Cześć, Dziewczyny,
chciałam spytać tych z Was, które borykają się z problemem
nadciśnienia: jakie skoki powinny mnie zaniepokoić?
Przed ciążą miałam ciśnienie b. niskie (90/60), w ciąży zaczęło mi
skakać do wartości 130-145/75-90. Do tego koszmarne bóle głowy z
nudnościami. Białka w moczu brak. Zgłosiłam to lekarzowi
prowadzącemu, kazał kupić ciśnieniomierz i kontrolować.
Dzisiaj (24tc.)miałam znowu skok ciśnienia do 155/87. Oczywiście do
tego ból głowy. Obrzęku właściwie nie mam. Wzięłam paracetamol (na
tę głowę nieszczęsną), po dwóch godzinach mam 140/85.
Nie wiem, czy to "już" jest poziom niepokojący? Jakie jeszcze mogę
mieć inne objawy, które mogę zaobserwować, a powinnam zgłosić? A jak
wygląda leczenie takiej przypadłości? Czy pomagają jakieś leki na
nadciśnienie?
Nie wiem, co mam robić, a wizyta u lekarza dopiero za tydzień

P.S. Ciąża bliźniacza.