Dodaj do ulubionych

Opryszczka narzodow plciowych w ciazy...

10.04.08, 17:50
Jestem w 16 tygodniu i choc pojawiala sie wczesniej to przez caly
okres ciazy nie mialam objawow. Niestety powrocila i nie wiem jakie
niesie ze soba ryzyko. Slyszalam ze jesli mialabym ja podczas porodu
to zaleca sie cesarskie ciecie, ale czy to znaczy ze poki co moje
malenstwo jest bezpieczne?
Obserwuj wątek
    • polcia_uk Re: Opryszczka narzodow plciowych w ciazy... 10.04.08, 17:50
      upss, jestem w 26 tygodniu...
    • dragica Re: Opryszczka narzodow plciowych w ciazy... 10.04.08, 17:58
      Opryszczka genitalna nie jest bezpieczna w ciazy.Popatrz na
      nastepujacy link:
      www.tadrugaopryszczka.pl/Opryszczka-a-ciaza
    • esmeraldine Re: Opryszczka narzodow plciowych w ciazy... 11.04.08, 09:33
      Opryszczka zarówno wargowa jak i genitalna jest bardzo
      niebezpieczna, wywołuje ją dość agresywny wirus z rodziny Herpex.
      Nie jestem lekarzem, więc mogę ci tylko poradzić żeby skonsultowała
      się z lekarzem, najlepiej dobrym - czy i jak można leczyć opryszczkę
      w ciąży. Ponoć dla płodu bardziej niebezpieczny jest ten wirus,
      jeśli mama zaraziła się w ciąży i nie posiadała jeszcze przeciwciał.
      Niemniej jednak nie do końca wiadomo jak to jest, ja miałam
      opryszczkę wargową całą ciążę, zaraziłam się wiele lat wcześniej, i
      niestety prawdopodobnie to właśnie ten wirus był przyczyną tego, że
      moje dziecko urodziło się chore uncertain
      Ale Broń Boże nie chcę cię straszyć, wiadomo że wszystko zależy od
      odmiany wirusa i odporności organizmu oraz całej rzeszy innych
      czynników. Na pewno warto też udać się do dobrego lekarza.
      No i:
      "Bardzo niebezpieczna może być opryszczka genitalna, która ujawni
      się u kobiety tuż przed porodem - łatwo wówczas o zarażenie dziecka.
      Zakażenie dziecka wirusem HSV-2 podczas porodu może doprowadzić u
      niego do ślepoty czy zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i zmian w
      centralnym układzie nerwowym. Aktywna tuż przed porodem opryszczka
      genitalna jest wskazaniem do cesarskiego cięcia. Każda kobieta,
      która kiedyś miała opryszczkę genitalną i zachodzi w ciążę, powinna
      o tym powiadomić ginekologa. Badając próbkę krwi, można stwierdzić,
      czy jest nosicielką wirusa."
      • polcia_uk Re: Opryszczka narzodow plciowych w ciazy... 11.04.08, 10:04
        Mam wrazenie ze w Anglii trudno o dobrego lekarza... Tutaj
        specjalistwo widuje sie bardzo rzadko. Na dodatek mieszkam w malej
        miejscowosci i do polskiego ginekologa kawal drogi... Ja mam
        opryszczke od dawna wiec mam nadzieje, ze dzidzia przejela
        przeciwciala... Ale jednak sie boje nieziemskosad
      • liwia27 do esmeraldine 11.04.08, 10:06
        ładnie mnie kobieto nastraszyłaś!!!ja miałam w 6,8 i 10tc opryszczkę
        na nosie, opinie lekarzy są różne na ten temat. Natomiast wszystkie
        badania usg wychodzą ok, połówowe tez łącznie dokładnym badaniem
        serca malutkiej. A teraz znowu spanikowałam!!wiem ze to niedyskretne
        pytanie ale czy mogłabys napisac w któym tc mialas opryszczkę , czy
        badania usg byly ok i na co cierpi Twoj Maluszek?dziękuję za
        odpowiedz, pozdrawiam i życze wszystkiego dobrego.
        • esmeraldine Re: do esmeraldine 11.04.08, 10:45
          Nie chcę was straszyć, nie to było moim zamiarem. Z drugiej strony
          ja całą ciążę nie miałam świadomości, że ten wirus jest aż tak
          niebezpieczny. Chodziłam z opryszczką praktycznie całą ciążę z
          przerwami, uaktywniała się momentalnie w momencie osłabienia
          organizmu, przeziębienia itp. Jednak dopiero kiedy malutki się
          urodził, zaczęto dociekać co mogło być przyczyną jego choroby.
          Prawdopodobnie opryszczka właśnie, albo jakaś infekcja wirusowa,
          która dla mnie mogła być nawet niespecjalnie dokuczliwa. Wiem jedno,
          świadomość zagrożenia nic by nie zmieniła, po prostu stało się co
          miało się stać i nic na to nie mogłam poradzić. Może tylko mogłam
          nie pracować dzielnie całą ciążę a pójść na jakieś jak to tu
          czytałam w gorącej dyskusji "lewe" zwolnienie (bo nic mi nie
          dolegało na pozór), wtedy nie nabawiłabym się infekcji (bo jak
          wiadomo wszyscy chorują w firmie, nie można chodzić na zwolnienia
          lepiej zarażać innych) i może moje dziecko byłoby zdrowe. Ale to tak
          można sobie pogdybać.
          Teraz znowu jestem w początkowej ciąży i bardzo się boję, chociaż po
          kuracji którą przebyłam po porodzie wirus jest uśpiony i nie daje
          znaku życia.
          Jak pisałam moja ciąża była modelowa, czułam się rewelacyjnie poza
          opryszczką i jakimiś niespecjalnie dokuczliwymi infekcjami,
          przeziębieniami, wszystkie badania i usg były w porządku. Aż do
          początku 8 miesiąca kiedy to na usg wyszło, że dziecko ma wadę
          rozwojową oun. Niestety od tego momentu zaczął się koszmar, który
          każda mama zrozumie. Teraz już jestem pogodzona z tym stanem rzeczy,
          kocham moje dziecko do szaleństwa, chociaż jest chore i nigdy nie
          będzie takie jak jego rówieśnicy.
          I pamiętajcie dziewczyny, nie chcę was straszyć bo to co przydarzyło
          się mnie nie musi przydarzyć się żadnej z was. Lekarz powiedział mi,
          że ta wada to jak trafienie miliona w totka. Pamiętajcie tylko, żeby
          chuchać na siebie i dmuchać, i pójść czasem nawet na to "lewe"
          zwolnienie, bo wasze zdrowie i dziecka jest najważniejsze. Lepiej
          być mądrym przed niż po szkodzie, tak jak ja uncertain
          pozdrawiam wszystkie mamuśki smile
          • liwia27 Re: do esmeraldine 11.04.08, 11:01
            Dziękuję Ci za odpowiedź.Wierzę w to, że druga ciąża będzie dla
            ciebie lepsza i urodzisz zdrowe dziecko.POdobno psychika to 80%
            sukcesu, reszta to medycyna. A Tobie i Twojemu dziecku życze
            duzoooooooo zdrówka. POzdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka