6 mc - awans w pracy

23.12.07, 21:07
Witam,
chce dodac otuchy wszystkim tym, ktore mialy powody aby narzekac na
swych pracodawcow:
otoz wczoraj poinformowano mnie o moim awansie! odchodzi moja
szefowa w styczniu a ja rodze w marcu, a poniewaz mam z calego
dzialu najwieksze doswiadczenie wiec to dosc oczywisty wybor.
natomiast awans dla pracownika w 6tym miesiacu to juz rzadkosc!
(niestety)
z drugiej strony, dosc jasno dalam do zrozumienia juz 2 miesiace
temu, ze jesli chca abym wrocila do nich do pracy po macierzynskim
to powinnismy porozmawiac o moim rozwoju zawodowym.

Dziewczyny: przede wszystkim cencie sie jako pracownicy, po drugie
egzekwujcie swoje prawa bedac w ciazy, po trzecie - sa dobrzy
pracodawcy nawet w tym kraju, ktorzy docenia lojalnego i oddanego
pracownika.
Wesolych Swiat!
    • mamamagic Re: 6 mc - awans w pracy 23.12.07, 21:10
      gratulacje, tylko pozazdroscic takiego pracodawcy!
    • mijka Re: 6 mc - awans w pracy 23.12.07, 23:27
      Widzisz są różni pracodawcy. Mnie np. ominęły podwyżki w ciąży. Pracodawca wyszedł z założenia (pomimo, że nadal chodzę do pracy), że porozmawiamy o tym jak wrócę z macierzyńskiego itp, itd

      Nie ukrywam, że jestem tym rozgoryczona i będę zastanawiac się co robic dalej po moim powrocie..
      • lukrecja34 Re: 6 mc - awans w pracy 24.12.07, 08:07
        ja też dostałam awans i podwyżkę w ciąży.niestety-ponieważ całą ciążę byłam na
        L4,awans wejdzie w życie dopiero jak wrócę do pracy czyli w połowie marca
    • osa551 Re: 6 mc - awans w pracy 24.12.07, 09:36
      Ja dałam awans dziewczynie w 5 m-cu ciąży, coraz cześciej
      pracowdawcy idą po rozum do głowy i popierają takie posunięcia. Z
      mojego punktu widzenia matki są lepszymi pracownikami. Są o wiele
      lepiej zorganizowane i byle co nie jest dla nich nie wiadomo jakim
      problemem. Poza tym przychodzą do pracy żeby pracować.

      Ja w ciąży dostałam większy bonus w pracy niż kiedykolwiek wcześniej.
      • karkista Re: 6 mc - awans w pracy 24.12.07, 10:40
        Jestem w 18 tygodniu ciąży i szef mi dał 600 zł podwyżkę ( netto)! Nie
        spodziewałam sie tego bo myślałam ze zostanę pominięta na koniec roku bo
        przecież jestem w ciąży. Jednak myliłam sie. Szef docenił ze nie poszłam na
        zwolnienie lekarskie , ze pracuję cały czas bez taryfy ulgowej. Bardzo sie tym
        cieszę. Pieniążki sie przydadzą bo przecież tyle wydatków nas czeka wkrótce... smile
        • kasiak292 Re: 6 mc - awans w pracy 24.12.07, 13:54
          A ja dostałm podwyżkę miomo tego iż jestem na zwolnieniu od
          października. Bardzo się cieszę i zamierzam po macierzyńskim do
          pracy wrócić.
      • bubcia75 Re: 6 mc - awans w pracy 24.12.07, 23:46
        osa551 napisała:

        > .... Są o wiele
        > lepiej zorganizowane i byle co nie jest dla nich nie wiadomo jakim
        > problemem. Poza tym przychodzą do pracy żeby pracować.
        >
        > Ja w ciąży dostałam większy bonus w pracy niż kiedykolwiek
        wcześniej.

        Nie u ogólniałabym tak. Jak któraś kobieta była obowiązkowa i
        zorganizowana przed urodzeniem dziecka to pewnie jej to zostanie,
        natomiast jak któraś olewała pracę zanim urodziła, to urodzenie
        dziecka często staje się pretekstem, żeby jeszcze bardziej sie
        opieprzać, "bo przecież ma małe dziecko, to jej się należy wyjść
        wcześniej do domu, zaspała, bo dziecko płakało w nocy", itp.
        Denerwuje mnie takie generalizowanie. Teraz ta kampania, że "mamy w
        pracy mogą więcej..." Dla mnie to bzdura. Niektóre matki może i mogą
        więcej, bo są zdolne, bystre i doświadczone, ale te co bumelowały to
        po urodzeniu będą jeszcze bardziej bumelować. Takie jest moje zdanie.
        • osa551 Re: 6 mc - awans w pracy 26.12.07, 09:37
          To oczywiście zalezy od charakteru, ale ja nie zatrudniam kasjerek,
          tylko dziewczyny o bardzo wysokim stopniu specjalizacji. I osobiście
          wolę, jak wychodzą do domu wcześniej, bo dziecko chore i kończą
          swoją robotę w domu na laptopie, niż załamują ręce nad biurkiem, bo
          im się dane nie zgadzają, albo mają wielki problem z innego mniej
          istotnego powodu. Mam taka robote, że bumelować się nie da. Tak
          akurat jest z powodu charakteru pracy.

          Moje dziecko też mi fundowało bezsenne noce, po których chodziłam do
          pracy.
          • bubcia75 Re: 6 mc - awans w pracy 27.12.07, 08:47
            No tak, wszystko zależy od sytuacji. Ja myślałam, że Twoja wypowiedź
            dotyczy ogółu kobiet, a nie tych konkretnie, z którymi pracujesz.
      • mijka Re: 6 mc - awans w pracy 26.12.07, 10:04
        Wydaje mi się, że to zalezy od Dyrektora na górze. Ja sama od
        wrzesnia walczyłam o awans dla mojego pracownika (też w ciąży) i moi
        szefowie skutecznie to blokowali. Może inaczej cały czas słyszałam,
        że od nowego miesiąca zostanie ujęta w podwyżkach, a jak tego nie
        było i znowu występowałam w jej sprawie była ta sama rozmowa, że to
        jest już zatwierdzone itp. I tak było do grudnia. W między czasie
        ona urodziła i usłyszałam, że niestety, ale ona podwyżki nie
        dostanie, że mam dopiero wystapić o nią w marcu jak skończy się jej
        macierzyński, bo teraz i tak się nic nie zmieni w jej płacy

        Powiem szczerze, po tej akcji moja firma (a zwł. mój Szef) sporo
        straciła w moich oczach i to tym bardziej, że ma to być firma
        (bierze udział w konkursach) promująca kobiety w ciązy itp. W takich
        chwilach mam ochotę tu nie wracać. Szkoda mi jednak wtedy tego
        całego wysiłku, który został włozony w stworzenie placówki, zaufania
        klientów, którzy przeszli za mną do tej firmy.

        No nic, zobaczymy, jeśli w styczniu nic się nie zmieni, nie będzie
        też konkretnych wytycznych co do pracy na przyszły rok będę miała po
        urodzeniu sporo czasu na zastanowienie się co dalej.
        • hanka20074 Re: 6 mc - awans w pracy 27.12.07, 10:36
          Az sie przykro robi jak sie czyta o tak wspanialych szefach.
          Jestem w 30 tc i juz 2 razy wyladowalam w szpitalu z powodu przepracowania. Mimo
          tego nie poszlam na dluzsze zwolnienie niz 14 dni bo ja lubie pracowac a przede
          wszyskim lubie moja prace. Coz z tego jak moja szefowa od kiedy wie ze jestem w
          ciazy daje mi popalic ze hej. U nas tez byly podwyzki, az mi wstd mowic jak mnie
          potraktowala, ale ona nie potrafi docenic pracownika za to wlasnie
          "oddanie".Bede pracowac dotad dopoko bede mogla ale pozniej 100 razy pomysle
          zanim wroce do tej pracy. To upokarzajace ze kobieta w ciazy musi wysluchac ze
          jest nieobecna w pracy czytaj "buja w oblokach" skoro nie zadrzylo sie by klient
          wyszedl z naszego biura nie zalatwiony do konca.???O co kaman??/Zazdrosc ze nie
          moze miec wlasnych dzieci???To jest tez chore!
          • kk_1976 Re: 6 mc - awans w pracy 27.12.07, 14:07
            moj pracodawca tez nie byl szczesliwy, jak mnie ujrzal w ciazy, ale znosilam
            ciaze b. dzielnie i bez zwolnien, a teraz malec ma 5 tyg, a ja poleconym
            dostalam info o podwyzce!!! nie myslalam, ze sie takie rzeczy zdarzaja, a kasa
            sie przyda, oj bardzo, na okolicznosc kilku miesiecy wychowawczego na przyklad,
            pozdr kk
            • quick-share Re: 6 mc - awans w pracy 27.12.07, 15:16
              kk_1976 nie chce Cie martwić ale i tak swoją podwyżke odczujesz
              dopiero po powrocie do pracy więc na okoliczność wychowawczego
              narazie sobie nie odłożysz..
          • asiulka73 Re: 6 mc - awans w pracy 29.12.07, 14:05
            Mnie również przykro... byłam jednym z pierwszych pracowników firmy.
            Przepracowałam 2 lata, nie miałam ani jednego dnia zwolnienia
            lekarskiego. Gdy powiedziałam szefowi, że jestem w ciąży i
            zaproponowałam osobę z mojego działu na zastępstwo, po 3 dniach
            przeglądając strony internetowe znalazłam ogłoszenie o pracę na moje
            stanowisko. Prosząc o wyjaśnienie usłyszłam, że firma nie może
            zostać bez menadżera, a po urlopie macierzyńskim "jakąś pracę" sie
            dla mnie znajdzie. Jestem rozczarowana, rozgoryczona. Właściwie mam
            wrażenie, że zostałam przekreślona jako pracownik, który dopóki nie
            był w ciąży był bardzo przydatny i dobry.
            Zapłaciłam wysoką cenę za stres, po tygodniu trafiłam do szpitala z
            krwawieniem. Okazało się, że teraz muszę leżeć, jestem na
            zwolnieniu, co tylko jeszcze bardziej pogrąża mnie w oczach
            pracodawcy.
            Postanowiłam szukać innej firmy, może tam spotkam człowieka, który
            będzie człowiekiem.
Pełna wersja