Dodaj do ulubionych

Ciąża i kłykciny....

23.10.07, 12:40
Witam.Jestem w 30 tyg ciaży i od kilku dni zauważyłam u siebie 2
malutkie bruzdki przy wejściu do pochwy,mam obawy że to kłykciny
kończyste,do lekarza ide w piątek,ale już się naczytałam,że to
niebezpieczne dla maleństwa.Proszę może wy wiecie coś na ten
temat,jestem załamanasad Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • agness121 Re: Ciąża i kłykciny.... 23.10.07, 16:33
      moja siosttra też miała kłykciny przy wejściu do pochwy, ale to było
      11 lat temu i może coś sie zmienilo. U niej przeniosło sie to na
      dziecko i po jakims roku ( o ile dobrze pamietam) sistrzeniec miał
      zabieg wycięcia kłykcin przy odbycie i nie było bezpośredniego
      niebezpieczeństwa dla dziecka. Zresztą sama jestem ciekawa co ci
      powie lekarz.
    • memphis90 Re: Ciąża i kłykciny.... 23.10.07, 18:10
      A miałaś na początku ciąży robione odczyny na kiłę? (z reguły odczyn Wassermana
      lub VDRL). Powinna je mieć zrobione każda ciężarna, żeby nie spowodować u
      dziecka kiły wrodzonej, która- wbrew temu, co pisze forumka powyżej- ma
      nieodwracalny wpływ na płód.

      Jeśli miałaś i były ujemne, to mało prawdopodobne, żeby teraz była to kiła, bo
      zakażenie (do wystąpienia kłykcin odbytu) rozwija się kilkanaście tygodni lub
      dłużej. Dla pewności powtórz VDRL- jeśli rzeczywiscie jesteś zarażona, to masz
      jeszcze czas na rozpoczęcie leczenia. Nie każda bruzdka to kłykcina- same
      kłykciny potrafią byc tak wielkie, że przypominają rózyczki kalafiora;wink
      • kat_maj Re: Ciąża i kłykciny.... 23.10.07, 18:23
        a co ma kiła do kłykcin??? kłykciny kończyste to objaw wirusa HPV a
        nie kiły!!!!
        • blondyx21 Re: Ciąża i kłykciny.... 23.10.07, 19:49
          a co to ta kiła i kłyciny????
          • mrs.solis Re: Ciąża i kłykciny.... 23.10.07, 21:02
            blondyx21 napisała:

            > a co to ta kiła i kłyciny????

            Kila to inaczej "syf" poprawna nazwa syfilis, nieleczona doprowadza
            do nieciekawej smierci.
            Klykciny to tzw. "kalafiory" albo brodawki,ktore wyrastaja na
            narzadach plciowych spowodowane sa wirusem HPV.
            • blondyx21 Re: Ciąża i kłykciny.... 24.10.07, 10:57
              ojoj!!!mam nadzieje ze nie dotknie ta choroba zadnej z nas.
    • greenhills Re: Ciąża i kłykciny.... 24.10.07, 15:21
      hmmm...czytalam na ten temat, bo ktos w rodzinie mial,a wiec mowie
      co wiemsmile te cale klykciny to wirus brodawczaka, ktory zostal
      przeniesiony na Ciebie albo droga plciowa, albo zostal wywolany
      nieostroznym korzystaniem z publicznych toalet, czesto ujawnia sie
      przy oslabieniu organizmu (a tak jest w ciazy), wczesniej wirus choc
      moze byc obecny, jest niezauwazony. Wirus jak wirus-trzeba wzmacniac
      odpornosc organizmu, moze sam zwalczy paskudnego goscia, ale
      niestety bardzo czesto trzeba jednak walczyc z jego objawami tj
      wlasnie klykcinami. Klykciny czasem w ogole nie pokazuja sie, ale
      nie znaczy to, ze jest 100% pewnosc, ze dana osoba nie ma
      wirusa,dlatego warto zrobic test na HPV. Z tego co czytalam to jest
      ponad 100 odmian tego wirusa, kilka z nim jest onkogennych, ktore
      bardzo zwiekszaja prawdopodobienstwo wystapienia raka szyjki,
      dlatego trzeba czesciej wykonywac cytologie. Zeby okreslic odmiane,
      ktora sie ma, wykonuje sie test DNA klykcin. Sa tez odmiany
      nieonkogenne, i one czesto wlasnie objawiaja sie klykcinami. Jesli
      chodzi o zagrozenie dla plodu-hmm..nie, nie klykciny nie stanowia
      zagrozenia dla dzieciatka o ile porod odbywa sie przez cc. Inaczej
      ryzyko niestety wzrasta, dlatego klykciny sa wskazaniem na cesarke.
      Nie wiem jak wyglada leczenie klykcin w ciazy, wiem tylko, ze trzeba
      to obserwowac, czy oby sie nie powieksza i nie przenosi, bo to
      swinstwo niestety lubi (tak jak opryszczka) sie rozrastac. Mysle, ze
      powinnas z tym jak najszybciej pojsc do pani gieńki, pewnie zapisze
      Ci masc i zaleci obserwacje-ale moze sie myle i zasugeruje usuniecie
      zmian. Jesli chodzi o leczenie to trudno tu mowic o leczeniu jako
      takim, bo to poprostu wirus-klykciny smaruje sie albo masciami, albo
      usuwa laserem, albo zamraza i pewnie cos tam jeszcze. Aaa, i
      zaprzestac seksu! Mezczyzni tez zarazaja sie HPV, choc u nich rzadko
      wystepuja klykciny. Co tam jeszcze-aaa,nie panikuj! Idz do gieni,
      zrob cytologie (szczoteczka najlepiej, ale nie wiem czy szczoteczka
      mozna robic w ciazy), dowiedz sie o badanie na okreslenie typu
      klykcin czyli DNA i zapytaj co masz dalej z tym robic. Jesli
      napisalam jakas bzdure,prosze mnie poprawicsmile
    • greenhills Re: Ciąża i kłykciny.... 24.10.07, 15:25
      ej, a moze to wcale nnie klykcinysmile
    • lejla81 Re: Ciąża i kłykciny.... 24.10.07, 15:35
      Na wikipedii masz zdjęcia takich kłykcin wywoływanych przez HPV. Obejrzyj sobie,
      bo może to rzeczywiście nie to. Ale najlepiej to do gina z tym.
      • denim81 Re: Ciąża i kłykciny.... 24.10.07, 19:21
        Z ciekawości zajrzałam na wikipedię. Az mi się słabo zrobiło. Boże
        mam nadzieję że mnie to nie spotka.
    • antosiczek Re: Ciąża i kłykciny.... 24.10.07, 21:02
      Witaj. Nie daj sie! Nie wierz jednemu lekarzowi. Mi w 37 tygodniu
      ciązy "rozpoznano" kłykciny- w szpitalu! Miałam cięcie cesarskie z
      tego powodu. Chodziłam po lekarzach: 3 kłykciny wykluczyło a 3
      potwierdziło. Po połogu zrobiłam test na obecność DNA wirusa HPV-
      wynik negatywny. Jestem 11 miesięcy po porodzie; "wypustki" przy
      wejściu do pochwy wciąz mam ale nie są to kłykciny. Lekarz
      kolposkopista tłumaczył mi, że zmiany na śluzówce zostały
      spowodowane działaniem hormonów ciążowych i są moją naturalną
      śluzówką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka