Dodaj do ulubionych

gwałt-ciąża

26.07.07, 16:21
Urodziłybyście dziecko poczęte w wyniki gwałtu?
Obserwuj wątek
    • eyes69 A Ty? n/t 26.07.07, 16:30
    • pomaranczka11 Re: gwałt-ciąża 26.07.07, 16:33
      Nie wyobrażam dokonania aborcji (mam na myśli swoją osobę) z jakiegokolwiek
      powodu. Trudno jednak mieć 100% pewności, co by było, gdybym była ofiarą
      gwałtu. W tak ekstremalnych okolicznościach nie wiem jakiego przewartościowania
      bym doświadczyła.
    • gato.domestico nie nt. 26.07.07, 16:34

    • malgosiek2 Re: Nie n/t 26.07.07, 16:37

      • denea Re: Nie 26.07.07, 16:43
        Chyba. Raczej. Nie.
        Nie chcę się dowiedzieć, co bym zrobiła.
        • tebacha Tak 26.07.07, 16:55
    • moni692 Re: gwałt-ciąża 26.07.07, 17:15
      nie.
    • aksamitka7 Re: gwałt-ciąża 26.07.07, 17:15
      Nie i nikt by mnie do tego nie zmusił.
    • salvita Re: gwałt-ciąża 26.07.07, 17:24
      kiedys bedac nieco mlodsza kobieta nie doswiadczona przez macierzynstwo
      myslalam ze tak
      teraz majac wlasne dziecko wiem ze nie usunełabym ciazy z gwaltu nie jestem
      tylko pewna czy dalabym rade je wychowywac ale to sprawa na inny watek
    • artjoasia nie - ale to tylko teoria... 26.07.07, 17:26
      Nie potrafię przewidzieć, co bym czuła. Z jednej strony - miałam dwa poronienia,
      oba ok. 10tc, i nie było to dla mnie jakimś strasznie traumatycznym przeżyciem -
      jeszcze nie zdążyłam POCZUĆ, że jestem w ciąży, i w ogóle na tak wczesnym etapie
      nie byłam jeszcze w żaden sposób emocjonalnie związana z dzieckiem. Z drugiej
      strony - samoistne poronienie to jednak nie to samo, co świadoma decyzja
      usunięcia ciąży.
      Mam bardzo liberalne poglądy i całym sercem jestem za prawem do aborcji, jednak
      osobiście prawdopodobnie miałabym z tym problem.
      O ile znam siebie - pewnie tak długo bym się zastanawiała, aż byłoby za późno...
    • lilka11333 Re: gwałt-ciąża 26.07.07, 17:47
      Dziwne pytanie, ale urodziłabym, a co dalej to juz zależy od emocji jakie by mi
      towarzyszyły po porodzie. Bo jak wiadomo, jak zobaczy sie dziecko to wszystko
      sie wywraca do góry nogami
    • beatiness Re: gwałt-ciąża 26.07.07, 18:54
      też na szczęscie nie mam takiego problemu, ale znam kogoś kto urodził dziecko z
      gwałtu i to dziecko okazało się największym katem swojej matki...geny,
      wychowanie..? nie wiadomo kim był ojcjec
    • orvokki Re: gwałt-ciąża 26.07.07, 19:11
      Nie wiem. Myślę, że nie. Mam nadzieję, by nigdy nie dane mi było stanąć wobec
      takiej decyzji.
      • beniusia79 Re: gwałt-ciąża 26.07.07, 19:16
        kiedys tysiace kobiet rodzilo dzieci poczete podczas gwaltu. gdy ruscy szaleli
        po polsce pod koniec i po II wojnie switowej to nie szczedzili zadneje
        kobiety...
        • orvokki Re: gwałt-ciąża 26.07.07, 20:34
          > kiedys tysiace kobiet rodzilo dzieci poczete podczas gwaltu. gdy ruscy szaleli
          > po polsce pod koniec i po II wojnie switowej to nie szczedzili zadneje
          > kobiety...

          Ale o skrobankę było łatwiej niż teraz...
          • beniusia79 Re: gwałt-ciąża 26.07.07, 21:15
            watpie, ze bylo latwiej. szczegolnie krotko po wojnie. widac, ze nie wszystkie
            szly na skrobanke skoro po wojnie tyle nieslubnych dzeici sie urodzilo. skad
            wiesz, ze wtedy bylo latwiej o skrobanke niz dzis?
            w dzisiejszych czasach kobiety maja dostep do tabletki PO, wtedy nie....
            mysle, ze dzis rodzi sie wiecej dzieci kobiet zgwalconych przez wlasnych
            mezow/partnerow anizeli przez tych, ktorzy czaja sie w krzakach i gwalca .
    • blueberry77 Re: gwałt-ciąża 26.07.07, 20:57
      Nie można mówić co by się zrobiło w sytuacji, w której się nigdy nie było. Nigdy
      nie zostałam zgwałcona i nie mam pojęcia jakie emocje się z tym wiążą.
      • sabka22 Re: gwałt-ciąża 26.07.07, 21:36
        Moja kolezanka urodziła synka z gwałtu,teraz mały ma ponad dwa latka i nie
        wyobraza sobie zycia bez niego.Ja osobiscie sądze ze to zalezy od psychiki
        kobiety bo przeciez kazda z nas jest inna.Niewiem jak by było ze mną i nawet
        sie nad tym nie zastanawiam.
        • beniusia79 Re: gwałt-ciąża 26.07.07, 22:01
          o jejku... mi sie zawsze wadawalo, ze w dzisiejszych czasach kobiety po takim
          hmm incydencie biora tabletke "po stosunku". mozna ja wziasc do 72 godzin po
          stosunku. jest ona przede wszystkim dla kobiet zgwalconych. dziwie sie, ze
          twoja kolezanka tego nie zrobila... co twoja kolezanka powie kiedys swojemu
          synkowi, ze kto jest jego tatusiem?
          ja nie umialabym chyba zyc z taka mysla, ze moje dziecko powstalo na skutek
          gwaltu. balabym sie, ze dziecku to kiedys ktos o tym powie. wiem jacy wredni
          potrafia byc ludzie... ten fakt moze miec bardzo negatywne skutki w doroslym
          zyciu dziecka. jak sobie poradzi z ta swiadomoscia?
          • malgosiek2 Re: gwałt-ciąża 26.07.07, 22:05
            Z tym,że one nie zawsze zadziałają niestetyuncertain
            Znam sporo przypadków wzięcia tabl.przed upływem 72 godz.i mają mimo wszystko
            ciąża się utrzymała.
            Pzdr.Gosia
          • blueberry77 beniusia... 26.07.07, 22:09
            Przecież nie trzeba wszystkich wokół informować o tym, że padło się ofiarą
            gwałtu. A że dziewczyna nie wzięła tabletki... Może była w szoku. Może leżała w
            szpitalu z jakimiś obrażeniami. Skąd możesz wiedzieć? Najważniejsze jest to, że
            kocha swoje dziecko. Z większymi problemami ludzie sobie radzą.
            • beniusia79 Re: beniusia... 27.07.07, 09:15
              wiesz, nie wiem kto ja zgwalcic. wydaje mi sie, ze to tez moze zmienia postac
              rzeczy. nie wiem... piszesz o tym, ze nie trzeba wszystkich wokol informowac.
              ty o tym wiesz i pwenie kilka innych osob tez...
    • salvita Re: gwałt-ciąża 26.07.07, 22:23
      beniusia ale przeciez ow kolezanka poczela nowe zycie, kocha synka, super sobie
      radzi, jest dzielna kobieta czy tylko fakt o tym ze nie wiadomo co powiedziec
      dziecku, ze wstyd, ze to byl gwalt maialby przekreslic to zycie ktore teraz
      biega po jej domu ?
      ja sie nie dziwie ze ona nie wziela tej tabletki ja ją podziwiam na maxa!

      przed moim macierzynstwem myslalam podobnie, mialam bardzo liberalne podejscie
      do tych spraw ale kiedy trzymalam synka w ramionach zastanawialm sie jak
      kobieta moze byc zdolna usunac ciaze ??? wszystko sie zmienia ...

      jest takie madre powiedzenie "punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia"
      • beniusia79 Re: gwałt-ciąża 27.07.07, 09:14
        trzeba byc bardzo silnym psychicznie zeby dac sobie rade w wychowywaniu dziecka
        poczetego w taki sposob. sama jestem matka... nie wiem czy umialabym kochac
        dzieko, ktorego nie chcialam, z ktorego powstaniem mam bardzo przykre
        wspomnienia... nie wiem, mozliwe, ze wszystko zmienia sie gdy dostaje sie
        dzieciatko do rak. tam mala istotka nie jest niczemu winna...tak jak juz ktos
        pisal, ciezko postawic sie w sytuacji, w ktorej nigdy sie nie bylo.
    • abi3 Re: gwałt-ciąża 26.07.07, 23:05
      Nawet nie chcę o tym myśleć.....To jeszcze zależy, czy zgwałciłby mnie mój
      osobisty mąż, czy popaprany i popluty pijaczek n/n!
    • binkaa Re: gwałt-ciąża 27.07.07, 07:41
      usunełabym
    • reewa Re: gwałt-ciąża 27.07.07, 11:07
      Wydaje mi się,że nie ma sensu zadawać pytać typu "Co by było,gdyby...?"Nikt nie
      wie,jak zachowałby się w jakiejś sytuacji,w której nigdy nie był...W tym
      momencie mogę powiedzieć,że zrobiłabym tak a w rzeczywistości postąpiłabym
      zupełnie inaczej...Także nie ma chyba po co zastanawiać sie nad tym,co bym
      zrobiła będąc w jakiejś sytuacji...I tak sie tego nie dowiem,dopóki sie w takiej
      sytuacji nie znajdę(mam nadzieję,że się nie znajdę i nikomu tego nie życzę)...
      Pozdrawiam
    • tygrysiatko1 Re: gwałt-ciąża 27.07.07, 12:47
      usunęłabym
    • ala.81 nie wiem! 27.07.07, 13:00
      wydaje mi się ze bym urodziła ale nad wychowywaniem mocno zastanowiła. Z
      drugiej strony to przecież byłoby też moje dziecko - może później bym żałowała,
      ze oddałam je gdiześ. Nie wiem.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka