melka_x
14.10.03, 17:36
Nie moge nigdzie znalezc watku posiweconego smierci dziecka juz po urodzeniu. Wiem, ze nikt nie chce sie bac, ale takie osoby jak ja potrzebuja wsparcia. A ja nie moge ani nic znalezc na forach (nie mowie o poronieniu), ani w zadnych pismach. Zmowa milczenia, tabu... jakby wszyscy udawali, ze takie rzeczy sie nie zdarzaja. Ja tez tak kiedys myslalam, tez sadzilam, ze przeciez mnie na pewno nic takiego sie nie przydarzy... Jesli ktos jest zainteresowany takim watkiem i moja historia niech da znac, prosze
Zrozpaczona