Dodaj do ulubionych

ciąża bez kwasu foliowego

28.04.08, 15:43
jestem z 7 tyg. i jeszcze nie brałam kwasu foliowego - dopiero dziś zamierzam
sobie kupić - czy to bardzo źle i czym może grozić?
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 15:47
      www.folik.pl/serwis.php?s=1564&pok=36355
      • olensia Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 15:53
        Kiedys ciezarne nie braly kwasu foliowego i bylo dobrze. Ja w pierwszej ciazy
        bralam od 8 tc i urodzilam zdrwa corcie... Prawda jest taka ze jezeli u Ciebie w
        rodzinie sa przypadki gdzie rodzily sie chore dzieci to byc moze i folik nie
        pomoze, jedynie zlagodzi. Ile sie slyszy ze ktos lykal tabletki, a dzidzia byla
        chora sad. Co ma byc to bedzie czasami losu nie da sie zmienic...
        • memphis90 Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 18:29
          > Kiedys ciezarne nie braly kwasu foliowego i bylo dobrze.

          Taaaa, przypadki rozszczepów kręgosłupa nigdy przenigdy się nie zdarzałyuncertain Co za
          głupoty piszesz. Właśnie dlatego, ze rodziły się dzieci z wadami spowodowanymi
          niedoborem folianów zalecono łykanie kwasu foliowego.
    • annubis74 Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 15:50
      może grozić wadami cewy nerwowowej
      ale nie nastawiaj się że coś musi być źle
      po prostu zacznij go łykać od dzisiaj
    • robatchek Nie martw się :) 28.04.08, 16:31
      Jakaś histeria teraz wybuchła na punkcie kwasu foliowego i innych tabletek. Tak,
      jak napisała jedna z dziewczyn - kiedyś kobiety nie brały i rodziły zdrowe
      dzieci. Ja przez całą poprzednią ciążę nie wzięłam ani jednej tabletki, żadnych
      witaminek, żelaza, kwasu foliowego - i mam zdrowego, wysportowanego,
      szczęśliwego nastolatka. W obecnej ciąży brałam kwas foliowy przez miesiąc,
      jakoś tak od siódmego tygodnia, po czym zapomniałam paru tabletek i w końcu
      machnęłam ręką. I dziecko jest zupełnie zdrowe.
      Wcinaj sałatę, wątróbkę, ogólnie dobrze się odżywiaj, i daj sobie spokój z
      jakimiś sztucznymi pastylkami - będzie dobrze, zobaczysz!
      Pozdrowionka!
      • kasiak37 Re: Nie martw się :) 28.04.08, 17:36
        histereria,taaa.Bo to oczywiscie fanaberia ostatnich lat a byc moze nawet
        medykament wciskany przez przedsawicieli firm farmaceutycznych zeby zwiekszyc
        zysk tychze(sarkazm oczywiscie).Jakos pierwsze dziecko urodzilam 20 lat temu i
        tez od razu zapisano mi kwas foliowy.Ciekawe po co?(znow sarkazm)I nie przemawia
        do mnie ze kiedys(kiedy?) kobiety nie braly i rodzily zdrowe dzieci(prosze o
        poparcie tych argumentow) tak samo jak i to ze w pozywieniu jest wystarczajaca
        ilosc(rowniez poprosze o poparcie).Bzdura,nie jest jej wystarczajaca ilosc bo w
        pierwszym trymestrze potrzeba jej duzo wiecej,wlasnie dla unikniecia wad u
        rozwijajacego sie plodu ,i to nie w postaci lykania codziennie 1 tabletki foliku
        ale wlasnie kwasu foliowego pod taka nazwa handlowa i dostepnego wylacznie na
        recepte.A madrym paniom,ktore uspokajaja ze nic sie nie stanie zycze faktycznie
        zeby nic sie nie stalo i zeby dziecko przyszlo na swiat bez wad ukladu
        nerwowego,bo ciekawe gdyby jednak,do kogo mialyby pretensje i czy rowniez
        uspokajaly by sie tak jak to czynia w tym watku.
        • violm_1 Re: Nie martw się :) 16.06.08, 17:24
          Hej
          czytam Twoje wypowiedzi i jakbyś wszystkie rozumy pozjadała-
          niesamowite.Moja znajoma brała witaminy zawierające niby wszystkie
          potrzebne minerały oraz kwas foliowy-całą ciąże a jakimś trafem
          urodziła chorego syna i do kogo ma mieć pretensje.
          Nieuważam aby sztuczne witaminy działały cuda.
          Pozdrawiam
          • janana Re: Nie martw się :) 16.06.08, 17:46
            Nie wszystkie choroby biorą sie z braku witamin, ale za to dzięki nim można
            niektórych uniknąć.

            Taka skomplikowana prawda?!
      • vivianna_82 Re: Nie martw się :) 28.04.08, 18:11
        Z wątróbką to bez przesady - ma bardzo dużo witaminy A - wręcz za dużo jak dla
        rozwijającego sie płodu i może grozić jakimis wadami - dokładnie nei wiem, ale
        można to przeczytać w kazdej chyba skiążce o ciąży... nie mówię, żeby nie jeść w
        ogóle - raz na jakiś czas można, ale nie "wcinać" jak radzi robatchek...
      • memphis90 Re: Nie martw się :) 28.04.08, 18:31
        Sałatę? Przecież sałata kumuluje w lisciach wszystkie pestycydy, metale ciężkie
        i inne świństwa, jakie znajdą się w glebie. A wątróbki bym nie tknęła nawet
        kijem- przy obecnym szprycowaniu zwierząt hormonami, antybiotykami i innym
        świństwem...
        • robatchek Re: Nie martw się :) 28.04.08, 18:56
          O matko, to ja nie wiem, co Wy jecie - kaszki i jogurciki?? Sałata, wątróbka to
          najlepsze źródło żelaza, nie wyobrażam sobie dnia bez sałaty, choć z wątróbką
          oczywiście nie przesadzam, raz na tydzień czy dwa, wystarczy. Z pastylkami bym
          uważała, ostatnio udowodniono nawet odwrotne działanie witamin, bardziej szkodzą
          niż pomagają (swoją drogą, też mi odkrycie - od kiedy to chemia jest lepsza od
          natury?)
          Jakoś ludzkość przetrwała do dziś bez łykania foliku, nie daje Wam to do myślenia?
          Trujemy te dzieciaki słoiczkowymi zupkami z Gerbera, bo wygodniej otworzyć słoik
          niż samej zmiksować królika z marchewką, przecierane jabłuszka, pfff...
          Sterylizowane pokoiki, codzienne szorowanie podłogi, nie dajemy dzieciom szansy
          na nabranie odporności. Potem dziwić się, że jest coraz więcej alergików, a
          dziecko od jednego kichnięcia ląduje w szpitalu.
          Moje dziecko od urodzenia nie wzięło ani jednej tabletki antybiotyku... i żyje,
          zdrowe i szczęśliwe, od prawie dwunastu lat...
          Wnioski pozostawiam Wam. Ja tylko twierdzę, że nadgorliwość jest gorsza od
          faszyzmu, to wszystko.
          • kasiak37 Re: Nie martw się :) 28.04.08, 19:11
            salata i watrobka to jeszcze zrodlo innych "cennych" mikroelementow.I jak
            piszesz odnosnie tabletek,wszystko trzeba z rozwaga,salate teztongue_out
          • memphis90 Re: Nie martw się :) 29.04.08, 17:22
            Co ja jem? Generalnie wszystko, na co mam aktualnie ochotę. Akurat wątróbki nie
            ruszyłabym tak czy inaczej, bo jest wstrętna, brrr. Sałatę jem, ale zdaję sobie
            sprawę z jej zdolności do czerpania z gleby wszystkich świństw- więc tym
            bardziej nie demonizowałabym witamin w tabletkach.

            > Trujemy te dzieciaki słoiczkowymi zupkami z Gerbera, bo wygodniej otworzyć słoi
            > k
            > niż samej zmiksować królika z marchewką, przecierane jabłuszka, pfff...
            Tak, tak, spróbuj zrobić dziecku taką marchwiankę z kupnych marcheweczek.
            Dostanie takiej biegunki od azotanów, że wyladuje w szpitalu z odwodnieniem.
            Mnie ostrzegała dietetyczka w szpitalu dziecięcym- że jak dziecko ma biegunkę,
            to tylko marchwianka ze słoiczka albo z marchewki z dobrego źródła (własny
            ogródek), żadne kupne.

            > Sterylizowane pokoiki, codzienne szorowanie podłogi, nie dajemy dzieciom szansy
            > na nabranie odporności.
            Ojej, ja naprawdę napisałam gdzieś, ze sterylizuję pokoik??? CHolera, to chyba
            admin wyciął ten fragment, bo nijak nie mogę go znaleźć...

            > Wnioski pozostawiam Wam. Ja tylko twierdzę, że nadgorliwość jest gorsza od
            > faszyzmu, to wszystko.
            Nadinterpretacja także.
            • gaja78 Re: Nie martw się :) 30.04.08, 19:56
              memphis90 napisała:

              > > Trujemy te dzieciaki słoiczkowymi zupkami z Gerbera, bo wygodniej otworzy
              > ć słoi
              > > k
              > > niż samej zmiksować królika z marchewką, przecierane jabłuszka, pfff...
              > Tak, tak, spróbuj zrobić dziecku taką marchwiankę z kupnych marcheweczek.
              > Dostanie takiej biegunki od azotanów, że wyladuje w szpitalu z odwodnieniem.

              Moja córka zaliczyła w zeszłym tygodniu 5-dniową ostrą biegunkę. Bez gorączki na
              szczęście i bez wymiotów. Zbiegło się to w czasie z kilkudniowym częstowaniem
              dziecka nieprzetworzonym sokiem marchwiowym Marwit. Czy to Marwit był winny
              biegunki, czy może jakiś wirus - tego się nigdy nie dowiem, ale na surową
              marchew to ja sobie raczej spokojnie teraz poczekam we własnym ogródku.
        • alicja0000 Re: Nie martw się :) 28.04.08, 21:02
          taaa, to najlepiej nic nie jeść bo wszystko jest "sztuczne". Mi gin kazał jeść
          wątróbkę bo mam lekką anemię...To pewnie i mleka nie wolno pić bo krowy są czymś
          tam faszerowane i w ogóle żyć miłością...bzdety
    • anadien Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 16:38
      Jeśli zdrowo się odżywiasz to raczej nie masz niedoborów kwasu foliowego... W
      pierwszej ciąży też nie zażywałam tak długo jak "przepis każe" - chyba jakoś od
      7tc i w żaden sposób się to na mojej córce nie odbiło...
      • memphis90 Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 18:33
        Wg. badań szwedzkich dzisiejsza dieta, choćby "zdrowa" nie jest w stanie
        zapewnić właściwych ilości kwasu foliowego w diecie.
        • moofka Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 19:23
          memphis90 napisała:

          > Wg. badań szwedzkich dzisiejsza dieta, choćby "zdrowa" nie jest w stanie
          > zapewnić właściwych ilości kwasu foliowego w diecie.

          wg innych badan szkodzi sztuczna suplementacja bardziej
          a kwas foliowy jest w bardzo wielu produktach, ktore u nas spozywa sie na codzien
          drozdze sery watrobka wiele warzyw zoltka pszenica (polacy pszenne pieczywo
          wciagaja na potege) ryz jeczmien rzepa buraki
          pomarancze banany - dlugo by wymieniac
          jezeli dotychczas niedobor w postaci ewidentnych zaburzen nie doskwieral
          to poziom z samej diety powinien wystarczyc rowniez do tego zeby poczac zdrowy
          zarodek
          po co dramatyzowac i straszyc dziewczyne?
    • osa551 Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 16:48
      Ja w każdej ciąży zaczynałam brać kwas foliowy dopiero po pierwszej wizycie u
      lekarza więc gdzieś ok 6 tygodnia. To zalecany jest suplement, który może
      pomagać, a nie coś bezwzględnie koniecznego.
    • zazou1980 Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 17:00
      dzięki to mnie trochę uspokoiłyście - jak czytam niektóre nawiedzone komentarze
      to aż mi mózg staje ...
      • a.z.1 Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 17:37
        Hi hi nie martw się - ja jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży byłam już w 11
        tygodniu (dwa testy miały wynik negatywny) więc nie brałam kwasu foliowego,
        miałam zabieg w znieczuleniu ogólnym - a mały ma dzisiaj trzy latkasmile))
      • kasiak37 Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 17:38
        fajnie ze sie uspokoilas,zycze powodzenia.I przeczytaj wlasnie moj " nawiedzony"
        post .
        • annubis74 Re: ciąża bez kwasu foliowego 29.04.08, 09:52
          > fajnie ze sie uspokoilas,zycze powodzenia.I przeczytaj wlasnie
          > moj " nawiedzony" post

          rozumiem, że sprawiło by ci radość gdyby dziewczyna się porządnie
          zestresowała i przez kolejne 30+ tygodni żyła w stresie
          Stres tez jest szkodliwy w ciąży - pamiętaj!
          Suplementacja kwasu foliowego jest zalecana, więc napewno autorka
          powinna go brać, ale czy jest sens straszyć ją że nie brała go przez
          kilka tygodni, skoro w tej chwili niczego to nie zmienia.
          Na szczęście "niebranie" kwasu foliowego nie oznacza od razu
          kłopotów, więc moze dobrze by było okazać trochę empatii.
    • kasiak37 Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 17:41
      dodam jeszcze ze bezmyslnosc pan mnie poraza...Z cala swiadomoscia nie brac
      kwasu foliowego , jeszcze sie tym chwalic i uspokajac inne uczestniczki forum to
      juz szczyt glupoty.
      • marta2202 Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 18:09
        ja w pierwszej ciaży też brałam dopiero od 7tc i córcia jest zdrowa!
        Teraz też biorę od 6tc.
        A dla przeciwniczek foliku jak by nie był potrzebny na pewno lekarze
        nie faszerowali by niepotrzebnie ciężarnych. 20 lat temu nie robiono
        USG i co teraz też nie chodzicie na to badanie?
        • robatchek Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 19:05
          jeśli do mnie pijesz - nie jestem przeciwniczką, tylko myślę racjonalnie - bez
          przesady z tymi tabletkami, mi już dwóch lekarzy powiedziało, że folik MOŻNA
          brać, ale nie trzeba. I tego się trzymam.
          A dowód mam w domu smile Siedzi i odrabia właśnie lekcje tongue_out
          • marta2202 Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 19:47
            robaczek Ty to chyba myślisz że jak masz zdrowe dziecko to wszyscy
            powinni postępować tak jak Ty.
            Moja mama też mówi, że kiedyś to kobiety chodziły raz do lekarza a
            teraz chodzą co miesiąc, ale czemuś to służy. Czasy się zmieniają
            oczywiscie nie zawsze na lepsze, ale nie bądźmy mądrzejśi od
            lekarzysmile
            Ja uważam że lekarze wiedzą lepiej i skoro kazą brac kwas foliowy to
            trzeba brać-napewno nie zaszkodzi, a nie bierze się go całą ciążę
            tylko w 1 trymestrze.
            Ja gdzieś czytałam, że między innymi branie tab. antykoncepcyjnych
            zmniejsza w organiźmie zasoby kwasu foliowego.
            • kasiak37 Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 19:50
              bierze sie go przez cala ciaze zeby zapobiec anemii.
              • moofka Re: ciąża bez kwasu foliowego 28.04.08, 20:03
                kasiak37 napisała:

                > bierze sie go przez cala ciaze zeby zapobiec anemii.

                co lekarz to inna teoria
                moj w trzecim miesiacu kazal odstawic
                • mnfg Re: ciąża bez kwasu foliowego 29.04.08, 00:25
                  bez przesady z tym kwasem, a co z dziewczynami ktore wymiotuja caly
                  pierwszy trymestr i chudna po kilka kilo, skad pewnosc ze tabletka
                  sie wchlonela przed zwymiotowaniem a jesli czesciowo to w jakiej
                  dawce? tak naprawde nie da rady tego ustalic wiec nie panikujmy.
                  U mnie w domu mama babcia i dziadek z zawodu farmaceuci, do lekarza
                  chodze co 3 tygodnie i nikt mi nie kazal kwasu zazywac. jesli
                  wczesniej bylam zdrowa i wszystkie wyniki mam dobre w rodzinie nie
                  ma obciazen genetycznych to dziecku nic nie bedzie. no ale na taka
                  kondycje to trzeba sobie niestety zapracowac, jak wasza dieta przed
                  ciaza skladala sie z chipsow zapijanych cola a do tego garsc witamin
                  to i kwas moze nie pomocsmile
                  • ariella Re: ciąża bez kwasu foliowego 29.04.08, 12:29
                    kwas foliowy, podobnie jak witaminy etc jest niezbedny do
                    prawidlowego rozwoju plodu. Trzeba wiec go jesc, a jemy
                    codziennie smile. Moze niech wypowiedza sie dziewczyny z innych krajow
                    bo z tego co wiem, tylko w Polsce jest taka moda na folik itp. Tylko
                    czekam, jak jakas sprytna polharma wypusci witamine A dla
                    ciezarnych, bo przeziez niedobor wit A grozi slepota! A nikt nie
                    chce niewidomego dziecka.
                    Trzeba sie zdrowo odzywiac i tyle. Ale niektorzy czuja sie lepiej
                    jak sie nalykaja pastylek, bo wtedy wydaje im sie, ze daja swojemu
                    dziecku wszsytko co mozliwe, nei zaniedbuja nicego etc. Podobnie z
                    witaminami dla ciezarnych, ktore sa potrzebne wtedy gdy wystepuja
                    niedobory, zle wchlanianie, etc. Kiedys byl taki post - Moj gin nie
                    przepisal mi zadnych witamin. Czy mam go zmienic? I wiekszosc
                    odpowiedzi byla - Zmien lekarza!
                    Kiedys bylam u kolezanki w ciazy i ona miala w kuchni na blacie
                    elevit, materne, folik, zelazo, magnez, cala sterte. I przyznala, ze
                    to wszystko lyka i ze jej lekarka polecila te witaminy.
                    Zawsze mnie to smieszylo - rodzic chcemy naturalnie, bo to zgodne z
                    natura, a witaminy to nie ze zdrowego jedzenia, tylko z apteki.
                    pozdr
                    • kasiak37 Re: ciąża bez kwasu foliowego 29.04.08, 13:48
                      no i wlasnie Ariella tu Cie zaskocze,bo ja mieszkam w DE i tu TEZ prepisuje sie
                      kwas foliowy,witaminy dla ciezarnych i,o zgrozo! kwasy omega 3 i 6.
                    • memphis90 Re: ciąża bez kwasu foliowego 16.06.08, 21:01
                      Moze niech wypowiedza sie dziewczyny z innych krajow
                      > bo z tego co wiem, tylko w Polsce jest taka moda na folik itp.

                      Zalecenie podawania kwasu foliwego jako pierwsza wprowadziła Szwecja, podobnie
                      jak obowiązek używania fotelików i iso-fix'y jako standard w wyposażeniu
                      samochodu. Wszystko to dla dobra swoich obywateli, w tym także tych
                      najmłodszych. Obecnie w wielu krajach nie podaje się folianów doustnie, bo
                      dodaje się go do mąki i wszystkich produktów mącznych. W Polsce też juz pojawiła
                      się mąka z folianami, widziałam w jednym ze sklepów.
                  • memphis90 Re: ciąża bez kwasu foliowego 16.06.08, 20:57
                    jesli
                    > wczesniej bylam zdrowa i wszystkie wyniki mam dobre w rodzinie nie
                    > ma obciazen genetycznych to dziecku nic nie bedzie.

                    A co ma przepuklina oponowo-rdzeniowa albo oponowo-mózgowa wynikająca z
                    niedoborów folianów do obciążeń genetycznych??? A skoro dziedkowie-farmaceuci
                    nie wiedzą o zaleceniach suplementacji folianów c w ciąży, to nie najlepiej
                    świadczy o aktualności ich wiedzy, niestety...
          • aniael Re: ciąża bez kwasu foliowego 29.04.08, 12:24
            robatchek napisała:

            > jeśli do mnie pijesz - nie jestem przeciwniczką, tylko myślę
            racjonalnie - bez
            > przesady z tymi tabletkami, mi już dwóch lekarzy powiedziało, że
            folik MOŻNA
            > brać, ale nie trzeba. I tego się trzymam.
            > A dowód mam w domu smile Siedzi i odrabia właśnie lekcje tongue_out

            Mojej znajomej też tak powiedział lekarz. I jej dziecko jeździ na
            wózku inalidzkim. A takich przypadków mam w bliskiem otoczeniu dwa
            (niespokrewnione, obciążeń genetycznych brak), uważam, że to juz
            całkiem sporo. Więc takie niefrasobliwe doradzanie poparte
            argumentami typu: "bo mnie się udało" - radziłabym sobie odpuścić.
            Nastepnej może sie nie udac.
            • olensia Re: ciąża bez kwasu foliowego 29.04.08, 15:33
              No ale to nie znaczy ze kazda z nas moze urodzic chore dziecko bo nie brala
              kwasu i ma teraz drzec i panikowac do konca ciazy... Kiedys w TV byl dobry
              program ze niedlugo wszystkie ziezarne przestana sie dobrze odzywiac na rzecz
              witamin. Bo przeciez w takiej witaminie jest wszystkiego w nadmiarze.
              ja tutaj nikomu nie mowie nie bierz itp. Sama w pierwszej ciazy nie bralam do
              8tc bo poprostu nie wiedzielam ze jestem w ciazy. Teraz jestem w drugiej ciazy i
              folik bralam jeszcze zanim zaszlam w ciaze, ale czy to na 100% uchorni matke
              przed tym ze dziecko urodzi sie zdrowe??? Nie mieszkam w Polsce i tutaj nikt mi
              nie mowil o foliku, ale kazda kobieta w tym kraju wie ze brac trzeba, poza tym
              ludzie biora go na codzien. Witaminy bierze kazda ciezarna. Gdy bylam w
              pierwszej ciazy lekarz w Polsce powiedzila mi kiedys ze te witaminy sa w
              wiekszej czescie dla matki, bo dziecko niestety robi duze spustoszenie w
              organizmie matki ciagnie to co potrzebuje ze wszytskiego co sie da. I dlatego
              trzeba uzupelniac niedobory. Dlatego kobietom psuja sie zeby, wypadaja wlosy itp.
              • aniael Re: ciąża bez kwasu foliowego 29.04.08, 15:48
                olensia napisała:

                > No ale to nie znaczy ze kazda z nas moze urodzic chore dziecko bo
                nie brala
                > kwasu i ma teraz drzec i panikowac do konca ciazy...

                Nie, oczywiście, że nie. Nie mam zamiaru nikogo straszyć, sama w
                pierwszej ciązy brałam folik od 6 tc, a to jest deczko za późno, ale
                dziecko na szczęście zdrowe. W większości wypadku dzieci bez foliku
                urodzi się zdrowe. Niemniej jednak udowodniono, że branie foliku
                znacząco wpływa na zmniejszenie ryzyka urodzenia dziecka z wadą. To
                chyba wystarczający powód, by go brać. Mój post był skierowany do
                tych piewczyń "naturalnej" i "zdrowej" żywności miast tabletek. Skąd
                w kwietniu zdrową zywność?? Sałate hodowana na wacie szklanej?
                Pomidory pędzone denaturatem?? Nie tak dawno temu dziecko zatruło mi
                sie pomidorem tak, że za przeproszeniem rzygało jak kot przez kilka
                nocy. Pozostałe pomidory leżały nadal w lodówce, bo wszystkim nam
                odechciało się ich jeśc. Leżą sobie juz tak od wielkanocy i czas sie
                ich nie ima...

                > pierwszej ciazy lekarz w Polsce powiedzila mi kiedys ze te
                witaminy sa w
                > wiekszej czescie dla matki, bo dziecko niestety robi duze
                spustoszenie w
                > organizmie matki ciagnie to co potrzebuje ze wszytskiego co sie
                da. I dlatego
                > trzeba uzupelniac niedobory. Dlatego kobietom psuja sie zeby,
                wypadaja wlosy it
                > p.

                No, to tez jest prawda.
          • memphis90 Re: ciąża bez kwasu foliowego 29.04.08, 17:26
            Pewnie, że nie trzeba. Przymusu nie ma. Badać w ciąży też się nie trzeba, leczyć
            zakażeń dróg moczowych też nie, cukier czy toxo to w zasadzie wyrzucanie kasy...
            Po co, przecież kiedyś tego nie było i jakoś dzieci się rodziły... Ale potem coś
            się w życiu nagle sypie i już jest za późno. Pamiętam mój egzamin z pediatrii-
            badałam dziecko z rozszczepem kręgosłupa. Mama w pierwszej ciąży nie brała
            foliku, dziecko zdrowe, to po co brać w drugiej? Teraz może co najwyżej pluć
            sobie w brodę, bo córcia do końca życia będzie na wózku inwalidzkim z cewnikiem
            z pęcherzu i nietrzymaniem stolca. Ale przecież folik MOŻNA, ale nie trzeba...
            • ekk33 Re: ciąża bez kwasu foliowego 29.04.08, 17:44
              Ty masz chyba kobieto jakiś problem, ogólnie z osobowością. Jeśli coś jest nie
              po Twojej myśli, to z miejsca zjadliwie atakujesz, jakbyś połknęła encyklopedię.
              W każdym temacie robisz za znawcę, cudownie, że jesteś taka mądra, ale może przy
              okazji postarałabyś się też być trochę milsza? Nie wszystkim podoba się Twój
              nadęty ton, przyjmij to do wiadomości...
              • nglka Re: ciąża bez kwasu foliowego 29.04.08, 18:44
                ekk33 napisała:

                > Ty masz chyba kobieto jakiś problem, ogólnie z osobowością. Jeśli coś jest nie
                > po Twojej myśli, to z miejsca zjadliwie atakujesz, jakbyś połknęła encyklopedię
                > .
                > W każdym temacie robisz za znawcę, cudownie, że jesteś taka mądra, ale może prz
                > y
                > okazji postarałabyś się też być trochę milsza? Nie wszystkim podoba się Twój
                > nadęty ton, przyjmij to do wiadomości...

                Akurat u Memphis nadętego tonu nie widzę - w przeciwieństwie do niektórych tutaj
                wypowiadających się osób. M. nie obraża, równie w przeciwieństwie do niektórych
                tu osób. Może czepiasz się Jej, bo ma inne zdanie? Jakoś tych "mniej
                kulturalnych" o innym zdaniu się nie czepiasz...
                Uważam, że ZAWSZE profilaktyka jest lepsza niż leczenie, szczególnie, jeśli
                konsekwencje to nie wada wzroku (niekoniecznie ślepota, jak ktoś ogólnie podał
                przy wątku z wit. A!) - ale kalectwo na całe życie. Na własne życzenie, jeśli
                matka świadomie przez całą ciążę nie decyduje się zapobiegać.
                Każdy robi ze swoim życiem co uważa ale namawianie innych do tego, by nie brali,
                bo "moje dziecko jest zdrowe" to owszem, skrajna głupota. To, że czyjeś dziecko
                urodziło się zdrowe nie oznacza, że jest to dowód na brak konieczności
                przyjmowania kw. foliowego. Wiele matek, które miały rentgen klatki piersiowej w
                ciąży, brały niebezpieczne leki - również urodziła zdrowe dzieci. I chwała. Ale
                nie jest to powodem do tego, by głosić wszem i wobec, że strach przed
                konsekwencjami jest nieuzasadniony.
            • ewa-krystyna Re: ciąża bez kwasu foliowego 30.04.08, 13:38
              Memphis, a jaka masz gwarancje,ze gdyby brala ten folik urodzilaby zdrowe
              dziecko? czasami zapominamy,ze natura ma swoje prawa i nieunikniemy chorob
              genetycznych,bo nawet jesli umiemy juz zwalczac wiele nam znanych pojawiaja sie
              nowe ...
              mieszkam w Kanadzie i tutaj zaleceniem jest aby kazda zdrowa kobieta w wieku
              rozrodczym niezaleznie czy sie stara czy nie o dziecko,brala folik.... rozniez
              garsciami zaleca sie rozne witaminy jak i szczepionki ludziom calkowicie zdrowym
              i prowadzacym zdrowy tryb zycia... czy to dobrze,nie wiem... sama nie ulegam
              panice i wole zmienic diete na zdrowsza niz lykac garsciami tabletki,jakos nie
              przekonuje mnie,ze cala ta chemia jest lepsza od zwyklego jedzenia... a
              uprzedzajac twoj komentarz,ze jedzenie tez nafaszerowane chemia,wiec wyjdzie w
              sumie na jedno....
              • aniael Re: ciąża bez kwasu foliowego 30.04.08, 16:09
                ewa-krystyna napisała:

                > Memphis, a jaka masz gwarancje,ze gdyby brala ten folik urodzilaby
                zdrowe
                > dziecko? czasami zapominamy,ze natura ma swoje prawa i
                nieunikniemy chorob
                > genetycznych,

                Rany boskie, do niektórych to juz NIC nie trafia!
                Nie ma żadnej gwarancji, ale udowodniono, że przyjmowanie
                kwasu_foliowego_znacząco_zmniejsza_ryzyko_powstania_wad_cewy_nerwowej
                !!!!
                To chyba wystarczający powód, by go brać tak????
                Zaznaczam, że w obu przypadkach, które ja znam blisko, nie było
                przypadków takich wad w rodzinie, za to kobiety nie przyjmowały
                kwasu. Jedna, bo tak, bo w koncu urodziła juz wczesniej kolkoro
                zdrowych, druga, bo trafiła fatalnie z wyborem lekarza.
                Natura ma swoje prawa....pewnie, cofnijmy sie do epoki kamienia
                łupanego i zostawmy wszystko naturze - naturalną selekcję też, w
                końcu po co leczyc choroby, natura ma swoje prawa, niech przezywaja
                osobniki silniejsze, społeczeństwo wszak zdrowsze bedzie...
                No ręce opadająsad
    • anjako Ciąża bez kwasu foliowego 07.05.08, 14:47

      O zgrozo, co wypisują niektóre z Was!
      Rozumiem, iż profilaktyka jest najważniejsza, jednak wmawianie dziewczynie, że
      jak nie zacznie brać K.foliowego to SWOIM NIEODPOWIEDZIALNYM ZACHOWANIEM może
      doprowadzić do powstania różnych schorzeń jest conajmniej CHORE!

      Wszystkie się tu wypowiadają, że trzeba brać, ale żadna nie śmie powiedzieć, iż
      największe zapotrzebowanie jest w pierwszych tygodniach po zapłodnieniu!

      Cytat z folik.pl

      "Codzienne spożywanie takiej dawki kwasu foliowego, zgodnie z doniesieniami
      referencyjnych ośrodków na świecie, zapobiega powstawaniu wad wrodzonych cewy
      nerwowej u nienarodzonych jeszcze dzieci. Związane jest to z tym, iż OKRES
      MIęDZY 18 a 28 dniem od zapłodnienia dotyczy tworzenia się mózgu i rdzenia
      kręgowego. Wady cewy nerwowej (WCN) powstają w wyniku defektu związanego np. z
      niedoborem kwasu foliowego w procesie tworzenia się ośrodkowego układu
      nerwowego, polegającego na zaburzeniu zamknięcia cewy nerwowej."

      Zatem, z powyższego wynika, iż wada(y) o której tu debatujecie jak miała
      wystąpić, to wystąpiła, i branie kwasu foliowego wady nie cofnie....

      Jeszcze jedna rzecz, o której większość kobiet oburzających się zapomina, iż nie
      każda ciąża jest planowana..

      Ja osobiście, gdyby moja siostra mi nie powiedziała o foliku, to rónież nie
      wiedziałabym żeby go brać, bowiem tu gdzie mieszkam, raczej nie jest to
      praktykowane, tak samo z resztą jak nie podaje się niemowlakom witaminy D....

      POzdr
      • memphis90 Re: Ciąża bez kwasu foliowego 16.06.08, 21:07
        >
        > Wszystkie się tu wypowiadają, że trzeba brać, ale żadna nie śmie powiedzieć, iż
        > największe zapotrzebowanie jest w pierwszych tygodniach po zapłodnieniu!
        Zgadza się, ale niedobór folianów zwiększa ryzyko pękania błon płodowych i
        przedwczesnego starzenia łożyska, warto więc brać go w ciąży także po 1 trymestrze.

        > Jeszcze jedna rzecz, o której większość kobiet oburzających się zapomina, iż ni
        > e
        > każda ciąża jest planowana..
        Też się zgadzam, dlatego folik powinna łykać każda kobieta, która jest w wieku
        rozrodczym. W wielu krajach dodaje się go do mąki- automatycznie suplementuje
        sobie całe społeczeństwo i nie ma problemu z nieplanowanymi ciążami. Może to
        byłoby dobre rozwiązanie w Polsce?
    • myszka21.inc Re: ciąża bez kwasu foliowego 16.06.08, 17:05
      Mieszkam w niemczech jestem w piatym miesiacu ciazy i nie biore
      kwasu foliowego moj lekarz nawet o nim nie wspomnial dopiero na tym
      forum o nim przeczytalam.Troszke sie zmartwilam bo wsz<stkie
      piszecie ze jest on tak wazny.
    • mamaamelki06 Re: ciąża bez kwasu foliowego 16.06.08, 19:51
      Ja w pierwszej ciąży nie brałam kwasu i urodziłam dziecko z rozszczepem, obecnie
      jestem w drugiej ciąży i biorę najwyższą dawkę na receptę praktycznie od
      pierwszych dni.I wolę powiedzieć później(jak by historia się powtórzyła)że
      zrobiłam co mogłam tzn brałam kwas foliowy bo bierze się go tylko przez 3
      miesiące, a krzywdy dziecku nie zrobi.
      • ariella nawet nei wiesz, ze ... 17.06.08, 07:29
        bierzesz kwas foliowy codziennie, najprawdopodobniej w zupelnie
        wystarczajacych dawkach w ... pozywieniu. %To naturalny skladnik,
        sprawdz sobie gdzie szcegolnie wystepuje. To lepsze od tabletek. Chyba
        ze zywisz sie wylacznie frytkami i hamburgerami, w co watpie. Latwiej
        napchac sie prochow niz dbac o dobra diete. Ja zachecam do tego
        drugiego.
        pozdr
        • basia_84 Re: nawet nei wiesz, ze ... 17.06.08, 09:15
          Kwas foliowy jest w wielu warzywach ale kiedy kobieta pracuje nie
          zawsze ma czas by zjeść w ciągu dnia 3 porcje warzyw które mają w
          sobię tę witaminę. Ja nawet rzadko zjadam w ciągu dnia 3 posiłki, bo
          nie mam na to czasu.

          Należy pamiętać o tym, że nie wystarczy zjeść brokuła żeby
          dostarczyć naszemu organizmowi kwasu foliowego bo do jego
          rozpuszczenia niezbędny jest tłuszcz. A często nie łączymy witamin z
          tłuszczami.

          Kwas foliowy powinno się zacząć brać na 2-3 miesiące przed zajściem
          w ciążę ale można brać go także profilaktycznie.

          czytając różne opinie na tym forum zdziwiło mnie, że niektóre
          przeciwniczki tych tabletek powołuja się na kobiety które brały ten
          specyfik i urodziły chore dziecko. KWAS FOLIOWY TO NIE PANACEUM NA
          WSZYSTKO, NIE ZLIKWIDUJE WAD GENETYCZNYCH ITP. ALE MOŻE ZAPOBIEC
          WIELU POWAŻNYM POWIKŁANIOM PŁODU.

          I jeszcze jedno. Jeśli kobieta łyka kwas foliowy regularnie ale nie
          dba o siebie, pali, pije, przebywa w niekorzystnych dla dziecka
          warunkach to niech nie liczy na cud. Tylko zdrowy tryb życia,
          odpowiednia dieta i "wspomaganie" (mam tu na myśli kwas foliowy) w
          razie gdyby maluszek urodził się jednak chory, uchronią tą kobietę
          od wyrzutów sumienia pt. "a może to moja wina" i od podobnych
          komentarzy ze strony otoczenia.

          Mogę polecić kwas foliowy firmy Puritans Pride - duże opakowanie za
          małe pieniądze więc profilaktyka nie musi być droga.
          • kasiak37 Re: nawet nei wiesz, ze ... 17.06.08, 13:05
            "Należy pamiętać o tym, że nie wystarczy zjeść brokuła żeby
            dostarczyć naszemu organizmowi kwasu foliowego bo do jego
            rozpuszczenia niezbędny jest tłuszcz. A często nie łączymy witamin z
            tłuszczami."

            Basiu a co Ty za glupstwa opowiadasz?O witaminach jest w szkole podstawowej a
            witaminy rozpuszczalne w tluszczach to A,D,E,K.Reszta witamin jest
            rozpuszczalnych w wodzie,kwas foliowy rowniez,dlatego nie da sie go przedawkowac
            gdyz organizm nadmiar usuwa wraz z moczem.
            • basia_84 Re: nawet nei wiesz, ze ... 18.06.08, 10:01
              "Reszta witamin jest rozpuszczalnych w wodzie,kwas foliowy rowniez"

              Zwracam honor. Gdzieś kiedyś wyczytałam, że witamina B9 jest
              rozpuszczalna w tłuszczach ale po sprawdzeniu okazało się że
              rzeczywiście w wodzie. Mój błąd.

              Jednak wciąż jestem zdania że w dzisiejszych czasach (praca,
              zabieganie, brak czasu nawet na odpoczynek a co dopiero na zdrową
              zbilansowaną dietę bogatą we wszystkie potrzebne nam witaminy i
              minerały) trudno jest dostarczyć organizmowi wystarczającą ilość
              kwasu foliowego w formie naturalnej. Dlatego warto się wspomagać
              tabletkami. Zwłaszcza jeśli na szali naszego wyboru stawiamy zdrowie
              malca.
              • andrzejkowo do: basia_84 18.06.08, 23:05
                Odrobinkę, tak ciut, ciut, troszeczkę "zalatuje" mi Twoja wypowiedź "człowiekiem
                z branży". Tak to zabrzmiało jakoś.
                Pozdrawiam
        • magda1039 Re: nawet nei wiesz, ze ... 17.06.08, 15:09
          Tak, najwazniejsze gdy bierzesz kwas foliowy jeszcze przed poczeciem
          najlepiej 3 miesiace, choc piszą tez ze 1 miesiac, ja tak biorę - 3
          przed, ale w poprzednich ciązach bralam od okolo 6-9 tygodnia ciązy
          jak stwierdzono ciąże bo nie wiedzilam wczesniej,niby powinno sie
          brac do skończenia 3miesiaca, ale moja ginekolog powiedziala" brać,
          brać, to dopiero 3 miesiąc (???) wiec bralam do 5 mc.pozdrawiam
    • deodyma Re: ciąża bez kwasu foliowego 17.06.08, 09:35
      zaczelam brac kwas foliowy dopiero w 9 tyg, czyli po pierwszej wizycie u ginasmile
      dziecko urodzilo sie zdrowesmile
    • lidek0 Re: ciąża bez kwasu foliowego 17.06.08, 10:57
      Nie komentuję wpływu kwasu foliowego, ale... najważniejsze to brać
      go do 8 tc. Poza tym gin zleca branie go już w trakcie starań. Co Ci
      zalecił jak byłaś u niego przed rozpoczęciem starań?
      • sil.bi Re: ciąża bez kwasu foliowego 17.06.08, 11:33
        Gdzies w tym watku padlo pytanie o inne kraje. Mieszkam w Belgii i
        tu owszem,lekarze zalecaja folik, ale bez przesady i 'wmuszania'.
        Moj lekarz twierdzi,ze wazniejsze jest jego zazywanie w trakcie
        staran o dziecko. Jesli kilka miesiecy przed ciaza jadlo sie folik
        regularnie, w organizmie sa spore jego zapasy rowniez na pierwsze
        miesiace ciazy. Tak wiec no worriessmile.
        • myszka21.inc Re: ciąża bez kwasu foliowego 17.06.08, 14:56
          Nie bralam kwasu moj lekarz nic o nim nie wspomnial ale dzidzius
          rozwija sie prawidlowo wszystko jest wporzadku moje wyniki tez sa
          dobre.Chociaz mieszkam w niemczech moj lekarz jest polakiem wiec
          zdziwilo mnie ze nic nie wspomnial mi o kwasie foliowym to moja
          pierwsza ciaza sama dopiero ucze sie jak byc mama jak dbac o
          dzidziusia ale mam nadzieje ze bedzie wszystko wporzadku.jeszcze
          jedno pytanko jak dlugo sie bierze kwas foliowy?
    • variuss Re: ciąża bez kwasu foliowego 18.06.08, 11:33
      Nie brałam bo nie wiedziałam że trzeba przed, a jak sie
      zorientowałam ze jestem w ciaży i poszłam do lekarza to był juz 7
      tydzień i dopiero wtedy zaczełam brać folik. Na razie nie wiem, czy
      to jakos wpłyneło na dziecko,czy też nie, za pare dni mam usg.

      Świadomie na pewno bym nie rezygnowała z kwasu foliowego, lepiej na
      zimne dmuchać i skoro zalecają, to brać.
    • kasienka.7 Re: ciąża bez kwasu foliowego 18.06.08, 11:54
      Ja jestem w 20 tygodniu ciąży i kwasu foliowego nie brałam , zalezy
      od lekarza myśle
      • surminka Re: ciąża bez kwasu foliowego 18.06.08, 15:57
        Ja brałam kwas foliowy już pół roku przed zajściem w ciążę, a teraz w 17 tc.
        lekarka mówi że juz nie ma potrzeby. Ja zażywam feminatal N, a on tam jest. Są o
        wiele poważniejsze powody do stresu w ciąży niż brak kwasu foliowego smile
      • darkym Re: ciąża bez kwasu foliowego 18.06.08, 21:38
        JA jestem w 21tc i nie bralam ani kwasu foliowego ani zadnych
        witamin- mam sie poprostu zdrowo odzywiac .
        A pozatym dziwie sie Wam ze na forum gdzie kazdy ma prawo
        wypowiedziec swoje zdanie klocicie sie o to co kto napisal- jak
        widac zdania sa podzielone - jedne kobiety biora kaws foliowy inne
        zaś uwazaja ze nie ma takiej potrzeby , tylko po co robic z tego
        afere ????
    • absit Re: ciąża bez kwasu foliowego 19.06.08, 05:24
      nie kazda ciąza jest planowana - jak już niejedna z Was slusznie zauwazyla wiec nie robmy tragedii z braku "foliowej profilaktyki", zapytajcie swoich Mam czy brały kwas foliowy jak były z Wami w ciązy - założę się, że w tamtych czasach nikt o tym nawet nie wspominał i jakoś społeczeństwo mamy zdrowe. Przypadki niezdrowych dzieci były, są i będą i nawet masowe spożywanie kwasu foliowego tego nie zmieni. Takie jest moje zdanie.
      • lidek0 Re: ciąża bez kwasu foliowego 19.06.08, 08:05
        Nasze mamy nie robiły wielu badań i to chyba dla nikogo nie jest
        argumentem, że mamy robić dokładnie tak samo. Chorób w ich czasach
        było więcej tylko nie mówiło sie o tym tak głośno. Tak więc to żaden
        argument.
        Ja oczywiście nie robię paniki z powodu niebrania kwasu foliowego,
        ale usprawiedliwienia nie szukam.
        • absit Re: ciąża bez kwasu foliowego 19.06.08, 08:51
          lidek0 napisała:

          > Nasze mamy nie robiły wielu badań i to chyba dla nikogo nie jest
          > argumentem, że mamy robić dokładnie tak samo. Chorób w ich czasach
          > było więcej tylko nie mówiło sie o tym tak głośno. Tak więc to żaden
          > argument.
          > Ja oczywiście nie robię paniki z powodu niebrania kwasu foliowego,
          > ale usprawiedliwienia nie szukam.

          je tez nie robie tylko zwracam uwage na fakt, ze kwas foliowy nie jest panaceum na wady rozwojowe - moze pomóc ale nie musi - jeśli go nie przyjmiemy tragedii nie będzie. Dlatego słowa "potępienia" dla kobiet nieprzyjmujących w czasie ciąży kwasu foliowego są nie na miejscu.
          • anulka_22 Re: ciąża bez kwasu foliowego 19.06.08, 15:55
            "Badania naukowe udowodniły, że przyjmowanie kwasu foliowego
            zapobiega występowaniu zaliczanych do najcięższych wad wrodzonych u
            potomstwa – wad cewy nerwowej (bezmózgowia, rozszczepu kręgosłupa)."

            Jasne, że przyjmowanie kwasu foliowego nie jest panaceum na wszelkie
            schorzenia, nie daje stuprocentowej pewności urodzenia zdrowego
            malca, ale czy argument, że zmniejsza ryzyko nie jest wystarczający?

            Nie uważam, że kobiety, które go nie zażywają zasługują na
            potępienie. Ale te, które używając stwierdzeń "ja nie brałam i
            urodziłam zdrowe dziecko to i Ty nie musisz" przekonują inne mamy,
            że nie ma potrzeby jego zażywania - i owszem. Nie uważam też, że z
            powodu "niebrania" należy wpadać w panikę (która pewnie, jak każdy
            stres, gorzej wpływa na Maleństwo).

            Biorę kwas foliowy odkąd zrezygnowaliśmy z mężem z antykoncepcji. I
            nie dlatego, że żywię się w McDonaldsach czy innych fast foodach.
            Colę piję raz na rok (a może rzadziej), jem dużo owoców i warzyw.
            Jednym słowem - zawsze dbałam o dietę. Ale mam też świadomość,
            że "zdrowe" warzywa też zawierają mnóstwo chemiii i daleko im do
            ideału wyhodowanego we własnym ogródku, na naturalnym nawozie.

            Każda z nas ma prawo do podjęcia swojej decyzji, ale nie widzę sensu
            w namawianiu innych do rzeczy, które mogą przynieść więcej szkody
            niż pożytku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka