Dodaj do ulubionych

Wody plodowe

21.05.08, 21:40
Witam, jestem w 36tc leze na podtrzymaniu i teraz lekarze chca mnie
przeniesc do innego szpitala gdyz man za malo wod plodowych a obecny
szpital nie ma odpowiedniego sprzetu(nie wien o co dokladnie chodzi)
lekarze jakos nie wysilaja sie aby mi ta cala sytuacje wyjasnic a ja
nie wiem co jest powodem malej ilosci wod plodowych i jakie przez to
moze byc niebezpieczenstwo dla mojej dzidzi!? Jesli ktoras z was
miala podobna sytuacje lub wie cos na ten temat bardzo prosze
uswiadomcie mnie.
Obserwuj wątek
    • aprylis1 Re: Wody plodowe 22.05.08, 07:33
      Ja przechodziłam przez to przy 1 ciąży, w ogóle to byłam stresowana
      od początku: za mało wód, za mały brzuch,za mało przybierałam na
      wadze...A URODZIŁAM ŚLICZNĄ< ZDROWĄ DZIEWCZYNKĘ!!! Co prawda nie
      ważyła zbyt wiele, ale i mało też nie (2,990), także nie denerwuj
      się i głowa do góry!
      Szczęśliwego porodu ci życzę!
    • alicja0000 Re: Wody plodowe 22.05.08, 11:55
      na zachodzie wody płodowe się uzupełnia gdy jest ich za mało, w Polsce pewnie nie
      • orgellaa Re: Wody plodowe 22.05.08, 12:05
        a czemu w polsce wód miałoby się nie uzupełniać?
        bo mamy szałasy zamiast szpitali?
        • alicja0000 Re: Wody plodowe 22.05.08, 13:38
          też ale głównie dlatego , że nie ma lekarzy,którzy by to robili
          • malgosiek2 Re: Wody plodowe 22.05.08, 18:59
            alicja0000 napisała:

            > też ale głównie dlatego , że nie ma lekarzy,którzy by to robili

            I tu jesteś w błędzie.
            Sporo szpitali,a bardziej klinik to robi czyli amnioinfuzję.
            Sama aststowałam przy takim zabiegu.
            Pzdr.Gośka
            • memphis90 Re: Wody plodowe 23.05.08, 08:21
              Ależ Małgosiek, przecież powszechnie wiadomo, że polscy lekarze to samo zło,
              medycyna jest na niższym poziomie niż w Kamerunie, a wszystko leczy się solą
              fizjologiczną w kroplówce. Za to już w takiej GB- ho, ho, żyć nie umierać,
              medyczne eldorado i opieka na poziomie XXII wieku...
              • malgosiek2 Re: Wody plodowe 23.05.08, 16:22
                memphis90 napisała:

                > Ależ Małgosiek, przecież powszechnie wiadomo, że polscy lekarze to samo zło,
                > medycyna jest na niższym poziomie niż w Kamerunie, a wszystko leczy się solą
                > fizjologiczną w kroplówce. Za to już w takiej GB- ho, ho, żyć nie umierać,
                > medyczne eldorado i opieka na poziomie XXII wieku...

                Taaa....
                A ja asystowałam przy amnioinfuzji jakieś 10 lat temu,albo i więcejsmile))
                To faktycznie Polska zacofana hehe.
                Pzdr.Gośka
    • monikakum Re: Wody plodowe 22.05.08, 17:06
      Ja miałam w 40 tc AFI5, czyli na granicy. Wody mogą się sączyć lu
      wchłaniać. Jeśli AFI spada "robi się" niebezpiecznie dla dziecka.
    • gata19 Re: Wody plodowe 22.05.08, 18:15
      Może nie chcą wyjaśnić żeby Cie nie martwić, w medycynie raczej
      panuje trend nie uświadamiania pacjentów w ich obecnej sytuacji.
      Z jednej strony to dobrze z drugiej źle. Ja uważam, że pacjent ma
      prawo do informacji, więc mogę Ci napisać, ale nie stresuj się zaraz
      niepotrzebnie.

      Przyczyny małowodzia mogą być po stronie dziecka albo matczynnej.
      Ze strony dziecka może to być agenezja nerek, albo inna wada układu
      moczowego płodu. Ze strony matki może to być przedwcześnie pękniety
      pęcherz owodniowy, albo upośledzony przepływ łożyskowy przez
      hipowolemie/odwodnienie albo angiopatię.
      Niebezpieczeństwo dla dziecka to hipotrofia płodu, hipoplazja płuc,
      deformacje płodu, zespół taśm owodniowych tzn. że pasma owodni
      uszkadzają zdrowe tkanki dziecka, obumarcie albo zgon okołoporodowy.

      Może dobrze że Cie przeniosą w miejsce które dysponuje lepszymi
      środkami żeby Ci pomóc. Może uzupełnią Ci wody płodowe. Ktoś tu
      pisał kiedyś, że w Polsce gdzieś to wykonali jednej Pani...
      Co możesz zrobić sama to dużo pić - żeby się nawodnić i organizm
      wyprodukuje ilość wód kompensującą ubytek.

      Jeśli chcesz wiedzieć więcej tu jest artykuł o postępowaniu
      terapeutycznym w małowodziu:
      www.libramed.com.pl/wpg/numeryarchiwalne/03/09.html
      Trzymaj się nie daj się smile
      36tc to dzieciaczek już prawie gotowy do wyjścia na świat. Gdyby
      wywołano poród już teraz albo zrobiono cc nic mu nie będzie smile
      Lepiej by mu było chyba na zewnątrz niż siedzenie w środku bez wód...
    • elly2 Re: Wody plodowe 22.05.08, 18:56
      Gata ma rację
      • asiaiwona_1 Re: Wody plodowe 23.05.08, 14:41
        cześć.

        ja jestem w 27 tyg. w 22 prawdopodobnie nastąpiło pęknięcie pęcherza
        i wyleciała mi większość wód. Od tego czasu ilość trochę wzrosła,
        ale nadak jest ich za mało. Minimum AFI to 5 a ja mam 3,5. Byłam na
        konsultacji w Bielańskim u dr Dębskiej - na temat ewentualnego
        uzupełnienia wód. Jednak ona dała mi do zrozumienia, że nie warto,
        bo, i tu cytat "po co mam je wlewać skoro i tak wylecą przez
        pęknięty pęcherz płodowy". A tak naprawdę nikt tego nie stwierdził i
        właśnie po to robi się amnioinfuzję diagnostyczną, żeby sprawdzić
        czy jest przebity pęcherz. Pani doktor generalnie kazała mi
        się przygotować na utratę ciąży. Miła, prawda???
        Teraz okazało się, że pępowina "opadła" na dół i jest w kanale
        rodnym przed główką. Lekarz robiący usg (dr Kretowicz) kazał mi
        się zgłosić do szpitala, najlepiej na Kasprzaka (OIOM noworodkowy),
        żeby podali mi leki na rozwój płuc dzidzi i ponoć nie ma szans żebym
        urodziła naturalnie bo wychodząca główka może ucisnąć pępowinę.
        Tak więc jadę w niedziele do IMiD - mam nadzieję, że są tam miejsca
        na patologii i że mnie przyjmą.

        Pozrawiam,

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka