sierpniowa_mama1
14.07.07, 14:36
Jadę dziś do szpitala, bo jestem umówiona z położną na ktg. Bardzo bym
chciała żeby wykonała mi usg i powiedziała mi coś o moim maleństwie albo
przynajmniej mi go pokazała, bo mimo że chodzę prywatnie (100 zł za wizytę)
to widziałam dzidzię tylko raz, w 9 tc na usg dopochwowym a potem już nie.
Ostatnio prosiłam gina żeby mi pokazał dziecko a on wielce oburzony:"Ale co
by pani chciała widzieć? Przecież co ja tu mogę okazać? No mogę pokazać jak
bije serduszko". I pokazał przez ułamek sekundy. Gdy pytałam o wagę, długość
itd słyszałam tylko "w porządku", powiedziałam że chodzi mi o konkrety a on
że "w normie". I tyle wiem. Zresztą tak wygląda każda wizyta. Fachowiec jest
dobry, to wiem, ale ma okropną naturę mruka. A to moja pierwsza ciąża i
chciałabym wiedzieć.
A nie orientuje się czy położna też zna się na usg i czy ma do niego dostęp w
szpitalu, żeby mi je wykonać. Gafy nie chcę popełnić pytając ją o to. Więc
odpowiedzcie mi na moje pytanie.