ewik369 Re: Lepsza cesarka czy poród naturalny? Pyt do do 15.09.08, 22:32 Ja przeżyłam poród naturalny i cesarke i ani jedno nie jest przyjemne ani drugie.Poród naturalny jest straszny w trakcie rodzenia,a cesarka po wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
l.e.a Re: Lepsza cesarka czy poród naturalny? Pyt do do 16.09.08, 08:39 1 poród rodziłam SN - przeżyłam koszmar, nie miałam sił na urodzenie dziecka, przestałam oddychać, obudziałam się pod aparatem ambu synka na siłę wyciskano, bo ja po tym jak przestałam oddychać traciłam przytomność. Potem prawie roczna depresja poporodowa. Teraz jestem w 9 tc i myślę o cesarce. Miałam 3 operacje ginekologiczne, cięty brzuch i cewnik , a czułam się 100% lepiej niż po rodzeniu SN. Odpowiedz Link Zgłoś
asikkb Re: Lepsza cesarka czy poród naturalny? Pyt do do 16.09.08, 12:27 Moj pierwszy porod to CC , drugi SN. Nigdy w zyciu nie zdecydowalabym sie drugi raz na SN . Po pierwsze rany po nacieciu krocza goja sie duzo gorzej niz po CC, pielegnacja jest po porostu trudniejsza, po drugie: Po SN wyszly mi takie hemoroidy ze przez dwa tyg. po porodzie bylam praktycznie wylaczona z zycia a do tej pory jestem pod opieka chirurga, po trzecie dziecko podczas porodu nalykalo sie zielonkawych juz wod plodowych przez co zarazilo sie bakteria i dostalo antyboityk ( przy CC byloby to niemozliwe). No i w koncu ten bol.... o znieczuleniu nie bylo mowy (w zadnym szpitalu w 3miescie nie wykonuja ZZO). Jeszcze pare rzeczy moglabym wymienic ale chyba nie ma sensu.... Jesli jeszcze kiedys zdecyduje sie na kolejna ciaze wybiore CC na zyczenie. Ale Ty powinnas kierowac sie bardziej wlasna intuicja niz wypowiedziami na forum... Zycze dobrych wyborow i powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
dorka.m Re: Lepsza cesarka czy poród naturalny? Pyt do do 17.09.08, 11:54 Popieram. tez jestem po CC i tzw "naturalnym". Tylko CC. Bo: -mniej komplikacji po porodzie dla Ciebie i dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
kolina74 Re: Lepsza cesarka czy poród naturalny? Pyt do do 17.09.08, 12:08 Jesli cc to tylko w przypadkach uzasadnionych medycznie. Rodzic nalezy naturalnie!!!!!! To nie takie straszne, a jesli boisz sie to moze pomysl o wyjezdzie za granice tam porody odbywaja sie naturalnie bez naciec, a na drugi dzien mozna isc do sklepu na zakupy (wiem cos o tym z wlasnego doswiadczenia). Cc tez mialam (za granica) niestety musialam miec tak wyszlo, ale to nie jest naturalne i jest to powazna operacja. W Polsce panuja przdziwne zwyczaje min na cc na zyczenia. To poprostu glupota i tyle! Ale Polska jeszcze dlugo nie osiagnie standardow jakie sa w innych krajach wiiec coz wszystko zalezy od madrosci samych kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
cota do koliny 17.09.08, 12:33 Przede wszystki nic nie nalezy (jak przymus) - to moja decyzja odnośnie porodu. Jeśli cc na zyczenie to głupota..to po prostu nie bierz takiej opcji i finito, co ci do tego jak rodzą inen kobiety? A poza tym jakieś nakręcanie sie z ta naturą, nie mówiąc iż ocieramy sie o grancie hipokryzji - przy poronieniach nie JEST NATURALNE iż sztuczne podtrzymujmy taką ciąże, gdyż natura w ten sposób próbuje wyeliminować np. słabsze płody itd, a mimo to nienaturalnie bierzemy duphaston, i inne leki w szpitalu. czy to też źle? bo niezgodne z naturą. A myślisz, ze zgodne z naturą jest branie witamin jako pastylek - materna, feminatal itd ?puk puk, zdrowego rozsądku i troche i tolerancji dla innych wybrów. Niech każdy rodzi jak chce. Postulat, aby każda rodząca wyjechała za granice rodzić..no comments, poza tym ilosć cc (także tych na życzenie) w Niemczech (czyli zagranicą- co za magiczne słowo) - jest wyższa niż u nas, jak podał ze dwa tygodnie temu "Bild".... Odpowiedz Link Zgłoś
kolina74 Re: do koliny 17.09.08, 13:08 Widzisz cota za granica do 12-go tygodnia raczej ciazy sie nie podtrzymuje i dobrze bo to kiedys zemsci sie na naszym gatunku. Jesli w pierwszym trymestrze dochodzi do poronienia to jest tego powod, i NATURA (a jestesmy jej czescia)o tym wie. Cc jest zabiegiem dosc powaznym, takze czasem nie obojetnym dla dziecka. To nie chodzi o rodzenie jak sie chce, bo sa metody rodzenia (np. w domu, w wodzie w inne) tylko o wybranie tej wlasciwej. Tak jak juz napisalam w Polsce niema odpowiednich standardow, sa jeszcze szpitale gdzie robia obowiazkowo lewatywe przed porodem. Ja rozumiem, bo tez balabym sie rodzic w Polsce, ale to nie znaczy ze lepsza jest cc, bo nie jest a to jest fakt, CC to ZABIEG CHIRURGICZNY a nie metoda porodu do wyboru. Nie myl pojec. Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: do koliny 17.09.08, 13:21 No to nie moge sie zgodzić, iz zagranicą (nota bene zagranica = lepiej, mądrzej??) brak utrzymania ciązy jest. Znamienita część tych ciąż podtrzymywanych to udane dzieciaczki. Bosze..co sie zemści..dziewczyno?? natura? wie o czym? o mszczeniu sie? dżizez.. Ja sie nie boje rodzić w Polsce, i to Ty nie myl pojęć, cc to nie zabieg chirurgiczny, a operacja brzuszna. Zabieg a operacja to dwa rózne pojecia..akurat mój maz jest chirurgiem i mam to na co dzień..cc to jeden ze sposob przyjscia dziecka na świat, obecnie bardzo deminizowany, jak widac po tym wątku - szczególnie przez osoby, które tak nie rodziły i nie mają wiedzy medycznej. Kropka. Ponawiam - niech każdy rodzi jak chce, reszcie nic do tego Odpowiedz Link Zgłoś
kolina74 Re: do coty 17.09.08, 13:27 to jest zabieg, jak wolisz operacja brzuszna, skoro masz meza chirurga to zapytaj jak to wyglada,i czy on to poleca, ale nie jest to metoda rodzenia, ja mialam cc i nigdy nie mowie ze urodzilam dziecko zawsze mowie ze mi je wyjeto, bo tak czuje. Mieszkam juz ladnych pare lat za granica i rzeczywiscie jest lepiej i madrzej, mam tez znajomych w kilku krajach i jest podobnie, kobiety rodza przez cc ale w uzasadnionych med przypadkach. Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: do coty 17.09.08, 13:34 no włąsnie mi polecił, miałam cc dwa lata temu, mówił, ze dla dziecka jest mniejsze ryzyko ciężych uszkodzeń. Jak idzie ok poró naturalny to ok, ale jak coś sie spieprzy to gorzej..widział dzieci na rehabilitacjach po nieudanych pn, częśc zupełnie jak rośliny, po cc tego nie ma. I tyle. To nie ja wole, że to operacja a nie zabieg, bo tak to zostało zdefiniowane przez inne medyczne głowy. Kocham takie wypowiedzi Polaków, ze zagranicą jest madrzej, lepiej i w ogóle, ehhhh Jest to medtoda rodzenia, sposób i tyle, bo jeśli nie rodzenia to czego? sposób jedzenia? dla jednych jest lepszy pn, inni lepiej zniosą cesarkę, szkoda że za tą zagranicą nie ma większej tolerancji dla innych wyborów, a podobno taki cud miód koniec wątku nadal polecam wiecej otwartości dla innych wyborów - nie chcesz - nie ródź przez cesarkę, ale nic ci do tego jak rodzą inne.. Odpowiedz Link Zgłoś
kolina74 Re: do coty 17.09.08, 13:51 Za granica jest lepiej i madrzej i to czego by sie nie dotknac. Twoj maz jako chirurg poleca ci cc, bo wie jak wysokie ryzyko spieprzenia czegos przy porodzie jest w polskich szpitalach, ale jesli poleca ci to rowniez z medycznego punktu widzenia to wspolczuje... Oczywiscie wybierasz co chcesz, ja wole nature, a od wszelkiego rodzaju zabiegow czy operacji wole trzymac sie z daleka. Ten temat a wlasciwie pytanie na ktore odpwoiadamy wogole nie powonno byc zadane, tak jak zreszta 90 proc niedorzecznych pytan na tym forum Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: Lepsza cesarka czy poród naturalny? Pyt do do 17.09.08, 12:18 rodziłam i przez cc i psn - następnym razem TYLKO CC psn to IMO największe partactwo matki natury i wolałabym sobie obciąć nogę niż drugi raz przez to przechodzić. No chyba ze w tym pop... kraju ktoś w końcu puknie się w łeb i da kobietom swobodny dostęp do zzo. W innym przypadku sn nie przewiduję. CC i jej następstwa były o niebo znośniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
agar2208 Re: Lepsza cesarka czy poród naturalny? Pyt do do 17.09.08, 13:19 Wszystko wydaje mi się zależy od szpitala, połoznych lekarza no i organizmu kobiety. Dla jednych poród nat. jest ok , a dla innych cc. Ja miałam cc. i powiem, ze nie było dla mnie to nic przyjemnego. Bałam się bólu po,ale samej cesarki nie. Myslałam, że jak będę miała znieczulenie, to bedzie spoko. Pani anestezjolog wyjaśniła mi, że nie będe czuła bólu, tylko szarpanie i ucisk poniżej kl. piersiowej. Podanie znieczulenia nie było takie straszne i bolesne, założenie cewnika też da sie wytrzyma(miałam przed znieczuleniem).Czółam jednak jak mnie nacinają , piekło mnie strasznie, szarpanie było straszne (synuś był nózkami w dół i ciężko było go wyciągną). Normalnie BOLAŁO mnie jak nie wiem co.Pewnie, że da się wytrzyma, ale było całkiem inaczej niż sobie wyobrazałam. Było strasznie. Miałam znieczulenie podpajęczynówkowe. Wydaje mi się, że zewnoponowe jest lepsze bo chyba silniejsze. Fakt, że jak znalazłam się na sali już po, to mogłam już rusza nogami. Rana aż tak strasznie nie boli, dostaje sie środki p. bólowe i jest ok (ja sama brałam je tylko 2 razy). Dziewczyny, które miały cesarke w innym szpitalu , mowią, że nie czuły bólu. Wydaje mi się również, że jak ma się bóle porodowe i wtedy kieruja na cc to jest ona wybawieniem. Ja miałam planowana, nie miałam bóli porodowych i dla mnie było to straszne. Ale oczywiście do przezycia i szybko sie o tym zapomina. Teraz jak bym miała mie cc, to chciała bym , żeby mnie całkiem uspili Odpowiedz Link Zgłoś