Obkurcz macicy....i Leonard

06.08.03, 22:48
Mamy maleńki (oczywiście tak naprawdę olbrzymi smile problem... Żonka jest w
ciąży, to już początek 4 miesiąca i niestety ma obkurcz macicy. Niby wszystko
przebiega normalnie, bierze Luteine, jest pod opieką lekarza, ale odrobinke
się obawiamy, bo ten obkurcz wcale sie nie cofa, a macica raxczej sie nie
podnosi... Moze wiecie cos na ten temat, cos doradzicie itp..

I cos z bardziej optymistycznej strony wink Co myslicie o imieniu Leonard?
Rodzina trocha się buntuje, ale mały Leo vel Narduś to brzmi przynajmnie j
dla mnie interesująco wink
    • edyta774 Re: Obkurcz macicy....i Leonard 07.08.03, 10:39
      Co do obkurczu, to niestety nie jestem w stanie wypowiedzieć się na ten temat.
      Jeśli chodzi o imię to proponuję wejść na forum edziecko. Tam jest prywatne
      forum: Imiona dla dzieci.
      Pozdrawiam
      • polozna1 Re: Obkurcz macicy....i Leonard 08.08.03, 07:42
        Leonard fantastycznie, od razu sie wie ze nie bedzie tuzinkowym czlowiekiem. a
        co to jest ten obkurcz, bo jak zycie szkolne i zawodowe o czyms takim nie
        slyszalam.
        moze na pocieche powiem ze u mnie(obecnie 35 tygodni) macica rosla skokowo, tzn
        dwa tygodnie nic a potem 3 dni i byla na swoim miejscu, za trzy dni znowu
        urosla i przez kolejne 2 tygodnie byla za duza. wiec z tymi macicami to tak
        jest, maja swoje humory. tak sie zastanawiam co z tym obkurczem, moze chodzi o
        skurcz, a moze o podwyzszone napiecie macicy. napisz cos jeszcze. ale skoro
        chodzicie do lekarza to OK
        pozdrowionka
        • maknop Re: Obkurcz macicy....i Leonard 09.08.03, 10:31
          Dziękuję za odpowiedź i pomoc. Podniosłaś mnie na duchu... Rozmawiałem z żonką,
          lekarz mówi o bkurczu, aczkolwiek można to też rozumieć jako napięcie macicy
          (nie jest rozluźniona, miękka, tylko sztywna, napięta) Nie wiem czy to rozwiewa
          wątpliwosci... Nie wiem czy ma jakis zwiazek, ale pobelewa ja brzuszek, ciagnie
          ja w pachwinach, bierze Luteine...

          A za Leo dziekuję. Choc znajomi sie dziwia, to jednak moze byc jeden LEo na
          podworku w otoczeniu setek Kubusiów i Hubercików... jeszcze raz dziekuje...
          • polozna1 Re: Obkurcz macicy....i Leonard 09.08.03, 20:54
            trzymajcie sie cieplutko io trzymajcie sie lekarza, a byc moze juz niedlugo
            doda wam lekow tzw tokolize, ktora stosuje sie od okolo 22 - 24tygodnia. zona
            niech zalega w lozeczku i jak najmniej wrazen( glowa w ciazy to podstawa), nie
            masujcie i nie obmacujcie brzunia bo to go pobudza do skurczow. a po cichu
            polecam lampke czerwonego wina albo herbatke z pradem jesli jednak skurcze
            pojawiaja sie, tylko bez przesady. ach no i bez pieszczochowsad niestety
            pozdrowienia dla was i Leonarda
            • ola2511 Re: Obkurcz macicy....i Leonard 23.08.03, 21:23
              My również chcemy nazwać naszego synka Leonard. Cały czas z nim
              rozmawiamy "przez brzuch" i wołamy do niego Leoś, czasami radośnie kopie jakby
              reagował już na swoje imię. Obecnie to 34 tydzień, nie możemy się doczekać
              chwili kiedy spojrzymy na naszego syneczka. Oczywiście imię to również
              wywołało wiele dyskusji w naszej rodzinie, ale wybraliśmy je już dawno, bo w
              czerwcu, więc teraz wszyscy się już przyzwyczaili i sami pytają "Jak tam
              Leoś?" haha. Serdecznie pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja