12.09.08, 21:45
Witam, mam pytanko, czy którejś z Was przy robieniu usg 3d, 4d, lekarz,żeby
zmienić pozycję dziecka dla lepszego widoku buźki, przyciskał mocno głowicą z
usg do brzucha, właściwie to tak mocno i głęboko stukał w brzuch, bolało mnie
to. Wczoraj miałam robione to usg w 23tyg i jakoś boli mnie prawa strona, w
którą "wbijał" mi tą głowicę. Trochę dzidzia zmieniła pozycję, ale i tak
brudki nie widziałam, bo przytulił się do łożyska policzkiem, tzn że mam
trochę z przodu łożysko, ale lekarz powiedział, że to normalne. Też tak
miałyście? Chyba nic mi tam nie uszkodził przez to "stukanie" mocne głowicą
usg? Mam wrażenie, że dzidzia to czuła, bo jestem bardzo szczupłą osobą.
Dziękuję za odpowiedzi, pozdrawiam GOGAEMI
Obserwuj wątek
    • titerlitury Re: Usg 3d 12.09.08, 21:56
      to jest własnie paranoja...
      "lekarz,żeby
      > zmienić pozycję dziecka dla lepszego widoku buźki, przyciskał
      mocno głowicą z
      > usg do brzucha, właściwie to tak mocno i głęboko stukał w brzuch,
      bolało mnie
      > to."
      naprawde warto tak niepokoić dziecko, by zobaczyc symulację obrazu
      jego niewykształconej twarzy??? czy to ma w ogóle sens?
      • gogaemi Re: Usg 3d 12.09.08, 22:19
        No właśnie to jest dla mnie paranoja, bo tak sobie tego usg nie wyobrażałam.
        Buźka jest już widoczna, bardzo ładnie, także nie żałuję tej wizyty, bo
        najważniejsze to, że się dowiedziałam, że wszystko w porządku, miałam dokładne
        pomiary, każdą część ciała lekarz oglądał dokładnie, także głównym celem było
        dokładne zbadanie płodu, a przy okazji oglądniecie dzidziusia z bliska (buźka,
        rączki, płeć), bardzo fajna pamiątka na zdjęciu i filmikach na płycie. Tylko nie
        wiedziałam, że lekarze w taki sposób wpływają na położenie dziecka (to jest moje
        drugie dziecko, córeczka ma 2lata, teraz wyszło,że chłopczyk). Pozdrowienia
        • mandziola Re: Usg 3d 13.09.08, 00:00
          Nie wiem czy wiesz, że do diagnostyki 3d jest mało przydatne. Lekarz żeby
          zdiagnozować jakiekolwiek wady u dziecka i tak zrobi Ci 2d bo na takim robi sie
          odpowiednie pomiary.
          • gogaemi Re: Usg 3d 13.09.08, 09:04
            No i nie dostałam żadnej konkretnej odpowiedzi. Tylko jakieś uwagi. Zgadzam się,
            że 2d wystarczy do pomiarów, ale nieraz nawet do zwykłego usg dzidzia ułoży się
            tak, że nie można dokładnie pewnych rzeczy określić. Wystarczy jeden przycisk,
            żeby przełączyć na trójwymiarowe i można oglądnąć twarzyczkę dzidziusia i to
            jest piękne. Chciałam tylko spytać, czy któraś z Was miała podobnie jak ja.
            Niektórzy lekarze nawet przy zwykłym usg mocno dociskają głowicę i też jest
            bolesne i narażają dziecko na niepokój, jak napisała koleżanka. Pozdrowienia
    • meggie28 Re: Usg 3d 13.09.08, 09:32
      Mi przy zwykłym usg facet tak mocno przycisnął, ze aż zabolało. Też mnie to
      zmartwiło, ale myślę, ze będzie ok.
      nie martw się, a nastepnym razem protestuj, bo ja będę ! smile
      • gogaemi Re: Usg 3d 13.09.08, 09:49
        Dziękuję za odpowiedź meggie28, ja chodzę do kobiety ginekolog, ale to usg
        wykonuje mężczyzna, i też mi tak mocno wciskał przy tych pomiarach, myślałam, że
        zaraz jajniki mi eksplodują (; ale nic się nie odezwałam, przy następnej wizycie
        powiem swojej pani ginekolog. POzdrawiam
      • titerlitury Re: Usg 3d 13.09.08, 11:34
        tylko, że róznica jest taka, ze ten lekarz nie przycisnął dziecka bo
        nie mógł postwić diagnozy, tylko po to, by mamie było miło, ze widzi
        twarz płodu. Jak dla mnie idiotyzm. Przepraszam, ale inaczej nazwać
        sie tego nie da...
        • gogaemi Re: Usg 3d 13.09.08, 14:31
          Lekarz nie przyciskał mu twarzy, bo mam ten moment na płycie, widać jak się tam
          tylko rusza pod wpływem tych mocniejszych ruchów głowicą. Jak już pisałam, nawet
          jak mi pomiary robił, to też mocno wbijał się w brzuch, a czułam to dość mocno
          bo jestem szczupła. Dzidzia i tak nie zareagowała na te uciski bo nie zmieniła
          pozycji. Wiem, że to trochę głupie, że lekarze tak robią, dzidziuś nie wie co
          się dzieje, dlatego chciałam się dowiedzieć o opinie na tym forum, mnie to
          zdziwiło i trochę bolało, a to usg planowałam już od początku ciąży, żeby mieć
          pamiątkę, poszłabym jeszcze raz ale tym razem bym zwróciła już uwagę. A Ty
          titerlitury byś nie poszła na takie usg?? Tak dla pamiątki? Bez żadnych takich
          sytuacji, że lekarz chce trochę pobudzić dzidziusia, do zmiany pozycji. Ja
          miałam połączone to ze zwykła wizytą z pomiarami, wiem że dziecku nic nie jest
          bo wiele go chroni, ale mnie to trochę bolało i chciałam wiedzieć czy inne
          kobiety też. POzdrawiam
          • titerlitury Re: Usg 3d 13.09.08, 17:07
            Ja na takie usg się nie zdecydowałam, bo wolę oglądąć piękną twarz
            narodzonego dziecka, a nie wątpliwej uyrody symulację komputerową
            wyglądu twarzy płodu. Ja nawet płci nie chciałam znać, bo dla mnie
            tajemnica narodzin to rzecz magiczna, fascynująca i niemal święta.
            Usg miało wyłącznie znaczenie diagnostyczne. Na zachwyty nad moim
            dzieckiem przyjdzie czas, gdy się urodzi.
            • absit Re: Usg 3d 13.09.08, 22:28
              titerlitury napisała:

              > Ja na takie usg się nie zdecydowałam, bo wolę oglądąć piękną twarz
              > narodzonego dziecka, a nie wątpliwej uyrody symulację komputerową
              > wyglądu twarzy płodu. Ja nawet płci nie chciałam znać, bo dla mnie
              > tajemnica narodzin to rzecz magiczna, fascynująca i niemal święta.
              > Usg miało wyłącznie znaczenie diagnostyczne. Na zachwyty nad moim
              > dzieckiem przyjdzie czas, gdy się urodzi.

              I ja się pod tym podpisuję - nie robię badania 3d bo nie widzę takiej potrzeby. Twarz dziecka "wytworzona" przez komputer nie jest twarzą mojego dziecka! Płeć chciałabym poznać ze względów praktycznych ( mam dużo ofert od znajomych, którzy chcą mi podarować rzeczy po swoich dzieciach i nie wiem komu podziękować , a od kogo przyjąc ). Niestety na dwóch poprzednich badaniach opinie co do płci są rózne więc jakoś to przeżyję - nie zrobię kolejnego tylko po to żeby poznać płeć dziecka.
              -
              Bez litości dla bezmyślności!!!
    • alicja0000 Re: Usg 3d 13.09.08, 10:03
      nie,ja tak nie miałam. Czasem przycisnął mocniej ale nie sprawiało mi to bólu...
      • my_valenciana Re: Usg 3d 13.09.08, 14:29
        Mnie lekarz prowadzący też mocno przyciskał - ale dziecko nie
        chciało się ruszyć - serce co prawda biło, ale strasznie się
        wystraszyłam bo mały mimo mojego kaszlenia i postukiwania w brzuch
        głowicą usg nie chciał się ruszyć. Okazało się, że jest strasznym
        śpiochem wink) Inne lekarki które robiły mi badania tzw "genetyczne"
        kazały mi kaszleć, albo stukały ręką w bok brzucha. O dziecko
        się nie martw - jest dobrze chronione, ale jeśli Ciebie to boli - to
        też uważam, że powinnaś protestować. Każdy ma inny próg bólu i
        lekarz może nie wiedzieć, jak bardzo jego działanie jest dla Ciebie
        bolesne.
        • gogaemi Re: Usg 3d 13.09.08, 14:38
          my_valenciana, moja dzidzia też się nie chciała ruszyć, coś tam sobie rączką
          przy twarzy robiło, udało się zrobić dość dobre zdjęcie, ale bez brudki i
          kawałka policzka bo do łożyska się przytulił dzidziuś. Ja to się wystraszyłam
          dopiero po usg już w domu, zaczęłam sobie myśleć że dzidzia to czuła, i powinnam
          zwrócić lekarzowi uwagę, ale na filmiku na płycie mam ten moment i nic tam się
          nie działo w środku, jednym słowem dzidzia nas olała, i dalej sobie tak leżała z
          tą rączką przy twarzy(; pozdrowienia dla Ciebie!
          • vivianna_82 Re: Usg 3d 13.09.08, 16:04
            mi się wydaje, że dziecko nie odczulo tego w żaden bolesny sposób - zbyt "grube"
            warstwy go chronią... oczywiscie moglo zauwazyc, że coś się dzieje, ale nie
            sądze, by to wywołało jakiś mega-niepokój...choć tak naprawdę żadna z nas nie
            wie jak odczuwa dziecko wewnątrz...
            ale z drugiej strony, jak np lezysz na wznak i zmieniasz pozycję kladąc się na
            bok, to z jednej strony brzuch tez lekko "zmienia ksztalt"...moja córcia reaguje
            czasem na moje zmiany pozycji ruchem - przypuszczam że zmienia wtedy też swoją
            pozycję smile
            a co do usg, u mnie lekarz ostatnio też glowice dociskal dość mocno, szczególnie
            przy oglądaniu serduszka ale nie bolalo mnie to jakos bardzo...i zauwazyłam, że
            jak dociska, to serduszko było wyraxniej widac, a jak zwalnial dociśnięcie, to
            ostrość się zmniejszala. Więc takie dociskanie nie zawsze jesttylko "dla
            przyjemności". Na nieco wcześniejszym etapie (po 20 tyg) przy zwykłym kontrolnym
            badaniu czasem dzidzia się źle ułozyła i nie widział tego co chciał, to lekko
            mnie głowicą szturchal w brzuch, wlasnie żeby zmobilizowac dzidzie do zmiany
            pozycji (ale tez nie chciała wink ). Myślę, że dzidzi nic nie było, a jeśli Ciebie
            to bolało, to po prostu trzeba zwrócić uwagę żeby robil to nieco lżej - kazda
            kobieta moze miec inny próg bólu a lekarz nie musi wiedzieć jaki...
            • aga_nes Re: Usg 3d 13.09.08, 16:54
              Mnie lekarz dwa razy "uderzyl "w brzuch glowica ,ale to nie bylo bardzo
              bolesne..maly zmienil wtedy pozycje ,lepsza do pomiarow..a przy okazji pokazal
              siurka smile
              mi znajoma poradzila,ze jak bede wybierala sie na 3/4d to zebym wziela ze soba
              butelke chlodnej wody..podobno po paru lykach dzidzia zaczyna sie krecic..nie
              wiem czy dziala..bo jeszcze nie bylamsmile)
              • gogaemi Re: Usg 3d 13.09.08, 21:29
                Dzięki Wam Dziewczyny za odpowiedzi, cieszę się, że mogłam się podzielić z Wami
                moimi obawami, których już nie ma (; To już się nie martwię, a następnym razem
                zaprotestuję jak zaboli. Pozdrowienia GOGAEMI, życzę Wam wspaniałych doznań na
                takim Usg, gdzie można ujrzeć swoje maleństwo!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka