Dodaj do ulubionych

Ale sobie narobilam :(

19.10.08, 16:17
Moj nowy cudny otulacz imse vimse...buuu...nie chce sie doprac.
Najpierw mlody go obdarowal a zeby bylo pewne, ze sie rozniesie, to
rzucal sie po calym materacu. Jak go dopadlam, to otulacz juz byl
zabrudzony. Nie spralo mi sie to z nogaweczek, tak jakby brud w ta
warstwe poliestrowa wniknal. A zeby bylo gorzej to w praniu jakis
czerwony polar sie zaplatal i otulacz oczywiscie zalapal sie na nowy
kolor.
Probowalam tradycyjnego odplamiacza ale nic nie zeszlo. Nie chce
zbyt agresywnie, zeby PULa nie zniszczyc.
Co radzicie? Jest szansa na ocalenie?
Wiem, ze rozowe tez jest piekne ale... wink
Obserwuj wątek
    • magnolia17 Re: Ale sobie narobilam :( 19.10.08, 16:28
      Słyszałam że super działa mydło odplamiające - (mydło galasowe, żółciowe), jak
      nie jest w płynie, to trzeba przed praniem potrzeć plamę a do samego prania
      zetrzeć trochę na tarce - podobno czyni cuda, nie próbowałam jeszcze. Można
      kupić takie mydełko na stronie Pieluszkarni i Ekobaby.
      • scharon Re: Ale sobie narobilam :( 19.10.08, 18:49
        Ja dopieram tym wszystko ,mam mydlo galasowe.
        Na uporczyme zabrudzenia czy plamy zostawiam namydlone ubranko na
        noc.
        Niewiem natomiast czy zejdzie kolor rozowysmile
    • popolina Re: Ale sobie narobilam :( 19.10.08, 19:22
      No tak. Chyba sie nie obejde bez tego mydelka, bo jeszcze oplakuje
      pierwszy otulacz a juz drugi zafufany. No uwzial sie na mnie moj
      smyk wink Mocze go w 'nappy soak' i zobaczymy. (otulacz znaczy nie
      synka)
      Ale z tym mydelkiem to mam problem, bo nie znalazlam go na
      angielskich stronach a inne nie wysylaja do UK. Bede szperac dalej.
      Dzieki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka