ewelina290
18.11.08, 15:31
Co sądzicie o takiej sytuacji.
Jestem w 35 tc, wiadomo człowiek myśli już o porodzie.Razem z mężem
chcemy żeby przy porodzie był lekarz prowadzący. Byłam wczoraj na
wizycie, termin mam na 29 grudnia. Lekarz zaproponował mi, że po 38
tygodniu mogę się z nim umówić na konkretny termin porodu. Nie
będzie to cesarka, tylko normalny naturalny poród. Twierdzi, że mój
poród nie powinien być trudny bo mam krótka i delikatną szyjkę,
wystarczy trochę wystymulować organizm i powinnam urodzic.
Jestem trochę zaskoczona takim podejściem, powiedziałam lekarzowi o
tych obawach, a on twierdzi, że 3/4 pacjentek tak postepuje.
Co o tym myślicie?