Dodaj do ulubionych

masaż stóp?

07.08.08, 19:06
Jestem w 23 tc i strasznie puchną mi stopy. Po nocy i leżeniu z nogami do góry
opuchlizna schodzi, w dzien natomiast problem znaowu sie pijawia. Nie chodze
za dużo ponieważ lekarz zalecił leżenie. Kupiłam sobie taki domowy
hydromasażer, teściowa jednak przestrzega mnie przed jego używaniem. Czy ma
racje?
Obserwuj wątek
    • embeel Re: masaż stóp? 07.08.08, 19:10
      ze niby Cie prad kopnie? A nie moze Ci mąz stop pomasowac? taki naturalny masaz
      jest najlepszy
      • bara-nek Re: masaż stóp? 07.08.08, 19:16
        Oczywiście że może i robi to bardzo często. Jednak kapiele wodne sa podobno
        najlepsze, a gdy połączone z masażem "babelkowym" - to może lepszy efekt. Wiem,
        że ludzie starsi mają czasami staroswieckie poglądy, ale czasem ich rady sa
        warte przemyslenia.
        • embeel Re: masaż stóp? 07.08.08, 19:22
          Mysle, ze Ci nie zaszkodzi, a czy najlepszy, to bym sie spierala, ale babelki na
          pewno Cie zrelaksuja.
          Najlepszy jest dotykowy, bo dodatkowo pobudza uklad limfatyczny. Poczytaj sobie
          w necie o refleksologii stop, mozna spokojnie stosowac u kobiet w ciazy, tylko
          trzeba omijac miejsca ukladu rodnego i przysadki.
    • bara-nek Re: masaż stóp? 07.08.08, 19:19
      i nie chodzi tu o kopnięcie prądem tylko ogólny wpływ na ciążę- moja jest
      zagrożona- rozwarcie
      • embeel Re: masaż stóp? 07.08.08, 19:25
        ok. nie wiem ile trwa taki masaz, ale jak sie pomoczysz 20 min to wszystko
        powinno byc ok, woda nie stymuluje az tak bardzo, jak masaz dotykowy, raczej
        relaksuje.
        • bweiher Re: masaż stóp? 07.08.08, 19:45
          Moja też była zagrożona,od samego początku.Nie dość że blizniacza to jeszcze
          krwawienia a potem skrócona szyjka.Musiałam leżec ale uwielbiałam jak mąz mi
          masuje stopy(mimo że nie chodziłam).Jak powiedziałam o tym mojemu lekarzowi to
          mi zabronił takiego relaksu.Ze dotykanie stóp w pewnych miejscach pobudza akcję
          porodową.Jeśli robi to fachowiec to wie które miejsca omijać a mój mąz mógłby mi
          tylko zaszkodzić.Nie wiem jak jest z takim wodnym masażem.
          • embeel Re: masaż stóp? 07.08.08, 20:06
            Punkty pobudzajace akcje porodowa (pomagajace tez w obruceniu malucha) znajduja
            sie na grzbiecie stopy i na bokach. delikatne masowanie podeszwy - z omijaniem
            malego palca - nie jest grozne.
            Studiuje akupunkture - chodzi tu glownie wlasnie o punkty akupunkturowe, jak i
            tez o tzw. receptory, ktore pobudza sie w akupresurze stop(refleksologii).
    • vivianna_82 Re: masaż stóp? 07.08.08, 22:17
      wydaje mi się,że Twoja teściowa coś tam ma racji trochę... ale
      wydaje mi się, że taki domowy masażer nie powinien zaszkodzićsmile
      pewnie chodzi jej o to, że stymulacja pewnych punktów na stopie mże
      powodować skurcze macicy czy cos takiego - trzeba by wiedziec które
      to punkty i je omijac....
    • memphis90 Re: masaż stóp? 08.08.08, 11:06
      Kiedy byłam w 7-8tc poszłam na masaż stóp, nieopatrznie przyznałam się do
      ciąży... i wyszłam z niczym. Masażystka odmówiła masowania czegokolwiek, bo może
      się zmienić przepływ łożyskowy i takie tam. Cóż, ja osobiście nie wierzę w aż
      tak silny wpływ masażu, ale przecież kłócić się nie będę, bo masaż czy
      akupunktura to zupełnie nie moja dziedzina. Czasem udaje mi się namówić męża na
      masowanie pleców czy stóp i póki co nasze dziecko ma się świetnie.
      • embeel Re: masaż stóp? 08.08.08, 11:22
        nie znam przypadku utraty ciąży po masażu stóp, natomiast rzeczywiście należy
        omijać pewne punkty. Co do akupunktury, to wierz mi, można bardziej narozrabiać,
        zresztą nie tylko na stopach...niestety. Sa jednak i punkty dozwolone, które
        pięknie relaksują i obniżają napięcia o opuchliznę. Przede mną daleka droga, bo
        to dziedzina, którą studiuje się całe życie, ale po osiągnięciu odpowiedniego
        poziomu moim marzeniem jest specjalizacja w ginekologii właśnie. Gin prowadzący
        moją ciążę bardzo się tym zainteresował i w przyszłym roku, po dyplomie, bedę
        mogła z nim pracować w klinice.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka