Dodaj do ulubionych

Cesarka - a co potem? pytanie

05.11.07, 20:41
Witam!
Mam pytanie do dziewczyn, ktore mialy cesarke. Jak dlugo wracalyscie
do siebie po operji?
ja jestem w 27 tygodniu i w czasie ostatniego USG stwierdzono za
nisko polozone lzysko. Moja polozna powiedziala, ze na 90% porod
skonczy sie cesarskim cieciem. Razem z mezem mieszkamy w Anglii i
myslimy czy konieczne bedzie proszenie o pomoc i przyjazd Rodzicow
("moj maz juz sie cieszy...na mysl o przyjezdzie tesciowej
hahahah"), ewentualnie wynajecie pielegniarki. Wiem, ze kazda
kobieta przechodzi to inaczej, ale czy mozliwe jest, ze po wyjsciu
ze szpitala z maluszkiem, dam sobie rade sama (tzn w czasie kiedy
moj maz bedzie w pracy przez te kilka godzin dziennie.). Nie chodzi
mi oczywiscie o to zeby 3 dni po porodzie gotowac, prac, myc okna
itp. Ale czy dam rade sama zajac sie dzieckiem, nakarmic je,
przewinac , wogole czy dam rade wstac z lozka? Prosze o wasze
doswiadczenia. Z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • memphis90 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 05.11.07, 20:56
      Hmm, nie mam osobistych doświadczeń, ale trochę obserwacji. Po zabiegu każda z
      nas dochodzi do siebie inaczej- jedna moja siostra po wyrostku (no wiem, to nie
      cesarka, ale podobny rejon) leżała plackiem 2 tygodnie, inna wstawała bez
      problemu po 3 dniach. Generalnie po kilku dniach powinnaś poradzić sobie z
      podstawowymi czynnościami, z dbaniem o siebie i maleństwo. Ale absolutnie
      żadnego dźwigania siatek, wózka, nawet garnka pełnego wodysmile Myślę, że w razie
      potrzeby na bieżąco można wynajać pielęgniarkę czy chociaż pomoc domową do
      sprzątania i gotowania.
      • oliwka1981 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 05.11.07, 22:06
        Nie mam na mysli dzwigania siatek itp. Chodzi mi o zwykle czynnosci.
        Po cesarce, jezeli nie ma komplikaji idzie sie do domu po okolo 5
        dniach. I wlasnie mysle jak to bedzie wtedy.O zakupach, sprzataniu,
        praniu nawet nie mysle (to wzial na siebie szanowny malzonek). Mam
        raczej watpliwosci czy:
        - bede mogla podnosic dziecko np do karmienia
        - czy bede mogla wogole wstac z lozka a jesli tak czy zejde na
        parter do kuchni, bo sypielnie mamy na pietrze
        - czy nie umre przy tym z bolu...

        Rozmawialam w pracy z kolega, ktorego zona miala 2 cesarki.
        Powiedzial mi przez 2 tyg nawet nie podnosila dziecka do karmienia z
        powodu szwow,tylko odciagala pokarm. Ze praktycznie 2 pierwsze tyg w
        domu mieli zwloki do dojenia. Tylko ze oni sa Hindusami a to ponoc
        wynika z obyczajow, ze kobieta po porodzie "lezy odlogiem" i
        wszystkim zajmuje sie rodzina.
        • excellentlabs Oliwko dasz radę nie martw się! 06.11.07, 21:22
          Dokładnie 29 XI 2006 roku miałam cesarkę na skutek pośladkowego
          ułożenia mojej Zuzi.
          Nie chciałam cesatki, bałam się bólu, blizny etc.Byłam pierwszy raz
          w zyciu w szpitalu jako pacjentka.
          Poza tym jak byłam w 7 miesiącu ciązy urodziły nam się szczenięta(
          hoduje labradory) i przed samym porodem mieliśmy jeszcze 5 z nich w
          domu i obawiałam się,że po operacji nie będę mogła się schylić by
          po nich posprzątać.
          Bałam się tego,że nie będę mogła podnieść dziecka z łóżeczka,
          przeinąć go, badz nakarmić.
          Bałam się,że po cc strace pokarm.

          Ze szpitala wyszłam w ndz o 13.oo a cesraka była w czwartek
          wieczorem o 20.oo
          Od 3 doby po cesarce nie brałam nic przeciwbólowego.
          W szpitalu tylko 5 razy wzięłam Ketonal jak mnie szwy ściagały juz
          bardzo mocno.
          Nie chciałam truć małej i starałam się nie naciagać za bardzo szwów.
          Mała cały dzień leżała ze mną w łóżku, wkładałam ją do łóżeczka
          tylko jak szłam wziąć prysznic i wtedy mąż na nią patrzył jeszcze
          przed wyjąsciem do pracy.

          Do 7 miesiąca tata podawał mi małą w nocy.


          Mój mąż mógł ze mną zostać tylko w piątej dobie po porodzie w domu,
          zamykaliśmy wówczas nasz sklep zoologiczny i musieliśmy wyprzedać
          jak najwięcej towaru z niego a nie stać nas było na wynajęcie
          pracowników i niestety przez cały piewrwszy miesiąc po porodzie
          byłam sama ( tylko niedzielę tato mógł być w domu takżez małą).
          Nie mogłam liczyć na pomoc rodziny ( moja mama choruje na SM a
          teściowa widziała małą z 10 razy w ciągu 11 miesięcy).
          I DAŁAM RADĘ WIĘC TY TAKŻĘ DASZ!!!

          Nie martw się na zapas, po 2 tyg ból blizny nie jest już tak
          straszny.
          Trzeba się oszczędzać, nie dzwigać, choć to niemożliwe mając małe
          dziecko, które trzeba kołysać by je utulić, przewinąć itd..

          ŻYCZĘ POWODZENIA!!

          P.S. I nie słuchaj historyjek o tym,że po cc się traci pokarm, moja
          Zuzia jest już ponad 11 miesięcy na piersi smile
    • everest16 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 05.11.07, 21:08
      Najgorsze są pierszwe dni po cc, gdy rana i szwy są świeże. Ja
      miałam cc rano w sobotę, w ten dzień bardzo trudno było mi wstać z
      łóżka a nawet przewrócic się na drugi bok ale następnego dnia było
      już o wiele lepiej choć nadal bolała rana a chodzenie sprawiało
      trudności. Bez większych problemów zaczęłam poruszać się w środę
      czyli w piąty dzień po cc. Dwa tygodnie po porodzie spędziłam w
      szpitalu a mój synek leżał na oddziale noworodkowym i część
      obowiązków, np. kąpiel, przejęły pielęgniarki więc było mi pod tym
      względem łatwiej.
      Dobrze byłoby mieć jakąś pomoc na początek, nigdy nie wiadomo jak
      Twój organizm zareaguje na znieczulenie, jak poradzisz sobie z bólem
      i jak szybko będziesz w stanie wstać z łóżka. A czy Twój mąż nie
      może wziąć kilku dni wolnego? Razem na pewno dalibyście sobie radę.
    • anika772 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 05.11.07, 21:22
      Byłam w szpitalu 4 doby, dobę po cc wstałam, chodziłam, itp. Bolało,
      a raczej ciągnęło. Po powrocie do domu przxyjechała do mnie mama,
      zajęła się organizacją domu, a ja i M karmieniem i hodowlą dzidzia.
      Polecam pomoc, nie ma znaczenia po jakim porodzie. O ile jest to
      ktoś kto Cię nie denerwuje.
      • oliwka1981 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 05.11.07, 21:56
        O dzieki Anika! Tutaj trafilas w sedno sprawy. Jak sobie pomysle o
        przyjezdzie mojej mamy......to od razu dostaje skurczy smileJej
        gdakanie co powinnam a czego nie, a zrob to tak, a czemu taki
        wozek....bueeesad( Juz chyba wole sie stresowac tym, czy dam rade
        sama z maluszkiem w tych pierwszych dniach niz jej obecnosca.
        Ale i tak dzieki za rade
        Pozdrawiam
        • zuzik78 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 06.11.07, 07:57
          u nas było inaczej. Cesarke miałam o 14, już wieczorem do umycia i po odejściu
          znieczulenia pozwolono mi usiąść na łóżku. Siedziałam chyba z godzinę, rana nie
          bolała bo jesteś na Dolarganie a raczej ciągnęła na szwach. Następnego dnia rano
          przeniesiono mnie na oddział noworodkowy, po chwili przyszła rehabilitantka i
          zaczęło się uruchomianie. Po jakiejś godzinie wstałam sama i poszłam sie
          wykąpać. W ten dzień ciężko było wstawać ale inaczej nie dostaniesz dziecka do
          opieki. Potem już było ok. Po 5 dniach wróciliśmy do domku i praktycznie przy
          dziecku robiłam wszystko ja. Mąż tylko kąpał Łukasza. Rana szybko się zagoiła i
          teraz tylko blizna przypomina mi o tym, że mnie cięli. No zapomniałam o tym, że
          teraz też mnie ciągnie ale to przez to, że drugie maleństwo się zaczyna powoli
          rozpychaćsmile))
          Wydaje mi się, że wszystko zależy od ciebie samej. Każda z nas różnie reaguje na
          ból. Jedna wstaje na następny dzień inna zwija się jeszcze po powrocie do domu.
          Wszystko zależy od ciebiesmile)))
          • gawliki Re: Cesarka - a co potem? pytanie 06.11.07, 08:48

        • anika772 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 06.11.07, 09:42
          A to w takim razie polecam do pomocy kogoś neutralnego albo w ogóle
          nikogo... Hormony plus irytująca mama po porodzie to jest baaardzo
          zły pomysł.
        • kekoa2 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 06.11.07, 13:51
          po porodzie to nie bol fizyczny uniemozliwia funkcjonowanie,burza chormonów i
          nagły nawał tylu nowosci i odpowiedzialnosc,stres- bardzo obciazaja psychicznie
          i dlatego radze ci miec kogos,nawet tesciowa wyda ci sie pewnie zbawieniem.
    • anita_szostak1 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 06.11.07, 09:07
      Nie masz czym się martwić. Wiadomo, że brzuch trochę boli, ale
      spokojnie można dać sobie radę z opieką nad dzieckiem. Przynajmniej
      ja nie miałam problemów. Na początek musisz po prostu odpuścić sobie
      prace domowe, żeby się zbytnio nie forsować. A w pierwszych
      tygodniach po narodzinach ma się takiego powera, że wszystko można
      zrobić.
    • marta.uparta Re: Cesarka - a co potem? pytanie 06.11.07, 09:38
      Pewnie każda kobieta przechodzi o inaczej, dlatego trudno o
      jednoznaczną odpowiedź.
      ja miałam cesarkę w znieczuleniu ogólnym, więc najgorsze było
      pierwsze kilkanaście godzin, ale to raczej zwiążane było z
      samopoczuciem po narkozie. Ale na nastpny dzień po cesarce już byłam
      umieszczona z dzieckiem w pokoju, karmiłam je, przewijałam itd,
      chodziłam nieco przygięta do podłogi, ale nie miałam większych
      problemów. Wtedy po cesarce leżałam w szpitalu 9 dni, teraz kobiety
      wyganiają nieco szybciej. Ale myślę, że tydzień wystarczy żeby
      zupełnie dojsć do siebie i być całkowicie mobilną.
    • boo-hoo Re: Cesarka - a co potem? pytanie 06.11.07, 11:06
      Cesarkę miałam o 20.00 wieczorem, z łóżka kazano mi powoli wstać o 6.00 rano.
      Wstawałam bardzo powoli, owszem bolało ale dało się wytrzymać. Po prysznicu
      poszłam zobaczyć po raz pierwszy moje cudo (byłam cięta w znieczuleniu
      ogólnym)chęć zobaczenia malucha dodawała mi sił. W pierwszych 3 dobach chodziłam
      mocno zgięta i brzuch bolał szczególnie przy wstawaniu z łóżka, gdy bolał
      mocniej i na noc prosiłam o środki przeciwbólowe (na początku dostawałam
      dożylnie potem po prostu APAP. Ze szpitala wypisani zostaliśmy po 6 dobach.
      Maluszka karmiłam piersią od samego początku i cały czas był pod moją opieką
      (zabierali go od czasu do czasu na obserwację, kąpiel lub gdy szłam pod
      prysznic) Po wyjściu ze szpitala mąż był z nami w domu przez tydzień, moja mama
      przynosiła nam obiady. Po jego powrocie do pracy już dawałam sobie radę sama bez
      żadnych problemów.
      Na samum początku dobrze jest mieć kogoś do pomocy, bo owszem możesz sobie dać
      radę sama, ale po co się tak męczyć wystarczająco dużo stersu szczególnie jak to
      jest pierwsze dziecko.
      • malgosia0023 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 06.11.07, 11:53

      • anakon Re: Cesarka - a co potem? pytanie 06.11.07, 12:06
        Wszystko zalezy od tego, czy nie wda sie jakas infekcja, nie bedzie dodatkowych komplikacji. Ja po narkozie nie chcialam brac malej na noc, pielegniarki mi ja przynosily, a wyszlam w 5dobie, ale przyznam, ze nie bardzo sobie wyobrazam, zebym miala w domu zostac sama po tych 5-ciu dniach...sama obolala i dzidzia, przy ktorej cos ciagle trzeba robic...normalnie zaczelam chodzic dopiero po 2-3tyg(tzn wczesniej nie bylam w stanie isc ani wyprostowana, ani swobodnie i zwlaszcza szybko, czyli po prostu normalnie). Moj maz zostal na urlopie przez chyba 3tyg po porodzie, a w PL na zone po CC moze maz dostac zwolnienie lekarskie.
    • kekoa2 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 06.11.07, 13:43
      Dasz sobie rade,juz w szpitalu zostawią ci dziecko na noc i bedziesz musiala sie
      nim zajac,potem bol jest znosny a po przeciwbolowych praktycznie boli tylko przy
      wstawaniu z łozka,bedzie ci nielatwo,pociesz sie ze takie malenstwo wiekszosc
      czasu śpi i je.
    • reewa Re: Cesarka - a co potem? pytanie 06.11.07, 15:04
      Cesarkę miałam o 12.30,w nocy,po 12 godzinach,kazali mi już wstawać i powolutku
      zaczynać chodzić...Ja co prawda synka nie miałam przy sobie,bo był to
      wcześniak,ale dziewczyny,z którymi leżałam na sali dostały swoje dzieci tez
      mniej więcej po 12 godzinach..Same musiały sobie radzić,przewija,karmić...na
      początku ledwo dawały rade...
      Po 2 dniach wyjęli mi dren i było już o wiele lepiejsmile))Ze szpitala wyszłam po
      tygodniu,po zdjęciu szwów...
      Najgorsze są te pierwsze dni,zanim ci nie zdejmą szwów,mnie wtedy najmocniej
      ciągnęło...Ale potem już jest oksmile)
      Dasz radęsmile)
      Pozdrawiamsmile)
    • late2 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 06.11.07, 16:21
      Cześć, napewno nie umrzesz z bólu przy wstawaniu ani z głodu.. Ja
      wyszłam po 3 dobach, OK, chodziłam wolniutko ale się dało.Też mam
      schody w domu i zrywałąm się do dziecka bardzo często w nocy.. Nie
      ma siły, nic się nie rozejdzie, ni rozwali (czego się bałam). Trochę
      czujesz bliznę ale to nie jest jakiś specjalny ból. Nie bój się, ja
      przestałam odczuwać dyskomfort po ok tygodniu, zupełnie nic już nie
      boli, nie ciągnie itp ok 7-8 tygodni po porodzie - ale to zupełnie
      nic a wcześniej,dwa, trzy tygodnie po czuje się trochę ale to nie
      boli i kompletnie nie przeszkadza. Naprawdę,sama nie sądziłam,że tak
      szybko dochodzi się do siebie, ale jak nie skupiasz się na sobie, bo
      zajmujesz się ludzikiem to zanim się zorientujesz a okazuje się,że
      zupełnie nie ma już dolegliwości po porodzie.
      Pozdrawiam i nie bój się! (ja planuję następne dziecko za rok
      • apolonina13 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 06.11.07, 19:22
        nie martw sie-każda kobieta przechodzi to inaczej
        ja pierwszy dizeń po cc miałąm okropny,potem kilka dni rzeczywiście bolało
        chodzenie i wstawanie ale nie miałam żadnych problemów,żeby nakarmić dziecko czy
        je przewinąć,czy potem w domu się zająć nim no i oczywiście domemsmile
        na spacer poszłam po 2tyg.bo bałam się nosić wózekwink
        • apolonina13 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 06.11.07, 19:27
          jeszcze tylko dodam,że małą dostałam kilkanaście minut po cesarce-przewijał ją
          mąż i pielęgniarka jak jeszcze nie mogłam wstawąć
          w nocy i następnego dnia musiałam się nią zająć sama


          Nasze dziecismile
    • bellami72 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 06.11.07, 19:31
      Hej, ja jestem 10 dni po CC, czuje sie super,wlasciwie moglabym
      robic wszystko ale zalecenie jest aby przez miesiac prowadzic
      oszczedny tryb zycia i radze sie tego trzymac bo po co krwiaki i
      inne komplikacje.
      Ja dostalam dziecko do karmienia od razu po cc, nic nie czulam bo
      dzialalo zniecuzlenie, potem jak tylko bolalo to odstawalam dozylnie
      srodki a prze pierwsza dobe jeszcze dostrzykiwali mi do cewnika zzo
      w malej dawce, to bardzo pomaga.
      Wstalam jakos po 6h ale tylko na sekunde bo mnie zemdlilo a u mnie
      to sprawa cisnienie bardzo niskiego. Wstalam i pochodzilam drugiego
      dnia a trzeciego juz wiecej chodzilam, nawet wolalam chodzic bo od
      siedzenia i lezenia to mnie tylk bolal.
      Wazne jest zeby nie podnosic sie za pomoca miesni tylko podpierajac
      sie, nie mozna nadwyrezac rany bo porobia sie jakies wewnterzne
      wylewy i bedzie sie dlugo goic.
      Ja ma szwy rozpuszczalne. Generalnie po 7 dniach bylam sprawna i nie
      bralam juz srodkow przecowbolowych.
      Jestem po pierwszym porodzie SN i drugi CC i lepiej sie czuje po CC,
      psychicznie nawet.
      Najgorzej pierwsze dwa-3 dni a potem z gorki ale pomoc w domu jest
      potrzebna.
    • basia_ja Re: Cesarka - a co potem? pytanie 06.11.07, 21:12
      Ja, można powiedzieć, mam doświadczenie,miałam 2 cesarki.Przy
      dzieciach nikt mi nie pomagał.Po prostu trzeba wziąść się w garść a
      dasz sobie rade.Jeśli to nie jest konieczne to nie sprowadzaj swojej
      mamy ,bo po co ci w domu dodatkowe spięcia? Gwarantuje, że nie
      będzie łatwo ,bo rana ciągnie jak się goi, ale szybko się goi.I
      pamiętaj o jednym ale bardzo ważnym szczególe,po cesarce (jak już
      staniesz na nogi)staraj się nie chodzić w zgiętej pozycjii,prostuj
      się nawet troche na siłe,bo jeśli się zagoi a ty będziesz zgięta to
      masz kłopoty,a tak puki rana świeża musisz ją naciągnąć,to boli ale
      trzeba.Miałam znieczulenie i ogólne i w kręgosłup więc jak coś to
      pytajsmile
      • oliwka1981 Dzieki dziewczyny, jestescie swietne 07.11.07, 18:38
        Wiecie co, naprawde nie moge wyjsc z podziwu.
        ogromne dzieki za pocieszenie Wszystkim!
    • rosania74 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 07.11.07, 18:56
      witaj,
      Cesarka w pon rano, w środę już większość dnia na nogach, zajmując
      się małym, w czwartek czułam sie bardzo dobrze, w piątek do domu.
      Brzuch jeszcze trochę bolał przy kładzeniu się i podnoszeniu z
      łóżka. Po tyg od porodu zostawałam z malym na 9 h sama w domu,
      nosząc go (również po schodach), przewijając, lulając na rękach,
      ramieniu. Poradzisz sobie.
    • dziagu Re: Cesarka - a co potem? pytanie 07.11.07, 19:31
      Ja miałam cesarkę w piątk rano, potem trafiłam na jedną dobę na
      oddział pooperacyjny i w sobotę około południa przyniesiono mi małą
      i od tej chwili opiekowałam się nią non stop. Nie mogłam wstać z
      łóżka przez jakieś 2-3 dni, ale oczywiście musiałam wstawaćsmile. Z
      każdym dniem było coraz lepiej, aż byłam zdziwiona, że organizm tak
      szybko radzi sobie z taką raną. Teraz mija ponad 3 tygodnie od cc,
      nadal odczuwam ranę, jest to nieprzyjemne uczucie. Co do prac
      domowych to właściwie od początku robię wszystko, nie przesilając
      się zanadto.
    • marysia130 Re: Cesarka - a co potem? pytanie 08.11.07, 08:15
      Dasz radę, ja miałam dwie cesarki i po obydwu zajmowałam się dzieckiem od
      drugiego dnia po cc. Pewnie, że te pierwsze 4-5 dni sa najgorsze ale jak się już
      wstanie z łóżka i zaczyna chodzić to z każdą chwilą jest lepiej. Ja teraz jestem
      dwa miesiące po drugiej cesarce która zniosłam lepiej od pierwszej, w czwartej
      dobie wypisałam się z córką ze szpitala na własną prośbę, w dniu w którym
      wróciłyśmy do domu byłam już w aptece i robiłam zakupy. Naprawdę myślę, że dasz
      radę sama smile
      • constancja Re: Cesarka - a co potem? pytanie 08.11.07, 10:03
        Pierwsze dni po cc są faktycznie trudne, ale wtedy jestes jesszcze w
        szpitalu. Ja na drugi dzień po zabiegu sama zajmowałam się
        dzieckiem, wyszłam w 6 dobie do domu i nie miałam nikogo do pomocy
        (mąż nie mógł wziąść wolnego, dziadkowie daleko) Jestem drobna
        kobieta ale dałam sobie rade, podstawowe czynności przy dziecku są
        do zrobienia. Jasne, że nie robiłam nic rekstremalnego i jak tylko
        synek usypiał - ja tez spałam. Dasz rade!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka