praca a ciąża

11.07.07, 09:14
Chciałabym zapytać w którym miesiącu ciąża jest najbardziej zagrożona? Czy
będąc w pierwszym miesiącu ciąży powinnam się obawiać o dziecko podczas gdy
pracuję weekendami na weselach jako kelnerka. Pracuję tam od soboty rano cały
dzień i całą noc i po ok 4 godzinach snu wracam do pracy na cały dzień w
niedzielę - poprawiny. Przyznam że praca nie jest jakoś strasznie trudna i
ciężka ale za to jest niezwykle męcząca. Czy pracując w ten sposób przez trzy
weekendy w miesiącu mogę narazić swoją ciąże będąc w pierwszym miesiącu? Czy
powinnam odpuścić sobie pracę w ten sposób(oczywiście po pierwszym miesiącu
taka praca nie wchodzi już w grę). Proszę o fachową opinię bo za nic nie
chciałabym skrzywdzić mojego dziecka.

pozdrawiam
    • draugdur Re: praca a ciąża 11.07.07, 09:23
      a dlaczego pozniej juz nie wchodzi to w gre?
      najlepiej od razu poloz sie na lewym boku,zacznij jesc no-spe,pic wode
      destylowana i czekac na dzidzi!
      • mika.d Re: praca a ciąża 11.07.07, 10:01
        Napisałam że później już nie wchodzi w grę dlatego że kończy nam się sezon na
        wesela i mamy półroczną przerwę, nie dlatego że zamieżam się położyć i leżeć do
        końca ciąży. Poza tym mam jeszcze normalną pracę w tygodniu i zamierzam do niej
        chodzić do kąd tylko dam radę.
      • smolkowicz_a Re: praca a ciąża 11.07.07, 19:07
        Wodę destylowaną??? Rozum ci odjęło?
    • mamaania7 Re: praca a ciąża 11.07.07, 09:25
      Jeżeli dobrze znosisz swój stan to wydaje mi się że możesz pracowaćsmile Moja mama
      ze mną w brzuchu chodziła dziennie 3km do autobusu i jechala do pracy 45km przy
      czym praca stojąca była cały czas. Ale całą ciążę czuła sie dobrze i pracowała
      do samego rozwiązaniasmile
      Pozdrawiam,
      Ania
    • olimpia_b81 Re: praca a ciąża 11.07.07, 09:27
      ciaza to nie choroba,kobiety kiedys na polu pracowaly w ciazy,to teraz sie traktuje ciezarne jak obloznie chore.
      zyj normalnie,jeszcze za tym zatesknisz!
      • siasiunia1 Re: praca a ciąża 11.07.07, 11:03
        "kobiety kiedys na polu pracowaly w ciazy"
        rany jak mnie wkurza taka argumentacja ... a ze zwiekszona byla liczba poronien
        to juz nie wspominisz?
        Nie dziwie sie ze dziewczyna sie pyta bo potem moglaby sobie nie wybaczyc jakby
        cos sie stalo dziecku. Mozna zyc normalnie lecz uwazac na siebie trzeba nie
        sądzisz?
        • kura17 Re: praca a ciąża 11.07.07, 11:18
          siasiunia1 napisała:

          > "kobiety kiedys na polu pracowaly w ciazy"
          > rany jak mnie wkurza taka argumentacja ... a ze zwiekszona byla liczba
          > poronien to juz nie wspominisz?

          a skad taka informacja? moglabym poznac jej zrodlo? najlepiej jakies wyniki
          badan naukowych nad liczba poronien "kiedys" i dzis.

          akurat z moich rozmow i doswiadczen po moim poronieniu wynika, ze za "dawnych
          czasow" bylo ich MNIEJ niz teraz (z jakich powodow, to moge tylko probowac
          zgadywac)
          • polazgateska Re: praca a ciąża 12.07.07, 11:04
            nie bylo ich mniej, tylko kobiety póżniej dowiadywały się, że są w ciąży i
            często miały poronienia, nawet nie wiedząc o tym.
            • siasiunia1 Re: praca a ciąża 12.07.07, 12:38
              ot dokładnie o to chodzi.
              Kura17 myslisz ze taka kobieta zbierająca ziemniaki na polu jak jej sie tydzien
              okres spoznil to robila sobie test ciążowy? raczej nie smile
              zresztą argument ze kiedys pracowaly na polu i nic im sie nie dzialo.
              tez mozna stwierdzic - kiedys rodzily na polu wiec czemu my nie mamy tak
              robic...
              jak dziewczyna sie obawia o ciążę to czemu ją atakowac takimi tekstami jak
              powyzej - tego po prostu nie rozumiem.
              • kura17 Re: praca a ciąża 12.07.07, 13:12
                ale ciagle nikt nie pokazal zandych wynikow badan na to, ze teraz jest mniej
                poronien.
                z tego co czytalam w moich ksiazkach "ciazowych", to praca na poczatku ciazy
                (jesli nie jest skrajnie wyczerpujaca) absolutnie nie szkodzi i poronienia nie
                powoduje!
                powodem wczesnych poronien sa na ogol albo wady genetyczne zarodka, albo
                zaburzenia hormonalne organizmu, a na to akurat praca nie ma ZADNEGO wplywu.
                • olimpia_b81 Re: praca a ciąża 12.07.07, 13:32
                  jesli ciaza ma byc poroniona to lezenie i branie zadnych srodkow nie pomoze-tak sie prowadzi ciaze w krajach Europy Zach.
                  Stad mnie wkurza jak czytam,ze ktos chce zaraz jak zobaczy 2 kreski na tescie lezec plackiem.
                  Nie mowie autorce postu,ze ma nie rzucac pracy ale ona sama bedzie wiedziala,ze jest zmeczona i musi przystopowac jesli tak bedzie.
                • siasiunia1 Re: praca a ciąża 12.07.07, 13:46
                  Chodzi o to ze jest mniej poronien wynikających z zaniedban ciąży oraz
                  niewiedzy o zagrozeniu (nie chodzi mi o poronienia samoistne) Wątpie zeby teraz
                  wiekszosc kobiet łapała sie za worki z ziemniakami po 10 kg, poniewaz jest
                  wieksza swiadomosc tego co moze szkodzic a co nie.
                  Nie chodzi o to zeby lezec plackiem przez całą ciąże ale w tym konkretnym
                  przypadku dziewczyna zapytala sie czy dobrze bedzie pojsc do pracy na cały
                  dzien i całą noc i potem na drugi dzien. Odpowiedzia jest "ciaza to nie
                  choroba, kobiety na polu pracowaly idt"
                  Mozna zadac pytanie z drugiej strony - gdzie są badania potwierdzające ze
                  liczba poronien kobiet na polu jest mniejsza niz tych co tak dbają o siebie lub
                  boją się przeciążać....
                  kazdy organizm kobiety jets inny - jedna podnosi cieżkie siaty i nic jej nie
                  jest, druga podniesie dwa razy za duzo i juz ma skurcze.
    • reewa Re: praca a ciąża 11.07.07, 09:31
      Ogólnie mówi się,że pierwszy trymestr jest najbardziej niebezpieczny...Jednak
      wydaje mi się,że jeśli wszystko jest ok i dobrze się czujesz,nie ma powodu do
      przerwania pracy.Wszystko zależy od Twojego samopoczucia.W razie czego zawsze
      możesz pójść do lekarza,on Ci powie czy możesz czy nie...
      Pozdrawiamsmile)
    • jajofka fachowa opinia to u lekarza. 11.07.07, 11:10
      • netty5 Re: fachowa opinia to u lekarza. 14.07.07, 19:55
        a ja powiem tak: jak sie dowiedzialam ze jestem w ciazy to od razu na
        zwolnionko i nie dlatego ze nie chcialo mi sie pracowac bo podobno jestem
        pracocholikiem no i szkoda mi sezonu bo mieszkam w miejscowosci nadmorskiej i w
        sezonie mamy podwojne zarobki. poszlam na zwolnienie bo po prostu nikt nie
        zwracal uwagi na to ze jestem w odmiennym stanie i mam jakies dziwne chumorki i
        szybciej sie mecze a ta sytuacja sprawila zaburzenia w pracy calego zespolu i
        zaczely sie nieporozumienia a szefostwo przez to na mnie wilkiem..... wiec
        stwierdzilam ze ten stres i mi i dzidzom( blizniaki)nie potrzebny.
    • gogucha Re: praca a ciąża 22.07.07, 17:42
      ja obecnie jestem w 18 tyg ciazy i pracuje na co dzien jako kelnerka a takze
      mialam slub i poprawiny gdzie w miedzyczasie spalam 3 h , nie sadze zebys mogla
      zagrozic sobie albo fasolce.jak mi to kiedys powiedzieli nie traktuj ciazy jako
      choroby- a pozatym dzieki pracy nie przytyjesz za duzo bo jestes ciagle w ruchu-
      staraj sie robic sobie przerwe na 10 min siedzenia co jakies 3 h.powodzenia
      • paliwodaj Re: praca a ciąża 23.07.07, 06:38
        ktos powiedzial wczesniej ze praca nie stanowi zadnego zagrozenia.
        No powiedzmy , zalezy jaka praca. Sa kobiety ktore ciezko pracuja fizycznie,
        czasami za ciezko. Pamietacie afere w sklepach Biedronka i kobiety targajace
        ciezkie palety 12 godzin na dobe. Wiec jednak sa prace ktore moga zagrozic
        ciazy.
        Ciaza nie choroba, ale ma swoje prawa.
        I racja - jednej nic sie nie dzieje, a druga kobieta kilka miesiecy musi lezec
        plackiem.
        Sluchaj wiec swojego organizmu.
        Zreszta moze cie zaskoczyc : nadmierna sennosc ( ja potrafilam zasypiac o 6
        wieczorem i budzic sie o 10 nast. dnia), mdlosci i wymioty , wrazliwosc na
        zapachy, nadmierna nerwowosc, omdlenia. Wszystko moze zmianic sie z dnia na
        dzien, czas pokaze czy bedziesz mogla pracowac czy nie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja