12.07.07, 17:00
Dla odważnych, link do filmu szkoleniowego o cc dla lekarzy i pacjentów
(transmisja z sali operacyjnej z objaśnieniami):
www.or-live.com/hartfordhospital/1352/event/rnh.cfm
Obserwuj wątek
    • ola9111 Re: film z cc 12.07.07, 17:35
      Po obejrzeniu tego filmu zdecydowanie wolę poród naturalny.
    • gosienka_29 Re: film z cc 12.07.07, 21:34
      Nie wiem jak obejrzeć ten film?
      • monikaa13 Re: film z cc 12.07.07, 21:49
        tu mozesz obejrzec caly
        www.youtube.com/watch?v=Pky9DHxH0uo
        jak masz odwage

        mialam cc i mam wielka nadzieje ze tak mojego dziecka nie wyciagali a kto to
        teraz moze wiedziec, tragedia
    • katarzyna.krajewska mam drobne pytanie... 12.07.07, 23:09
      w jakim celu pokazujecie sobie, drogie kobiety, takie linki? Nie macie dość
      staszenia na forach dziewczyn porodami naturalnymi, cieciami
      cesarskimi? "Obrzucania błotem" tych, które nie karmią piersią? Czy forum ma na
      celu straszenie i ponizanie młodych matek, czy raczej ma stanowić grupe
      wsparcia? Dlaczego kobiety siebie wzajemnie krzywdzą, zamiast sie wspierać? Czy
      moze mi ktoś wyjaśnić to dziwne zjawisko panujące na forach?
      • ona511 Re: mam drobne pytanie... 13.07.07, 10:31
        Trochę przegięłaś Pani Kasiu smile
        Jeżeli o mnie chodzi to chcę wiedzieć jak wygląda cc, bo w szpitalu nikt mi na
        pewno nie wyjaśni. A link jest dla Pań, które mają podobne poglądy i proszę to
        również uszanować.
      • monikaa13 Re: mam drobne pytanie... 13.07.07, 10:45
        o przegielas na calej lini, film jest dla tych co chca go ogladac, nie ladujne
        sie automatycznie, trzeba kliknac na link zeby go obejrzec, nie chcesz nie
        klikaj, boze, nie rozumiem w czym problem

        jakas przewrazliwiona jestes, moze w ciazy??????????
        • anulka59 Re: mam drobne pytanie... 13.07.07, 11:37
          Też myślę że kto chce to oglądnie a kto nie to nie a Ze tak to wygląda to już
          trudno-film z naturalnego porodu też nie jest piękny dla kogoś kto nigdy porodu
          nie widział.
        • katarzyna.krajewska Re: mam drobne pytanie... 17.07.07, 01:29
          Hmmmm przegięłam??? A proszę poszukac innych postów. Bo juz były na tych
          stronach..... I zawszejak się pojawiał, to pierwszymi słowami dziewczyn było -
          Boze jakie to okropne. Następnie batalia, kto jak rodził i co lepsze, a co
          gorsze.... A poza tym, jak sie podaje strony, to trzeba miec chociaz blade
          pojęcie, jak wygląda cc. I proszę mi uwierzyc tak zmaltretowanego dziecka nie
          widzialam bardzo dawno. W naszych realiach wygląda zupełnie inaczej.


          Jestem, przewrazliwiona, bo potem walcze z waszym strachem. i nie ma to nic
          wspolnego z moją ciążą, czy jej brakiem.
          • kaeira Re: mam drobne pytanie... 17.07.07, 09:44
            > A poza tym, jak sie podaje strony, to trzeba miec chociaz blade
            > pojęcie, jak wygląda cc.

            Rozumiem, że według ciebie wygląda zupełnie inaczej niż na tym filmie?

            katarzyna.krajewska napisała:
            > Hmmmm przegięłam??? A proszę poszukac innych postów. Bo juz były na tych
            > stronach..... I zawszejak się pojawiał, to pierwszymi słowami dziewczyn było -
            > Boze jakie to okropne. Następnie batalia, kto jak rodził i co lepsze, a co
            > gorsze....

            Ale jakoś na razie batalii w tym wątku nie widzę.
          • fruitfly Re: mam drobne pytanie... 17.07.07, 10:45
            > Hmmmm przegięłam??? A proszę poszukac innych postów. Bo juz były na tych
            > stronach..... I zawszejak się pojawiał, to pierwszymi słowami dziewczyn było -
            > Boze jakie to okropne. Następnie batalia, kto jak rodził i co lepsze, a co
            > gorsze....

            A ja mam wrażenie, że to Ty próbujesz rozpętać jakąś batalię.

            A poza tym, jak sie podaje strony, to trzeba miec chociaz blade
            > pojęcie, jak wygląda cc. I proszę mi uwierzyc tak zmaltretowanego dziecka nie
            > widzialam bardzo dawno. W naszych realiach wygląda zupełnie inaczej.

            Oj, bo zaczynam wątpić, że jesteś położną.
          • kaeira Re: mam drobne pytanie... 17.07.07, 12:44
            Aha, i cały czas nie wytłumaczyłaś, na czym polega *krzywdzenie* kobiet za
            pomocą linku. Linku. na który mogą kliknąć, jeżeli podejmą taką świadomą decyzję.

            > I proszę mi uwierzyc tak zmaltretowanego dziecka nie
            > widzialam bardzo dawno. W naszych realiach wygląda zupełnie inaczej.

            Proszę wytłumacz o co ci chodzi. Bo chyba nie o wyciąganie dziecka? Jeżeli
            uważasz, że w Polsce dziecko traktuje się po CC lepiej/delikatniej, to super.
            (choć szczerze mówiąc, trochę mi trudno w to uwierzyć)
      • kaeira Re: mam drobne pytanie... 13.07.07, 12:11
        Ona511, dzięki za ciekawy link!

        katarzyna.krajewska napisała:
        > Czy forum ma na
        > celu straszenie i ponizanie młodych matek, czy raczej ma stanowić grupe
        > wsparcia? Dlaczego kobiety siebie wzajemnie krzywdzą, zamiast sie wspierać? >

        W ogóle nie rozumiem o co ci chodzi. Jakie poniżanie?! Jakie KRZYWDZENIE?!!

        Ja z przyjemnością (haha) obejrzałam (miałam CC) tylko się rozczarowałam się, że
        to było miednicowe. Bo chcialam zobaczyć, jak dokładnie wyglądało "wyciąganie"
        mojej Z.

        PS. I jeszcze zestresowałam się widokiem maleństwa - odsluzowywanej, badanej,
        i lezącej samotnie przez chwile (Wiem, wiem, że to wszystkie normalne). Chciałam
        porwać i przytulić, jakaś strasznie "hormonalna" reakcja.
      • lipcowa_mama_2007 Re: mam drobne pytanie... 13.07.07, 12:25
        Też zauważyłam jakieś chore zawody w tym kto jest większą Matką Polką, która
        najwięcej się nacierpiała przy porodzie a co za tym idzie jest najlepszą matką
        i ma najlepszy kontakt z dzieckiem. Steki bzdur. Od dawna apeluję o
        niestrasznie a raczej wspieranie ponieważ ani sn ani cc nie są dla nas niczym
        przyjemnym i próby wywyższania jednego sposobu porodu nad drugim są śmieszne i
        żałosne.
        • lipcowa_mama_2007 Re: mam drobne pytanie... 13.07.07, 12:28
          Co do pokazywania filmów nie mam nic przeciw, chodzi raczej o komentarze w
          stylu "o rany jakie to okropne, ja chcę rodzić tylko naturalnie" jakby poród
          naturalny był kwintesencją estetyki. A co do filmów, jak ktoś nie ma nerwów
          niech nie ogląda.
          • shrek2101 Re: mam drobne pytanie... 13.07.07, 14:00
            A ja miałam cc w styczniu i dla mnie to było ciekawe przeżycie, byliśmy razem z
            mężem, wspierał mnie, trzymał za rękę a potem podał mi synka do ucałowania.
            A tego filmu nie chce oglądaćbo niby i po co się teraz stresować. Ale to moja
            indywidualna decyzja.
    • gizmaaa Re: film z cc 13.07.07, 14:56
      bardzo fajny filmik, niedawno miałam cesarkę, więc mogłam sobie teraz oglądnąć
      jak to wygląda. Oczywiście jeżeli ktoś jest wrażliwy i nie może oglądać takich
      scen to na pewno jest to dla niego obrzydliwe. Ale mnie to nie przestraszyło,
      nawet się cieszę że to obejrzałam, pokazałam też mężowi, nie krył zdziwienia wink
      heh
      • zuzana27 Re: film z cc 13.07.07, 16:34
        ja obejrze po porodzie, teraz nie mam odwagi. czyli za jakieś 2 tyg smile
        • lipcowa_mama_2007 Re: film z cc 13.07.07, 17:48
          Ja to samo smile
    • aurelkax Re: film z cc 13.07.07, 17:32
      To nie tyle szokujace, ile bardzo smutne... Takie wyszarpywanie dziecka, w
      ostrym swietle, z kolesiem non stop głośno gadającym, a potem brutalne
      wycieranie, i te wszystkie badania... Rozumiem, ze niektore zabiegi trzeba
      natychmiast wykonac, ale nikt mi nie wmowi, ze natychmiast trzeba dziecko z
      kazdej strony zmierzyc i zwazyc i ubrac. Wyobrazcie sobie, jaki duzy szok
      stanowia dla niego te zabiegi...
      • kaeira Re: film z cc 13.07.07, 17:58
        aurelkax napisała:
        > To nie tyle szokujace, ile bardzo smutne... Takie wyszarpywanie dziecka, w
        > ostrym swietle, z kolesiem non stop głośno gadającym, a potem brutalne
        > wycieranie, i te wszystkie badania... Rozumiem, ze niektore zabiegi trzeba
        > natychmiast wykonac, ale nikt mi nie wmowi, ze natychmiast trzeba dziecko z
        > kazdej strony zmierzyc i zwazyc i ubrac. Wyobrazcie sobie, jaki duzy szok
        > stanowia dla niego te zabiegi...

        No właśnie. sad(
    • owieczka30 Re: film z cc 13.07.07, 23:51
      Miałam dwie cesarki, za każdym razem byłam przytomna i wiedziałam co się dzieje.
      Pierwsza na Karowej, obecni studenci, ale mimo wszystko bardzo intymnie i
      niekrępująco(ogólnie student to najlepsza rzecz jaka was może na Karowej spotkać
      bo są bardzo przejęci przez co chętni do wszelkiego kontaktu i pomocy)Jedna
      dziewczyna trzymała mnie za rękę i opowiadała co się dzieje. Wiadomo, to
      operacja ale nie oglądasz swojego ciętego brzucha. Druga w Iatrosie. Atmosfera
      wspaniała,luzik. Ja i mój mąż który tym razem był przy zabiegu żartujemy sobie z
      lekarzami. Ja cały czas przytomna, nawet usiłuję zajrzeć co mi tam robią. Widzę
      jak wyciągają dzidzię, mąż cały czas robi zdjęcia. Potem mnie usypiają na czas
      szycia a mąż wychodzi z neonatologiem i dzidzią do drugiego pomieszczenia gdzie
      dzidzia jest opatrzona i odśluzowana. Cały czas pstryka zdjęcia(mąż). Mam teraz
      super pamiątkę. Potem dzidzia z mężem jedzie do pokoju, synek jest zadowolony i
      spokojny, nie wymęczony, nie otumaniony oxytocyną, Kończąc mnie zszywać dr T
      jeszcze żartuje że tata chyba do piersi przystawił że taka tam cisza. I tak
      wspaniale to było. Więc proszę się nie dać przestraszyć jakimś filmom
      szkoleniowym. Pozdrawiam
    • marcelina1115 Re: film z cc 14.07.07, 15:36
      chetnie bym obejrzała ale jak wchodze na ten link - to OK wszystko mi sie
      pieknie otwiera ale jak klikam na film to nie laduje tzn film nie "odpala"....:
      ( pomózcie!
      sama miala sn - i mam tez nagrane przez meza - jak ogladam to za kazdym razem
      sie wzruszam smile i chetnie bym zobaczyla cc
      • kaeira Re: film z cc 14.07.07, 15:55
        marcelina1115 napisała:
        > chetnie bym obejrzała ale jak wchodze na ten link - to OK wszystko mi sie
        > pieknie otwiera ale jak klikam na film to nie laduje tzn film nie "odpala"....:

        Ja musiałam ściągnąć wtyczkę RealPlayer.
        • paliwodaj Re: film z cc 14.07.07, 16:58
          Dobry film, tez sie ciesze ze zabaczylam jak to wszystko przebiega. Nie
          podzielam zdania ze to starszanie nieswiadomych ciezarnych, tak jakby te
          ciezarne nie wiedzialy jak sie rodza dzieci. Zarowno w przypadku porodu sn jak
          i cesarki wszystkie wiemy ze wiaze sie to z jakims bolem, krwia, . NO ale warto
          to cierpiec dla dziecka.
          Myslalam tylko ze to trwa krocej, ciach, ciach i dziecko jest. Dla mnie
          najgorzej wyglada warstwa tkanki tluszczowej, ktora niestety odlozy sie na
          brzuchu
          • mamawiktorka1 Re: film z cc 14.07.07, 17:20
            Wszystko fajnie, najgorszy był tłusty brzuch tej Amerykanki. Jedynie to było
            cięzko oglądać, przebijanie sie przez 20 cm tkanki tłuszczowej brrrr.........
      • ona511 Re: film z cc 14.07.07, 23:34
        Żeby obejrzeć ten film ze strony or-live trzeba mieć zainstalowany RealPlayer.
        Jeśli nie posiadasz można skorzystać z YouTube, które ma własną przeglądarkę i
        ładuje się automatycznie:
        www.youtube.com/watch?v=Pky9DHxH0uo

    • majka-88 Re: film z cc 17.07.07, 11:08
      Wiecie co jestem w 7 tygodniu ciąży i do tej pory jeszcze nie miałam żadnych
      mdłości a teraz chce mi sie zwymiotować. Nie obejżałam całego filmu ale
      pierwsza połowa mi wystarczyła. To straszne oglądałam wiele operacji ale może
      dlatego że jestem w ciąży ta dla mnie była drastyczna.
    • justyna1212 Re: film z cc 17.07.07, 13:57
      Nie rozumiem, nie rozumiem....jak można CHCIEĆ tak rodzić??? Oczywiście, jeśli
      jest to konieczne, to tak. Ileż dzieci i matek w ten sposób przeżyło! Czasem to
      jedyny ratunek. I Bogu niech będą dzięki, że można w ten sposób urodzić. Mnie
      też "pocięli", ale bardzo nad tym ubolewałam. Szczęśliwie córeczka zdrowa, a to
      najważniejsze. Ale bardzo chciałam urodzić sama. Udało mi się za drugim razem i
      jestem z tego powodu bardzo, bardzo szczęśliwa.
      Toteż nie jestem w stanie zrozumieć, jak można CHCIEĆ cesarkę. Przecież to
      operacja ratująca zdrowie, a czasem życie dziecka i matki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka