Dodaj do ulubionych

co z tym mlekiem?

11.03.08, 12:43
To już 39 tydzień i nie wygląda na to, że w moich piersiach jest
mlekosad W pierwszej ciąży piersi były nabrzmiałe i już chyba w 7
miesiącu zaczęła lecieć tzw. siara, a teraz nic, nic i nicsad Piersi
miękkie i jak nawet nacisnę to nic z nich nie wylatuje. Czy to
sygnał, że mogę nie mieć pokarmu???????
Obserwuj wątek
    • mieszkowamama Re: co z tym mlekiem? 11.03.08, 13:15
      To jeszcze nic nie znaczy. Możesz dostać pokarm tuż przed porodem, albo zaraz
      po. Nie martw się na zapas.
    • anika772 Re: co z tym mlekiem? 11.03.08, 13:51
      To żaden sygnał. ja nie miałam w pierwszej ciąży ani kropli (tzn na
      zewnątrz, bo podobno w ciąży piersi już produkują mleko, tylko nie
      zawsze ono się wydostaje), a karmiłam przez 9 miesięcy.
      • bezak25 Re: co z tym mlekiem? 11.03.08, 14:49
        boze, po co sie tak nakrecasz?!! Dziewczyno, ja przez cala ciaze nie widzialam, zeby ani kropelka mleka czy siary leciala mi z piersi, ale nie wymyslilabym ze moge nie miec pokarmu... karmie juz 2,5 miesiaca z powodzeniem, wiec nie ma co panikowac!!
        • kati792 Re: co z tym mlekiem? 11.03.08, 15:42
          U mnie akurat się sprawdziło...Przez całą ciążę nie poleciała mi ani jedna
          kropelka,a potem po porodzie też saharasad.Nie pomagały herbatki na
          laktację,odciąganie pokarmu,częste przystawianie małego.Próbowałam wszystkiego
          łącznie z piciem bawarki,kawy inki,dużej ilości wody mienralnej itd.Teraz jestem
          w 7 m-cu i jeszcze nic mi nie leci,nawet po ściśnięciu sutka.Obawiam się,że
          historia może się powtórzyć,chociaż staram się nie myśleć o tym w ten
          sposób.Liczę na to,że każda ciąza jest inna,że tym razme będę miała mleka
          tyle,co mleczarnia!!smile
          Czego i Tobie życzę!
          • malgosiek2 Re: co z tym mlekiem? 11.03.08, 15:56
            Kati bzdura,a nie sie sparwdziło.
            Laktacja rozpoczyna sie PO urodzeniu łożyska gdyż zaczyna produkcję
            hormon prolaktyna,która odpowiedzialna jest za wytwarzanie mleka,a
            oksytocyna zaś za wyrzut mleka z kanalików.
            Wiec nie pleć głupot proszę smile))
            Pzdr.Gośka
    • mama_frania Re: co z tym mlekiem? 11.03.08, 17:41
      ja w czasie ciąży tez nie miałam siary- tzn. nic mi absolutnie nie leciało. po
      porodzie miałam tyle pokarmu, że pól szpitala bym wykarmiła (moje dziecko w dwa
      miesiące podwoiło masę urodzeniową - z 3100g na 6350g.)
    • kaeira Re: co z tym mlekiem? 11.03.08, 20:20
      Z tego co wiem to absolutnie nic nie znaczy. Taka uroda ciąży: np. w jednej
      ciąży mogą być mdłości i piękna cera, w drugiej zero mdłości i problemy ze
      skórą. Itp.

      Zobacz tu wątek z wypowiedzią eksperta forum Karmienie Piersią
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=75733941&a=75733941
    • osa551 Re: co z tym mlekiem? 12.03.08, 07:26
      Ja byłam w 8 miesiącu ciąży na USG piersi i lekarz powiedział, że
      nie widzi ani śladu laktacji i że tak u niektórych kobiet jest przez
      całą ciążę. W poprzedniej ciąży też tak miałam, dostałam pokarmu
      dopiero po porodzie i karmiłam przez rok. Więc nie sądzę, żeby to
      miało jakieś większe znaczenie.
    • kketi Re: co z tym mlekiem? 13.03.08, 14:27
      Ja mam identycznie. W pierwszej ciąży w 8 m-cu już ciekło a w 9
      musiałam już nosić wkładki bo bluzki mokre. Teraz jestem w 37 tyg.
      ciąży i nic. Ale wtedy mimo że siara mi leciała dużo wcześniej,
      pokarmu miałam za mało i szybko musiałam przejść na butelke bo córka
      nie przybierała na wadze. Mam nadzieje że tym razem będę miała
      więcej pokarmu.
      • granna Re: co z tym mlekiem? 13.03.08, 15:36
        Co do tematu
        ja tez nic nie miałam do porodu a potem nawał smile Karmiłam ponad 2,5 roku i
        chciałam pocieszyc i moze poradzic kketii innym podobnie myślącym dziewczynom,
        zeby moze zamiast nadizei, ze tym razem będize miała więcej pokarmu, skorzystała
        z pomocy jakiegos doradcy laktacyjnego, nawet na forum. Pokarmu mamy tyle ile
        jest zapotrzebowania, prawdopodobnie zła była technika przystawiania a przez to
        ssania plus stres, ze pokarmu mamy za mało smile
        Ja w pierwszej ciązy zapamiętałam sobie 2 rzeczy smile Po pierwsze : kazda matka
        jest w stanie wykarmic swoje dziecko, bo laktacje mamy tak naprawde w głowie a
        nie w piersiach smile i drugą: że kazda matka bardzo szybko nauczy sie po płaczu
        rozpoznawac o co dziecku chodzi smile I tak było smile
        Co do nadziei, to ja tez miałam, ze moje dziecko nie będize alergikiem smile A
        trzeba było od razu po porodzie załozyc, ze bedize i przejsc na diete a potem
        patrzec co dalej smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka