niego i
                nie wiem, jak sobie z tym radzić. myślę właśnie o jodze. może to pomoże.
                jeżeli macie jakieś lepsze tipsy, jak to można rozwiązać, pomóżcie...
                pozdrawiam
    • karola1008 Re: Ciaza a humory? 13.04.07, 12:11
      Oj, te hormony... Ja w pierwszej ciąży byłam potwornie wybuchowa i płaczliwa.
      Wychodziłam z siebie z byle powodu i zupełnie nie miało dla mnie znaczenia kogo
      opieprzam. Mojemu szefowi, z którego był kawał wrednego chama (już nie żyje,
      więc dla złagodzenia dodam, że był także wybitnym fachowcem w swojej
      dziedzinie), pod wpływem hormonów zrobiłam dziką awanturę, z waleniem pięścią w
      stół i pretensjami, że mi "Farmazony opowiada". Po ludziach w terenie jeździłam
      jak po łysych kobyłach, choć w normalnym stanie byłam naprawdę łagodna,
      uprzejma i miałam dla wszystkich morze cierpliwości. GDy przeczytałam w jakimś
      artykule, że z lasku bielańskiego lis wywlókł ludzką nogę, ryczałam zamknieta w
      toalecie przez bitą godzinę. W drugiej ciąży, pamietając o poprzednich
      wyczynach przysięgałam sobie, że będę łagodna jak MAdonna oczekująca
      Dzieciątka. Z perspektywy czasu muszę przyznać, że znowu mi nie wyszło. Nie
      martw się, MOni. Z reguły dorosly czlowiek nie ma tego luksusu, że może
      bezkarnie sobie ulżyć. Kobiety w ciąży stanowią wyjątek-korzystaj z tego.
      • karola1008 Re: Ciaza a humory? 13.04.07, 12:18
        Aha, i nie martw się o maleństwo. Choć szalałam jak pjany zając, urodziłam
        dwoje zdrowych,spokojnych i pogodnych dzieci. Dbaj o siebie i jeśli to mozliwe
        uikaj sytuacji nadmiernie Cię stresujących. Pozdrawiam
        • martachalcarz Re: Ciaza a humory? 13.04.07, 12:34
          Ja jestem teraz w 37 tyg. a od początku wkurza mnie TEŚCIOWA!!! czasem to po
          prostu nie moge na nią patrzeć, a jak ją słysze to dosłownie zatykam uszy, nie
          daj Boże jak wejdzie do naszego pokoju bez pukania (mieszkamy w jednym domu) to
          normalnie białej dostaje. Mam nadzieje że mi to przejdzie bo czasem aż głupio
          jak sobie pużniej przypomne. Pozdrawiam wszystkie "nabuzowane" mamuśki!!!
          • migotka_bober moni692 13.04.07, 13:53
            mam 25 lat...no prawie 26 (skoncze w pazdzierniku hihi)

            Ja nwet wtedy nie wiedzialam ze jestem w ciazy, plakalam i gadalam o rozwodzie
            a potem jak sie maz dowiedzial o ciazy to mowil ze juz wtedy przypuszczal ze
            sie udalosmile)

            Pozdr
            • maja307 Re: moni692 13.04.07, 14:18
              Boze dziewczyny, jestem w 33 tyg ciązy i wczoraj bardzo poważnie pokłóciłam się
              z mężem.
              Zawsze spóźniał się jak mieliśmy jechac do szkoły rodzenia-wczoraj oczywiscie
              też a mówiłam mu, że jutro sa ważne zajęcia i żeby był wcześniej.
              Przeciez pytałam go, czy chce chodzic do tej szkoły, gdybym wiedziała, że takie
              numery będzie mi robił to bym się nie zapisywała-po co mi tyle nerwów.
              Pokłócilismy się tak, że ostatecznie powiedział, że będzie rozmawiał ze mną już
              przez prawnika i chce rozwodu i zabrać mi dziecko.
              Nie spał w domu, nie wiem gdzie.
              Płakałam tak, że myślałam, że się uduszę, jestem kompletnie załamana i biedny
              mój mały synek tez to pewnie odczuł, mam tylko tą kochaną kruszynkę i nie wiem
              co dalej będzie.
      • moniamm Re: Ciaza a humory? 13.04.07, 14:33
        ja swojemu miskowi awantur zadnych jeszcze nie robilam, ale zbieraja sie nad
        nim czarne chmury. a podwodem jest jego kolezanka, nie wiem - moze to po prostu
        super kumpela z ktora lubi gadac przez tel lub gg ( na szczescie nie widza sie
        za czesto, albo ja nic o tym nie wiem), tylko ze robi to glownie jak mnie nie
        ma w domu lub jak pali sobie na przed domem. ostatnio mialam wrazenie, ze
        oklamal mnie, ze gada z kolega a gadal z nia. jak wchodze do domu to konczy
        gadki przez tel.
        pare razy dalam mu do zrozumienia, ze nie podoba mi sie, ze tak czesto gadaja.
        nie chce byc wscibska i zaczac go kontrolowac, choc kusi mnie sprawdzic nasz
        wspolny biling, zeby sprawdzic ile faktycznie z nia gada.
        nie chcialabym wyjsc na zazdrosnice i byc ta "zla", bo widze, ze zalezy mu na
        mnie i na dziecku. ale mam swoje powody. mam zle doswiadczenia z poprzedniego
        zwiazku, w ktorym bylam prawie 7 lat i z ktorego wykolegowala mnie wlasnie
        taka " bardzo dobra" kolezanka. nie chcialabym zeby sytuacja sie powtorzyla tym
        bardziej, ze moj misiek sam mi sie przyznal, ze swiety to on wczesniej, zanim
        sie poznalismy nie byl.
        kobietki poradzcie mi co ja mam robic??????????? powiedziec mu dosadnie co
        mysle na ten temat i olac czy po prostu mu zaufac(chociaz wiem, ze bedzie
        cholernie ciezko to zrobic)i nic nie mowic??????
    • ulinka123 Re: Ciaza a humory? 13.04.07, 14:26
      Ja tez mam ochyly ale w zupelnie innym kierunku. W ciazy stalam sie
      niespotykanie spokojnym czlowiekiem. NIC mi nie preszkadza, ciagle jestem
      szczesliwa, balagan w domu moze sobie byc, gary w zlewie, maz ma raj, bo sie
      nie czepiam, a ja swiety spokoj, no bo sie nie denerwuje smile
    • grubaska20 Re: Ciaza a humory? 13.04.07, 14:28
      jezusie.. no pamietam moje napady szału w ciąży- do dziś się za siebie wstydzę!
      chciałabym wniknąć w umysły wszystkich, którzy byli świadkami tych cyrków i
      wymazać te wspomnienia magiczną gumką myszką do obciachówuncertain czytaam ten wątek i
      tylko pocieszam się, że to nie tylko ja byłam brzuchatą wariatką hehtongue_out choć to
      marne pocieszenieuncertain pamietam chyba najgorszy był początek, a potem końcówka,
      masakra! jakiś miesiac przed porodem poszłam do apteki i poprosiłam o jakiś
      środek, bo jak tak dalej pójdzie, kiedy urodzi się nasze dziecko, nie będzie
      już miało rodzinytongue_out dostałąm jakieś ziołowe tableteczki..ale nie pomagałyuncertain
    • maretina Re: Ciaza a humory? 13.04.07, 15:08
      ostatnio czytam z przerazeniem to co w swoich postach pisze znajoma, ktora jest
      w ciazy. smiem twierdzic, ze oszalala w ciazy.lepiej ja omijac szerokim lukiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka