Dodaj do ulubionych

A cc-na golasa?:)

01.11.07, 19:44
Zainspirowana wątkiem o rodzeniu na golasa pytam Was drogie forumki -
czy w czasie cc jest się całkiem nago, nago od piersi w dół czy
jeszcze jakoś inaczej? I właściwie w jakiej pozycji się leży w
czasie wyjmowania dzidziusia? Na chłopski rozum to na plecach, ale
jak się ma tam wbity cewnik ze znieczulonkiem? uncertain
Obserwuj wątek
    • roksanaa22 Re: A cc-na golasa?:) 01.11.07, 19:46
      Ja byłam na golasasmile
      Generalnie to było okropne,nigdy nie byłam tak zazenowana...
      • deodyma Re: A cc-na golasa?:) 01.11.07, 19:58
        nago bylas??? a ja myslalam, ze lezy sie przynajmniej w koszull a
        koszula podwinieta. czeka mnie wlasnie cc. no jak mam tam nago
        lezec, to porazkasad
    • ala.81 Re: A cc-na golasa?:) 01.11.07, 19:51
      myślałam ze tak jak przy operacji, czyli pozakrywana wokół
      płachtami smile
    • yaga.f Re: A cc-na golasa?:) 01.11.07, 20:00
      Mnie ubrali w szpitalną koszulę, taką za pupę. Leżałam na plecach z
      lekko rozstawionymi nogami, koszula z przodu zadarta na brzuch- po
      umyciu brzucha przez lekarza przykrywają go zostawiając miejsce na
      cięcie.
      • hatta Re: A cc-na golasa?:) 01.11.07, 21:14
        Idziesz na ciecie w koszuli szpitalnej. Siadasz na takim ni to
        stole, ni fotelu ginekologiczny. Anestezjolog zaklada Ci
        znieczulenei, kladziesz sie, oni sobie uloza koszula, jak im
        wygdnie, i zrobia taki parawan. Po cieciu przykrywaja dokladnie,
        takze nie ejdziesz z podwinieta koszula przez caly oddzialsmile
        GEneralnie taksamo jak przy sn.
    • kaeira Re: A cc-na golasa?:) 01.11.07, 21:41
      Ja rodziłam w swoich koszulach (zmieniałam podczas 48 godzin w szpitalu). Do CC
      musiałam się rozebrać na goło, przejść te kilka kroków z salki "prywatnej" na
      salę operacyjną (nie przez korytarz). Potem zakryli płachtami (a może coś mi
      nałożyli z papieru? ale chyba nie.)
      Leżałam oczywiście na plecach, ten cewnik wcale nie przeszkadza (choć wydawałoby
      się, że powinienen).
      • phantomka Re: A cc-na golasa?:) 01.11.07, 23:16
        Na golasa, przy samym cc oczywiscie ponakrywali plachtami, ale
        najwieksza siara byla, jak po operacji przenosili mnie na drugie
        lozko i chyba z 6 osob (w tym moj partner) stali nade mna taka
        golusienka i porznieta na brzuchu - bardzo niesympatyczne wrazenia,
        zero dbalosci o takie szczegoly, bo przeciez mogli mnie chociaz
        czyms nakryc.
        • onthelake Re: A cc-na golasa?:) 02.11.07, 09:13
          Ja bylam w dlugiej koszuli szpitalnej.Po prostu ja podwineli do gory
          na czas ciecia.Po szyciu i nalozeniu opatrunku z powrotem ja
          opuscili i jeszcze okryli przescieradlami zeby mi nie bylo zimno.
    • ejuka Re: A cc-na golasa?:) 02.11.07, 09:13
      Witam.
      Ja bylam w swojej koszuli. Lekarze podwineli wg potrzeby, byl tez
      parawanik i szpitalne plachty, po zabiegu koszulka w dol. Wszystko
      zalezy od ludzi na jakich sie trafi. Tak niestety jest z wiekszoscia
      rzeczy w zyciu. Za tydzien czeka mnie kolejne cc, wiec po powrocie
      podam nowe wrazenia.
      Pozdrawiam.
    • malgosia0023 Re: A cc-na golasa?:) 02.11.07, 11:41
      byłam w koszuli szpitalnej.Podciągneli ją do piersi i sprytnie
      skrempowli nią rękę. Jestem w szoku ze w niektórych szpitalach cc
      jest na golasa.
    • pengua Re: A cc-na golasa?:) 02.11.07, 17:28
      Ja tez bylam w koszuli szpitalnej (jednorazowej, chyba z fizeliny).
      Koszula byla za pupe, rozcieta z przodu. Jesli bedziesz karmic
      piersia, to sie zostaje bez stanika, bo sie jest potem popodlaczanym
      do rurek ze znieczulaczami i nie sposob cos na siebie wlozyc ani
      zdjac. Poniewaz wiedzialam ze nie bede karmic piersia, moglam zostac
      w staniku. Bylam bez majtek bo ciecie jest wykonywane bardzo nisko i
      pielegniarka musiala mi ogolic 3 cm od gory (gdybym wczesniej
      wiedziala moglabym to zrobic w domu). Brak majtek tez jest konieczny
      poniewaz zakladaja cewnik do pecharza. Mialam na sobie tez
      skarpetki. Faktycznie na zdrowy rozum cewnik w kregoslupie wydaje
      sie niedorzeczny jak sie lezy na plecach, ale on jest cienki jak
      wlos i nie ma problemu jak sie na nim lezy wink W tarkcie ciecia jest
      sie oblozonym jakimis opatrunkami operacyjnymi a brzuch jest za
      zaslonka. Uff wink
    • yola13 Re: A cc-na golasa?:) 02.11.07, 20:52
      ja akurat miałam koszulę nocną której nie musiałam zdejmowac bo po
      prostu podwinęłam ja sobie do wysokości piersi bo na klatce
      piersiowej masz umieszczone elektrody które przesyłaja na ekran
      prace serca, i nie lezałam na żadnym cewniku bo do cc dają ci
      podpajeczynówkowe(jednorazowa dawka znieczulenia), ZZO masz tylko
      jak cesarka jest kontynuacją normalnego porodu, na stole operacyjnym
      lezysz oczywiście na plecach
      • kaeira Re: A cc-na golasa?:) 02.11.07, 21:12
        yola13 napisała:
        > nie lezałam na żadnym cewniku bo do cc dają ci
        > podpajeczynówkowe(jednorazowa dawka znieczulenia), ZZO masz tylko
        > jak cesarka jest kontynuacją normalnego porodu

        Hmm, po pierwsze, raczej wiekszosc CC jest właśnie taka kontynuacją, po drugie -
        to chyba zależy od szpitala.
        • yola13 Re: A cc-na golasa?:) 02.11.07, 22:36
          z tego co mi wiadomo wiekszość cesarek jest jednak planowana
          zwłaszcza w szpitalach prywatnych i prywatnych klinikach, zwłaszcza
          gdy są wskazania przed porodem jak np. ułozenie miednicowe, no i to
          pacjent sam wybiera rodzaj znieczulenia po uprzedniej konsultacji z
          anestezjologiem, w normalnym przypadku gdy są wskazania bezwzgledne
          do cc nikt nie będzie zmuszał kobiety do rodzenia sn nawet z ZZO,
          aha i jeszcze jedno znieczulenie podpajeczynówkowe jest standardem
          większości polskich szpitali, i to nie tylko tych prywatnych ale
          publicznych również, są oczywiście w Polsce również takie szpitale w
          których masz tylko narkozę, ale tych jest naprawdę niewiele, ale nie
          wiem moze rozmawiamy o dwóch róznych Polskach, ja znam tą o której
          mówię, z własnego doswiadczenia również
          • kaeira Re: A cc-na golasa?:) 03.11.07, 01:02
            yola13 napisała:
            > z tego co mi wiadomo wiekszość cesarek jest jednak planowana
            > zwłaszcza w szpitalach prywatnych i prywatnych klinikach

            Chyba jednak nie - CC jest dzisiaj w Polsce ok 25 - 35 procent, i większość nie
            jest planowana.

            > aha i jeszcze jedno znieczulenie podpajeczynówkowe jest standardem
            > większości polskich szpitali, i to nie tylko tych prywatnych ale
            > publicznych również, są oczywiście w Polsce również takie szpitale w
            > których masz tylko narkozę, ale tych jest naprawdę niewiele

            Oczywiście pisząc, że jest różnie, chodziło mi o używanie znieczulenia
            podpajęcz. ALBO zewn-opon., nie narkozy!
    • rosania74 Re: A cc-na golasa?:) 02.11.07, 23:23
      Na golasa, ale dopiero na sali oper. Pozwolili mi zostać w
      skarpetkach smilePotem przykryli mnie jałowymi płachtami, dali
      zasłonkę przed twarzą. Nie czułam skrępowania, bo przede wszystkim
      umierałam ze strachu, a poza tym akurat całą ekipę miałam żeńską.
      Operacja oczywiście w pozycji na plecach.
    • fergie1975 Re: A cc-na golasa?:) 02.11.07, 23:33
      No co wy? Jak sie rodzi sn to sie ma zadarte wszystko do góry, człowiek nie ma
      czasu myslec jak wygląda, a Wy tu takie jakieś zazenowanie wprowadzacie i wstyd
      fałszywy, przecież jest to szpital i zabieg, są lekarze i pielęgniarki, nikt nie
      każe nikomu z gołym tyłkiem latać. Przykrywają to co trzeba.


      Znieczulenie jest tak przyklejone i zasłoniete ze w niczym nie przeszkadza.
      Jest nawet bardzo dobrze przyklejone, ten klej od plastrow to chyba potem przez
      2 tygodnie zmywalam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka