Dodaj do ulubionych

"Wpadka" u gina :)

19.06.07, 22:43
Ale mi głupio. Nie wiedziałam gdzie oczy schować podczas ostatniej wizyty. A
mianowicie: tam, gdzie chodzę do gina są takie specjalne "spódniczki", żeby
się nimi owinąć i nie paradować z gołym tyłkiem, jak się idzie na fotel.
Zwykle ich używam, ale ostatnio założyłam na wizytę taką dłuższą tuniczkę
przed kolana z myślą, że tylko zdejmę spodnie i w tej tunice będę mogła
spokojnie przejść i położyć się na samolot. Ale tym razem niespodzianka - po
badaniu lekarz powiedział: proszę jeszcze się położyć na leżance, sprawdzimy
tętno dziecka. Wcześniej tego nie robił, więc zupełnie się tego nie
spodziewałam i zamiast powiedzieć "to może ja się najpierw ubiorę, a potem
odsłonię brzuch i sprawdzi pan tętno", położyłam się, on podniósł mi tę
tunikę i badał to tętno, a ja leżałam przed nim z gołą.... i czułam się
idiotycznie. No i potem, jak się już ubrałam, też czułam się głupio i
chciałam jak najszybciej stamtąd wyjść. Czy myślicie, że mam już zmieniać
lekarza smile ? Strasznie mi wstyd, serio...
Obserwuj wątek
    • siasiunia1 Re: "Wpadka" u gina :) 19.06.07, 22:46
      a przepraszam nie wstydzisz sie mu pokazywac na fotelu? Mysle ze kwestia
      spodniczek jest dla pacjentek zeby sie glupio nie czuly a nie dla lekarzy ...
      • gizmaaa Re: "Wpadka" u gina :) 19.06.07, 22:55
        dokładnie, dla nich to codzienność, czego tu się wstydzić?
        • aanna6 Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 18:06
          co to za wpadka wstyd by byl jakbys poszla nieumyta a d... to dla
          nich chleb powszedni ja zawsze chodze do lekarza w spodniach i
          niewidze w tym nic zlego przecierz to lekarz od tych spraw
    • anulka59 Re: "Wpadka" u gina :) 19.06.07, 23:03
      Głupie uczucie to fakt ale to tylko z Twojej strony.Mój gin tętna słuch jak
      leżę na fotelu więc jak widzisz też wtedy leżę z gołą pupą.To na pewno nie
      powód do zmiany lekarza.Pozdrawiam
      • darucha333 Re: "Wpadka" u gina :) 07.07.07, 13:11
        chyba, a raczej napewno przesadzasz. To jest Twój lekarz a nie potencjalny
        partner seksualny, więc nie patrzy na Ciebie jak na obiekt seksualny, a jak na
        pacjentke i tyle. Myślisz że zwrócił uwage na to jaki masz "tyłeczek" - wątpie.
        Więc sie nie stresuj takimi pierdołami, tylko myśl o zdrowiu dziecka. Ps. ja
        tam sie nie wstydze swojego lekarza i moge przy nim chodzić nago, to jest jego
        praca a ja chce być dobrze zbadana i tylesmile więc głowa do góry i nie myśl nwet
        nad zmianą lekarza bo to głupota przecież ahaha wink
    • sarpat Re: "Wpadka" u gina :) 19.06.07, 23:05
      U mnie nie ma spódniczek i tetno mi bada jak leże z gołą pupa i przecierz to
      normalne. Do porodu przecierz majtki tez zdejmujesz. Nie widze powodu do zmiany
      lekarza.
      • polpotworek Re: "Wpadka" u gina :) 19.06.07, 23:18
        Daj spokój, lekarze przerabiali juz nie jedna taką historię. Ja nie raz mialam
        takie wpadki i nie wstydze sie juz jak mi sie zdarzą- w koncu to lekarz a niech
        se myśli co chce.
    • oli77 Re: "Wpadka" u gina :) 19.06.07, 23:30
      Dobre, też jestem z tych, które przeżywają takie "wpadki", ale myślę, ze na
      pewno bardziej Ty to przeżywasz niż on, pewnie już dawno zapomniał, to lekarz i
      tak go trzeba traktować - nie jak mężczyznę. Ostatnio myślę, że jak oni zszywają
      te krocza po porodzie, gdzie cipka wygląda jak kawał zakrwawionego mięsa i cipki
      zupełnie nie przypomina (tak mi powiedział mój mąż, bo widział) to pewnie
      zupełnie w innym świetle widzą kobiety. Przykre mają życie moim zdaniem...
      • moniquev Re: "Wpadka" u gina :) 19.06.07, 23:39
        eee no cos ty ...moj gin mowil mi ze nie jedna "baka" mu puscila ...wiec sa
        gorsze wpadki tongue_out
        • bibi234 Re: "Wpadka" u gina :) 22.06.07, 17:33
          co mu puściła ? się ?
    • annia27 Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 10:20
      a ja ostatnio sie rozebralam (lekarz cicho powiedzial zeby sie nie rozbierac a
      ja nie uslyszalam) i wyskoczylam z gola zza parawanu a on nie trzeba bylo...
      • iza1414 Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 10:34
        ja co miesiąc tak paraduję i już się przyzwyczaiłam. Najpierw z goloą pupa na
        wagę, później fotel i badanie, następnie przechodzę na leżankę gdzie oglądamy
        dzidziusia a dopiero na końcu się ubieram. Kwestia przyzwyczajenia.
    • kopalnia.diamentow Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 10:47
      Nie przejmuj się. Zdarzają się gorsze wpadki.
      Znam taką co się przez pomyłkę brokatem do ciała wypsikała - i to przed
      pierwszą w życiu taką wizytą. Lekarz (bardzo fajny zresztą) spytał czy to dla
      niego, czy już do sylwestra się szykuje...Nie była ponoć świadoma - ale po
      dwóch tygodniach z tego wszystkiego zrobiła jej się grzybica, z którą poszła
      już do kogo innego smile))
      Pozdrawiam,
      k.d.
      • siasiunia1 Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 11:00
        KP ja tez slyszalam tą historię smile) obśmiałam się jak nie wiem wink
      • mniemanologia Urban legend 21.06.07, 10:41
        To z brokatem to chyba jedna z bardziej znanych "urban legends" smile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=29416150&a=29614176
      • krypteia Re: "Wpadka" u gina :) 21.06.07, 15:13
        kopalnia.diamentow napisała:

        > Znam taką co się przez pomyłkę brokatem do ciała wypsikała - i to przed
        > pierwszą w życiu taką wizytą. Lekarz (bardzo fajny zresztą) spytał czy to dla
        > niego, czy już do sylwestra się szykuje.

        mam pytanie do k.d. zupełnie off topic - swego czasu bardzo interesowałam
        się "legendami miejskimi" a powyższa historia jest jednym z bardziej znanych
        urban legends - pytanie brzmi czemu utrzymujesz że znasz dziewczynę, która tak
        właśnie zrobiła?
        • kopalnia.diamentow Re: "Wpadka" u gina :) 28.06.07, 11:05
          bo mieszkałam w akademiku z dziewczyną, która tak o sobie opowiadała
          w pierwszej osobie liczby pojedynczej...
          potrzebne Ci jeszcze jakieś informacje ?
          tak samo jak mam kolegę, który po wyjściu z egzaminu zatrzymał się przed grupą
          osób oczekujących na wyniki (w której grupie byłam) i powiedział, że prof.
          podrzucił prace egz. do góry, kazał mu podnieść 10 prac i zapowiedział, że ma
          wyjść i nam powiedzieć, że tylko te dokładnie sprawdzi...
          ...podobną historię też słyszałam na kilku uczelniach w kraju...

          zawodowo - jestem uczulona na sformułowanie "utrzymujesz"...
          pozdrawiam,
          k.d.
    • elza78 Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 10:54
      nie no bo ginekolog to w zyciu przeciez golej pimpy nie widzial no nie??
      nie masz innych problemow smile
      • magdulichaa Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 11:09
        wiem, że ci głupio ale naprawdę nie ma powodu, zupełnie nie ma, następnym razem
        założysz "spódniczkę" i po kłopocie
    • anika305 Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 11:07
      wyluzuj- pomyśl ile jest takich co nie uzywaja tych spodniczek bo nie wiedza po
      cosmilemi lekarz przed usg zawsze pozwala sie ubrac po badaniu. ostatnio tez tak z
      rozpedu powiedzial wiec wyskoczyłam tylko z golym brzuchem do usg.a tu jego
      konsternacja bo zlapal usg do pochwowe bo chcial zbadac szyjkesmile))) no i znow
      sie musialam rozebrac i mialam oba usg robione z golym tylkiemsmile
      • ranoma Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 11:11
        słuchaj, ja rozumiem, że mogłaś się czuć głupio gdybyś była jego pierwszą
        pacjentką...ale przecież byłaś setną, tysięczną, czy nie wiem ile tam miał smile
        nie denerwuj się tak...gołych cipek się już pewnie naoglądał co nie miara, poza
        tym...połowa świata ma to samo co Ty...i czego tu sie wstydzić?smile
    • monikaa13 Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 11:12
      ja ci napisze tak, jestes w ciazy jestes przewrazliwiona, i to dlatego, nie
      przesadzaj
    • w-ella Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 11:16
      nie masz się co przejmować, dla lekarza to chleb powszedni.
      dopiero wszystko przed Tobą : poród a później 3dni (minimum) w szpitalu, gdzie
      2 razy dziennie trzeba pokazywac swoją ... na obchodzie, wtedy na raz kilku
      lekarzy tam Ci będzie zaglądać.
      ja jeszcze miałam takie "szczęście" że dodatkowo byli lekarze-praktykanci, ale
      naprawdę, po porodzie to już jest wszystko jedno.
      pozdrawiam i zdrówka życzę
    • atebmonika "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 11:28
      Jestem w 36 tyg.i mam troszke rozne wizyty,poniewaz sa one w Irlandii,a tutaj
      nie siada sie nigdy na "samolot" podczas wizyt w ciazy.Ale bylam w tyg.26 w
      Polsce na takiej wizycie i musze przyznac,ze byla bardzo zenujaca!!Nie bylo
      tuniki wiec musisz "swiecic"przed ginekologiem zanim pozwoli ci wejsc na
      samolot.Okropne przezycie.Jednego co zaluje ,to ze tutaj chociaz w ostatnich 4-
      ech tyg.powinna byc wizyta na "samolocie",ale nie ma do samego momentu
      porodu,bo tutejsi lekarze nie widza takiej potrzeby.Jestem w bolach
      przedporodowych prawie od kilku dni,ale moj lekarz twierdzi,ze to tylko silne
      Brikston-Hiks-skurcze.Mysle,ze gdybym miala ginekologiczna wizyte inaczej
      brzmiala by jego wypowiedz.Ale coz...
      Zycze powodzenia...mysle ze nie musisz zmieniac lekarza,bo oni i tak nie
      dbaja,a ludziom rozne wpadki sie zdarzaja i taki lekarz nie zwraca wiekszej
      uwagi na cos takiego.Poza tym niewazne jak ,wizyty u ginekologa nawet te
      najlepsze zawsze sa zenujace!!! Nie przejmuj sie.Glowa do gory.
    • mazajac Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 11:55
      ja bym nie zmieniala lekarza, myślę że jemu jest wszystko jedno, w końcu to
      lekarz, on na co dzień się naogląda, wiem,że sytuacja była głupia, ale wierz mi
      on tego nie będzie pamiętał bo pewnie ma mnóstwo pacjentek i jak wyszłaś już
      pewnie o tym zapomniał, przecież jest ginekologiem co innego ma ogladać, nie
      przejmuj się kobieto, pozdrawiam,
      • sabka22 Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 12:17
        Heh to co ja mam powiedziec?U mnie u gina nie ma takich spodniczek i na karzdej
        wizycie jestem goła,bo bluzke tez musze podciągnąc pod piersi.Ja nie widze w
        tym niec dziwnego a lekarz tymbardziej niesmile)
    • asiula14 Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 12:18
      No coś Ty, ten lekarz na pewno na to nie zwrócił uwagi. U mnie nie ma
      spódniczek a lekarz bada tetno bezpośrednio po badaniu gdy jeszcze leżę sobie
      na fotelu.
      • femme_maman Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 12:25
        Dzięki za wszystkie wypowiedzi. Tak na marginesie, to nie jest moja pierwsza
        ciąża i w czasie porodu też mi było wszystko jedno kto i gdzie mi zagląda, ale
        tak na normalnej wizycie wydało mi się to... dziwnie krępujące. Ale mnie trochę
        uspokoiłyście. Pewnie rzeczywiście na kolejnej wizycie za miesiąc on nie będzie
        już o tym pamiętał. Mam przynajmniej taką nadzieję smile)) Pozdrawiam
        • andaba Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 12:36
          Zwariowałaś? Czego się wstydzić? Ginekolog na gołą ... zwraca tyle samo uwagi co na nos.
    • renate_s Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 12:55
      ale masz problem! teraz odkrylam, ze jestem chyba pozbawiona wstydu-nawet sie
      nie zastanawiam jakiej dlugosci jest moja bluzka i ile zaslania.Moj gin bada mi
      na fotelu stan szyjki a na lezance robi usg dopochwowe.Jakos do glowy by mi nie
      przyszlo zyby sie wsydzic kiedy przechodze od fotela gin. do tej lezanki.
      Ginekolog oglda codziennie.... no sama pomysl!
    • monika7920 Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 12:59
      no w sumie mógł dac Ci sie ubrać najpierw, ale to dla nich chleb powszedni, wiec
      pewnie mu do głowy nie przyszło, że to może pacjentke zestresować

      tylko nie rozumiem na czym ma polegać "wpadka", zrobilas tak jak Cie prosił no i
      na szczescie nikt w tym czasie nie wszedł do gabinetu (samoloty przeważnie są
      albo za parawanem, albo w jakiejś wnece)

      jak zobaczyłam ten temat, to mysłałam, że komuś spadły majtki jak przechodził
      np. między gabinetem a usg i pół przychodni to widziało,
      a tak to mysle, że zupelnie nie ma sie czym przejmować smile

    • kociczka_mrrr zmień lekarza i wyjedź z miasta, bo pewnie 20.06.07, 13:19
      rozgada swoim kolegom po fachu i każdy się z Ciebie będzie smiał...

      Kobieto, ginekologa się wstydzisz? no proszę Cię...
      • helgasia Re: zmień lekarza i wyjedź z miasta, bo pewnie 13.07.07, 16:43
        To za mało! Bez zmiany tożsamości i przeprowadzki za ocean nie będziesz miała
        spokojnych snów!
    • kala1985 Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 14:04
      uncertain ja tam sie swojego tyłeczka nie wstydziłam, a jak rodziłam to miałam tylko
      koszulke. Nie widze powodu do wstydu bo przeciez jak ginekolog bada to tezs
      ogląda gołą cipke, no nie? Chyba ze sie myle...
      • karmasz Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 15:21
        Ogolnie nie jestem wstydliwa. Pokazuje co trzeba i tyle. Choc przyznam sie ,ze
        kiedys poprosilam o zbadanie piersi. kekarz kazal mi wstac z fotela i podniesc
        bluzke. Wtedy poczulam sie na maxa obnazona. Pewnie co innego pokaza czesc ciala
        do badania a co innego pokazac cale cialo.
        Rozumiem ,ze moglas poczuc sie zawstydzona ,jednak dla lekarza nie jest to
        problem. Nie zmieniaj lekarza ,zapomnij o sprawie.
        PS.Znam kilka wpadek u gina.Jedna z kolezanek podczas badania puscila dosc
        smrodliwego baka. Spalila sie ze wstydu i dlugo nie pokazywla sie w gabinecie.
        Teraz sie z tego zasmiewamy ale wtedy nie bylo jej do smiechu.
        • monika7920 Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 15:42
          to normalne, że sie ma wiecej gazów w ciąży smile
          no ale współczuje koleżance
    • piwonia81 Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 15:52
      Ja miałam raz jeszcze bardziej żenującą sytuację.
      Najpierw byłam badana dopochowowo, więc rozebrałam cały dół, a potem lekarz się
      zapytał czy miałam robione kidyć USG piersi, a jak powiedziałam, że nie, to
      kazał mi rozebrac górę, zatem byłam cała goła i najpierw zbadał mi
      piersi "ręcznie", a potem kazał położyć się na kozetce i zrobił USG. Leżałam
      jak mnie Pan Bóg stworzył i czułam się lekko skrępowana, ale to przecież
      lekarz, więc nadal do niego chodzę bo jest dobrym specjalistą.
    • joaska_29 Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 16:03
      Ale się usmiałam!!!
      Dziewczyno - to jest lekarz, takie gołe kobitki to u niego norma, czego tu sie
      wstydzić!
      • yadrall Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 16:17
        Ja uwazam,ze autorka powinna zmienic lekarza. Najlepiej na takiego co to nie
        ma "spodniczek" tylko sie lata z gola pupa po gabinecie. Nie bedzie miala
        wiecej takich zmartwien.
        • 24lena a w czym jasnie pani pojdzie na porodowke ??? 20.06.07, 16:52
          zeby wstydu nie bylo...
          co przescieradlem sie owiniesz...
          nie wstydzisz sie jak Ci grzebie,
          a wstydzisz sie jak sie patrzy...hmmm
          ten przemily pan doktor napewno tego dnia naogladal sie tylu golych pipek,
          ze Twoja nie zrobila na nim najmniejszego wrazenia...

          nie zmieniaj lekaza,jest nikla szansa ze Cie zapamietal smile
          • antcloral2 o witam 24lena,teraz tu sie popisujesz swoja 20.06.07, 17:36
            błyskotliwoscia big_grinDDDDDDDDDDDDDD
    • kropencjaa Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 17:52
      a przepraszam, Twój ginekolog to lekarz od głowy czy dupy??? Nie rozumiem jak
      możne się czuć głupio przed kimś, kto na co dzień ogląda dziesiątki rozebranych
      kobiet i bez różnicy mu czy leżysz na łóżku, czy na fotelu tongue_out

      Faktycznie zmień lekarza, bo na pewno Cię zapamiętał i nie możesz mu wylecieć z
      głowy!!
    • dmgr Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 22:34
      Bez sensu jak ci tak kazał się kłaść, u mnie tętno bada od razu na fotelu a jak
      nie mam badania to w ubraniu normalnie tylko brzuch odsłonić trzeba (jak do
      USG). Ale co tam taki lekarz to uwagi nie zwraca chyba na takie rzeczy.
    • magdulichaa dlaczego niektóre z was takie wredne są? 20.06.07, 22:50
      dziewczyna ma problem i pisze bo chce pogadać, po cholerę takie złośliwości, dla
      niej to była sytuacja niekomfortowa i tyle, dlaczego w niektórych z was tyle
      jadu jest, nie macie się gdzie wyżyć?
      • ewciapo Re: dlaczego niektóre z was takie wredne są? 28.06.07, 10:41
        To prawda ostatnio czytam tu o niezbyt miłych wypowiedziach,ja już się
        zraziłam,więc nie będę więcej o nic pytała.A propo tej wpadki to też bym się
        strasznie głupio poczuła,z resztą chodzenie do ginekologa nie należy do
        najprzyjemniejszych,wstyd to ludzka rzecz ,a jeżeli ktoś go nie ma to jest z nim
        co nie tak!!!!!!!!!!!!
    • budzik11 Re: "Wpadka" u gina :) 20.06.07, 23:02
      Nie rozumiem - a nie wstydzisz się i nie uważasz za wpadkę jak lekarz widzi cię
      (sorry za słowo) rozkraczoną na samolocie, kiedy widać prawie wątrobę???? No juz
      chyba bardziej się obnażyć i więcej pokazać nie można. A wstydzisz się pokazać
      chwilę potem temu samemu lekarzowi goły brzuch i wzgórek łonowy???? Naprawdę nie
      rozumiem. A pomyśl, że są osoby, które muszą być zbadani np. przez odbyt (np.
      dziewice, albo pacjenci proktologa). To dopiero żenada.
    • m-jak-magi Re: "Wpadka" u gina :) 21.06.07, 10:48
      masz jeszcze jakies inteligentne pytania czy na tym koniec ??
      domyslam ze poza kozetka lekarz dotad zagladal ci gleboko w oczy ???
      litosci!!!!!!!!!!!1
      • zuzanna47 Re: m-jak-magi 21.06.07, 10:53
        Twoja złośliwość była zupełnie niepotrzebna. Nie chcesz nie czytaj.
        zuzka
        • m-jak-magi Re: m-jak-magi 21.06.07, 10:54
          alez ja chce czytac i odpisywac co niniejszym czynie.
          poprawia mi to nastroj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka