Dodaj do ulubionych

ciąża i prowadzenie samochodu

16.07.03, 13:52
Cześć. Jestem w 34 tygodniu ciąży i nadal prowadzę samochód, co spotyka się z ostrym sprzeciwem rodziny. Jak myślicie czy jest to rzeczywiście cos dziwnego i niebezpiecznego, bo dla mnie jest to zupełnie naturalne. I jeszcze jedno pytanie: czy zapinacie pasy w czasie jazdy, bo ja mam dylemat: jak zapnę to nie potrafię się skupić na jeździe,bo mi przeszkadza pas, a z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że z pasem jest bezpieczniej. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • aluc Re: ciąża i prowadzenie samochodu 16.07.03, 14:15
      temat miły sercu smile

      prowadziłam do piątku przed kluczowym poniedziałkiem (w weekendy zwykle
      jeździmy Jego samochodem) chilli do 42 tygodnia wink pasy obowiązkowo zapiete,
      polski przepis jest bzdurny, jak tobie coś się stanie, bo nie miałaś zapiętych
      pasów, to bobas ma nikłe szanse przeżycia, a w brzuchu przed pasami jest
      chroniony całkiem nieźle

      • agaszaga Re: ciąża i prowadzenie samochodu 16.07.03, 14:34
        Ja jestem w 36 tygodniu i też prowadzę samochód. Nie widzę w tym nic
        niezwykłego. Mam nadzieję, że zdążę gdzieś zjechać, jakby coś... Ale podobnie
        jak koleżanka zapinam pasy. Źle się czuję, jak ich nie zapnę - mam wrażenie, że
        coś jest nie tak. No i z zapiętymi jakoś tak bezpieczniej. Pozdrawiam i
        szerokiej drogi. Aga
    • nika28wawa Re: ciąża i prowadzenie samochodu 16.07.03, 14:47
      my mamy dopiero 33 tyg. ale też jedzimy w pasach i samochodem. Tzn jak musze ,
      bo na razie to leżę w domku. Ale pasy to bezpieczeństwo i dla ciebie i dla
      maleństwa. Tak mi się wydaje.
      pozdrowienia
      Monika
    • adzia_a Re: ciąża i prowadzenie samochodu 16.07.03, 14:57
      Prowadziłam do samego końca, oczywiście zapinając sie pasami, o czym - przyznam
      się - zapominam, jeśli akurat nie jestem w ciąży wink
      • aniaje a w 2m-cu i z poduszką? 16.07.03, 21:51
        jak brzuch jest duzy,to się zapnie pod spodem,ale ja jestem w 9-tym tygodniu i
        z kazdym dołem,których nie uniknę w Wawie pasy ściskają mi brzuch w
        miejscu,gdzie jest moje maleństwo,a nie jest na tyle duży,żeby zakłądac je pod
        spód-i co mam zrobić?jak je zapinać,skoro najmniejsza dziura,czy hamowanie
        uciska mi bardzo brzuch?Poza tym mam poduszkę powietrzną,która jakby się
        otworzyła w przyszłości,jak bede miala większy brzuch też nie jest
        bezpieczna...tak źle i tak niedobrze...sad
        • mamapoli Re: a w 2m-cu i z poduszką? 17.07.03, 07:35
          aniaje napisała:

          > jak brzuch jest duzy,to się zapnie pod spodem,ale ja jestem w 9-tym tygodniu
          i
          > z kazdym dołem,których nie uniknę w Wawie pasy ściskają mi brzuch w
          > miejscu,gdzie jest moje maleństwo,a nie jest na tyle duży,żeby zakłądac je
          pod
          > spód-i co mam zrobić?jak je zapinać,skoro najmniejsza dziura,czy hamowanie
          > uciska mi bardzo brzuch?Poza tym mam poduszkę powietrzną,która jakby się
          > otworzyła w przyszłości,jak bede miala większy brzuch też nie jest
          > bezpieczna...tak źle i tak niedobrze...sad

          Nic się nie martw! Poduszka otwiera się nie na brzuch ale górną część ciała tj.
          ma ochronić głowę i klatkę piersiową.
          A w 9-tym tyg. maluszek jest tak doskonale schowany w brzuszku, że możesz mieć
          pewność iż nic mu się nie staniesmile
    • grazyna_z Re: ciąża i prowadzenie samochodu 17.07.03, 09:05
      To juz 38 tydzień i nadal jeżdze. Juz nie często bo siedzę w domku na L-4. Moja
      rodzina nie ma nic przeciw temu. A pasy ? Do końca 8 miesiąca zapinałam , a
      teraz mi przeszkadzają i najczęściej odpinam w czasie jazdy. Jeżdże tylko po
      mieście i teraz dużo ostrożniej i wolniej. Zdaje sobie sprawę że inni kierowcy
      klną "Baba za kieronicą", ale co mi tam.
      Grazyna i Urszulka
      • aluc Re: ciąża i prowadzenie samochodu 17.07.03, 12:02
        grazyna_z napisała:

        > To juz 38 tydzień i nadal jeżdze. Juz nie często bo siedzę w domku na L-4.
        Moja
        >
        > rodzina nie ma nic przeciw temu. A pasy ? Do końca 8 miesiąca zapinałam , a
        > teraz mi przeszkadzają i najczęściej odpinam w czasie jazdy. Jeżdże tylko po
        > mieście i teraz dużo ostrożniej i wolniej. Zdaje sobie sprawę że inni
        kierowcy
        > klną "Baba za kieronicą", ale co mi tam.
        > Grazyna i Urszulka

        TY jeździsz ostrożniej i wolniej, ale INNI tak nie jeżdżą, niestety... nawet
        jak będziesz się wlokła czterdziestką, to i tak może na ciebie wlecieć jakiś
        głupek gnejące setką albo i lepiej. Wiem, że w pasach jest niewygodnie, ale na
        pewno bezpieczniej
    • malpig Re: ciąża i prowadzenie samochodu 17.07.03, 11:25
      Hej,
      prowadziłam samochód dosłownie do ostatniej chwili tzn. zawiozłam sie na
      porodówkęsmile
      Wydawało mi sie, ze jak już sie zacznie, to zdążę spokojnie dojechac do domku,
      a mąz mnie zawiezie do szpitala.
      Niestety, wody odeszły maksymalnie (siedzenie pływało), skurcze natychmiastowe,
      więc miałam przyjemna perspektywa kontynuacji jazdy samochodem, do tego jeszcze
      stres (pierwsza ciąża). Zawsze mogłam zatrzymac sie na poboczu i czekać na
      przyjazd męża, ale w chaosie mysli stwierdziłam, ze nalezy szybko do szpitala,
      bo może za chwilę zacznie się rodzić (rodziłam 12 godz wink, zakończonych
      cesarką)
      Może zatem lepiej nie siadac za kierownicę, jesli termin porodu się zbliża
      szybkimi krokami lub już minął. Osobiście nie chciałabym miec w przyszłości
      takiej powtórki smile
      p.s.
      dodatkowo mojemu mężowi dostało sie od lekarza, ze ...jest nieodpoiwedzialny
      pozwalając żonie w ciązy po terminie porodu prowadzić samochód.
      • aniaasi Re: ciąża i prowadzenie samochodu 17.07.03, 14:25
        Prowadziłam do przedstatniego dnia ciąży (w dniu ostatnim tatuś brzuszka
        zawiózł mnie do pracy - jakby coś przeczuwał smile))).
        Pasy zapinaj, a jeśli bardzo uwiera pas pod brzuchem, możesz wykonać manewr,
        który czasem polecają ciężarnym (ja zapisnałam zawsze normalnie, ale było mi
        wygodnie) - zapnij pas na sucho, zanim wsiądziesz, a potem wsuń się na
        siedzenie w ten sposób, żeby usiąść na dolnym pasie, a górny, żeby przebiegał
        normalnie, czyli skosem przez tułów. Pas Cię trzyma a brzucha nie uwiera.
        Musisz się wsunąć pod część przebiegającą od ramienia do zapięcia, a usiąść na
        części dolnej - tej, która normalnie przebiega przez biodra.
        Zamotałam trochę, ale chyba da się zrozumieć.
        A swoją drogą to chyba wygodniej jechać samochodem niż zatłoczonym autobusem
        czy tramwajem. Jeśli kogoś prowadzenie nie stresuje, to uważam, że jak
        najbardziej można ciążę spędzić za kółkiem - potem dzieciątko też będzie lubiło
        autka wink
        Ania
        • jasko_mama Re: ciąża i prowadzenie samochodu 17.07.03, 22:14
          Witam!
          Jestem w 34 tyg. tez prowadzę samochód, choć ostatnio rzadziej, bo z
          koncentracją sa pewne problemy. Co do zapinania pasów to uważam, że sa
          niezbędne. Szkoda, że u nas jest jeszcze mało udogodnień dla kobiet w ciąży.
          Będąc w Anglii na początku roku (tam własnie dowiedziałam się, że spodziewamy
          sie dzidziusia) kupiłam specjalna nakładkę na siedzenie, która zabezpiecza
          brzuch, tzn. ma takie specjalne oczko z przylepcem, przez które przeplata się
          dolny pas i zawsze jest pod brzuchem i nigdzie nie uwiera. Świetna sprawa,
          myślę, że niedługo do nas dotrze. Ale tak czy tak uważam, że pas należy
          zapinać szczególnie jak jest poduszk powietrzna.
          pozdrawiam wszystkie brzuszki, papa
          Basia
        • grazyna_z Re: ciąża i prowadzenie samochodu 20.07.03, 11:46
          Serdeczne dzięki! Wypróbowałam przysiadanie części pasa, REWELACJA. Mój brzusio
          się nie buntował, nie było tamtamów , spokojnie leżał na kolanach. Jeszcze raz
          dzięki. Grażyna
    • aneczkag Re: ciąża i prowadzenie samochodu 19.07.03, 00:06
      A mnie ktoś przebije?
      39 tydzień ciąży, 25 marca, wizyta u ginekologa. Ja oczywiście samochodem
      (sama!!!). Wróciłam po 17.00 ze skurczami (prawdę powiedziawszy skurcze miałam
      od 26 tyg). Ten sam dzień godz. 19.00 izba przyjęć. 20.00 kroplówka. 23.50
      urodziła sie Mała.

      Do końca jeździłam przypieta pasami.
    • aneczkag Re: ciąża i prowadzenie samochodu 19.07.03, 00:10
      Jeszcze o pasach - ja już mam taki nawyk, że nie wyobrażam sobie jazdy bez
      zapiętych pasów. To tak, jakbym jechała nago.

      Ale tak zupełnie serio (a propos poprzedniego postu) - nie było to bardzo
      odpowiedzialne, tak jeździć tuż przed porodem, ale cóż, konieczność życiowa.
      Napisze tylko, że już podjeżdzając pod dom miałam taki solidny skurczyk -
      dobrze, że pod domem, bo mi się ciemno zrobiło przed oczami, pewnie bardziej ze
      zdenerwowania niż z bólu (bo nie bolało).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka